Independence Day: Resurgence (Roland Emmerich) 2016
To samo, co Gieferg z wartościowymi postami na forum KMF.

Odpowiedz
(03-06-2016, 08:13)Gieferg napisał(a): Rzekłbym raczej: skrajnie chujowy.
Rzec możesz wiele rzeczy, w tym takich kompletnie bzdurnych, nikt nie zabrania.

(03-06-2016, 08:13)Gieferg napisał(a): Nie warto.
Warto, bo to klasyk i jeden z pierwszych filmów "destrukcji" z takim rozmachem.

(03-06-2016, 08:13)Gieferg napisał(a): Efekty się masakrycznie postarzały
Sam się postarzałeś masakrycznie, w latach 90 wyglądało dobrze i to się liczy. Ja sobie Armageddon nie tak dawno powtórzyłem z TV i sceny na meteorycie też wyglądają lipnie dziś, co nie zmienia oceny filmu.

(03-06-2016, 08:13)Gieferg napisał(a): nie ma niczego co by można bylo nazwać efektowną akcją
- pierwsza walka powietrzna zakończona strzałem w ryj
- scena w tajnej bazie z ufolem i prezydentem USA
- sceny w statku matce
- można oczywiście twierdzić, że efekty się zestarzały, ale wysadzanie budynków to właściwie definicja efektowności w kinie.

(03-06-2016, 08:13)Gieferg napisał(a): (rozwala mnie scena z atomówką - chyba bardziej beznadziejne nie dało się tego pokazać),
Nie kumam zarzutu, dobra scena z B2 i potem transporterem opancerzonym. Dobre budowanie napięcia obserwacją z bazy.

(03-06-2016, 08:13)Gieferg napisał(a): jak to u Emmericha nijakie postacie
Nijakie to są te zarzuty.

(03-06-2016, 08:13)Gieferg napisał(a): które od początku do końca miałem w dupie i nuda, nuda i jeszcze raz nuda. NIC. ZERO. STRATA CZASU.
O praktycznie każdej postaci można coś powiedzieć, jaki ma charakter, motywacje, itp. Smith to wyrazisty protagonista.

(03-06-2016, 08:13)Gieferg napisał(a): Marsjanie atakują. Przynajmniej bywa zabawne.
A masz jakiś typ na serio?

(03-06-2016, 11:37)Danus napisał(a):
(03-06-2016, 01:05)und3r napisał(a): Poda mi ktoś lepszy film o typowej inwazji z kosmosu?
Tak naprawde to takich filmow jest bardzo malo i mozna na palcach jednej reki policzyc.
No to w takim razie Emmerich nie tylko zdecydował się na przetarcie szlaku w praktycznie nowym gatunku (bo faktycznie, dopiero po Dniu Niepodległości i zapewne po części z jego powodu zaczęły się regularnie pojawiać inwazje Obcych w kinie, w dodatku w większości wykonane na odwal się), co jeszcze wykonał to przyzwoicie i oryginalnie.

Odpowiedz
Und3r - nie ma o czym dyskutować, po ostatnim seansie napisałem:

I zdania nie zmienię, bo do tego musiałbym obejrzeć raz jeszcze, a nie mam zamiaru (blu-ray opchnąłem w pizdu).


Cytat:A masz jakiś typ na serio?

Czemu na serio, skoro Independence Day też nie jest na serio? Jesli chodzi o walkę z najazdem kosmitów (nie za bardzo mnie interesuje ta tematyka) na półce mam Transformers i Starship Troopers, do których lubię wracać. Nawet do Battleship wróciłbym chętniej, bo choć to dno, to można przynajmniej popatrzec na USS Missouri, w filmie Emmericha patrzeć nie ma na co.

Odpowiedz
Lepsze filmy o kosmicznej inwazji - na pewno "Wojna światów". Na 100% "Avengers". I pewnie wspomniane wyżej "Transformers" - tylko że w sumie Deceptikonów jest taka garstka, że nie wiem, czy można to już nazwać inwazją. Hm, z tymi "Żołnierzami kosmosu" to też nie wiem. Film wielbię i oddaję mu pokłon, ale on chyba jednak nie za bardzo podpada pod kategorię. Właściwie tak po prawdzie to ludzie robią tam inwazję na planety robali.

Odpowiedz
(03-06-2016, 13:54)Gieferg napisał(a): po pierwsze - Independence Day nie jest na serio.
No i? To jego główna zaleta właśnie.

(03-06-2016, 13:54)Gieferg napisał(a): po drugie - w tematyce inwazji kosmitów (za którą nie przepadam) mieści się Transformers i to jest dla mnie o niebo lepszy film, z pokrewnych jeszcze Starship Troopers.  Nawet do Battleship wróciłbym chętniej
Nie mam pytań. Starship Troopers to nie jest "typowy film o inwazji", jest dokładnym zaprzeczeniem typowości takiego kina, bo tam to ludzie atakują Obcych na innych planetach przez większość czasu. Co zresztą robi za tło satyry przede wszystkim. W ogóle nie ma co porównywać.

EDIT
O Wojnie Światów sam myślałem zadając pytanie, bo to solidny i powszechnie niedoceniany film, ale jednak znacznie bardziej kameralny i wręcz psychologiczny momentami.

Odpowiedz
Gieferg ma rację - nie ma o czym dyskutować, nie karmcie trolla i tyle. On lubi wpaść, nakręcić gównoburzę, zarzucając ludziom że nie mają racji w swojej opinii o filmie, a potem powie że nie warto dyskutować (w końcu to tylko forum, a nie jakieś kółko dyskusyjne).

Nawet nie wiem, czemu kliknąłem "pokaż" przy jego poście - mam gościa w zablokowanych od dawna i tylko czasem zerkam na jego wpisy.:)

Odpowiedz
Military, you're funny guy, that's why I'll kill you last ;)

Chcesz dyskutować? W jaki sposób? Skoro twoim argumentem jest, że ID4 ma fajne postacie, a moim nie ma, skoro na tobie robią wrażenie sceny destrukcji, na mnie nie robią żadnego, skoro ty się dobrze bawisz, a ja się nudzę - no o czym i jak chciałbyś dyskutowac, gdy róznica zdań rozbija się o czysto subiektywny odbiór pewnych elementów? Podyskutować to byśmy sobie mogli, gdyby film miał dziury scenariuszowe na przykład i na tym opierałby się mój problem z nim, ale nie wiem, czy je ma, nie obchodziło mnie to podczas seansu bo chciałem tylko, żeby się już skończył.

Cytat:No i? To jego główna zaleta właśnie.

Marsjan również.
Chcesz przykład filmu "na serio" lepszego od filmu "nie na serio" - what's the point?

Cytat:Nie mam pytań. Starship Troopers to nie jest "typowy film o inwazji"

Ale ja nie powiedziałem, że ST jest typowy. Typowe filmy o inwazji mnie nie bawią. Do tego, bym je oglądał muszą mieć oprócz tej inwazji jakiś element, który przyciągnie moją uwagę:

- Transformers ma transformery
- Avengers ma Avengersów
- Battleship ma okręty (a filmów z bitwami morskimi, na które bardzo chętnie chodziłbym do kina się od lat nie kręci) z tym, że jest tak marny, że nawet mimo haczyka i tak do niego nie wrócę.
- Marsjanie Atakują są zabawni
- Independence Day nie ma na mnie żadnego haczyka (podobnie jak Wojna Światów, której do tej pory nie widziałem).

Problem z kosmitami jest taki, że zazwyczaj pomysł na nich wzbudza u mnie tylko jeden wielki zieeeeeew i jest od tego tylko kilka wyjątków - jakby zrobili film z inwazją Space-Jockeyów bombardujących ziemię deszczem jaj z facehuggerami, albo inwazję predatorów, no, to bym oglądał :) Kosmitów z Independence Day nawet nie jestem w stanie scharakteryzować. No ufoki w wielkim statku kosmicznym i tyle.

Odpowiedz
(03-06-2016, 14:08)Gieferg napisał(a): Chcesz przykład filmu "na serio" lepszego od filmu "nie na serio" - what's the point?
Ze zrozumieniem czytaj. Chciałem, żebyś na serio podał przykład, bo Marsjan uznałem za żart - wolałem przyjąć, że nie mówisz serio, dając taki przykład, zamiast zakładać, że jesteś głupi, dając przykład zupełnie nieadekwatny.

Odpowiedz
Ja tam przyjąłem takie założenie w stosunku do ciebie już jakiś czas temu i tego się trzymam. To raz.

I dwa:
Mamy dwa filmy o inwazji kosmitów, jeden jest nie za bardzo na serio, drugi jest jeszcze bardziej nie na serio. Stwierdzam, że jeden z nich jest lepszy od drugiego, ponieważ znacznie lepiej mi się go oglądało.

Gdzie tu masz cokolwiek nieadekwatnego?

Odpowiedz
Gieferg, widocznie...

(03-06-2016, 01:05)und3r napisał(a): Poda mi ktoś lepszy film o typowej inwazji z kosmosu?

...typowa = na poważnie. Ale czy typowa to również taka, w której statki kosmiczne sieją spustoszenie? Bo jeśli nie, to Znaki są lepszym filmem o inwazji z kosmosu.

Odpowiedz
Cytat:...typowa = na poważnie.

Więc ID się nie łapie :P

Odpowiedz
(03-06-2016, 14:30)Gieferg napisał(a): Gdzie tu masz cokolwiek nieadekwatnego?
Porównania mają sens jeśli są w obrębie tego samego gatunku czy konwencji. ID to nie jest pastisz i robienie sobie jaj z różnych kinowych klisz, a tak pamiętam Marsjan. ID, jakkolwiek lekkie i z humorem, jest jednak typowym "sf adventure", nie komedią. MA to w pierwszej kolejności komedia, a aspekt sf jest tam drugorzędny.

(03-06-2016, 15:19)Mierzwiak napisał(a): ...typowa = na poważnie.
Nic takiego nie napisałem. Prosiłem, aby podać przykład lepszego filmu o typowej inwazji kosmitów - podać "na serio", a nie, że film ma być śmiertelnie poważny.

(03-06-2016, 15:19)Mierzwiak napisał(a): Ale czy typowa to również taka, w której statki kosmiczne sieją spustoszenie? Bo jeśli nie, to Znaki są lepszym filmem o inwazji z kosmosu.
No w sumie tak, ponieważ wyszliśmy od tego, kto kręci lepsze blockbustery. Znaki mogą sobie być lepszym filmem, ale to nie jest blockbuster i nie jest o inwazji kosmitów.

Odpowiedz
Cytat:Nic takiego nie napisałem. Prosiłem, aby podać przykład lepszego filmu o typowej inwazji kosmitów

Jeśli ID (3/10) ma być przykładem na dobry film tego typu i stanowić czołówkę gatunku, to już wiem, czemu tych filmów ogólnie nie lubię.

Odpowiedz
Typowy film o inwazji kosmitow, zdefiniowalem to juz dawno temu;) Musza byc spelnione pewne warunki. Musi byc atak kosmitow na ziemie za pomoca statkow powietrznych, naziemnych czy wodnych, musza zrobic rozpierdol i koniecznie musi byc napierdalanka ziemskiego wojska z alienami. Znaki takim filmem nie sa, jak juz pisalem takich filmow jest malutko- ID4, WoW, Battle Los Angeles, niejako Battleship, kijowy Skyline i wlasciwie tyle. Dla mnie takie filmy jak Transformers czy Avengers nie mieszcza sie w tej kategorii.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Cytat:Battle Los Angeles
O, ten widziałem, też srogie gówno, ale środek nasenny idealny.

Cytat:. Musi byc atak kosmitow na ziemie za pomoca statkow powietrznych, naziemnych czy wodnych, musza zrobic rozpierdol i koniecznie musi byc napierdalanka ziemskiego wojska z alienami.

Dark of The Moon pasuje idealnie do twojej definicji. Musisz ją zmienić, jak chcesz go wykluczyć.

Odpowiedz
Generalnie tak DoTM pasuje jak ulal, ale mi chodzilo o pierwsze Transformery.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
und3r, OK, wszystko jasne. To teraz wymień proszę te wszystkie blockbustery o inwazji obcych powstałe po ID, będzie mi łatwiej odpowiedzieć na tamto pytanie.

Odpowiedz
Trudno wskazać lepsze, ale gorsze wcale nie łatwiej :D

Cytat: mi chodzilo o pierwsze Transformery.

A co tam nie pasuje? Że kosmici nie mają statków (bo ich nie potrzebują gdyż na dobrą sprawę sami nimi są)? Co to niby zmienia? Są z kosmosu? Są. Robią rozpierdol? Robią. Wojsko z nimi walczy? Walczy. I cały film jest o tym.

Avengers to już faktycznie bardziej naciągany przykład, wojsko pomijam, dla mnie to żadne kryterium, ale tam inwazja kosmitów ogranicza się do finałowej sceny akcji, cały film się na tym nie skupia.

Odpowiedz
Nie robia rozpierdolu w pierwszych Transach, wiec nie pasuje. Chodzi o to, ze przylatuja robia rozpierdol, niszcza miasta nastepnie ziemskie wojska kontraatakuja.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
No to posrana ta twoja definicja. Oczywiście, że robią rozpierdol, tylko nie na taką skalę, nigdzie nie określiłeś jakiego rozmiaru budynek trzeba rozwalić i ilu zabić ludzi. Baza wojskowa czy lotniskowiec w ROTF to za mało?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Independence Day(reż. Roland Emmerich) Danus 129 31,076 03-07-2026, 18:07
Ostatni post: slepy51
  Seria Bourne (2002-2016) Anonymous 428 101,742 05-03-2026, 11:18
Ostatni post: Jan_Władeczek
  Inferno (2016) reż. Ron Howard Juby 24 7,386 25-02-2017, 17:35
Ostatni post: Juby



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości