Hereditary (2018)
#61
Ten twist jest niesamowity, bez wątpienia najlepsza część filmu i w ogóle jedna z lepszych rzeczy, które kiedykolwiek widziałam w kinie. Jednego tylko a propos tego nie rozumiem:


Poza tym bardzo mi było żal tego chłopaka i do końca mu kibicowałam. Grający go aktor był świetny.

Część "dramatyczna" jest chyba bez wad, część "horrorowa" przypomniała mi "Dark song" sprzed dwóch lat - mało znany, kameralny irlandzki horror o żałobie i zgubnym skutku przywoływania duchów (polecam). Podobnie jak tam, tak i w "Hereditary" panuje beznadziejnie ponura atmosfera i jest naprawdę strasznie, parę razy można się zlać w majty (dobrze, że wcześniej nic nie piłam :). Jednak pod koniec dowalają tych straszności ciut za dużo jak na mój gust (scena z Colette odcinającą wiadomo co to dla mnie lekka żenka), ale ogólnego wrażenia to zbytnio nie psuje. 8/10 na pewno. Jeszcze mam pytanko:


Odpowiedz
#62
Co do pytania:


Odpowiedz
#63
Szaman, co do ciasta, to rzeczywiście mogło tak być, że nie sprawdził i nie wiedział. Czyli tutaj wszystko OK.
Jednak co do

Odpowiedz
#64
Yyy, czy ja dobrze widzę, że ten film nie wyszedł w Polsce na nośniku Blu-Ray?

Po seansie Midsommar nabrałem ochoty na powtórkę pierwszego filmu Astera, a dawno nic sobie nie kupiłem do kolekcji, więc postanowiłem, że tym filmem będzie właśnie Hereditary. A tu niemiła niespodzianka. Jest tylko DVD, do tego w booklecie, czyli coś czego nienawidzę.

Ok, sprawdziłem. Polskim dystrybutorem jest Monolith [*]

Ech, Midsommar od Gutka, czyli pewnie też nie ma szans na Blu-Ray. A po seansie kinowym byłem nieźle nagrzany na zakup.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#65
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#66
Cztery i pół godziny dokładnej analizy każdego szczegółu Hereditary, np. kto w filmie był członkiem kultu, w jaki sposób działał i czym był Paimon, symbolika itd.


Odpowiedz
#67
Strasznie szanuję tego typu analizy i doceniam ludzi, którzy je tworzą - jeśli ktoś jest fanem filmu to na pewno nie lada gratka. M.in. dlatego warto jeszcze przedzierać się przez tony bezwartościowego szajsu na YouTubie, żeby wygrzebywać tego typu autorów i tworzony przez nich kontent.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#68
Nie podobał mi się ten film. Aktorsko jest tip top a Toni Collette dała świetny popis swoich umiejętności jednakże fabularnie to jest straszak. Owszem, część psychologiczna jest spoko, ale nic z niej nie wynika a dodatkowo mam wrażenie, że scenariusz tylko wspiera fabułę i brak logiki w dwóch kluczowych zdarzeniach. Straszak z duchami też taki sobie to jest. Są tutaj dwie sceny konkretne
ale to nie wiele przy filmie, który usilnie chce iść wytyczoną ścieżką. Ogólnie, to nudziłem się a końcówka mnie po prostu usypiała. Nie mój typ kina najwyraźniej.
Ocenę daję na takie 4/10 bo i zgrzytałem zębami, nudziłem się a lead w osobie Toni nie poprawił ogólnego odbioru. Plus za scenę otwierającą z makietą domku - oryginalna i fajnie zrealizowana.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
#69
Debiut Ariego Astera za za mną. Oglądałem na pusty żołądek, nie wiedząc nic o fabule. 

Niezłe ujęcie jak z miniatury domku przechodzi w live action. Ogólnie ładne powolne zdjęcia nadają się do tego typu kina. Czułem, że zwrot akcji i "potwór tygodnia" będzie związany z córką, bo została ustanowiona jako ta dziwna (aspekt ten wzmagany przez chorobę fizyczną aktorki). A tu po pół godzinie twórcy wzięli mnie ze szczerego zaskoczenia. Szczególnie, że reszty i tego co nastąpi można się domyśleć, a jak nie, to potem niektóre poszlaki zjawiają później i można połączyć kropki.

Colette znakomita, ale ten co grał jej syna - jedne z najlepszych odegrań żałoby. Niestety, gdy próbuje grać przerażenie i płacz, bardziej zachowuje i brzmi jak 8-latek. Byrne też dobry, zwłaszcza w scenie jak pełna desperacji i rozpaczy żona prosi o spalenie zeszytu aż czuć przez co on przechodzi.

Dali dobrego fake out scare'a (ten z mrówkami), zważywszy co było wcześniej. Akurat nie podskakiwałem ze strachu, a postać Colette
Ale sceny docelowo straszne są dość niepokojące i jest w nich napięcie. I można się na niektórych momentach się skrzywić.

Nie zachwyciłem się jak większość forum i Midsommar bardziej mi zapadł w pamięć, ale rozumiem pozytywne opinie. Na pewno wyróżnia się ze współczesnych horrorów i można dodawać na listę produkcji do ujrzenia w październik.

7,5/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Seria Insidious (2010-2018) Mierzwiak 50 16,676 14-04-2026, 10:34
Ostatni post: slepy51
  A Quiet Place (2018) reż. Jim Halpert Paszczak 102 17,511 02-08-2025, 10:54
Ostatni post: Pelivaron
  Apostle (2018) reż. Gareth Evans Paszczak 13 4,057 12-05-2022, 02:31
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości