VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
Sporo ciekawych rzeczy jest tutaj i tutaj. Ja to potraktowałem jako kwestię "nosa". Jest nowy, widzi i słyszy, że nośny temat nie jest dostatecznie rozpoznany, coś lub ktoś blokuje jawność informacji, a on w Miami Herald przywykł do większej otwartości. Więc pozwala na zbadanie sprawy nie mając chyba pojęcia, do czego to doprowadzi :)
08-03-2016, 15:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-03-2016, 15:31 przez desjudi.)
.
Liczba postów: 27,700
Liczba wątków: 62
Nie rozumiem zarzutu, dla mnie świetnie było pokazane, że po prostu przychodzi nowy szef, przegląda tematy jakie są na tapecie i typuje najbardziej obiecujący, jest kilka dobrych dialogów z Keatonem i Slatterym w których dyskutują co i jak i czy warto pokopać głębiej - nie wiem jak lepiej mieliby to pokazać? Jest taka wymiana zdań, że ktoś protestuje, żeby o tym pisać, bo przecież większość czytelników to Katolicy, więc się obrażą, na co Schreiber w spokoju odpowiada, że właśnie dlatego, że są Katolikami, to mogą być skandalem zainteresowani, po tej scenie nic więcej nie potrzebowałem.
Zrobienie z Schreibera ofiary jakiegoś księdza i tłumaczenie tym jego uporu, żeby drążyć temat byłoby trochę tanie, przedramatyzowane.
08-03-2016, 15:51
Nowy
Liczba postów: 436
Liczba wątków: 1
W sumie macie rację. Pewnie na początku filmu niepotrzebnie zafiksowało mi się, że on pewnie też był molestowany, ewentualnie jako Żyd ma jakie zatargi z Kościołem katolickim i chce się zemścić. Wydawało mi się, że nietypowo nalega na ten temat i nie reaguje na odkrycia dziennikarzy z zaskoczeniem a z taką miną jakby już to wszystko wcześniej wiedział.
W razie powtórki lepiej się temu przyjrzę po prostu.
08-03-2016, 16:21
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Co to za ożywienie dyskusji? Czyżby film był w sklepiku?
11-03-2016, 19:10
Fhtagn
Liczba postów: 5,347
Liczba wątków: 9
Zgadza się. Był już na początku roku, teraz jest w lepszej jakości.
11-03-2016, 19:16
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Dziękuję, to dobra informacja, bierę torbę na zakupy i lecę.
11-03-2016, 19:44
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,271
Liczba wątków: 67
(11-03-2016, 19:10)military napisał(a): Co to za ożywienie dyskusji? Czyżby film był w sklepiku?
No stary, i nawet w kinach był! Co to się nie dzieje po prostu!
12-03-2016, 02:27
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Ale na forum życie filmu wygląda następująco: wczesny hajp, cisza, przedpremierowy hajp, chwila ciszy, ożywione dyskusje tuż po premierze, cisza, ożywione dyskusje po premierze w sklepiku - i do tego doszliśmy.
A film dobry. I tylko tyle. Miałem wrażenie, że jak tylko reżyser uznał, że coś jest dobrze, znaczy w porządku, rzetelnie, bez zarzutu, to mu wystarczyło. Dialogi: dobre.Tempo: dobre. Zdjęcia: bez zarzutu. Ale nie ma w tym nic więcej, niczego, co wynosiłoby Spotlight ponad poziom rzetelnego filmu. Ani emocji, ani fajnej realizacji (to bez kitu film telewizyjny), ani pamiętnych kwestii, ani pamiętnych postaci. Takie kino można zrobić jak Fincher w przypadku Zodiaku, czyli stylowo, z pasją, wyjątkowo i pamiętnie, albo tak jak Spotlight - czyli "okej".
7/10, choć podejrzewam że spadnie o oczko przy kolejnym seansie.
12-03-2016, 22:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-03-2016, 07:12 przez military.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,181
Liczba wątków: 14
Równy, dobry film. Lecz w tym przypadku to za mało żeby czuć zadowolenie z seansu. Tutaj jest wszystko okej, w porządku, ale całość przelatuje dosłownie bez zapadnięcia w pamięć. I końcówka mocno mnie rozczarowała.
Aktorsko pierwszoligowo, dobre zdjęcia i montaż. McCarthy na szczęście nie idzie w tani shock value, który w tym temacie pewnie kusił, i skupia się na śledztwie. Sam wątek - znów to napisze - jej aż tylko poprawnie zrobiony. Mnie przeszkadzała ogromna ilość nazwisk, w których się gubiłem dość mocno i co i rusz musiałem pauzować, żeby sobie układać zależności pomiędzy osobami, kto jest z biura DA, kto z kleru, kto ze strony prawniczej. Nawet przy końcówce, facet który zatwierdza tę listę, to przecież papug kościoła, no i jak się pojawił dialog w domu, to nie umiałem go sobie ustawić w osi fabularnej. Także ta strona filmu mnie kłopotała.
Co mnie natomiast całkowicie rozczarowało to zakończenie: przez całą długość historia kumuluje się, czuję że będzie wybuch, a jak już j3bnie to nie będzie co zbierać, dowiem się co z losami tych kolesi w czerni, może jakieś kolejne śledztwa... i co? I nic. Siedzą w biurze, odbierają telefony, pojawiają się dwie plansze: jedna informuje o wykryciu kolejnych ofiar, druga że przypadki odnotowano w kolejnych miastach na całym świecie.
Co z czarnymi? Czy był jakieś konsekwencje prawne? Co zrobili czarni. Kompletnie mnie to rozwaliło w taki negatywny sposób.
Całość byłaby okej, nawet dobra w tej swojej porządności, ale końcówka wywróciła to wszystko. Dam 6,5/10 bo coś mam wrażenie, że film zapomnę za parę dni.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
18-08-2023, 07:38
|