Dzieciaki a filmy
Moj prawie 12 letni syn(w lutym skonczy) oglada ze mna juz praktycznie wszystko oprocz filmow z scenami seksu. Właśnie w tej chwili ogrywa The Last of Us Part 1 na PS5.
Ostatnio obejrzelismy razem wszystkie 6 czesci MI. Na filmie Prey śmiał sie jak na dobrej komedii:) po filmie stwierdzil, ze kicha:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Jeszcze przed 11 rokiem życia grałem w GTA i waliłem tam babcie i kobiety z kilofa, pornole też mi były już znane bo koledzy pokazywali a potem sam wchodziłem. Już lepiej, żeby dziecko/nastolatek poznawało takie rzeczy przez oglądanie filmów z rodzicami, którzy od razu wyjaśniają co właśnie zobaczyli.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
(05-11-2022, 17:38)Bibliomisiek napisał(a): To już nastka, nie dziecko.

To może coś z Polańskiego?




Badabum-tsss
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:Moj prawie 12 letni syn(w lutym skonczy) oglada ze mna juz praktycznie wszystko oprocz filmow z scenami seksu.

Scena seksu w stylu tej w Terminatorze czy Troi to nie problem.
Ale ta z Predatora 2 to już jednak inna bajka.

Mam też zagwozdkę z pierwszą Akademią policyjną (scena z Lassardem na mównicy) :D

A tak w ogóle ostatnio chodzi mi po głowie, co by spróbować Thelmę i Louise.

Odpowiedz
(05-11-2022, 14:17)Gieferg napisał(a): No z Draculą to jeszcze kilka lat bym się wstrzymał raczej. Niesie ze sobą trudne pytania.


No tam jest pare scen, ktore moga powodowac nie tylko pytania, ale nawet szok :)



(05-11-2022, 21:34)Krismeister napisał(a): Jeszcze przed 11 rokiem życia grałem w GTA i waliłem tam babcie i kobiety z kilofa,

Brzmi bardziej jak Postal :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(06-11-2022, 00:42)Gieferg napisał(a): A tak w ogóle ostatnio chodzi mi po głowie, co by spróbować Thelmę i Louise.

Jak już rozpatrujesz tego typu produkcje, to może spróbuj jeszcze "True Romance". Ma to taki nieco baśniowy klimat i może służyć za niezłą wprawkę przed Tarantino.

Odpowiedz
(06-11-2022, 00:42)Gieferg napisał(a): A tak w ogóle ostatnio chodzi mi po głowie, co by spróbować Thelmę i Louise.

Nie wiem jakby 11-latka mogła zareagować na scenę próby gwałtu, choć poza tym nie widzę przeciwskazań.

Odpowiedz
No własnie. Próba - i może to być podstawa do wyjaśnienia pewnych rzeczy. No ale najpierw sam muszę sobie przypomnieć jak ta scena dokładnie wyglądała. Tak czy inaczej ten motyw jest bodaj jedynym powodem dla którego ten film wciąż czeka na swoją kolej.

Cytat:Jak już rozpatrujesz tego typu produkcje, to może spróbuj jeszcze "True Romance". Ma to taki nieco baśniowy klimat i może służyć za niezłą wprawkę przed Tarantino.

Pewnie, bo to w końcu dokładnie ta sama pólka <LOLz>

Odpowiedz
Ostatnio wleciał na "Widzę Głosy" wywiad z Barbarą Bursztynowicz. M.in. wspominała czasy nagrywania dubbingu do Boba Budowniczego i towarzyszące rozkminy jej i reżysera, jaki jest związek Marty i Boba :). I dziwiła się, że Bob Budowniczy stał się hitem:

Odpowiedz
Na wakacje do Polszy siostra przyjechała ze swym 4-letnim synem. I żeby zająć młodego (niestety, dziecko z pokolenia przebodźcowanego komórkami) to chciała puścić mu coś z Disneya. Wybór padł na Bambiego, uznając, że to najbardziej odpowiedni, bo głównie to obrazki i mało mówią. Na moje uwagi, że film "ma traumatyczną scenę" siostra stwierdziła, że młody i tak do niej pewnie nie wytrwa. Tak oglądali fragmentami, gdzie siora objaśniała co niektóre momenty (gdy powiedziała młodemu, że kim jest Wielki Książę dla Bambiego to ja wtrącam się "co spoilerujesz?" :)). Siostrzeniec ku jej zaskoczeniu dotrwał pół godziny, a następnego dnia obejrzeliśmy resztę filmu.

Moje obawy były nieuzasadnione, bo dzieciak nie ogarnął śmierci matki, nawet jak mu wprost powiedzieliśmy. I potem brał dorosłą Felinkę za matkę Bambiego :). W sumie nie powinienem się dziwić, że młody nie przejął matką Bambiego, bo moment jej śmierci odbywa się za kadrem i nie ma widocznego trupa, a Wielki Książę Lasu zastosował eufemizm. A 4 lata to jeszcze nie ten wiek, gdzie ogarnia się subtelności. Za to już scenę z psami myśliwskimi zajarzył i się jej bał.

I siostrzeniec totalnie nie ogarniał, że Bambi stał się dorosły. Z kolei się pytał, gdzie ojciec Tuptusia - ja jako wujek-sucharek powiedziałem, że wyszedł po marchewki :) (siostra z dezaprobatą na twarzy).


W międzyczasie obejrzałem z nim w wolnej chwili z jutuba Garden Gopher Texa Avery'ego i jeden odcinek Dommela. Jak ma coś oglądać krótkiego i slapstickowego to niech coś na poziomie (ma za sobą kilka disneyowskich klasycznych krótkometrażówek, Toma i Jerry'ego i Krecika) - na Garden Gopher się brechtał, a o Ronie i Dommelu powiedział, że "są śmieszni" (racja).

Odpowiedz









Same energy:



Sprawdzilem sobie glowne szefostwo, ktoremu podlega ten kanal, zaskoczen brak :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Fragment interesującego wywiadu z Jymnem Magonem:
https://www.facebook.com/pogodzinachRobertZiebinski/posts/pfbid02W7VXrocGUJ263guZVXoFszyLJ5FYKr8xobKRDQ3Zq5WYQos4g6nmUHsJCgg1eVVhl

Cytat:RZ: Pisanie scenariuszy dla dzieci to katorga czy przyjemność?
Jymn Magon: Wiesz na czym polega paradoks? Że tak naprawdę nigdy nie pisaliśmy dla dzieci. Każdy scenariusz czy to „Kaczych opowieści” czy „Gumisi” zaczynałem od pytań zadanych samemu sobie: - co by mnie najbardziej rozbawiało? Co chciałbym obejrzeć? Troska o dzieci przychodziła później, jeśli w ogóle.

Ale zazwyczaj scenarzyści narzekają, że pisanie dla dzieci ich ogranicza.
Oczywiście, że są granice i oczywiście, że wszystkiego w animowanej bajce nie pokażesz. Trupy, krew i takie tam – zapomnij, nie ta kategoria. Ale jeśli decydujesz się na pisanie dla dzieci, wiesz kim jest twój odbiorca. Wkurzają mnie niemiłosiernie te wszystkie programy dla dzieci, w których bohaterowie odnoszą się do telewidzów w niebywale grzeczny, słodki sposób. „Witajcie dziateczki… jesteście takie rozkoszne…” Aaaa… no szlag mnie trafia, kiedy ktoś próbuje traktować dziecko jak idiotę, do którego trzeba mówić powoli i wyraźnie, bo inaczej nie zrozumie. Producenci i scenarzyści często zapominają, że dziecko to mały człowiek o umyśle, który jest w stanie kojarzyć szybciej niż umysł dorosłego. Nie można traktować dzieci. jak debili, a mówić do nich tak, jak rozmawiamy ze sobą. Zawsze wychodziłem z założenie, że jeśli żart okazuje się niezrozumiały dla dziecka, to tylko do czasu. W końcu dowie się co dana rzecz znaczy, a ciekawość pchnie go zdobywania wiedzy. Wiesz co różni dziecko od dorosłego?

Doświadczenie, zdolność do panowania nad emocjami.
Tak, dokładnie. Jeden z psychologów dziecięcych, tłumaczył różnicę między dziećmi a dorosłymi na takim przykładzie. Kiedy dziecku zabronisz kupienia lodów, targają nim dokładnie takie same emocje, które towarzyszą dorosłemu, któremu zabronisz "seggsu". Sytuacja zupełnie inna, ale te same emocje i często podobna forma ekspresji. Ale my dorośli lubimy zapominać o tym, że w zasadzie niewiele różnimy się od dzieci.

Odpowiedz
I to jest najlepsze podejscie, nie pisac pod dzieciaki, ale jak dla doroslych, biorac jednak pod uwage dobro dziecka i nie celowac w jego trauma.



I jak juz jestem przy traumie to moje filmowe traumy dziecinstwa to (UWAGA, BEDA SPOILERY) Slugs/Blob:





I tak, licze w zasadzie wszystkie sceny smierci, bo tak wlasnie bylo, trauma gonila traume :)


Sa filmy, a dokladnie to horrory z lat 80., gdzie w najgorszym wypadku jakas jedna scena smierci naprawde zapadala w pamieci, jak chociazby to:




Natomiast Slimaki i Blob to byl dla mnie w zasadzie caly szpital psychiatryczny niewyleczonych problemow - balem sie na kibel siadac, a szum w syfonie to byla oznaka nadchodzacej smierci :)




Z innych, Beastmaster, widziany u wujostwa fragmentami, gdzie biega sobie z fretkami w kieszeni, kolo niego skacze tygrys, a na niebie lata orzel. Lekkie kino przygodowe jak nic, takze ojciec pozycza film i odpala mi to na VHS, a ja jako pieciolatek zdecydowanie nie bylem gotowy na to:



Oczywiscie film obejrzalem caly, ale o niczym innym nie myslalem po seansie, jak o tej wlasnie scenie. Siedziala mi w glowie latami - absolutnie cudowna sprawa, niczego nie zaluje :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
O kurde, scena z Beastmastera to Cronenberg pełną gębą. Jakbym ujrzał za dzieciaka, miałbym koszmary. Dobrze, że w dzieciństwie widziałem tylko dwójkę (też w wieku jakichś 5-7 lat) - dużo bardziej lajtowa i bez traumatycznych scen (aczkolwiek zmartwiłem się, jak tygrysa postrzelili i zniknął na pół filmu. Zwłaszcza, że wówczas miałem fazę na tygrysy).

Odpowiedz
No ja w ogole bylem za dzieciaka mocno zdziwiony, ze dwojka to byl taki lajcik. I sequel, bedacy zreszta zzynka He-Man lubilem zdecydowanie bardziej, ale to bylo wiadomo, 30+ lat temu, gdy czlowiek filmowa jakosc filtrowal zdecydowanie inaczej i zdecydowanie bardziej naiwnie.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
O różnych panikach moralnych w Polsce:


Dramę o Śmierdzielach to kojarzę z serwisów informacyjnych i pamiętam te doniesienia (podejrzewam, że fejkowe), że jakieś dziecko się zatruło podobną bombą z "Kaczora Donalda". Szaleństwu o Tibii też uległem i nigdy nie tknąłem owej gry nie chcąc się uzależnić (a potem liceum zweryfikowało te doniesienia, gdy poznałem gościa co grał w Tibię i nie zmienił się w uzależnionego psychola. Był jednym z bardziej ogarniętych i dojrzałych ludzi w klasie).

Ale i tak mam wrażenie, że jeśli chodzi o panikę moralną Polska była mniejsza pod względem takiej Ameryki (dorastałem w szczycie pokemanii, a jakoś nie słyszałem negatywnych głosów o kieszonkowych potworach jak np. Harry'ego Pottera czy nieszczęsnego Halloween).

Przy okazji mam kolejny powód plucia na polskie paradokumenty, bo okazuje, że częściej niż mi się wydawało szkalowały różne rzeczy z owego filmu (nie musze mówić, że są bardziej szkodliwsze niż Pokemon GO czy gry komputerowe).

Odpowiedz
Szymon z Wojny Idei oraz Człowiek Absurdalny omawiają o wartościowych bajkach dla dzieci:


W większości się pod tym podpisuję. Szczególnie pod tym, że dziecko nie utrwali jakichś stereotypów np. płciowyvh mając styczność z różnymi produkcjami, w którym te wzorce są różne. Też ciekawe jak dzieci potrafią reagować na różne teksty kulturowe z różnych dekad (np. odbije się od animowanych Muminków z lat 90., ale polubi Pana Samochodzika z PRL-u).

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Filmy na święta Gieferg 345 54,169 28-12-2025, 01:31
Ostatni post: Pitero
  Filmy noir szopman 55 14,538 02-12-2025, 04:28
Ostatni post: Mefisto
  Filmy, które nigdy nie zostały zrealizowane. nawrocki 16 3,977 13-06-2025, 11:30
Ostatni post: shamar
  "Filmy więzienne" Bronco Bill 31 34,742 29-12-2024, 03:51
Ostatni post: Bucho
  Najbardziej oczekiwane filmy w życiu Gieferg 31 7,949 12-01-2024, 22:08
Ostatni post: zombie001
  Filmy, które ostatecznie nigdy nie powstały bądź nie doczekały się dystrybucji slepy51 16 10,020 06-09-2022, 02:35
Ostatni post: shamar
  Filmy, które były wg Ciebie zajebiste, ale nigdy nie obejrzałeś ich ponownie Super8 15 5,833 25-02-2017, 00:33
Ostatni post: Szpeku
  Filmy gdzie przychodzi po kogoś ŚMIERĆ Pai-Chi-Wo 10 5,101 12-02-2017, 00:34
Ostatni post: Pai-Chi-Wo
  Filmy prawnicze Eorath 24 15,602 07-02-2017, 19:23
Ostatni post: Pai-Chi-Wo
  Filmy, które doceniliście po latach military 36 12,138 03-02-2016, 21:32
Ostatni post: Szpeku



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości