Stały bywalec
Liczba postów: 18,759
Liczba wątków: 150
Nowy film ziomka odpowiedzialnego za "Blue Ruin". Właśnie pojawił sie zwiastun bez cenzury, który w kij mi się podoba, mega klimacik jest.
O czym będzie sam film?
Głównymi bohaterami produkcji są członkowie kapeli, która w poszukiwaniu zarobku natrafia na lokal, który jest pełen neonazistów i przestępców. Jeden z muzyków dodatkowo trafia na ciało z nożem wbitym w głowie. Zespół uciekając przed typami spod ciemnej gwiazdy, barykaduje się w tytułowym green roomie. Wtedy do akcji wkracza szef neonazistów, w którego wciela się Patrick Stewart.
W obsadzie też Imogen Poots, Anton Yelchin oraz Mark Webber.
Film debiutował rok temu w Cannes, jednak dopiero teraz wbija do amerykańskich kin. Premiera 15 kwietnia.
na Metascore wynik 80, na pomidorach 92! Na 25 recenzji tylko 2 lipne.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
03-02-2016, 14:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-02-2016, 14:11 przez Pelivaron.)
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
Ja tylko dodam jako ciekawostkę - green room to nazwa pokoju w którym artyści czekają na swoją kolej do występu na scenie. Może to być w klubie. teatrze, bądź innym lokalu. Tyle ode mnie :)
03-02-2016, 16:59
Stały bywalec
Liczba postów: 2,729
Liczba wątków: 11
.
Liczba postów: 28,018
Liczba wątków: 62
Jakby kogoś film jarał, to leci w przyszłym tygodniu na Off Camerze w Krakowie, ja się może wybiorę w sobotę.
28-04-2016, 13:46
Dużo pisze
Liczba postów: 328
Liczba wątków: 0
Obejrzałem ostatnio w Krakowie i w sumie dziwny film. O ile Blue Ruin było dosyć spójne, tak tutaj mamy momentami straszny chaos gatunkowy. Trochę amerykańszczyzny o grupie nastolatków, trochę farsy, trochę poważnego thrillera. Zakładam, że całość miała być z przymrużeniem oka, ale chwilami reżyser chyba sam siebie oszukiwał.
Warto jednak dla samego klimatu, świetne ujęcia wewnątrz klubu, duszna atmosfera. Saulnier potrafi kręcić. Napięcie też trzyma.
04-05-2016, 12:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-05-2016, 12:34 przez Salto.)
Fhtagn
Liczba postów: 5,363
Liczba wątków: 9
Cytat:straszny chaos
Chaos jest, to prawda, ale czy aż taki straszny? Zaczyna się jako zwykły film drogi o zespole, który jeździ z dziury do dziury i grywa dla znudzonej widowni, aż w końcu wjeżdża do jakiegoś klubu dla skinów, nazistów i innego towarzystwa (cytując kolesia, który niejako załatwił im tę robotę: "right-wing, or technically ultra-left") i widzi trupa, co z kolei zmienia film w thriller, aż w końcu w slasher i kino zemsty. Mieszanka wybuchowa, można powiedzieć, ale nie sądzę, by to była jakaś szczególnie wielka wada. Jasne, można było trzymać się jednej, konkretnej drogi i wyznaczonych ram, zamiast żonglować pomiędzy prawdziwym dramatem a jakąś masakrą, ale Zielony Pokój jest dobry.
Oglądało się naprawdę fajnie, wygląda to rewelacyjnie, bo sam klub jest obskurnym, dusznym, ciasnym, pełnym swastyk, błyskawic SS, pentagramów i flag konfederacji chlewem na jakimś zadupiu, muzycznie też jest świetnie chociaż głównie drą tu mordy i szarpią struny, a ludziki snują się z miejsca z miejsca będąc na wiecznym kacu... do tego jest tu od cholery krwi, a przemoc jest ukazana po bożemu, przy jednej scenie aż mnie skręcało.
Podobało mi się bardziej niż Blue Ruin, w każdym razie.
29-06-2016, 13:31
Agent Putina
Liczba postów: 4,413
Liczba wątków: 21
Cytat:O ile Blue Ruin było dosyć spójne, tak tutaj mamy momentami straszny chaos gatunkowy. Trochę amerykańszczyzny o grupie nastolatków, trochę farsy, trochę poważnego thrillera. Zakładam, że całość miała być z przymrużeniem oka, ale chwilami reżyser chyba sam siebie oszukiwał.
Dziwny zarzut. Równie dobrze można zarzucić, że Peckinpah niepotrzebnie namieszał w Straw Dogs, bo mamy tam i dramat małżeński, satyrę klasową, thriller psychologiczny i niemalże horrorową jatkę... No i? O ile elementy do siebie pasują, nie jest to absolutnie wada. A Green Room to konsekwentny pod względem tonacji film. I nie zgodzę się, że Saulnier jakoś szczególnie mruży oko, a na pewno dużo mniej niż w momentami komicznym Blue Ruin (żeby nie było, lubię BL i nawet założyłem tu o nim temat). Przemoc w żadnym momencie nie jest pokazywana dla zgrywy, a wrażenie farsowości wynika z niekompetencji bohaterów, która moim zdaniem jest jak najbardziej wiarygodna. Bo niby czemu kilkoro frajerów z rockowego zespołu miałoby wiedzieć cokolwiek o walce na śmierć i życie. Jeśli miałbym wskazać film z jakim najbardziej kojarzy mi się Green Room, to poza Straw Dogs byłaby to chyba oryginalna Teksańska Masakra. Podobna intensywność i bezwzględność pokazywanych wydarzeń, podobne poczucie bezradności bohaterów.
Aktorsko bez zarzutów. Świętej pamięci Anton Yelchin gra to co zwykle, czyli pizdę, i jak zwykle robi to kompetentnie. Stewart znakomity jako bardzo praktyczny i wyważony psychopata, który całą sytuację traktuje z rutyną neonazistowskiego księgowego. No i moja ulubiona postać, czyli Amber w wykonaniu Imogen Poots. Najlepsze teksty się jej dostały, poza tym to śliczna dziewczyna jest.
W sumie nie pamiętam, kiedy ostatni raz widziałem równie dobry thriller/horror. Nawet nie jestem w stanie wskazać jakiejkolwiek znaczącej wady. BL chwilami jednak mi się dłużyło, tutaj tempo jest idealne. 9+/10 bez dwóch zdań.
Aha, rewelacyjne krwawe efekty. Naprawdę dawno nie widziałem tak dobrze pokazanej przemocy na ekranie. Film jest już w sklepiku, także oglądać!
30-06-2016, 15:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-06-2016, 15:43 przez Paszczak.)
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,519
Liczba wątków: 79
"Blue Ruin" był bardzo dobry, "Green Room" jest świetny. Nie ma co się rozpisywać, bo film jest prosty jak maczety, które są w nim w użyciu. Brutalny, bezkompromisowy, do tego pięknie sfotografowany i super zagrany nazi-survival Rudolf Hess goresploitation;) Nie no, poważnie, dla mnie film roku jak na razie. Plusik za porozwieszane tu i tam fanty z kolekcjonerki "Option Paralysis" The Dillinger Escape Plan:)
Chaos gatunkowy? Toż "Green Room" to typowy survival o grupce bohaterów uwięzionych gdzieś na zadupiu i walczących o przeżycie. M.in. także dlatego ten film jest taki dobry, bo reżyser nie kombinuje i nie bawi się w żadne modne obecnie, nieoglądalne misz-masze w stylu Tarantina czy innych śmiesznych, silących się na "kult" reżyserów.
Aha, najlepsza scena:
:)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
30-06-2016, 18:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-06-2016, 19:36 przez slepy51.)
Agent Putina
Liczba postów: 4,413
Liczba wątków: 21
Na dodatek "trochę amerykańszczyzny o grupie nastolatków" to cecha 90% jankeskich horrorów. Z innej beczki, kiedy ostatni raz widzieliście w amerykańskim filmie żeby najfajniejszą, najbardziej kompetentną i budzącą największą sympatię postacią pozytywną była white supremacist? Bo ja chyba gdzieś tak w Narodzinach Narodu. Znaczy w filmie nie robią z tego dużej sprawy, ale na boku postać Poots deklaruje niechęć do innych ras. Na dobrą sprawę gdyby nie ciąg wypadków, Amber równie dobrze mogłaby znaleźć się po drugiej stronie drzwi jako jeden z czarnych charakterów. A wtedy dopiero zespół miałby zerowe szanse.
Abrams, ty pizdusiu, patrz i ucz się jak tworzyć wizerunki silnych kobiet w kinie. Ideał:
30-06-2016, 19:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-06-2016, 19:53 przez Paszczak.)
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,519
Liczba wątków: 79
" - Got him.
- Totally. Flabbergasted that motherfucker."
:)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
30-06-2016, 19:51
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-06-2016, 19:53 przez slepy51.)
Agent Putina
Liczba postów: 4,413
Liczba wątków: 21
- And I was gonna... ruin the crime scene.
- Oh. I thought we'd leave a new one.
A najlepsza scena dla mnie to jak Amber sprawdza czy chwyt duszący zadziałał :)
30-06-2016, 20:28
Rzeźnik ze wschodu
Liczba postów: 1,020
Liczba wątków: 9
Muszę przyznać, że tak jak do tej pory nie widziałem żadnego filmu Jeremy'ego Saulniera, tak po obejrzeniu "Green Room" czuję się do tego zobligowany. Zdecydowanie bowiem widać, że jest on reżyserem, który wie czego chce a co najważniejsze umie to osiągnąć! Bo choć fabuła brzmi jak tysiące innych przedstawicieli nurtu "exploitation" to dzięki kapitalnej realizacji ten film autentycznie wciąga, trzyma w napięciu, oraz posiada doskonale wykreowany klimat zagrożenia. Dodatkowo warto moim zdaniem podkreślić, że całość jest znakomicie zagrana. Wyróżniają się zwłaszcza Patrick Stewart, tragicznie zmarły w tym roku Anton Yelchin a także, a może przede wszystkim Imogen Poots. Krótko mówiąc "Green Room" to w mojej ocenie z pewnością jeden z najlepszych filmów bieżącego roku.
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood
Najlepszy film 2019: Parasite
Najlepszy film 2018: Suspiria
01-09-2016, 21:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-09-2016, 21:33 przez Bradesinarus.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Raczej najlepszy film, jaki w tym roku obejrzałem. 9+/10. Amber powinna grać w "Blue Ruin" zamiast tego przychlasta Dwighta:
04-09-2016, 01:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-09-2016, 15:10 przez Mental.)
Krzyżowiec
Liczba postów: 7,256
Liczba wątków: 19
Jakżem ja to przeoczył? Po Blue Ruin obiecałem sobie śledzić poczynania tego reżyserza. Oczywiście film pierwszorzędny.
- I know what it is.
- What what is?
- My desert island band.
- Tell somebody who gives a shit.
9/10
Polski już nie ma.
06-09-2016, 19:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-09-2016, 19:31 przez Kluski.)
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Świetny film. Prosty scenariusz, ale wypełniony po brzegi treścią tak, że ciągle dzieje się coś ciekawego. Postacie ciekawe bez papierowych klisz, w szczególności dobrze wypada postać Amber. Najlepszy slasher jaki widziałem od czasu Halloween II Zombiego. No i jak na slasher unika schematów gatunku wprowadzając nową jakość do tego mocno wyeksploatowanego gatunku. Widać po tym i poprzednim filmie, że reżyser trzyma się poważnych krwawych historii. Warto będzie śledzić dalsze prace tego reżysera.
7/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
07-09-2016, 17:28
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,555
Liczba wątków: 67
Sorry, panowie, ale dla mnie po tych wszystkich ochach i achach to straszny zawód. Owszem, fajnie się ogląda, krótkie toto, ładne kolorki i Stewart, który dodaje trochę klasy tej... bezdennie głupiej historyjce. Punkt wyjścia leży i kwiczy - totalnie go nie kupuję. Potem zresztą ciąg przyczynowo-skutkowy także nie istnieje, a bohaterowie... cóż, są i tyle, raz myślą, raz nie, generalnie miałem na nich wyjebane. Zastanawiam się przy tym, czy coś ważnego nie wyleciało z montażu, bo fabuła jest strasznie niekonsekwentna (choć najebana pobocznymi wątkami bez znaczenia), o częstej zmianie konwencji - co wychodzi różnie - nie wspominając. Absolutny średniak.
6 / 10 - i to wcale nie jakieś mocne
07-09-2016, 23:24
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Film o klase lepszy od Blue Ruin, ktore bylo ciekawe, ale ostatecznie zostawilo mnie bez wiekszych emocji. Dobra, trzymajaca w napieciu rzecz, nawet pomimo dosc banalnych neonazistów-morderczych psychopatów.
Mocne 8/10
Podoba mi sie tez ten wizualny brud i trzymanie się zielonego koloru, ktory nie jest czesty w kinie.
edit
tego gadania o miszmaszu gatunkowym w ogole nie kumam. Amerykanszczyzna o grupie nastolatkow? no ludzie. :) Przeciez po prostu bohaterowie sa zarysowywani normalnie. Mieli sie strzelac od pierwszej minuty? ;) Zreszta oni nawet nie jezdza dlugo. To nie jest tak, ze przez pol filmu mamy road movie o rockowym zespole. Jada w jedno miejsce, by uzasadnic udanie sie w miejsce, w ktore normalnie by sie nie udali i tyle. :)
24-09-2016, 20:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-09-2016, 20:55 przez Gal Anonim.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Ale ten film jest dobry. Powtórka tylko to potwierdza. I nie będę oryginalny - Amber to wybitna osobowość:
- "Mamy dwa wyjścia: albo oddamy im broń, albo będziemy się z nimi strzelać."
Amber: "Głosuję za strzelaniem."
:)
03-10-2016, 08:44
Dużo pisze
Liczba postów: 544
Liczba wątków: 1
Dla mnie to jest jeden z tych filmów, które albo się bardzo kocha albo nienawidzi. Ja się skłaniam ku tej drugiej opcji. Nie miałem tu komu kibicować. Bohaterowie to zgraja wykolejeńców, którzy proszą się o kłopoty. Oglądałem ich poczynania jak w letargu, z którego co jakiś czas wyrywały mnie wyjątkowo naturalistyczne sceny przemocy. Rzadko kiedy odwracam głowę od ekranu, ale tu im się udało :P Okropnie mnie ten film zdołował. Także ja już do niego nie chce wracać, raz mi wystarczy. 4/10
04-10-2016, 22:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-10-2016, 22:50 przez Ash_9001.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,609
Liczba wątków: 30
Jestem pozytywnie zaskoczony bo spodziewałem się jakiejś bezsensownej gore-rzeźni (w stylu tych dewiacji francuskich). I byłoby całkiem dobrze ale sporo "zniszczył" debilny motyw z obcinaniem .
Serio, jeśli w takim momencie ktoś myśli o/bawi się w takie pierdoły to już zajeżdża to kiczem i pastiszem.
6/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
25-06-2018, 12:25
|