Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Piotruś Pan (1953)
Kolejny film, który można pokazać jako dowód, że Disney miał najpiękniejszą animację dekady przed "Królem Lwem". Co jak co, ale chociażby ta nocna panorama Londynu wykonana w latach 90. nie miałaby aż takiego uroku. A sam film? Świetnie spełnia walory rozrywkowe dla dzieciaków. Czego tu nie ma? Lot nad miastem, walki z piratami, taniec Indian (stary dobry rasistowski Disney - uwielbiam to xD), wyczesana kryjówka Piotrusia, śliczne panienki w postaci Dzwoneczka i syren...
Muszę coś tutejszym miłośnikom starego Disneya wyznać. Jako dzieciak to cały czas kibicowałem Kapitanowi Hakowi. Zawsze był dla mnie takim przefajnym czarnym charakterem, któremu nie brakowało magnetyzującej charyzmy. Nawet teraz nie przeszkadza mi zbytnio to, że twórcy bardziej celowali nim w comic relief, jak kogoś bardziej budzącego grozę. Piotruś za to trochę mnie wtedy irytował, ale jestem doskonale świadomy, że właśnie taki po części miał być i teraz mi on absolutnie nie przeszkadza.
Warto też wspomnieć, że to jeden z tych 3-4 starych filmów Disneya, które do tej pory nie doczekały się jakimś cudem nowego polskiego dubbingu. Do tej pory wszędzie dostępny jest tylko ten dubbing z 1962. Wiadomo, że parę słów cięzko zrozumieć z racji tego że nie było takich doskonałych sprzętów (tym bardziej w kraju nad Wisłą), ale sam w sobie to jest naprawdę sympatyczny w słuchaniu. Oczywiście Benoit jako Kapitan Hak robi piękną robotę.
8/10
10-08-2020, 12:01
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Wielki mysi detektyw (1986)
Fajnie, że ktoś tu chciał zrobić Sherlocka Holmesa dla najmłodszych. Szkoda tylko, że tym samym osobom jakoś nie chciało bardziej się rozciągnąć tej historyjki. Wiem, że to film dla dzieci i wiem, że wypada tu pewne rzeczy upraszczać, ale wydarzenia w tym filmie pędzą tak szybko, że nim się spojrzysz, a już tytułowy detektyw ze swoimi towarzyszami są w połowie śledztwa. Sam film trwa zresztą tylko 70 minut i niestety przez te fabularne skróty to wyraźnie czuć. Dla przykładu - kompletnie nie rozumiem czemu ten pies pomagający myszom w śledztwie był tak negatywnie nastawiony do tego mysiego Watsona.
Główny bohater imponuje swoją inteligencją i sprytem. Jestem ciekaw ilu dzieciaków on zmotywował by częściej zaglądali do swych podręczników :) Czarny charakter jest tu bardzo fajny, nawet jeśli z jego nikczemnym planem to twórcy ładnie popłyneli. Aż żałuję, że wybrałem polski dubbing zamiast Vincenta Price'a. No i to też chyba pierwszy film, przy którym Disney bawiło się w używanie animacji komputerowej (ta jedna scena w mechaniźmie Big Bena). Dzieciakom się raczej spodoba i to najważniejsze.
6/10
18-08-2020, 10:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-08-2020, 16:30 przez Kryst_007.)
Stały bywalec
Liczba postów: 12,499
Liczba wątków: 29
Nie zapominaj o piosence mysiej kurtyzany :)
Dzisiaj by to nie przeszło :P.
18-08-2020, 12:12
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Te nagie mysie uda... U mnie była taka sama reakcja, co u Nostalgia Critica na "bunny boobies" Loli :D
18-08-2020, 12:33
Stały bywalec
Liczba postów: 18,503
Liczba wątków: 148
Oho. Walt Disney wybrał aktorkę, która zagra Dzwoneczka w filmie "Peter Pan and Wendy" - Yara Shahidi znana z serialu "Czarno to widzę".
26-09-2020, 11:15
Fhtagn
Liczba postów: 5,343
Liczba wątków: 9
Cytat:"Czarno to widzę"
xD
26-09-2020, 11:18
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
26-09-2020, 11:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-09-2020, 11:54 przez marsgrey21.)
Stały bywalec
Liczba postów: 12,499
Liczba wątków: 29
Zły casting! Dzwoneczek nie była ruda!
Ciekawe czy będzie taką samą szmatą z morderczymi skłonnościami co w oryginale (zarówno animowanym jak i książkowym) :)?
26-09-2020, 12:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-09-2020, 15:12 przez OGPUEE.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Ze wszystkich Disneyowskich remaków ten wydaje się chyba najbardziej siłą rozpędu - dostaliśmy już quasi-sequel w postaci "Hook", całkiem przyzwoity quasi-remake/nową adaptację w 2003 w którym grał Jason Isaacs oraz Smells Like Teen Spirit prequel kilka lat temu.
No ale żaden z nich nie był nie był certyfikowanym live action remakiem Disneya. Oni mają specjalną formułę aby uczynić te filmy jak najgorszymi. Nawet ten badziewny prequel będzie musiał się ukłonić przed mistrzem w akcji.
27-09-2020, 10:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2020, 10:53 przez Grievous.)
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Miecz w kamieniu (1963)
Całkiem podoba mi się, to jak twórcy próbują zainteresować arturiańską legendą najmłodszych. Jak to klasyczne Disneye - bardzo sympatycznie się to ogląda, mimo że nie ma tu zbyt wielu scen, które miałyby trzymać na krawędzi fotela.
Tytułowy miecz pojawia się głównie na ostatnie 5 minut i w trakcie oglądania można wręcz zapomnieć, że tytuł to "Miecz w kamieniu". Poprawnym byłby "Merlin & Artur", bo to głównie na ich relacji opiera się fabuła i powiem, że naprawdę fajnie się te owe relacje ogląda. Dużo wartości edukacyjnych przeplatanych z czarami i sympatycznymi elementami komediowymi. Bez namysłu będę puszczał swoim przyszłym latoroślom. Polubiłem postać tej gburowatej sowy, ale najlepsza jest tutaj i tak ta wiedźma, która dostaje zresztą najfajniejszą scenę - pojedynek na przybrane postacie zwierząt.
Zawsze mi będzie żal tej rudej wiewiórki :'((( Niczym naiwny małolat chciałbym, by gdzieś poza kadrem znalazła wreszcie swoją drugą połówkę i nie skończyła jako stara Panna...
7/10
10-10-2020, 08:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2020, 08:40 przez Kryst_007.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,503
Liczba wątków: 148
Stały bywalec
Liczba postów: 12,499
Liczba wątków: 29
A nie dali wcześniej?
(patrzy w artykuł)
Czyli poszli przykładem Warnera i dali duże plansze (bo PC debile jęczeli, że krótkie teksty to za mało :P). Cóż, lepsze to niż cenzurowanie czy umoralniający wykład jakiegoś profesura.
Widzę, że takowe ostrzeżenie będzie przez Fantazją. Czyli jednak Sunflower wróci w glorii i chwale :)?
16-10-2020, 16:14
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
W przypadku Sunflower to sprawa o tyle ciekawa, że nie "wygumkowano" jej z "Fantazji" te kilka lat temu, tylko już w 1969 - w czasach kiedy to rewolucja Martina Luthera Kinga była dosyć świeża. Zatem już wtedy Disney potrafił być poprawny politycznie na dekady zanim to było modne ;)
16-10-2020, 16:28
Stały bywalec
Liczba postów: 12,499
Liczba wątków: 29
Wcześniej też potrafił być. Wilk z Trzech świnkach (1933) w oryginale przebrał się za żydowskiego akwizytora, a w 1948 roku wypuszczono wersję zedytowaną, gdzie Wilk owego przebrania nie ma (i nie mówi jidyszowym akcentem).
Przy okazji okresu walki o prawa Afroamerykanów, wtedy zedytowano niektóre kreskówki z Tomem i Jerrym, gdzie czarna właścicielka została zdubbingowana na nowo, zaś w kilku odsłonach dokonano na niej whitewashingu:
I wracając Sunflower, to o ile z Dumbo i Piotrusiem Panem można polemizować, to Sunflower jest faktycznie rasistowska do bólu (choć pewnie dzieci oglądające film pewnie nie ujrzałyby niczego obraźliwego).
16-10-2020, 17:59
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Heh, pamiętam jak za dzieciaka miałem okazję obejrzeć obydwie wersje odcinka "Toma i Jerry'ego", w której Tom pod nieobecność gospodyni w domu urządzał prywatkę dla swoich kumpli ze śmietnika. Swego czasu nie rozumiałem jakim cudem w TV ową gospodynią jest ta masna Afroamerykanka, z kolei na VHS-ie ze świetlicy szkolnej jest nią szcupła biała nastolatka. Dopiero nie dawno się kapnąłem, że Chuck Jones był zmuszony to edytować.
Ale że czarnoskórą zastąpili białą? Przecież to powinno być własnie postrzegane jako rasizm! ;)
16-10-2020, 18:25
Stały bywalec
Liczba postów: 12,499
Liczba wątków: 29
(16-10-2020, 18:25)Kryst_007 napisał(a): Ale że czarnoskórą zastąpili białą? Przecież to powinno być własnie postrzegane jako rasizm! ;)
Na pewno lewicowcy znaleźliby jakieś mętne uzasadnienie, że "tamta postać to był rasistowski stereotyp itd." (Zresztą w Całkiem nowych przygodach Toma i Jerry'ego Mammy Two Shoes stała się biała).
Tak jak Song of South udający, że niewolnicy (tak naprawdę akcja dzieje po wojnie secesyjnej, ale to szczegół) żyjący w idylli to rasizm i przekłamywanie historii, ale live action Zakochany Kundel udający, że systemowy rasizm w USA na początku XX w. nie istniał, to już pochwała diversity i progres :P.
17-10-2020, 13:42
Stały bywalec
Liczba postów: 1,637
Liczba wątków: 0
Animacja Disney'a inspirowana kulturą południowo-wschodniej Azji. W starożytnym królestwie, wojowniczka o imieniu Raya wyrusza na poszukiwania ostatniego z żyjących smoków. Głosu głównej bohaterce użyczyła znana z nowej trylogii "Gwiezdnych wojen" Kelly Marie Tran. Premiera 12 marca 2021.
21-10-2020, 15:10
Stały bywalec
Liczba postów: 18,503
Liczba wątków: 148
Bardzo podoba mi się muzyka w tym zwiastunie. Sama zapowiedź też ok, świetny setting. W końcu coś co mnie zainteresowała jeśli chodzi o animacje od Walta Disneya (ostatnią, którą widziałem to Zootopia). Ciekawe jak będzie wyglądał tytulowy smok :)
21-10-2020, 15:53
Netrunner Junkie
Liczba postów: 2,998
Liczba wątków: 1
Czy tylko ja mam przez ten zwiastun deja vu z Rey (Raya, get it?) Skywalker i TFA? Cholera, nawet kulisty side-kick się zgadza ;)
A poza tym ciekawe, chociażby przez setting.
21-10-2020, 16:46
Stały bywalec
Liczba postów: 12,499
Liczba wątków: 29
(21-10-2020, 15:53)Pelivaron napisał(a): Ciekawe jak będzie wyglądał tytulowy smok :)
Wypuścili obrazek smoka (w tym wypadku smoczycy) na jakimś conie.
Muza świetna i zapowiada się ciekawie (akurat kinowe animacje wychodzą Disneyowi).
21-10-2020, 23:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-10-2020, 23:51 przez OGPUEE.)
|