Czyli życie to sen, nie mający żadnych cech snu.
Nawet Paulo Coelho by się złapał za głowę.
24-11-2014, 16:48
|
Inception (2010)
|
|
Tak samo płytkie, ale chociaż to z Matrixem ma jakieś znamiona sensu (bo to alternatywna rzeczywistość), a z Incepcją nie ma najmniejszych.
Czyli życie to sen, nie mający żadnych cech snu. Nawet Paulo Coelho by się złapał za głowę. 24-11-2014, 16:48
Przecież ja się tu odnoszę do tego komentarza, a nie do filmu.
![]() Głupoty wklejam bo mnie rozbawiły. Już napisałem wcześniej że Incepcja to popcornowa rozrywka i nie ma co wyciągać z niej jakichś treści. 24-11-2014, 17:12
Taa, tylko potem jest dziwota i wielkie oburzenie, że Nolan się na coś sili i wynikająca z tego intelektualna przekora użytkowników. A tu przecież nawet w temacie o Transformersach, nikt dla beki nie wrzuca kolesi z FW piszących o tym, że "Bay jest super, efekty miażdżą, film nie jest nudny, a jak się nie podoba to zróbcie lepszy". A z tym zrównywaniem Incepcji do 100% procentowego popcornu, to też bym nie przesadzał. W sensie film nie jest żadnym tematycznym arcydziełem, ale też nie można Nolanowi odmówić tego, że przez film przechodzą pewne zgrabne motywy. Nie podpadajmy w skrajności.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
24-11-2014, 17:20
Dobra, dobra
"Bay jest super, efekty miażdżą, film nie jest nudny, a jak się nie podoba to zróbcie lepszy" To jest komentarz nudny jak flaki z olejem, a ten o Incepcji był kuriozalny. A o jakich zgrabnych motywach mówisz? 24-11-2014, 17:57 (24-11-2014, 17:20)Proteus napisał(a): nie można Nolanowi odmówić tego, że przez film przechodzą pewne zgrabne motywyTo tylko inne określenie na moje postrzeganie filmów Nolana - to głupie filmy robione w taki sposób, by publiczność czuła, że ogląda coś mądrego. Cytat z FW wcale nie jest taki śmieszny, wszak jednym z motywów filmu jest uciekanie w świat snu, zatracanie się w nim (patrz: historia Leo i Marion). Inna sprawa, że owszem, taka a nie inna wizja snów jest uzasadniona scenariuszem, ale z drugiej strony po co plątać do fabuły sny, skoro a) nie ma się nic ciekawego do powiedzenia w tej kwestii b) wynika z tego banalny, generyczny akcyjniak, w którym znalazła się raptem jedna fajna scena (walka w holu) i jeden fajny pomysł (zawijanie miasta). 24-11-2014, 19:02 (24-11-2014, 19:02)Mierzwiak napisał(a): To tylko inne określenie na moje postrzeganie filmów Nolana - to głupie filmy robione w taki sposób, by publiczność czuła, że ogląda coś mądrego. Not really. Stosunek ciekawych motywów do głupotek, w całej filmografii Nolana to oddzielna kwestia, ale akurat w przypadku Incepcji, co by nie mówić o wykorzystaniu, czy nie wykorzystaniu potencjału przez film, za jakąś dziwną przekorę uważam nazywanie tego tytułu głupim czy prostackim. To, że część publiczności wkręca sobie, że ma do czynienia z niewiadomo czym, nie oznacza, że sam film jest banalny. Cytat: wynika z tego banalny, generyczny akcyjniak, w którym znalazła się raptem jedna fajna scena (walka w holu) i jeden fajny pomysł (zawijanie miasta). Za takie samo kuriozum uważam sprowadzanie całej Incepcji do "generycznego" akcyjniaka, nawet jeżeli film celowo wplata motywy snów w strukturę heistowo/Bondową. Jest to film który swoim tempem, tematyką i wprowadzaniem widza w świat, oferuje kawał emocjonującego kina. Kina nad którym swego czasu spuszczali się tutaj nawet naczelni anty-Nolanowcy, i którego forum wywindowało do pierwszej dziesiątki plebiscytu dekady. I tak, tak wiem - popremierowa ślepota, hajpowe klapki na oczach itd. Tyle, ze w 2010 jako forum byliśmy już jako-tako uodpornieni na pierdzielnik wokół reżysera, a rzeczy, które jego filmom wypominamy dziś, wypominaliśmy już wtedy, a mimo tego Incepcja na wielu zrobiła piorunujące wrażenie. To się z dupy nie bierze, nawet jeżeli uznać, że to taki film, który nie zyskuje przy kolejnych seansach (z czym niekoniecznie się zgodzę), a niektórzy obniżyli oceny. Dla mnie Incepcja nadal jest kwałkiem całościowo imponującego blockbustera, którego na pewno nie sprowadziłbym do sceny w holu, czy zwijania miasta.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
24-11-2014, 19:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-11-2014, 19:34 przez Proteus.) (24-11-2014, 19:30)Proteus napisał(a): kawał emocjonującego kinaJak dla kogo ![]() Cytat:Dla mnie Incepcja nadal jest kwałkiem całościowo imponującego blockbustera, którego na pewno nie sprowadziłbym do sceny w holu, czy zwijania miasta.Ja sprowadzam, bo to jedyne autentycznie, szczerze pozytywne rzeczy z tego filmu, jakie wryły mi się w pamięć. 24-11-2014, 19:36
Let's agree to disagree
Ja już na razie mam dość około-Nolanowskiego pierdzielnika i nawet nie chce mi się bronić jego filmografii, bo tu w każdym temacie jakby dzień świstaka i w kółko te same argumenty z obu stron. Robię sobie przerwę. Nadrobie The Office. Podszlifuję francuski. A Interstellar pewnie obejrzę dopiero w domu, jak YFIY zawita na torrenty. Chociaż jeżeli wierzyć opiniom niektórych z was, to pewnie pozbawię się w ten sposób jednej z niewielu zalet filmu
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
24-11-2014, 19:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-11-2014, 19:45 przez Proteus.) Proteus napisał(a):Podszlifuję francuski. Uczysz się francuskiego? -10 pkt szacunku
25-11-2014, 00:31
Powtórka po czterech latach:
- dużo za dużo wyjaśniania i zbędnego ględzenia/powtarzania i wałkowania rzeczy, które już powinny być oczywiste. - Film uporczywie udaje mądrzejszy i bardziej skomplikowany niż rzeczywiście jest. - mimo że tyle wyjaśniają to i tak okazuje się, że pewne rzeczy z jakiegoś powodu nagle działają inaczej "a bo tak" i mówi się o tym wtedy, gdy stają się istotne. - sekwencja treningowa jest ciekawsza od trzech poziomów snu razem wziętych ---> FAIL - sekwencja w górach usypiająca - powinno się ją zastąpić czymś bardziej kameralnym, a przy tym konkretniejszym i KRÓTSZYM - film jest ogólnie za długi o conajmniej pół godziny jak na to, co ma do zaoferowania - wzorcowe marnowanie potencjału tematyki - o nielogicznościach nie wspominając Mimo to ogląda się w miarę nieźle, szczególnie końcówka daje radę. 6/10 i do zobaczenia za pięć lat
21-02-2015, 11:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-02-2015, 12:17 przez Gieferg.)
No, w końcu znamy datę polskiej premiery!
http://www.filmweb.pl/Incepcja 5 lat po USA, ale chyba warto było czekać, co? 25-03-2015, 21:44
Kinowa, limitowana reedycja z okazji jubileuszu Warnera i bezsensowny system Filmwebu
25-03-2015, 21:50
Nie mogę się doczekać! Trailery zapowiadają mindfuck. Zobaczymy co wymyśli geniusz po TDK. A poczekajcie tylko na trzeciego Batmana, Nolan tak dowali do pieca z Riddlerem, że Burtonowi i Schumacherowi kapcie pospadają
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
25-03-2015, 22:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-08-2015, 17:58 przez Proteus.)
Ten film nawet po latach ogląda się dobrze, ale poziom nadęcia jest raczej zabawny niż imponujący. Dla mnie cały epizod szkolenia jest do bani, a fragment z rysowaniem na kartce labiryntu to już everest dziecinady. Laska trzasnęła okrągły, a Leo mało się nie zafajdał z szacunu do jej geniuszu. Starannie wyselekcjonowana dziewoja udowadnia swoją wartość rysując coś, co każdy z nas w podstawówce kreślił z nudów na lekcji biologii/historii/geografii itp. (tu wstawić swój najbardziej znienawidzony przedmiot).
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
13-08-2015, 20:55 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |