Friends (NBC, 1994-2004)
BezcelowyAlbatros napisał(a):i trudno nie uwierzyć, że za kreacją poszczególnych postaci stoją w 99% ludzie ich odtwarzający...

Powiedziałbym, że nw 80% - aktorzy mają jednak sporo wspólnego z postaciami. Dość powiedzieć, że Cox miała oryginalnie dostać postać Rachel, ale z Monicą czuła więcej wspólnego i panie bez problemu się zamieniły. O tym, że sporo jest w serialu sytuacji improwizowanych czy też takich, które weszły do odcinka pomimo drobnych "wpadek" względem skryptu już nie wspominam :)

Cytat:Nie żeby były dużo słabsze, ale czuć pewną zmianę klimatu, chociaż sam nie wiem, w czym tkwi, tak naprawdę problem.

Bohaterowie dorośli, postarzeli się i to już w pewnym sensie nie było to samo, ale i tak jest w tych sezonach kilka genialnych odcinków :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
BezcelowyAlbatros napisał(a):sezony 8 - 10 w jakiś dziwny sposób odstają od pozostałych. Nie żeby były dużo słabsze, ale czuć pewną zmianę klimatu
Bo już powoli chciano zakończyć serial i dążyć przez ostatnie sezony do wyczekiwanej przez wszystkich kulminacji. A przynajmniej taka była w niektórych dodatkach mowa :wink:

BezcelowyAlbatros napisał(a):Gunther - szkoda, ze twórcy nie poświęcili mu i jego obsesji chociaż jednego, całego epizodu.
Ale dostał nagrodę- pocałunek od Rachel i był szczęśliwy. Czego więcej chcieć? Może rzeczywiście mogli zrobić z niego gwiazdę całego odcinka, ale dostał to na co zasłużył.

Odpowiedz
Obejrzałem trzy odcinki serialu "Joey". Zaiste, słabo. To znaczy Joey wciąż jest sobą i jego teksty (prawie) zawsze śmieszą i rozbrajają. Niestety, cała reszta postaci sztuczna a gagi i ich teksty wymuszone, jak jasna cholera. W zasadzie pierwszy raz oglądając sitcom wkurzał mnie śmiech z offu, bo nie widziałem, w wielu momentach, nic śmiesznego w tym, co postaci robią bądź mówią... W "FRIENDS" ani razu nie stwierdziłem czegoś takiego, w zasadzie nie zwracałem uwagi na "publiczność" - a tu cholernie bije to po uszach.

Szkoda trochę, bo to mogła być fajna seria... Czy ktoś może mi powiedzieć, czy w Joeyu zaliczyły jakieś gościnne występy gwiazdy z "FRIENDS" (jeśli tak, to obejrzę sobie chyba tylko te odcinki a jak nie, to odpuszczam sobie serial zupełnie).
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Z tego co pamiętam, to nie. W drugim sezonie za to były występy różnej maści celebrytów odgrywających samych siebie (Kevin Smith, Carmen Electra i ktoś tam jeszcze, ale już nie pamiętam). Ale i tak nie warto oglądać dalej.

Odpowiedz
Ani jednej gwiazdy nie było. Jedynie ten koleś co z jego siostrą się spotyka zagrał w jedynm z odcinków "Przyjaciół" zupełnie inną postać. Postaci z "Przyjaciół" są wspominane zaledwie kilka razy.Na domiar złego "Joeya" zdjęto z anteny więc żadnego finału nie ma.

Odpowiedz
Doczytałem trochę tego i owego na temat "Joeya" i wychodzi, że ogólnie za takim a nie innym kształetem tego serialu kryją się dość głupie decyzje i problemy. Debilnym - na miarę głównego bohatera tej serii - posunięciem, były podobno poproszenie pozostałych członków obsady "FRIENDS" aby nie przyjmowali propozycji występowania w pierwszym sezonie, bo LeBlanc chciał pokazać (czy spróbować), że poradzi sobie sam, bez supportu pozostałych postaci :) Kiła. A w drugiej serii podobno mogli grać, ale nie chcieli...

No i jeszcze ta kwestia zakończenia, to jest urwania serialu - ponoć jakiś burzliwy romans LeBlanca z jedną aktorek stał tego bezpośrednią przyczyną :) Czyżby i ten aktor był dość bliskim odzwierciedleniem swojej postaci?
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Myślę, że bezpośrednią przyczyną urwania serialu był fakt, że to denny serial był, a oglądalność spadała. ;)

Odpowiedz
Crov napisał(a):Myślę, że bezpośrednią przyczyną urwania serialu był fakt, że to denny serial był, a oglądalność spadała. ;)

Popieram to o "dennosci" a czemu zakonczyli to nie wnikam.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
No, to 10 sezonów w wersji extended w końcu za mną (ogólnie chyba po raz... 10 obejrzałem całość - tym razem zajęło mi to półtora roku, z przerwami rzecz jasna). I raz jeszcze trudno było się pogodzić z tym, że to już koniec.

Co do tego rozszerzenia - mimo naprawdę wielu momentów, których nie było w tv (czasem aż warto spytać dlaczego, szczególnie w przypadkach, gdy jakaś scena jest dłuższa o ledwie 5 czy 10 sekund, a dodany gag jest super lub świetnie uzupełnia poprzedni), wiele się nie zmienia, choć oczywiście dla fanów to jak niebo i ziemia, głównie z uwagi na smaczki :D

Co do wydania samego w sobie - nie narzekam, choć mogłoby być jednak ciutkę lepsze. Przede wszystkim jakość pierwszych serii można było spokojnie poprawić - już pomijam zbędne w zasadzie HD, ale patrząc na sezon 1 czy 2, a potem dla przykładu na 7 czy 8, to jednak widać różnicę na niekorzyść tych pierwszych. Telewizja telewizją, ale szkoda, że nie pokusili się o choćby drobny remastering. Co poza tym? Odrobina niedosytu w dodatkach mimo wszystko - co prawda tych jest naprawdę dużo i są po prostu przefajne, niemniej będąc fanem w oczywisty sposób łaknę jak najwięcej i paru materiałów, które wiem, że istnieją i że są osiągalne mi zabrakło. Szczególnie na ostatniej, bonusowej płycie, która po przejściu wszystkich 39 wcześniejszych pozostawia niestety drobny głód - może nie tyle informacji, co dodatkowych "bajerów" i innych takich. Ale i tak kajam się, bo wydanko jest niemalże idealne i właściwie nic do szczęścia mi więcej nie potrzeba w temacie.

:cool:
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Ktoś wie czemu w 6x01 każdy z aktorów, producentów, ogólnie wszystkich nazwisk na ekranie ma dodane 'Arquette' na końcu? : )

Odpowiedz
z tego co pamietam, courtney cox (Monica) wychodzila w tym czasie za Davida Arquette i twórcy pewnei chcieli to w jakis sposob uczcic, taki prezent ślubny ;)

Odpowiedz
Courtney Cox się pobrała lub coś takiego i dlatego umieścili żart (chyba 2x coś takiego było - raz tylko plasza: "najlepszego na nowej drodze życia")

EDIT: Jak zawsze ktoś mnie ubiegł gdy pisałem. Foch :razz:

Odpowiedz
Że Courtney się pobrała to wiedziałem, ale myślałem że uczcili to wystarczająco dodając nazwisko chyba przez cały sezon 6 (albo i później, nie pamiętam). Dzięki chłopaki : )

A napis pod koniec 6x1 to - For Courteney and David who did get married :)

Odpowiedz


:)))

Odpowiedz
Dla mnie to w ogóle najlepszy odcinek Frjendsów.

Odpowiedz
Mnie zawsze najbardziej na łopatki rozkładało Unagi




Odpowiedz


Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Szukałem w wyszukiwarce i przestraszyłem się, że nie ma tematu o najlepszym serialu, jaki dotąd obejrzałem. Ale to nie mogło być możliwe...

Doczekaliśmy się wydania Przyjaciół na BD. Można zamawiać na Amazonie w przedsprzedaży. Wszystkie sezony za £92.87! Patrząc na cenę/ceny, mam ochotę zwymiotować na ceny na polskim rynku wydawniczym. :] Przywykłem do tego...

Na 21 płytach, oprócz materiału filmowego, znajdziemy ponoć 2 godziny nowych dodatków - godzinny dokument, nowe wywiade, nieemitowane sceny. Łącznie ponad 20 godzin extras.

//wujo444: ta dawna moda na tematy ze spacjami i innymi udziwnieniami mnie wkurza, rozwala szukajkę; zmieniłem na jaśniejszy.

Odpowiedz
ano, szkoda jedynie, że odcinki będą w najzwyklejszych wersjach, nie extended :( No i te 92 funty wbrew pozorom sporo - chyba poczekam na promocję.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Odświeżam sobie ostatnio przyjaciół - pod koniec 2 sezonu zaczął ten serial mocno słabować i kręcić się w kółko. Nadal jest sporo niezłych żartów, ale czasem przegapiam je, facepalmując za każdym razem, gdy Ross i Rachel kłócą się/zdradzają/wracają do siebie. Ależ to jest beznadziejny, nudny, wkurzający wątek. Te dwie postaci mogłyby skończyć jak dr Drake Ramoray, a serial nic by na tym nie stracił.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Glina (TVP, 2004-2008) shot 164 31,139 17-03-2026, 13:29
Ostatni post: shamar
  Deadwood - serial (HBO, 2004-2006) i film (2019) dillinger 339 95,266 21-03-2025, 18:10
Ostatni post: slepy51
  LOST (ABC, 2004-2010) blueshadow. 2,528 353,131 08-01-2023, 15:54
Ostatni post: Spoilerowo
  Północ - Południe / North & South (1985-1986, 1994) Gieferg 8 4,154 20-08-2021, 22:16
Ostatni post: Nemo
  Oficer (TVP, 2004-2008) Hitch 12 3,934 14-09-2019, 10:29
Ostatni post: Capt. Nascimento
Wideo Coupling (Każdy z każdym) (2000-2004) anormalnychiromanta 1 1,934 05-03-2012, 11:14
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości