Directed by James "THE KING" Cameron
03-06-2016, 16:41
|
Independence Day: Resurgence (Roland Emmerich) 2016
|
|
Za maly rozpierdol, musi byc taki jak w ID4, WOW lub Battle Los Angeles, DOTM jednak sie nie wlicza.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 03-06-2016, 16:41 (03-06-2016, 16:25)Mierzwiak napisał(a): und3r, OK, wszystko jasne. To teraz wymień proszę te wszystkie blockbustery o inwazji obcych powstałe po ID, będzie mi łatwiej odpowiedzieć na tamto pytanie. Dlaczego tylko te po? Czy to jest przyznanie, że nie było takich przed? Jeśli tak to warto odnotować, że czyni to z Emmericha pioniera, który przetarł szlak nowemu "gatunkowi". I w istocie można tak poniekąd stwierdzić, ponieważ później były te wszystkie co Danus wymienił + np. "Dzień, w którym zatrzymała się ziemia" (remake), "Na skraju jutra" i skoro już przy Tomku jesteśmy to też Oblivion. Przy czym te przykłady Danusa są bliższe fabularnie i zaiste, w większości słabsze. 03-06-2016, 17:17 (03-06-2016, 17:02)Mierzwiak napisał(a): Rozpierdol w DOTM jest z 10 razy wiekszy niz w WOW czy mi się wydawało? Wydawało ci się. W Dotm zniszczone raptem jedno miasto, w WoW wiadomo wiele miast i od razu uprzedzam- te wszystkie zniszczenia nie muszą być pokazane on-screen.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 03-06-2016, 17:42 (03-06-2016, 17:17)und3r napisał(a): Dlaczego tylko te po?Dlatego?: (03-06-2016, 13:35)und3r napisał(a): No to w takim razie Emmerich nie tylko zdecydował się na przetarcie szlaku w praktycznie nowym gatunku (bo faktycznie, dopiero po Dniu Niepodległości i zapewne po części z jego powodu zaczęły się regularnie pojawiać inwazje Obcych w kinie, w dodatku w większości wykonane na odwal się) (03-06-2016, 17:17)und3r napisał(a): Czy to jest przyznanie, że nie było takich przed?A były? I czy zapytałeś mnie o to wcześniej, skoro teraz interpretujesz moje słowa jako przyznanie tego? Nie ma tu zresztą czego przyznawać, skoro nie było ich wcześniej (również z powodów czysto technicznych), to dlaczego miałbym udawać, że było inaczej? Co do samych tytułów, pierwsze Transformers odpada, bo nie ma tam żadnej inwazji. Na ziemi znajduje się przedmiot, którego chcą obcy i jest to jedyny powód ich wizyty. Nie interesuje ich ani zagłada naszego gatunku, ani planeta sama w sobie. Temat zresztą można potraktować na tak różny sposób, że nie widzę potrzeby ograniczania się do definicji Danusa, która jest tak tendencyjna, że głowa boli, zupełnie jakby stworzona pod konkretne tytuły. Dla mnie filmem o inwazji obcych w takim samym stopniu co Wojna światów czy ID są wspomniane Znaki czy Oblivion którego przytoczył und3r, a czy ograniczamy się do blockbusterów to już osobna kwestia. 03-06-2016, 18:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-06-2016, 18:24 przez Mierzwiak.)
Imaxowy plakacik:
http://1.fwcdn.pl/an/np/1985708/3305_1.7.jpg
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 03-06-2016, 18:21 (03-06-2016, 18:11)Mierzwiak napisał(a): A były?No właśnie o to chodzi, że raczej nie było. Dlatego ID jest właśnie "pozycją obowiązkową" dla miłośnika kina, bo w momencie premiery to był bardzo świeży koncept i widowisko na wielką skalę. I dlatego jak ktoś nie widział, to napisałem, że powinien nadrobić. W dodatku się z tym zgodziłeś, więc nie wiem co tu drążysz jeszcze. (03-06-2016, 18:11)Mierzwiak napisał(a): I czy zapytałeś mnie o to wcześniej, skoro teraz interpretujesz moje słowa jako przyznanie tego?Nie, w ogóle nie pytałem konkretnie Ciebie o nic. Rzuciłem ogólnie skierowane pytanie (do wszystkich) o to, czy ktoś poda lepszy film, którego motywem jest inwazja (atak) obcej cywilizacji na Ziemię i zgadzam się też z Danusem, że ten "podgatunek" definiują takie elementy jak - zniszczenie miast, początkowa miażdżąca przewaga Obcych - zjednoczenie sił militarnych planety przeciw najeźdźcy (03-06-2016, 18:11)Mierzwiak napisał(a): Nie ma tu zresztą czego przyznawać, skoro nie było ich wcześniej (również z powodów czysto technicznych), to dlaczego miałbym udawać, że było inaczej?Dlaczego miałbyś udawać? Nie wiem stary, nikt tego nie oczekuje:P (03-06-2016, 18:11)Mierzwiak napisał(a): Co do samych tytułów, pierwsze Transformers odpada, bo nie ma tam żadnej inwazji. Na ziemi znajduje się przedmiot, którego chcą obcy i jest to jedyny powód ich wizyty. Nie interesuje ich ani zagłada naszego gatunku, ani planeta sama w sobie.Zgadzam się. (03-06-2016, 18:11)Mierzwiak napisał(a): Temat zresztą można potraktować na tak różny sposób, że nie widzę potrzeby ograniczania się do definicji Danusa, która jest tak tendencyjna, że głowa boli, zupełnie jakby stworzona pod konkretne tytuły.No przecież ta definicja jest stworzona pod konkretne tytuły, o to w niej chodzi, aby zebrać podobne pod tym względem filmy. (03-06-2016, 18:11)Mierzwiak napisał(a): Dla mnie filmem o inwazji obcych w takim samym stopniu co Wojna światów czy ID są wspomniane Znaki czy Oblivion którego przytoczył und3r, a czy ograniczamy się do blockbusterów to już osobna kwestia.Zasada ogólna jest taka, że aby porównywać ze sobą filmy, to one muszą mieć ze sobą wspólne elementy gatunkowe. Porównywanie Znaków do ID nie miałoby sensu nawet gdyby w tym pierwszym chodziło o inwazję kosmitów, a nie chodzi. Znaki to film o wierze. 03-06-2016, 19:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-06-2016, 19:29 przez und3r.)
OK, podział gatunkowy a tematyczny to dwie różne rzeczy. Ale trzecia część TF jak i Avengers i tak mi nie pasują do kina stricte inwazyjnego, cho' filmowi Baya do niego już bliżej.
03-06-2016, 19:49
Bo Avengers to nie jest "kino inwazyjne" - ktoś tam wyżej stawiał taką tezę, ale ona jest błędna.
03-06-2016, 20:13
Ale dlaczego?
Filmy o inwazji kosmitów, definiują się w samej nazwie. Mają być kosmici, ma być ich inwazja. "Avengers" spełnia oba te warunki. Skąd zasada, że : Cytat:- zniszczenie miast, początkowa miażdżąca przewaga Obcych To trochę tak jak stwierdzić, że w horrorach mogą być tylko duchy. A jak już demon czy mordercza lalka to już nie jest horror. 03-06-2016, 21:33
Grievious, twoje porównanie jest nie trafione, bo cały czas dyskutujemy o kinie, które zostało zapoczątkowane przez ID4 Emmericha. Zostało to niejako nazwane "kinem inwazyjnym", które jednak musi spełnić kilka warunków by zmieścić się w dość wąskich ramach tej kategorii.
Avengers nie mieści się w tych ramach, nie spełnia warunków, które tu ciągle gdzieś się przewijają, nie tylko w moich postach. Tak samo jak Avengers tak i Inwazji Łowców Ciał nie nazwę kinem stricte inwazyjnym.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 03-06-2016, 21:42
No ale skąd się wzięły te magiczne zasady?
A przed ID4 były inne filmy o inwazji kosmitów z "Wojną Światów" z 1953 i "The Mysterians" z 1957 na czele. Ba, ID4 to pastisz tego typu kina. 03-06-2016, 22:02
Avengers nie jest filmem o inwazji obcych. To tylko element fabuły będący kulminacją scenariusza, w którym chodzi o uformowanie się grupy (super)bohaterów. Inaczej - zamiast armii Chitauri w tym filmie mogłoby być cokolwiek innego z czym Avengersi mogliby się zmierzyć, pochodzenie najeźdźców i sam fakt ich obecności tam ma znaczenie drugorzędne, by nie powiedzieć żadne. Bardziej liczy się to kto ich sprowadził, a nie że.
Natomiast takie Znaki Shyamalana, tak - w istocie będące filmem o wierze - konsekwentnie operują motywami związanymi z obcymi i ich obecnością na ziemi, na nich opierają tajemnicę i napięcie. W tym filmie rozmawia się o kosmitach, bo to przybycie obcych zwiastują tytułowe znaki. 03-06-2016, 22:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-06-2016, 22:26 przez Mierzwiak.) (03-06-2016, 22:02)Grievous napisał(a): No ale skąd się wzięły te magiczne zasady? Wzięły się z powietrza. Powtarzam jeszcze raz. Filmów o inwazji kosmitów jest mnóstwo, ale filmów o inwazji kosmitów takich jak ID4 jest niewiele. Sequel ID4 to tylko kropla w morzu:P
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 03-06-2016, 22:29 Cytat:Avengers nie jest filmem o inwazji obcych. To tylko element fabuły będący kulminacją scenariusza, w którym chodzi o uformowanie się grupy (super)bohaterów. Inaczej - zamiast armii Chitauri w tym filmie mogłoby być cokolwiek innego z czym Avengersi mogliby się zmierzyć, pochodzenie najeźdźców i sam fakt ich obecności tam ma znaczenie drugorzędne, by nie powiedzieć żadne. Bardziej liczy się to kto ich sprowadził, a nie że. A "Independane Day" to film o pilocie który ma dylemat czy poślubić striptizerkę :P Sorry, ale spoglądając w ten sposób, to ja mogą powiedzieć, że ID4 jest o grupie różnych osób, którzy muszą połączyć siły (w tym zjednoczyć ludzkość) w walce ze wspólnym adwersarzem. W efektownej końcowej bitwie, dzięki współpracy ich pokonują. Tez możesz wywalić kosmitów i podmienić na Atlantów którzy wyłonili się z morza lub na demony z piekła. W Avengers mamy Lokiego, który jest kosmitą, pracującego dla Thanosa który jest kosmitą, oraz jego armię Chitauri, kosmitów, którzy chcą dokonać inwazji na ziemię. To, że głównymi bohaterami filmu są superbohaterowie (z których jeden to kosmita) nie za specjalnie zmienia to, że jest to także film o inwazji. Przecież nawet Fury wskazuje na Asgardczyków (kosmitów) jako jeden z głównych powodów utworzenia Avengers i zbrojenia się na bazie kosmicznej technologii. Cytat:Natomiast takie Znaki Shyamalana, tak - w istocie będące filmem o wierze - konsekwentnie operują motywami związanymi z obcymi i ich obecnością na ziemi, na nich opierają tajemnicę i napięcie. W tym filmie rozmawia się o kosmitach, bo to przybycie obcych zwiastują tytułowe znaki. Niektórym może chodzić o to, że w filmie nie ma kosmitów a demony. Cytat:Wzięły się z powietrza Najwidoczniej. Cytat:Typowy film o inwazji kosmitow, zdefiniowalem to juz dawno temu;) Musza byc spelnione pewne warunki. Musi byc atak kosmitow na ziemie za pomoca statkow powietrznych, naziemnych czy wodnych, musza zrobic rozpierdol i koniecznie musi byc napierdalanka ziemskiego wojska z alienami. Znaki takim filmem nie sa, jak juz pisalem takich filmow jest malutko- ID4, WoW, Battle Los Angeles, niejako Battleship, kijowy Skyline i wlasciwie tyle. Dla mnie takie filmy jak Transformers czy Avengers nie mieszcza sie w tej kategorii. Najpierw definiujesz "typowy" film o inwazji, czyli reprezentatywny dla gatunku, a później piszesz, że jest ich malutko. Więc wg twojego rozumowanie te kilka filmów, powinno być raczej nietypowe. No i "muszą być statki [...]" to twoje widzimisię, a nie jakaś ogólna zasada. Cytat:Powtarzam jeszcze raz. Filmów o inwazji kosmitów jest mnóstwo, ale filmów o inwazji kosmitów takich jak ID4 jest niewiele. Sequel ID4 to tylko kropla w morzu:P Nie, powyżej masz własny cytat, w którym stwierdzasz, że ID4 jest typowym reprezentantem gatunku, a później sobie przeczysz. Pisałeś też, że ID4 coś rozpoczął, ale ja dalej nie wiem co, skoro przed nim powstawały filmy (głównie w latach 50 i 60) które wpisują się w twoją "definicję". 03-06-2016, 22:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-06-2016, 22:59 przez Grievous.) (03-06-2016, 21:33)Grievous napisał(a): Ale dlaczego?Mierzwiak dobrze wyjaśnił. (03-06-2016, 21:33)Grievous napisał(a): Filmy o inwazji kosmitów, definiują się w samej nazwie. Mają być kosmici, ma być ich inwazja. "Avengers" spełnia oba te warunki.Bo jak mówimy tu o "inwazji kosmitów" to posługujemy się pewnym skrótem myślowym - jego rozwinięcie zawiera też to jaki nacisk fabularny położony jest na pokazanie inwazji, skalę przedstawianych zdarzeń oraz ogólną charakterystykę adwersarza ludzkości, którym musi być obca cywilizacja, gdzie przez "cywilizacja" rozumieć należy kosmitów z jakąś myślą techniczną i świadomą chęcią zrobienia nam kuku - nie wiem jak Danus, ale ja bym nie zakwalifikował do "kina inwazyjnego" fabuł, gdzie np. ludzkość atakuje jakiś wirus z kosmosu. (03-06-2016, 21:33)Grievous napisał(a): To trochę tak jak stwierdzić, że w horrorach mogą być tylko duchy. A jak już demon czy mordercza lalka to już nie jest horror.Nie, to jak stwierdzić, że do horrorów o "inwazji zombie" nie zaliczają się takie o duchach czy demonach:P (03-06-2016, 22:02)Grievous napisał(a): A przed ID4 były inne filmy o inwazji kosmitów z "Wojną Światów" z 1953 i "The Mysterians" z 1957 na czele.Nikt nie neguje klasyków z lat 50. Chodzi jednak o to, że Emmerich wprowadził ten motyw do kina na nowo w formie superprodukcji o stosownym rozmachu. (03-06-2016, 22:38)Grievous napisał(a): Tez możesz wywalić kosmitów i podmienić na Atlantów którzy wyłonili się z morza lub na demony z piekła.No mógłbyś, ale wtedy ID też nie spełniałby kryteriów, o których tu mówimy:P (03-06-2016, 22:38)Grievous napisał(a): W Avengers mamy Lokiego, który jest kosmitą, pracującego dla Thanosa który jest kosmitą, oraz jego armię Chitauri, kosmitów, którzy chcą dokonać inwazji na ziemię. To, że głównymi bohaterami filmu są superbohaterowie (z których jeden to kosmita) nie za specjalnie zmienia to, że jest to także film o inwazji. Przecież nawet Fury wskazuje na Asgardczyków (kosmitów) jako jeden z głównych powodów utworzenia Avengers i zbrojenia się na bazie kosmicznej technologii.Avengers to super-hero movie, kino komiksowe. Jak Super-man ratuje ludzkość przed Zodem to też nie jest "kino inwazyjne", chociaż technicznie rzecz biorąc jest. Mowa tu o filmach, gdzie cała ludzkość broni się przy użyciu dostępnej technologii (nie komiksowych super-bohaterów, którzy w dodatku też są kosmitami) przed obcą cywilizacją. Ideą tego typu kina jest to, że kosmici są bardziej zaawansowani technologicznie (jasna prawa, w końcu przylecieli na Ziemię) i początkowo spuszczają nam łomot, ale ostatecznie ludzkość sprytem lub poprzez jakieś przeoczenie Obcych wygrywa. Nie dlatego, że jakiś Loki miał zatarg z Thorem czy kimś. W ogóle to byłem na Avengers w IMAX i totalnie po mnie spłynęły te informacje, o których piszesz, co do pochodzenia armii Lokiego, itp. (03-06-2016, 22:38)Grievous napisał(a): Niektórym może chodzić o to, że w filmie nie ma kosmitów a demony.No mi o to właśnie chodzi ale Mierzwiak zdaje się argumentuje, że to nieważne, ponieważ dla bohaterów w filmie to kosmici i tak też jest prowadzona cała narracja. (03-06-2016, 22:38)Grievous napisał(a): Najpierw definiujesz "typowy" film o inwazji, czyli reprezentatywny dla gatunku, a później piszesz, że jest ich malutko.Tu nie ma sprzeczności przecież. Typowy jest motyw, tak jak go Danus opisuje. A to, że ten typowy motyw robi za punkt wyjściowy (i kluczowy) w stosunkowo niewielkiej liczbie produkcji filmowych - no to właśnie o tym mówimy i dlatego Dzień Niepodległości jest poniekąd pewnym "milestonem". 04-06-2016, 00:44
W latach 50-tych od groma tego typu filmów było, co drugi film z efektami był o inwazji z kosmosu, "Earth vs. the Flying Saucers" to chyba najlepszy przykład, nie wspominając, że jakby nie patrzeć, to większość skośnookich filmów o Godzilli też się łapie pod tę definicję;) Emmerich jedyne co zrobił, to odświeżył swego czasu ten trochę zakurzony temat i tyle, żaden z niego pionier.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
04-06-2016, 01:04 Cytat:Bo jak mówimy tu o "inwazji kosmitów" to posługujemy się pewnym skrótem myślowym - jego rozwinięcie zawiera też to jaki nacisk fabularny położony jest na pokazanie inwazji, skalę przedstawianych zdarzeń oraz ogólną charakterystykę adwersarza ludzkości, którym musi być obca cywilizacja, gdzie przez "cywilizacja" rozumieć należy kosmitów z jakąś myślą techniczną i świadomą chęcią zrobienia nam kuku - nie wiem jak Danus, ale ja bym nie zakwalifikował do "kina inwazyjnego" fabuł, gdzie np. ludzkość atakuje jakiś wirus z kosmosu. No ale to są jakieś wasze własne kryteria, a nie coś co uniwersalnie uważa się za cechę tego gatunku. Jedna komedia operuje slapstickiem, druga zabawnym dialogami. Obie śmieszą w kompletnie inny sposób, ale obie dalej są komediami. W tym przypadku filmy o inwazji kosmitów, mogą cechować się tym o czym wy piszecie... ale nie muszą i mogą podejść do tematu od innej strony. Ważne by spełniały warunek- inwazja kosmitów. Cytat:Nie, to jak stwierdzić, że do horrorów o "inwazji zombie" nie zaliczają się takie o duchach czy demonach:P Aha, czyli do filmów o inwazji kosmitów, nie wliczają się film o inwazji kosmitów. Wszystko jasne. Cytat:Nikt nie neguje klasyków z lat 50. Chodzi jednak o to, że Emmerich wprowadził ten motyw do kina na nowo w formie superprodukcji o stosownym rozmachu. Danus zdaje się, że neguje. Tutaj cytat: Danus napisał(a):Grievious, twoje porównanie jest nie trafione, bo cały czas dyskutujemy o kinie, które zostało zapoczątkowane przez ID4 Emmericha Cytat:No mógłbyś, ale wtedy ID też nie spełniałby kryteriów, o których tu mówimy:P Tak samo jak w przypadku "Avengers" które te kryteria spełnia ;) Cytat:Avengers to super-hero movie, kino komiksowe. Tak. I co w związku z tym? Od kiedy to gatunki nie mogą się ze sobą przeplatać. ID4 to przecież przygodowe SF. Cytat:Jak Super-man ratuje ludzkość przed Zodem to też nie jest "kino inwazyjne", chociaż technicznie rzecz biorąc jest Przecież "Man of Steel" to nawet pod wasze wysublimowane kryteria podpada, więc nawet nie wiem o czym dyskusja. Cytat:Mowa tu o filmach, gdzie cała ludzkość broni się przy użyciu dostępnej technologii (nie komiksowych super-bohaterów, którzy w dodatku też są kosmitami) przed obcą cywilizacją. Ideą tego typu kina jest to, że kosmici są bardziej zaawansowani technologicznie (jasna prawa, w końcu przylecieli na Ziemię) i początkowo spuszczają nam łomot, ale ostatecznie ludzkość sprytem lub poprzez jakieś przeoczenie Obcych wygrywa. Ale to jest WASZE widzimisię, że kino inwazyjne takie ma być, a nie, że takie jest. Cytat:W ogóle to byłem na Avengers w IMAX i totalnie po mnie spłynęły te informacje, o których piszesz, co do pochodzenia armii Lokiego, itp. No fajnie, ale wiesz... to twój problem. Cytat:No mi o to właśnie chodzi ale Mierzwiak zdaje się argumentuje, że to nieważne, ponieważ dla bohaterów w filmie to kosmici i tak też jest prowadzona cała narracja.A faktycznie, nie zaczaiłem o co mu chodzi. Więc w tym przypadku się z nim zgadzam, bo demony to prawdę powiedziawszy to taki nieoczywisty twist fabularny. Cytat:Tu nie ma sprzeczności przecież. Typowy jest motyw, tak jak go Danus opisuje. A to, że ten typowy motyw robi za punkt wyjściowy (i kluczowy) w stosunkowo niewielkiej liczbie produkcji filmowych - no to właśnie o tym mówimy i dlatego Dzień Niepodległości jest poniekąd pewnym "milestonem". No skoro występuje w kilku produkcjach, to raczej nie jest typowy. No i te motywy występowały w starszych filmach, z których Emmerich to zaczerpnął. Oryginalna "Wojna Światów" jest wręcz oczywistą inspiracją. 04-06-2016, 01:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-06-2016, 01:22 przez Grievous.) (04-06-2016, 01:20)Grievous napisał(a): No ale to są jakieś wasze własne kryteria, a nie coś co uniwersalnie uważa się za cechę tego gatunku.Oczywiście. Czy to nie jest jasne od początku?:P (04-06-2016, 01:20)Grievous napisał(a): W tym przypadku filmy o inwazji kosmitów, mogą cechować się tym o czym wy piszecie... ale nie muszą i mogą podejść do tematu od innej strony. Ważne by spełniały warunek- inwazja kosmitów.Jeśli zechcesz założyć, ze to co tu zostało nazwane "kinem inwazyjnym" to każdy film, gdzie występuje motyw inwazji, choćby stanowił on 1% fabuły, to tak. Te doprecyzowanie, o którym piszemy z Danusem, służy jednak temu, żeby odfiltrować tylko te filmy, gdzie inwazja Obcych i obrona zjednoczonej ludzkości to clue całej fabuły, a nie tylko pretekst do pokazania czegoś zupełnie innego. (04-06-2016, 01:20)Grievous napisał(a): Danus zdaje się, że neguje.Nie tyle neguje lata 50 co zauważa, że Emmerich wprowadził ten motyw w "erę" współczesnych blockbusterów. (04-06-2016, 01:20)Grievous napisał(a): Tak. I co w związku z tym? Od kiedy to gatunki nie mogą się ze sobą przeplatać. ID4 to przecież przygodowe SF. (04-06-2016, 01:20)Grievous napisał(a): Przecież "Man of Steel" to nawet pod wasze wysublimowane kryteria podpada, więc nawet nie wiem o czym dyskusja.Nie chodzi o przeplatanie gatunków tylko o to, że w przypadku Super-mana i innych super-hero movies punktem wyjścia nie jest inwazja Obcych na Ziemię, tylko jakieś osobiste konflikty między herosami, a co ważniejsze, sama walka nie jest Obcy vs Ziemia, tylko np. Zod vs Super-man albo Loki i jego ziomkowie vs Avengersi. (04-06-2016, 01:20)Grievous napisał(a): Ale to jest WASZE widzimisię, że kino inwazyjne takie ma być, a nie, że takie jest.No jest nasze, ponieważ naszym celem jest zawężenie podgatunku, tak aby móc porównywać sensownie filmy ze sobą. A porównanie Marsjanie Atakują do Man of Steel, albo Znaków do Avengersów nie ma żadnego sensu, choć motyw Obcych jest w każdym. (04-06-2016, 01:20)Grievous napisał(a): No fajnie, ale wiesz... to twój problem.Idę o zakład, że jakbyś spytał dziś 100 osób, które też były na tym w kinie, o co chodziło z Armią Lokiego, skąd ona się wzięła i kto to jest Thanos, to może ze 2 osoby byłyby w stanie odpowiedzieć (zakładając, że 2% społeczeństwa to komiksowe nerdy, co może być założeniem zbyt optymistycznym...). Ale jakbyś spytał 100 osób o fabułę ID to jestem przekonany, że olbrzymia większość potrafiłaby stwierdzić, że ta armia co nas atakuje to kosmici, bo to jest clue fabuły tego filmu. (04-06-2016, 01:20)Grievous napisał(a): No skoro występuje w kilku produkcjach, to raczej nie jest typowy.Nie zrozumiałeś. Motyw występuje w setkach produkcji (keyword "alien invasion" wyrzuca 568 pozycji na imdb). Czym innym jest jednak samo występowanie tego typowego motywu w jakimś filmie, a czym innym, że stanowi on główną oś fabuły i film skupia się na zobrazowaniu skutków tej inwazji, obrony ludzkości, itp. (04-06-2016, 01:20)Grievous napisał(a): No i te motywy występowały w starszych filmach, z których Emmerich to zaczerpnął. Oryginalna "Wojna Światów" jest wręcz oczywistą inspiracją.No jest inspiracją - przecież wiadomo, że Emmerich nie wymyślił jako pierwszy motywu ataku z kosmosu. Co nie zmienia faktu, że odświeżył ten motyw i przerobił go na lekki i efektowny blockbuster, pierwszy tego typu. 04-06-2016, 14:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-06-2016, 14:06 przez und3r.) Cytat:Oczywiście. Czy to nie jest jasne od początku?:P No właśnie nie za bardzo. Danus najpierw sugerował, że właśnie te kryteria charakteryzują kino inwazyjne, później zaczął się z tego wycofywać (chyba?) i sam sobie przeczyć. Cytat:Jeśli zechcesz założyć, ze to co tu zostało nazwane "kinem inwazyjnym" to każdy film, gdzie występuje motyw inwazji, choćby stanowił on 1% fabuły, to tak. Te doprecyzowanie, o którym piszemy z Danusem, służy jednak temu, żeby odfiltrować tylko te filmy, gdzie inwazja Obcych i obrona zjednoczonej ludzkości to clue całej fabuły, a nie tylko pretekst do pokazania czegoś zupełnie innego. Ale to obrona ludzkości jest clue fabuły, a nie atak obcych. Inwazja obcych sama w sobie jest pretekstem do pokazania jakiejś historii- współpraca ludzkości, zjednoczenie supebohaterów, relacja ojca z synem, odzyskanie wiary itp. Inwazja obcych to setting. Nawet w ID4, gdzie jak pisałem, można podmienić obcych na coś innego. Tak samo w przypadku superhero movie- postać ma być bohaterem i być nadzwyczajna. Ale można to pokazać na setki różnych sposobów. A przecież chyba nikt nie napisze, że filmy w których gość przebierający się za nietoperza i tłukący przestępców gołymi pięściami pod osłoną nocy, to podgatunek filmów o superbohaterach. Przecież to jest tak wysublimowane, że tutaj nie ma mowy o podgatunku tylko konkretnych tytułach (filmy z Batmanem lub ewentualny plagiat/parodia). Cytat:Nie tyle neguje lata 50 co zauważa, że Emmerich wprowadził ten motyw w "erę" współczesnych blockbusterów. Nie no, napisał wprost, że on coś rozpoczął. Cytat:Nie chodzi o przeplatanie gatunków tylko o to, że w przypadku Super-mana i innych super-hero movies punktem wyjścia nie jest inwazja Obcych na Ziemię, tylko jakieś osobiste konflikty między herosami, a co ważniejsze, sama walka nie jest Obcy vs Ziemia, tylko np. Zod vs Super-man albo Loki i jego ziomkowie vs Avengersi. Zod chce podbić ziemię by utworzyć nowy Krypton, Loki chce podbić ziemię by stać się jej władcą, Obcy w ID4 chcą zasobów naturalnych. Superman i Avengers, tak jak postacie z ID4 chcą ich powstrzymać i uratować ziemię. W tle też walczy anonimowa masa ludzików. Cytat:No jest nasze, ponieważ naszym celem jest zawężenie podgatunku, tak aby móc porównywać sensownie filmy ze sobą. A porównanie Marsjanie Atakują do Man of Steel, albo Znaków do Avengersów nie ma żadnego sensu, choć motyw Obcych jest w każdym. No ale co wy chcecie porównywać? ID4 z filmem który jest plagiatem ID4? Jak dla mnie ID4, można spokojnie porównywać z "Avengers" czy "Man of Steel". Wszystkie trzy to letnie blockbustery o inwazji obcych. Tak, może nie są identyczne kropka w kropkę, ale przecież nie to jest celem klasyfikacji gatunku. Cytat:Idę o zakład, że jakbyś spytał dziś 100 osób, które też były na tym w kinie, o co chodziło z Armią Lokiego, skąd ona się wzięła i kto to jest Thanos, to może ze 2 osoby byłyby w stanie odpowiedzieć (zakładając, że 2% społeczeństwa to komiksowe nerdy, co może być założeniem zbyt optymistycznym...). Ale jakbyś spytał 100 osób o fabułę ID to jestem przekonany, że olbrzymia większość potrafiłaby stwierdzić, że ta armia co nas atakuje to kosmici, bo to jest clue fabuły tego filmu. Idę o zakład, że jakbyś spytał 100 osób, które widziały ID4, o co chodziło kosmitom, skąd oni się wzięli i kto to jest doktor Okun, to może ze 2 osoby były w stanie odpowiedzieć. "Avengers" jest utożsamiane tylko z filmem o superbohaterach bo takie jest clue komiksów, film jest częścią MCU i był w ten sposób promowany. Ale w żaden sposób to nie neguje tego, że jest to też film o inwazji obcych. Bo jak wytniesz ten motyw, to nie masz adwersarza i nie masz mobilizacji grupy. Tak jak w ID4. Cytat:Nie zrozumiałeś. Motyw występuje w setkach produkcji (keyword "alien invasion" wyrzuca 568 pozycji na imdb). Czym innym jest jednak samo występowanie tego typowego motywu w jakimś filmie, a czym innym, że stanowi on główną oś fabuły i film skupia się na zobrazowaniu skutków tej inwazji, obrony ludzkości, itp. Pisałem o tym już wyżej. Cytat:No jest inspiracją - przecież wiadomo, że Emmerich nie wymyślił jako pierwszy motywu ataku z kosmosu. Co nie zmienia faktu, że odświeżył ten motyw i przerobił go na lekki i efektowny blockbuster, pierwszy tego typu. Odświeżył, ok tutaj się nie kłócę i nigdy nie kłóciłem. Ale co on tutaj przerobił? Po prostu nakręcił w go w stylu w jakim kręciło się filmy w latach 90. Niech wam będzie, że Emmerich za pomocą ID4, miał duży wkład w rozwój stylistyki (lekkość, humor, ogromny budżet itp.) współczesnych blockbusterów, ale to ma się nijak do filmów o inwazji obcych. Czyli zrobił to samo co Michael Bay z buddy cop movie w "Bad Boys". A więc co? Michaś to pionier buddy cop movie? 04-06-2016, 15:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-06-2016, 15:11 przez Grievous.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Independence Day(reż. Roland Emmerich) | Danus | 129 | 31,104 |
03-07-2026, 18:07 Ostatni post: slepy51 |
|
| Seria Bourne (2002-2016) | Anonymous | 428 | 101,762 |
05-03-2026, 11:18 Ostatni post: Jan_Władeczek |
|
| Inferno (2016) reż. Ron Howard | Juby | 24 | 7,387 |
25-02-2017, 17:35 Ostatni post: Juby |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |