Hold the Dark (2018) reż. Jeremy Saulnier
#21
No recenzje szałowe nie są. Na hit się nie zapowiada, ale może przynajmniej będzie solidnie.

Czyli Netflix w filmy umie tylko z Cuaronami czy innymi Coenami? :P

Odpowiedz
#22
W ramach oczekiwania na film przeczytałem literacki pierwowzór. Kawał świetnej literatury, pisanej tym na maksa podniosłym a zarazem naturalnym stylem, który wychodzi chyba tylko amerykańcom. W trailerze wkurzyło mnie użycie słowa "savaging", które uznałem za chamski spoiler; ale ten akurat twist następuje bardzo wcześnie. A potem jest już tylko bezwzględna opowieść o przemocy, zemście i mrozie, fizycznym i duchowym. Potencjalna pułapka dla Saulniera i spółki: dużo dzieje się tu w głowach bohaterów i w filmie ich zachowania mogą się wydać nie tylko irracjonalne (irracjonalność ludzkiego postępowania to akurat jeden z motywów przewodnich), ale wręcz przypadkowe.
Taka tam ciekawostka: w książce pada ten sam cytat ze św. Mateusza co w trailerze Apostle. Jeśli będzie też w ekranizacji, to dojdzie jeszcze jedno powiązanie między obydwiema produkcjami Netflixa.

Odpowiedz
#23
"Cheeon nigdy nie lubił policji."

No shit :)

Nie do końca wiem, co obejrzałem, ale podobało mi się jak cholera. Ma ktoś pomysł na wyjaśnienie zachowania Slone'ów? Jakaś samospełniająca się przepowiednia?

Odpowiedz
#24
Spoilery poniżej.

Żonka, tkwiąca prawdopodobnie w depresji, mieszkająca samotnie na mrożnym zadupiu, nie mająca nawet grosza, zeby zapłacić myśliwemu, zabija dziecko, żeby "powstrzymać mrok", ergo: nie chciała, zeby dorastało w takim samym syfie, poza tym wspomina również, że "Vern zostawił ją z chorym dzieckiem", może to też wpłyneło na jej decyzję. Mąż, z którym prawdopodobnie było coś nie tak już od małego (tropiciel, do którego przychodzi, wspomina, że jego ojciec twierdził, że z młodym Slone'em jest coś nie halo), a wojna i utrata syna tylko to coś pogłębiły. Myślę też, że nie zabił jej na końcu, bo po prostu uznał, że tylko ona mu została i że kocha ją bardziej, niż nienawidzi - coś w ten deseń. :) Poza tym prawdopodbnie byli rodzeństwem, chociaż nie było to powiedziane wprost, a skoro mieli kazirodczą relację, to raczej normalni nigdy nie byli. :)

Ważne jest również to, co mówi wilczarz w pewnym momencie - wilki zabijają swoje młode w obliczu głodu i stresu, Slone'owie nie bez powodu paradują w wilczych maskach, SYMBOLIKA. :)

Mi też się film podobał, a Cheeon vs. miejscowa policja to jedna ze scen roku. Saulnier nie przesadzał, wspominając o tym body countcie. :)

Odpowiedz
#25
Twoje tłumaczenie ma sens. Film jest znakomity.

Cytat:Cheeon vs. miejscowa policja to jedna ze scen roku.

Najlepsze w tej scenie jest to, że nie spodziewałem się czegoś takiego.

Odpowiedz
#26
Bo ten film ma kilka takich dość zaskakujacych scen, że wymienię tylko:
A najlepsze w tej scenie jest "Stop it!" w wykonaniu Core'a, momentalnie skojarzyło mi sie z tym:


:)

Odpowiedz
#27
Cytat:Poza tym prawdopodbnie byli rodzeństwem, chociaż nie było to powiedziane wprost, a skoro mieli kazirodczą relację, to raczej normalni nigdy nie byli. :)
W powieści jest wyraźnie powiedziane, że to rodzeństwo. Ba, bliźnięta.

Odpowiedz
#28
Kolejny przeciętniak Netfliksa, meh, meh, MEH. W zasadzie nie mam nic więcej do dodania poza tym że jedyną kompetentną postacią w tej pojebanej a przy tym nieprawdopodobnie nużącej historii (jakieś 40 minut nadaje się do wywalenia) był policjant. (Dobry J. Badge Dale z równie dobrym wąsem)

EDIT: Po namyśle ocena spada na 4/10 z widokami na jeszcze mniej. Od momentu oczywistego rozwiązania zagadki zaginięcia chłopca ten film to bezsensowny ciąg scen które w moich oczach nie są niczym uzasadnione, nie opowiadają ani ciekawej, ani dobrej historii. Udział posarza w dalszych wydarzeniach ma miejsce bo tak i już, a on sam jest kurewsko nudnym bohaterem.

Odpowiedz
#29
Mi się bardzo podobało. Może i sama fabuła to nie jest coś czym możnaby się zachwycać, ale ja uważam, że w każdym filmie ostatecznie najważniejsza jest reżyseria, a ta w Hold the Dark jest znakomita - jeszcze ze dwa-trzy filmy i Saulnier wejdzie do grona moich ulubionych, młodych reżyserów. Kręci surowo, prosto, ale efektywnie, bez ozdobników, po męsku - tak jak lubię.
Zgadzam się co do masakry u Cheeona - scena roku, która przypomniała mi jak wielkie wrażenie potrafi zrobić dobrze nakręcona, soczysta strzelanina, zapomniałem o tym po obejrzeniu miliona bezjajecznych filmów w których strzelanie to zabawa dla dzieci.

Może ciut zawożona ocena, ale z satysfakcją daję 8/10.

Odpowiedz
#30
Jeremy Saulnier kolejny raz udowadnia, że jest twórcą, którego zdecydowanie warto obserwować. I to nawet pomimo faktu, że ten film trudno uznać za jego największe osiągnięcie. Fantastycznie potrafi budować niepokojący klimat, nie boi się ukazywać brutalnej przemocy, wie jak zaskakiwać widza oraz prowadzić aktorów tak, aby wydobyć z nich sto procent możliwości. A skoro o aktorach mowa to warto wspomnieć o popisie, jaki daje Alexander Skarsgard, który jest zdecydowanie najmocniejszym punktem tej produkcji.
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood
Najlepszy film 2019: Parasite
Najlepszy film 2018: Suspiria






Odpowiedz
#31
W końcu obejrzałem i ło matko - ta cała sekwencja to petarda:

We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#32
Najlepsza scena 2018 roku? Jeśli nie najlepsza, to jedna z trzech najlepszych.


Odpowiedz
#33
Nadrobione. Film jest wyśmienity. Znacznie lepszy od dobrego Blue Ruin i przereklamowanego Green Room. Początek filmu odebrałem z mieszanymi uczuciami. Historyjka wydawała się naciągnięta, ale wraz z postępem seansu i kolejnymi twistami zacząłem łykać wszystko z rozdziawionym dziobem jak młody pelikan :) Piękne zdjęcia scenerii oraz muzyka która niby jest, niby jej nie ma, budują kapitalny, zimny klimat. Jestem święcie przekonany, że przy tym filmie saulner mocno inspirował się atmospheric black metalem, co można chociażby potwierdzić faktem, że użył w filmie kawałka kapeli Evilfeast. Brutalność i dynamika scen akcji - miód. Wiadoma scena (m60 <3) o której już tutaj pisano jest tak sroga, że aby ją przebić w zajebistości trzeba się chyba cofnąć do ery Scarface'a i Robocopa. Podoba mi się również brak wyjaśnień w zakończeniu. W ten sposób alegoria brutalności, bezsensu i chaotyczności życia ma jeszcze mocniejszy wydźwięk, a gdyby historia została zakończona jeszcze mroczniej, czyli gdyby Core umarł w jaskini (lub byłoby to niejednoznaczne) to moim zdaniem efekt byłby jeszcze lepszy.

Odpowiedz
#34
Film ma świetny klimat, scena strzelaniny zajebista, tylko wuj wie, o co tu biega. Film totalnie siada w kategoriach motywacyjnych, bohaterowie robią, co robią nie wiadomo po co, w szczególności motywacje pisarza od samego początku sprawiają wrażenie totalnie oderwanych od logiki i doświadczenia życiowego, a ta wilcza symbolika to jak gwóźdź do trumny tej bezsensownej historii. Jako że powstało to na podstawie powieści, to wnoszę, że w książce było to czytelniej wyjaśnione, film nie wyjaśnia niczego. Może jest to wyjaśnione w tych powikłanych dialogach pomiędzy bohaterami, ale już nagiej Keough włażącej do wyra pisarza nie ogarniam ni w ciul, oprócz tego że będąc na miejscu tegoż bym spieprzał od tej porypanej baby, bo wieje od niej wariactwem na kilometr.
A tak mamy prowadzącą do niczego rzeź, nieliczne sensowne postaci giną robiąc rzeczy nielogiczne, jak w podrzędnym slasherze, gdzie rozum podpowiada "nie idź tam debilu", a bohater idzie, bo mu karze scenarzysta

3/10, strzelanina byłaby w pytkę, gdybym wiedział, po co to się dzieje, chyba że to taki wkład Shitfliksa w politykę rozbrajania Amerykanów

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Bohemian Rhapsody (2018) - historia grupy Queen Szaman 166 34,033 16-05-2026, 20:55
Ostatni post: Gieferg
  Annihilation (2018) reż. Alex Garland nawrocki 197 40,330 06-04-2026, 19:50
Ostatni post: Bucho
  Red Sparrow (2018) reż. Francis Lawrence Snappik 29 6,598 20-02-2026, 09:58
Ostatni post: Debryk
  Upgrade (2018) slepy51 39 10,362 20-07-2025, 15:38
Ostatni post: Dr Strangelove
  Zero Dark Thirty(Kathryn Bigelow) Danus 208 38,333 17-03-2025, 20:28
Ostatni post: Bucho
  Don't be afraid of the dark (reż. Troy Nixey) Hubert 8 3,773 14-02-2025, 22:06
Ostatni post: shamar
  Green Book (2018) reż. Peter Farrelly Capt. Nascimento 28 7,467 29-11-2024, 11:52
Ostatni post: shamar
  Dark Angel / I Come in Peace Gieferg 12 4,644 03-10-2024, 07:58
Ostatni post: Gieferg
  Green Room (2015), rez. Jeremy Saulnier Pelivaron 30 11,007 02-10-2024, 08:50
Ostatni post: Melvin27
  A Star is Born (1937 / 1954 / 1976 / 2018) Kuba 140 25,161 03-09-2024, 03:38
Ostatni post: Mefisto



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości