Inception (2010)
Tak samo płytkie, ale chociaż to z Matrixem ma jakieś znamiona sensu (bo to alternatywna rzeczywistość), a z Incepcją nie ma najmniejszych.

Czyli życie to sen, nie mający żadnych cech snu.

Nawet Paulo Coelho by się złapał za głowę.

Odpowiedz
Nascimento, nie wiem po jaką cholerę wklejasz czyjeś głupoty z FW, a potem traktujesz to, jakby były częścią przekazu filmu.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Przecież ja się tu odnoszę do tego komentarza, a nie do filmu. Uśmiech

Głupoty wklejam bo mnie rozbawiły.

Już napisałem wcześniej że Incepcja to popcornowa rozrywka i nie ma co wyciągać z niej jakichś treści.

Odpowiedz
Taa, tylko potem jest dziwota i wielkie oburzenie, że Nolan się na coś sili i wynikająca z tego intelektualna przekora użytkowników. A tu przecież nawet w temacie o Transformersach, nikt dla beki nie wrzuca kolesi z FW piszących o tym, że "Bay jest super, efekty miażdżą, film nie jest nudny, a jak się nie podoba to zróbcie lepszy". A z tym zrównywaniem Incepcji do 100% procentowego popcornu, to też bym nie przesadzał. W sensie film nie jest żadnym tematycznym arcydziełem, ale też nie można Nolanowi odmówić tego, że przez film przechodzą pewne zgrabne motywy. Nie podpadajmy w skrajności.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Dobra, dobra

"Bay jest super, efekty miażdżą, film nie jest nudny, a jak się nie podoba to zróbcie lepszy"

To jest komentarz nudny jak flaki z olejem, a ten o Incepcji był kuriozalny.

A o jakich zgrabnych motywach mówisz?

Odpowiedz
(24-11-2014, 17:20)Proteus napisał(a): nie można Nolanowi odmówić tego, że przez film przechodzą pewne zgrabne motywy
To tylko inne określenie na moje postrzeganie filmów Nolana - to głupie filmy robione w taki sposób, by publiczność czuła, że ogląda coś mądrego.

Cytat z FW wcale nie jest taki śmieszny, wszak jednym z motywów filmu jest uciekanie w świat snu, zatracanie się w nim (patrz: historia Leo i Marion). Inna sprawa, że owszem, taka a nie inna wizja snów jest uzasadniona scenariuszem, ale z drugiej strony po co plątać do fabuły sny, skoro a) nie ma się nic ciekawego do powiedzenia w tej kwestii b) wynika z tego banalny, generyczny akcyjniak, w którym znalazła się raptem jedna fajna scena (walka w holu) i jeden fajny pomysł (zawijanie miasta).


Odpowiedz
(24-11-2014, 19:02)Mierzwiak napisał(a): To tylko inne określenie na moje postrzeganie filmów Nolana - to głupie filmy robione w taki sposób, by publiczność czuła, że ogląda coś mądrego.

Not really. Stosunek ciekawych motywów do głupotek, w całej filmografii Nolana to oddzielna kwestia, ale akurat w przypadku Incepcji, co by nie mówić o wykorzystaniu, czy nie wykorzystaniu potencjału przez film, za jakąś dziwną przekorę uważam nazywanie tego tytułu głupim czy prostackim. To, że część publiczności wkręca sobie, że ma do czynienia z niewiadomo czym, nie oznacza, że sam film jest banalny.

Cytat: wynika z tego banalny, generyczny akcyjniak, w którym znalazła się raptem jedna fajna scena (walka w holu) i jeden fajny pomysł (zawijanie miasta).

Za takie samo kuriozum uważam sprowadzanie całej Incepcji do "generycznego" akcyjniaka, nawet jeżeli film celowo wplata motywy snów w strukturę heistowo/Bondową. Jest to film który swoim tempem, tematyką i wprowadzaniem widza w świat, oferuje kawał emocjonującego kina. Kina nad którym swego czasu spuszczali się tutaj nawet naczelni anty-Nolanowcy, i którego forum wywindowało do pierwszej dziesiątki plebiscytu dekady. I tak, tak wiem - popremierowa ślepota, hajpowe klapki na oczach itd. Tyle, ze w 2010 jako forum byliśmy już jako-tako uodpornieni na pierdzielnik wokół reżysera, a rzeczy, które jego filmom wypominamy dziś, wypominaliśmy już wtedy, a mimo tego Incepcja na wielu zrobiła piorunujące wrażenie. To się z dupy nie bierze, nawet jeżeli uznać, że to taki film, który nie zyskuje przy kolejnych seansach (z czym niekoniecznie się zgodzę), a niektórzy obniżyli oceny. Dla mnie Incepcja nadal jest kwałkiem całościowo imponującego blockbustera, którego na pewno nie sprowadziłbym do sceny w holu, czy zwijania miasta.


Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
(24-11-2014, 19:30)Proteus napisał(a): kawał emocjonującego kina
Jak dla kogo Uśmiech

Cytat:Dla mnie Incepcja nadal jest kwałkiem całościowo imponującego blockbustera, którego na pewno nie sprowadziłbym do sceny w holu, czy zwijania miasta.
Ja sprowadzam, bo to jedyne autentycznie, szczerze pozytywne rzeczy z tego filmu, jakie wryły mi się w pamięć.


Odpowiedz
Let's agree to disagree Uśmiech Ja już na razie mam dość około-Nolanowskiego pierdzielnika i nawet nie chce mi się bronić jego filmografii, bo tu w każdym temacie jakby dzień świstaka i w kółko te same argumenty z obu stron.

Robię sobie przerwę. Nadrobie The Office. Podszlifuję francuski. A Interstellar pewnie obejrzę dopiero w domu, jak YFIY zawita na torrenty. Chociaż jeżeli wierzyć opiniom niektórych z was, to pewnie pozbawię się w ten sposób jednej z niewielu zalet filmu Oczko
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
(24-11-2014, 19:42)Proteus napisał(a): Let's agree to disagree Uśmiech
Let's not. Let's agree you have a shitty fuckin' taste. Język


Odpowiedz
*Błyskotliwa riposta*
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Proteus napisał(a):Podszlifuję francuski.

Uczysz się francuskiego? -10 pkt szacunku Oczko

Odpowiedz
Chce wiedzieć co powiedzieć, gdy przyjdzie mi wymachiwać białą flagą.

I nie, nie ucze się francuskiego Uśmiech
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Powtórka po czterech latach:
- dużo za dużo wyjaśniania i zbędnego ględzenia/powtarzania i wałkowania rzeczy, które już powinny być oczywiste.
- Film uporczywie udaje mądrzejszy i bardziej skomplikowany niż rzeczywiście jest.
- mimo że tyle wyjaśniają to i tak okazuje się, że pewne rzeczy z jakiegoś powodu nagle działają inaczej "a bo tak" i mówi się o tym wtedy, gdy stają się istotne.
- sekwencja treningowa jest ciekawsza od trzech poziomów snu razem wziętych ---> FAIL
- sekwencja w górach usypiająca - powinno się ją zastąpić czymś bardziej kameralnym, a przy tym konkretniejszym i KRÓTSZYM
- film jest ogólnie za długi o conajmniej pół godziny jak na to, co ma do zaoferowania
- wzorcowe marnowanie potencjału tematyki
- o nielogicznościach nie wspominając

Mimo to ogląda się w miarę nieźle, szczególnie końcówka daje radę.
6/10 i do zobaczenia za pięć lat Język

Odpowiedz
No, w końcu znamy datę polskiej premiery!

http://www.filmweb.pl/Incepcja

5 lat po USA, ale chyba warto było czekać, co?

Odpowiedz
Kinowa, limitowana reedycja z okazji jubileuszu Warnera i bezsensowny system Filmwebu Uśmiech

Odpowiedz
Nie mogę się doczekać! Trailery zapowiadają mindfuck. Zobaczymy co wymyśli geniusz po TDK. A poczekajcie tylko na trzeciego Batmana, Nolan tak dowali do pieca z Riddlerem, że Burtonowi i Schumacherowi kapcie pospadają

Oczko
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
znana ciekawostka, ale i tak fajnie popatrzeć:



Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
Ten film nawet po latach ogląda się dobrze, ale poziom nadęcia jest raczej zabawny niż imponujący. Dla mnie cały epizod szkolenia jest do bani, a fragment z rysowaniem na kartce labiryntu to już everest dziecinady. Laska trzasnęła okrągły, a Leo mało się nie zafajdał z szacunu do jej geniuszu. Starannie wyselekcjonowana dziewoja udowadnia swoją wartość rysując coś, co każdy z nas w podstawówce kreślił z nudów na lekcji biologii/historii/geografii itp. (tu wstawić swój najbardziej znienawidzony przedmiot).
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
Po latach? Ten film ma ile, piec lat?!
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości