Ostatnio obejrzelismy razem wszystkie 6 czesci MI. Na filmie Prey śmiał sie jak na dobrej komedii:) po filmie stwierdzil, ze kicha:)
Directed by James "THE KING" Cameron
05-11-2022, 21:28
|
Dzieciaki a filmy
|
|
Moj prawie 12 letni syn(w lutym skonczy) oglada ze mna juz praktycznie wszystko oprocz filmow z scenami seksu. Właśnie w tej chwili ogrywa The Last of Us Part 1 na PS5.
Ostatnio obejrzelismy razem wszystkie 6 czesci MI. Na filmie Prey śmiał sie jak na dobrej komedii:) po filmie stwierdzil, ze kicha:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 05-11-2022, 21:28
Jeszcze przed 11 rokiem życia grałem w GTA i waliłem tam babcie i kobiety z kilofa, pornole też mi były już znane bo koledzy pokazywali a potem sam wchodziłem. Już lepiej, żeby dziecko/nastolatek poznawało takie rzeczy przez oglądanie filmów z rodzicami, którzy od razu wyjaśniają co właśnie zobaczyli.
05-11-2022, 21:34 (05-11-2022, 17:38)Bibliomisiek napisał(a): To już nastka, nie dziecko. To może coś z Polańskiego? Badabum-tsss
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 06-11-2022, 00:22 Cytat:Moj prawie 12 letni syn(w lutym skonczy) oglada ze mna juz praktycznie wszystko oprocz filmow z scenami seksu. Scena seksu w stylu tej w Terminatorze czy Troi to nie problem. Ale ta z Predatora 2 to już jednak inna bajka. Mam też zagwozdkę z pierwszą Akademią policyjną (scena z Lassardem na mównicy) :D A tak w ogóle ostatnio chodzi mi po głowie, co by spróbować Thelmę i Louise. 06-11-2022, 00:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-11-2022, 00:48 przez Gieferg.) (05-11-2022, 14:17)Gieferg napisał(a): No z Draculą to jeszcze kilka lat bym się wstrzymał raczej. Niesie ze sobą trudne pytania. No tam jest pare scen, ktore moga powodowac nie tylko pytania, ale nawet szok :) (05-11-2022, 21:34)Krismeister napisał(a): Jeszcze przed 11 rokiem życia grałem w GTA i waliłem tam babcie i kobiety z kilofa, Brzmi bardziej jak Postal :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
06-11-2022, 14:13
No własnie. Próba - i może to być podstawa do wyjaśnienia pewnych rzeczy. No ale najpierw sam muszę sobie przypomnieć jak ta scena dokładnie wyglądała. Tak czy inaczej ten motyw jest bodaj jedynym powodem dla którego ten film wciąż czeka na swoją kolej.
Cytat:Jak już rozpatrujesz tego typu produkcje, to może spróbuj jeszcze "True Romance". Ma to taki nieco baśniowy klimat i może służyć za niezłą wprawkę przed Tarantino. Pewnie, bo to w końcu dokładnie ta sama pólka <LOLz> 06-11-2022, 15:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-11-2022, 16:02 przez Gieferg.)
Ostatnio wleciał na "Widzę Głosy" wywiad z Barbarą Bursztynowicz. M.in. wspominała czasy nagrywania dubbingu do Boba Budowniczego i towarzyszące rozkminy jej i reżysera, jaki jest związek Marty i Boba :). I dziwiła się, że Bob Budowniczy stał się hitem:
08-01-2024, 17:12
Na wakacje do Polszy siostra przyjechała ze swym 4-letnim synem. I żeby zająć młodego (niestety, dziecko z pokolenia przebodźcowanego komórkami) to chciała puścić mu coś z Disneya. Wybór padł na Bambiego, uznając, że to najbardziej odpowiedni, bo głównie to obrazki i mało mówią. Na moje uwagi, że film "ma traumatyczną scenę" siostra stwierdziła, że młody i tak do niej pewnie nie wytrwa. Tak oglądali fragmentami, gdzie siora objaśniała co niektóre momenty (gdy powiedziała młodemu, że kim jest Wielki Książę dla Bambiego to ja wtrącam się "co spoilerujesz?" :)). Siostrzeniec ku jej zaskoczeniu dotrwał pół godziny, a następnego dnia obejrzeliśmy resztę filmu.
Moje obawy były nieuzasadnione, bo dzieciak nie ogarnął śmierci matki, nawet jak mu wprost powiedzieliśmy. I potem brał dorosłą Felinkę za matkę Bambiego :). W sumie nie powinienem się dziwić, że młody nie przejął matką Bambiego, bo moment jej śmierci odbywa się za kadrem i nie ma widocznego trupa, a Wielki Książę Lasu zastosował eufemizm. A 4 lata to jeszcze nie ten wiek, gdzie ogarnia się subtelności. Za to już scenę z psami myśliwskimi zajarzył i się jej bał. I siostrzeniec totalnie nie ogarniał, że Bambi stał się dorosły. Z kolei się pytał, gdzie ojciec Tuptusia - ja jako wujek-sucharek powiedziałem, że wyszedł po marchewki :) (siostra z dezaprobatą na twarzy). W międzyczasie obejrzałem z nim w wolnej chwili z jutuba Garden Gopher Texa Avery'ego i jeden odcinek Dommela. Jak ma coś oglądać krótkiego i slapstickowego to niech coś na poziomie (ma za sobą kilka disneyowskich klasycznych krótkometrażówek, Toma i Jerry'ego i Krecika) - na Garden Gopher się brechtał, a o Ronie i Dommelu powiedział, że "są śmieszni" (racja). 21-07-2024, 22:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-11-2024, 18:36 przez OGPUEE.)
Fragment interesującego wywiadu z Jymnem Magonem:
https://www.facebook.com/pogodzinachRobertZiebinski/posts/pfbid02W7VXrocGUJ263guZVXoFszyLJ5FYKr8xobKRDQ3Zq5WYQos4g6nmUHsJCgg1eVVhl Cytat:RZ: Pisanie scenariuszy dla dzieci to katorga czy przyjemność? 27-09-2024, 17:58
I to jest najlepsze podejscie, nie pisac pod dzieciaki, ale jak dla doroslych, biorac jednak pod uwage dobro dziecka i nie celowac w jego trauma.
I jak juz jestem przy traumie to moje filmowe traumy dziecinstwa to (UWAGA, BEDA SPOILERY) Slugs/Blob: I tak, licze w zasadzie wszystkie sceny smierci, bo tak wlasnie bylo, trauma gonila traume :) Sa filmy, a dokladnie to horrory z lat 80., gdzie w najgorszym wypadku jakas jedna scena smierci naprawde zapadala w pamieci, jak chociazby to: Natomiast Slimaki i Blob to byl dla mnie w zasadzie caly szpital psychiatryczny niewyleczonych problemow - balem sie na kibel siadac, a szum w syfonie to byla oznaka nadchodzacej smierci :) Z innych, Beastmaster, widziany u wujostwa fragmentami, gdzie biega sobie z fretkami w kieszeni, kolo niego skacze tygrys, a na niebie lata orzel. Lekkie kino przygodowe jak nic, takze ojciec pozycza film i odpala mi to na VHS, a ja jako pieciolatek zdecydowanie nie bylem gotowy na to: Oczywiscie film obejrzalem caly, ale o niczym innym nie myslalem po seansie, jak o tej wlasnie scenie. Siedziala mi w glowie latami - absolutnie cudowna sprawa, niczego nie zaluje :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
10-10-2024, 17:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2024, 17:44 przez Bucho.)
O kurde, scena z Beastmastera to Cronenberg pełną gębą. Jakbym ujrzał za dzieciaka, miałbym koszmary. Dobrze, że w dzieciństwie widziałem tylko dwójkę (też w wieku jakichś 5-7 lat) - dużo bardziej lajtowa i bez traumatycznych scen (aczkolwiek zmartwiłem się, jak tygrysa postrzelili i zniknął na pół filmu. Zwłaszcza, że wówczas miałem fazę na tygrysy).
10-10-2024, 20:43
No ja w ogole bylem za dzieciaka mocno zdziwiony, ze dwojka to byl taki lajcik. I sequel, bedacy zreszta zzynka He-Man lubilem zdecydowanie bardziej, ale to bylo wiadomo, 30+ lat temu, gdy czlowiek filmowa jakosc filtrowal zdecydowanie inaczej i zdecydowanie bardziej naiwnie.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
16-10-2024, 12:23
O różnych panikach moralnych w Polsce:
Dramę o Śmierdzielach to kojarzę z serwisów informacyjnych i pamiętam te doniesienia (podejrzewam, że fejkowe), że jakieś dziecko się zatruło podobną bombą z "Kaczora Donalda". Szaleństwu o Tibii też uległem i nigdy nie tknąłem owej gry nie chcąc się uzależnić (a potem liceum zweryfikowało te doniesienia, gdy poznałem gościa co grał w Tibię i nie zmienił się w uzależnionego psychola. Był jednym z bardziej ogarniętych i dojrzałych ludzi w klasie). Ale i tak mam wrażenie, że jeśli chodzi o panikę moralną Polska była mniejsza pod względem takiej Ameryki (dorastałem w szczycie pokemanii, a jakoś nie słyszałem negatywnych głosów o kieszonkowych potworach jak np. Harry'ego Pottera czy nieszczęsnego Halloween). Przy okazji mam kolejny powód plucia na polskie paradokumenty, bo okazuje, że częściej niż mi się wydawało szkalowały różne rzeczy z owego filmu (nie musze mówić, że są bardziej szkodliwsze niż Pokemon GO czy gry komputerowe). 15-11-2024, 18:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-11-2024, 14:24 przez OGPUEE.)
Szymon z Wojny Idei oraz Człowiek Absurdalny omawiają o wartościowych bajkach dla dzieci:
W większości się pod tym podpisuję. Szczególnie pod tym, że dziecko nie utrwali jakichś stereotypów np. płciowyvh mając styczność z różnymi produkcjami, w którym te wzorce są różne. Też ciekawe jak dzieci potrafią reagować na różne teksty kulturowe z różnych dekad (np. odbije się od animowanych Muminków z lat 90., ale polubi Pana Samochodzika z PRL-u). 25-02-2025, 01:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-02-2025, 01:48 przez OGPUEE.) |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |