Stały bywalec
Liczba postów: 953
Liczba wątków: 4
Ten twist jest niesamowity, bez wątpienia najlepsza część filmu i w ogóle jedna z lepszych rzeczy, które kiedykolwiek widziałam w kinie. Jednego tylko a propos tego nie rozumiem:
dziewczyna miała alergię pokarmową na orzechy, a brat zachęcił ją do zjedzenia ciasta z orzechami na imprezie. A potem wielki szok, że nastąpiła reakcja alergiczna. Nie wiedział, że nie może ich jeść czy co? Będąc jej bratem i znając ją całe życie? No bez sensu trochę.
Poza tym bardzo mi było żal tego chłopaka i do końca mu kibicowałam. Grający go aktor był świetny.
Część "dramatyczna" jest chyba bez wad, część "horrorowa" przypomniała mi "Dark song" sprzed dwóch lat - mało znany, kameralny irlandzki horror o żałobie i zgubnym skutku przywoływania duchów (polecam). Podobnie jak tam, tak i w "Hereditary" panuje beznadziejnie ponura atmosfera i jest naprawdę strasznie, parę razy można się zlać w majty (dobrze, że wcześniej nic nie piłam :). Jednak pod koniec dowalają tych straszności ciut za dużo jak na mój gust (scena z Colette odcinającą wiadomo co to dla mnie lekka żenka), ale ogólnego wrażenia to zbytnio nie psuje. 8/10 na pewno. Jeszcze mam pytanko:
w jaki właściwie sposób mamuśka została duchem? Te gołe staruchy ją złapały i pod gilotynę czy jak? Bo tylko pokazali, jak pod sufitami śmiga i potem w tym domku tylko jej bezgłowe ciało.
15-09-2018, 23:26
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Co do pytania:
Oglądałem 3 miesiące temu, ale czy czasem właśnie nie udało jej się uciąć głowy samej sobie? W tej scenie o której piszesz, że była żenująca. Gdy "podlatuje" do domku na drzewie jej głowa trzyma się już niczym łeb Clancy'ego Browna w Nieśmiertelnym :) Co do orzechów. A nie było czasem tak, że chłopak nie wiedział, że ciasto jest z orzechami? A demon nie był jeszcze przyzwyczajony do słabości nowego właściciela? Scena w której Collette przemawia przerażonym głosem małej dziewczynki może sugerować, że jej córka nie urodziła się opętana.
15-09-2018, 23:31
Stały bywalec
Liczba postów: 953
Liczba wątków: 4
Szaman, co do ciasta, to rzeczywiście mogło tak być, że nie sprawdził i nie wiedział. Czyli tutaj wszystko OK.
Jednak co do głowy, to nikt sobie sam łba nie utnie, nie ma takiej opcji :) Chyba żeby położył go na gilotynie i pociągną z boku za linkę zwalniającą blokadę ostrza (chyba tak jakoś to działa). Ale nie w ten sposób, jak to było pokazane. Dalej stawiam tu na tych gołych dziadów. Chyba że sama się zabiła w inny sposób (nie wiadomo jaki), a dziady ją zdekapitowały post mortem.
Też mi się wydaje, że to była do pewnego momentu normalna dziewczyna. Po zaimplementowaniu jej demona przez babkę satanistkę w niemolwlęctwie on się chyba za bardzo nie ujawniał, bo żeńskie ciało mu nie pasowało. Dlatego potrzebna była transplantacja w ciało chłopaka. Który też nie wyglądał jakoś bardzo szatańsko pod koniec, tylko na osobę z kompletnie zniszczoną psychiką pod wpływem szoku i przerażenia. Ciekawe, jak w związku z tym brzmiałyby jego pierwsze słowa po usłyszeniu tych rewelacji :)
17-09-2018, 11:05
Stały bywalec
Liczba postów: 18,478
Liczba wątków: 148
Yyy, czy ja dobrze widzę, że ten film nie wyszedł w Polsce na nośniku Blu-Ray?
Po seansie Midsommar nabrałem ochoty na powtórkę pierwszego filmu Astera, a dawno nic sobie nie kupiłem do kolekcji, więc postanowiłem, że tym filmem będzie właśnie Hereditary. A tu niemiła niespodzianka. Jest tylko DVD, do tego w booklecie, czyli coś czego nienawidzę.
Ok, sprawdziłem. Polskim dystrybutorem jest Monolith [*]
Ech, Midsommar od Gutka, czyli pewnie też nie ma szans na Blu-Ray. A po seansie kinowym byłem nieźle nagrzany na zakup.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
18-07-2019, 19:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-07-2019, 19:26 przez Pelivaron.)
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,857
Liczba wątków: 4
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
26-11-2023, 00:46
Stały bywalec
Liczba postów: 783
Liczba wątków: 0
Cztery i pół godziny dokładnej analizy każdego szczegółu Hereditary, np. kto w filmie był członkiem kultu, w jaki sposób działał i czym był Paimon, symbolika itd.
29-12-2023, 14:01
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,108
Liczba wątków: 69
Strasznie szanuję tego typu analizy i doceniam ludzi, którzy je tworzą - jeśli ktoś jest fanem filmu to na pewno nie lada gratka. M.in. dlatego warto jeszcze przedzierać się przez tony bezwartościowego szajsu na YouTubie, żeby wygrzebywać tego typu autorów i tworzony przez nich kontent.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
29-12-2023, 14:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2023, 14:25 przez slepy51.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,176
Liczba wątków: 14
Nie podobał mi się ten film. Aktorsko jest tip top a Toni Collette dała świetny popis swoich umiejętności jednakże fabularnie to jest straszak. Owszem, część psychologiczna jest spoko, ale nic z niej nie wynika a dodatkowo mam wrażenie, że scenariusz tylko wspiera fabułę i brak logiki w dwóch kluczowych zdarzeniach. Straszak z duchami też taki sobie to jest. Są tutaj dwie sceny konkretne
ta z mrówkami na Peterze - niemały szok!!!
Urwanie głowy Charlie też niespodziewane i cała sekwencja od zjedzenia ciasta do wypadku jest mega wypas wykonana i poprowadzona ale to nie wiele przy filmie, który usilnie chce iść wytyczoną ścieżką. Ogólnie, to nudziłem się a końcówka mnie po prostu usypiała. Nie mój typ kina najwyraźniej.
Ocenę daję na takie 4/10 bo i zgrzytałem zębami, nudziłem się a lead w osobie Toni nie poprawił ogólnego odbioru. Plus za scenę otwierającą z makietą domku - oryginalna i fajnie zrealizowana.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
23-03-2024, 20:51
Stały bywalec
Liczba postów: 12,452
Liczba wątków: 29
Debiut Ariego Astera za za mną. Oglądałem na pusty żołądek, nie wiedząc nic o fabule.
Niezłe ujęcie jak z miniatury domku przechodzi w live action. Ogólnie ładne powolne zdjęcia nadają się do tego typu kina. Czułem, że zwrot akcji i "potwór tygodnia" będzie związany z córką, bo została ustanowiona jako ta dziwna (aspekt ten wzmagany przez chorobę fizyczną aktorki). A tu po pół godzinie twórcy wzięli mnie ze szczerego zaskoczenia. Szczególnie, że reszty i tego co nastąpi można się domyśleć, a jak nie, to potem niektóre poszlaki zjawiają później i można połączyć kropki.
Colette znakomita, ale ten co grał jej syna - jedne z najlepszych odegrań żałoby. Niestety, gdy próbuje grać przerażenie i płacz, bardziej zachowuje i brzmi jak 8-latek. Byrne też dobry, zwłaszcza w scenie jak pełna desperacji i rozpaczy żona prosi o spalenie zeszytu aż czuć przez co on przechodzi.
Dali dobrego fake out scare'a (ten z mrówkami), zważywszy co było wcześniej. Akurat nie podskakiwałem ze strachu, a postać Colette
jak tłukła łeb o strych to wyszło niezamierzenie wyszło śmiesznie, podobnie ci nudyści. Ale sceny docelowo straszne są dość niepokojące i jest w nich napięcie. I można się na niektórych momentach się skrzywić.
Nie zachwyciłem się jak większość forum i Midsommar bardziej mi zapadł w pamięć, ale rozumiem pozytywne opinie. Na pewno wyróżnia się ze współczesnych horrorów i można dodawać na listę produkcji do ujrzenia w październik.
7,5/10
23-10-2024, 22:31
|