Fifty Shades of Grey (2015-2018)
Zawodowa uczciwość nie pozwala mi na wypisywanie informacji o tym co usłyszałem od aktorów podczas naszych prywatnych rozmów czy sesji nagraniowych. Nie chciałbym, żeby coś z tego wyszło w świat. Ot tak, dzięki temu wzbudzam zaufanie :)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
po wysłuchaniu minuty i kilku sekund, wydawca musiałby mi zapłacić (i to sporo, bo cenię swój czas), za słuchanie tego gówna. Koroniewska czyta to TAK OKROPNIE.
loading podpis...

Odpowiedz
(26-03-2015, 15:22)Quay napisał(a): Corn, a nie opisałbyś może tych mocniejszych momentów z nagrywania?
Mam coś znacznie lepszego:
https://www.facebook.com/video.php?v=10153075682004583&fref=nf

Polecam poczekać do typa w niebieskim.

Odpowiedz
@Corn
<westchnienie> Cóż, w zasadzie takiej odpowiedzi się spodziewałam. Trudno, poczekam, aż może kiedyś ukaże się analiza na NAKW-ie :)

@Und3r
Dzięki! Gość w niebieskiej kurtce niszczy system -- ten autentycznie "radiowy" głos, namaszczenie, z jakim czyta, i śmiertelnie poważna mina. Cudo! :DD

Odpowiedz
Film ładny wizualnie, estetyczny, wszystko wypucowane i świecące, miło popatrzeć. Jamie i Dakota pasują mi do ról, ale w przypadku reszty aktorów ostro bym się spierała. Film był fajny na początku, potem robił się nudny jak flaki z olejem (a przy książce o dziwo się nie nudziłam), a na koniec znowu zainteresował. Z jednej strony miło się oglądało, z drugiej zdecydowanie nie jest perełką kinematografii, a gdybym miała wybrać się na kolejną część, to pewnie tylko z czystej ciekawości.

Odpowiedz
Hehe, no i obejrzałem. Taka se tam fantazja jakieś cizi, coby ja przystojny miliarder porządnie wygrzmocił, nie byłoby się czym interesować gdyby się to jakimś cudem nie sprzedawało i nie postanowili zrobić z tego filmu z dosyć wysokim budżetem. Fabuła prosta jak budowa cepa, aktorstwo słabe, ponadprzeciętne muzyka i zdjęcia ratują film przed katastrofą, ode mnie 3/10. Sequele? Aż tyle wolnego czasu nie mam, żeby się nimi interesować.

Odpowiedz
Ten film padł ofiarą PRu. Oczywiście ten sam PR zapewnił mu setki milionów dolarów wpływów, ale i narobił hejterów, którzy obwieścili upadek kina i ludzkości. Prawda jest taka, że to... po prostu film. Poprawnie zagrany, ładnie nakręcony, z dobrze dobraną muzyką, paroma cringe worthy dialogami i niezamierzenie śmiesznymi scenami, ale to tyle.

Żyję. Obejrzałem 50 twarzy Greya i było to sympatycznie (!) spędzone 120 minut. Nie czułem się co chwila jak debil, co miało miejsce na niedawnym seansie Szybkich i wściekłych 7, nie czułem, że ktoś tam za kamerą udaje mądrzejszego, niż jest, nie walono mnie po głowie ekspozycją ani nie serwowano wykalkulowanych emocji. To tak prosta, wręcz pozbawiona treści historyjka (w sensie liniowa, pozbawiona jakichkolwiek niespodzianek), że naprawdę trudno się przyczepić do czegokolwiek poza... wspomnianym PRem właśnie, bo to on sprawił, że film znienawidzono na długo przed premierą (przez dłuższy czas sam jechałem tym wozem), to on obiecywał kontrowersje i on kazał niektórym wierzyć, że czeka nas gówno stulecia.

Gdyby nie rozgłos, pewnie prędzej czy później ktoś zaliczyłby Greya (pun not intended), film jakich wiele, wspomniał w krótkiej piłce i napisał "OK". I to też czynię: to jest OK film, taki mokry sen pensjonarki, ale nie odmawiajmy pensjonarkom marzyć o ostrym rżnięciu w wykonaniu zabójczo przystojnego milionera.

PS. Z odpowiednio podrasowanymi scenami seksu (bo te nawet w wersji unrated mogłyby wywołałć skandal najdalej gdzieś w latach 80-tych), odpowiednimi nazwiskami w obsadzie i właściwym człowiekiem za kamerą zrealizowany w latach 90-tych byłby to pewnie klasyk, który oglądałbym jako double feature razem z Showgirls.

Odpowiedz
Ja filmu nie widziałem, ale wyczerpującą opinie usłyszałem od żony, która film widziała i stwierdziła, że jest beznadziejny i nie rozumie całego tego hajpu.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Ja widziałem coś co się nazywało unrated i nie mam pojęcia które ujęcia miałyby wylecieć z kinowej wersji. Przecież tam nawet piersi są pokazywane z taką nieśmiałością jakby to koniec świata był je zobaczyć.

Odpowiedz
Myślę, że Dakota Johnson wykreślała pozycje ze swojego kontraktu tak samo jak jej bohaterka ;)

Odpowiedz
Też obejrzałem (2 tygodnie temu) i nie było sympatycznie. Nie chciałem hejcić, wręcz przeciwnie, chciałem polubić ten film, ale nie dałem rady. Pomijając jedną-dwie zabawne sceny ("I don't make love. I fuck. Hard." ;D) tego się nie da oglądać. Bezbarwne postacie i historia tak bezjajeczna, że kilkukrotnie byłem bliski wyłączenia i dokończenia następnego dnia (ostatecznie się rozmyślałem, bo wiedziałem, że następnego dnia już bym tego nie włączył). Jednym słowem NUDA, którą rozdmuchano jako wielkie wydarzenie filmowe.

Odpowiedz
(29-04-2015, 23:46)Mierzwiak napisał(a): Ten film padł ofiarą PRu. Oczywiście ten sam PR zapewnił mu setki milionów dolarów wpływów, ale i narobił hejterów, którzy obwieścili upadek kina i ludzkości. Prawda jest taka, że to... po prostu film. Poprawnie zagrany, ładnie nakręcony, z dobrze dobraną muzyką, paroma cringe worthy dialogami i niezamierzenie śmiesznymi scenami, ale to tyle.

PR to jedno, a drugie to książka, która właśnie stylem jakim jest napisana potrafi odstraszać. Dlatego też w sumie należy podziękować twórcom i scenarzystom, że nie wpadli na pomysł, aby bohaterka mówił z offu, gdyż to byłaby masakra.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
(30-04-2015, 18:29)Lawrence napisał(a): należy podziękować twórcom i scenarzystom, że nie wpadli na pomysł, aby bohaterka mówił z offu, gdyż to byłaby masakra.
Zupełnie jak Bella w Zmierzchu? Widzę że fan ficowy origin tej powieści jest jeszcze silniejszy, niż myślałem.

Początek gdy ubrana jak ofiara losu Johnson idzie do biurowca na wywiad to wypisz wymaluj kalka The Devil Wears Prada. Tylko czekałem aż zza rogu wyskoczy Emily Blunt i ożywi atmosferę :)


Odpowiedz
Podpisuję się pod oceną Mierzwiaka. OK film. Dwie godzinki minęły jak z bicza strzelił ;). Pierwszą połowę ogląda się jak niezamierzoną komedię (ryłem śmiechem w niektórych momentach głośniej niż na takim 22 Jump Street), a w drugiej pojawiają się nawet jakieś tam zalążki fabuły. Johnson sympatyczna, podobnie Dornan, któremu całkiem nieźle wychodzi granie damaged good, chociaż momentami jakby przegrywał walkę z amerykańskim akcentem. Po seansie oceniłem na 5 po tygodniu podbijam do 6 - za soundtrack.

Odpowiedz

Odpowiedz
Nawet na Honest Trailerze idzie przysnąć z nudów.

Odpowiedz
Proszę, ale jednak zwracają na tą samą rzecz, o której pisałem. Jedynym z większych plusów tego filmu jest niewykorzystanie książkowych cytatów i przemyśleń głównej bohaterki.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
"#AskELJames after the success of "Grey," have you considered re-telling the story from the perspective of someone who can write" - :)
http://www.unilad.co.uk/articles/fifty-shades-of-grey-author-e-l-james-twitter-qa-backfired-spectacularly/

Odpowiedz
>Which do you hate more, women or the English language?

jebłem :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Seans uznaję za poprawny. Po niektórych recenzjach oczekiwałem raka mózgu, a ostatecznie dostałem bajeczkę o dziewicy i miliarderze, który został skrzywdzony przez życie. NA SZCZĘŚCIE film jest pozbawiony większej ilości debilizmów jakie można zastać w książce, więc plus dla reżyserki i scenarzysty, że postarali się o miejscowe zluzowanie pośladów na rzecz niewymuszonego humoru ("To mój pokój zabaw" - "masz tam Xboksa?").

+ Dakota Johnson
+ w miarę bezbolesne tempo akcji
+ scena negocjacji umowy , naprawdę fajnie zagrana
+ muzyka, ten film wylansował kilka naprawdę dobrych piosenek

- głupi, nachalny product placement Apple wszędzie i zawsze. Chyba brakowało tylko Iphone'a którego kupuje Grey dla swojej poddanej :)
- drugi plan właściwie nie istnieje, marnotrawstwo talentu Maxa Martini i Jennifer Ehle
- budowa całego uniwersum jakotakiego - na czym zbił mamonę Grey, jaki biznes prowadzi, w czym sie specjalizuje, jakie ma wykształcenie? Tego w filmie nie ma, zostajemy postawieni przed faktem, że mamy do czynienia z multimiliarderem w wieku 27 lat (!!!!). Słabe.
- średnie, mało ogniste sceny seksu - wyczyny z Basic Instinct Verhoeven'a lata świetlne przed tym, co jest tutaj
- zakończenie w formie montażowej sklejki rożnych ujęć - po co to było? Motyw wejścia do winy byłby w zupełności wystarczający.
- w zasadzie cała konstrukcja świata poza bohaterami krzyczy "Jesteeemmm przeciętnyyyy!!!!" - koleżanka Any to typowa psiapsióła, brat Greya to żenada, niedoszły lover-latynos to pipka itd.

5/10 - ten film nie zasługiwał na taki hejt, jak otrzymał. W zasadzie to jest on zdecydowanie lepszy niż książka.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ted (2012) & Ted 2 (2015) reż. Seth MacFarlane Lawrence 92 40,584 22-03-2026, 20:39
Ostatni post: shamar
  Ocean's 11 / 12 / 13 / 8 (2001-2018) Mefisto 40 9,739 14-03-2026, 16:13
Ostatni post: Pelivaron
  Pacific Rim (2013-2018) Danus 2,202 311,541 12-02-2026, 17:25
Ostatni post: Bucho
  Sicario: Day of the Soldado (2018) reż. Stefano Sollima Mental 194 45,028 18-09-2024, 20:06
Ostatni post: Reno
  The Equalizer (2014-2018) Snappik 100 26,192 02-11-2023, 06:29
Ostatni post: Predator895
  Seria The Purge (2013 - 2018) Mierzwiak 69 23,108 28-11-2021, 10:03
Ostatni post: Snappik



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości