Ankieta: Czy Szaraczki z ID4 wzbudzaj
Poszed
[Wyniki ankiety]
 
 





Independence Day(reż. Roland Emmerich)
#41
Tak, ponoć sequel ma nosić tytuł "ID4ever". ;)
Hail to the king, baby!

Odpowiedz
#42
A pamiętacie plotki o sequelu z mniej więcej 1999 roku, który miał być rzekomo cross overem między ID4 a The X-Files? Ależ byłem wtedy podekscytowany :D

Odpowiedz
#43
(18-07-2012, 23:52)Gieferg napisał(a): (bohaterowi Willa Smitha zdaje się udzielać taki nastrój sądząc po jego reakcji na śmierć kumpla - 10 sekund później rzuca już luzackimi cool tekstami).

Ale, ale Gieferg - takie coś, to jest w KAŻDYM lekkim filmie o zabarwieniu komediowym (bez względu czy to s-f, action itd). Gdyby miało być inaczej, koleś ryczałby a film zamieniłby się w dramat z kosmitami w tle. Może taka historia byłaby fajna, ale nie można zamienić nagle filmu rodzinnego z dozą humoru na tragedię o życiu i śmierci. Ludzie w tych filmach giną a bohaterowie zachowują się zawsze tak samo, bez przejęcia. Taki zarzut to nie zarzut - konwencja tego wymaga i nie ma co oczekiwać więcej.

loading podpis...

Odpowiedz
#44
Konwencja konwencją, ale kiedy film nie ma żadnych zalet które by pozwoliły zachować jakąś równowagę to wszelkie wady rażą jeszcze bardziej. Oglądając ten film miałem w dupie wszystkich bohaterów, a część to nawet nie wiem po co w tym filmie była - pierwsza dama, dzieci pilota pijaczka, ojciec Goldbluma, pedałkowaty kumpel Goldbluma, bezskutecznie próbujący uchodzić za zabawnego kumpel Smitha - co mi po nich? Ani nie są zabawni, nie wiadomo czemu właściwie służą, kompletnie nic nie wnoszą, a film trwa godzinę dłużej niż powinien. W ogóle najlepszym podsumowaniem tego filmu jest "So what?"

- pierwsza dama umiera - so what?
- Kumpel Smitha ginie - so what?
- kumpel Goldbluma ginie - so what?
- żona Smitrha jest striptizerką/tancerką - so fucking what?

Sami kosmici są mega-żałośni, noszą jakieś biomechaniczne zbroje, które nic nie pomagają nawet na piąchę w ryj od Smitha :)

Chyba wystawiłem za wysoką ocenę, toć już Battle LA jest lepsze, mimo że jest denne. Ciekaw jestem jak wypadnie w porównaniu Battleship.


Odpowiedz
#45
Battleshit omijaj szerokim łukiem :)

Mnie ID4 się podobał, ale oczywiście im starszy jestem, im więcej go oglądam, tym mniej jest widocznych zalet obrazu - może oceniam go wysoko ze względu na sentyment, może za to, że kiedyś to była "świeża" produkcja. Dla mnie w tej chwili to takie 6/10 właśnie z w/w względów. bzdur w tym filmie jest tyle, że hoho! :)

loading podpis...

Odpowiedz
#46
Z tego filmu zapamiętałem tylko "That's what I call a close encounter" i kilka wybuchów. No, może jeszcze idiotyczną końcówkę.

Reszty nie pamiętam i przypominać sobie nie chce.

Odpowiedz
#47
(19-07-2012, 17:18)Ash napisał(a): Tak, ponoć sequel ma nosić tytuł "ID4ever". ;)

"Wieczny Dzień Niepodległości"? Choć polskiemu dystrybutorowi proponuję "Dzień Niepodległości na zawsze".

Super. Będzie 100 razy więcej gwiezdnych sztandarów i 50 razy więcej patetycznych gadek.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#48
Cytat:"Wieczny Dzień Niepodległości"? Choć polskiemu dystrybutorowi proponuję "Dzień Niepodległości na zawsze".

Ewentualnie, patrząc na ostatnie pomysły: Dzień Niepodległości, jak to łatwo powiedzieć.

Odpowiedz
#49
Ja bym raczej obstawiał, że po prostu dodadzą "2" do tytułu.

Odpowiedz
#50
hmm ID42 ?

loading podpis...

Odpowiedz
#51
A może "Good Day to Independence Day"?
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#52
Jesli chodzi o adaptację, to jednak WŚ Spielberga tnie wszystko, co do tej pory zostało zrobione. A o tytule mowa, to zagadka dla amerykanów: Dlaczego druga część będzie mieć nazwę ID2?




loading podpis...

Odpowiedz
#53
Tnie w negatywnym sensie? Tak się dopytam.

Odpowiedz
#54
pozytywnie :) Wiem, że tutaj WŚ wg Spilberga jest nie popularna, ale dla mnie to mega klimatyczny film (z jedną głupotką na końcu - ale to przeżyję). ID4 wg Emmericha natomiast swego czasu robił wrażenie, ale zarzuty pod adresem beznajdziejnych i niepotrzebnych postaci są prawdziwe i nie będę z tym polemizować.
loading podpis...

Odpowiedz
#55
Martini, piątal, bo również mam tak, że WŚ > ID4 :)

Odpowiedz
#56
A znajdzie się ktoś, kto twierdzi inaczej? Dla mnie WŚ Spielberga to do tej pory najlepszy film z gatunku 'alien invasion', pomimo wielu wad.

Odpowiedz
#57
Pewnie znajdzie, ale dla mnie akurat WŚ także jest klimatycznym i fajnie oldskulowym filmem, całkiem wierną adaptacją klasycznej książki.
Independence Day natomiast to wysokobudżetowe popcornowe fimidło bez większego sensu, które w dodatku mocno się zestarzało. Jeden z wielu niedorobionych filmów pana Emmericha.

Odpowiedz
#58
Dokładnie. A teraz rzućmy okiem na post otwierający temat:

Danus napisał(a):Po pierwsze Emmerich tą produkcją postawił dla innych twórców bardzo wysoką poprzeczkę jeśli chodzi o widowiskowość tego co się dzieje na ekranie
Danus napisał(a):pokazał jak kręcić niegłupie kino dla całej rodziny.
Danus napisał(a):Do dzisiaj efekty bronią się znakomicie(96 rok) i niektóre sekwencje mogłyby bez problemu znaleźć się w dzisiejszych produkcjach S-F.

:)

W przypadku tego filmu różowe okulary jakie Danus zawsze zakłada na hasło "alien invasion" bardzo mocno dają o sobie znać. Osobiście tematyki nie lubię, ale jakbym miał wskazać najlepszy tego typu film jaki widziałem (nie widziałem wojny światów) to... cóż... Transformers? :) (świetne Starship Troopers to jednak trochę inna bajka). Dawno już nie widziałem "Mars Attacks", ale na pewno oglądało się to lepiej niż ID4 :)

Odpowiedz
#59
to masz coś do nadrobienia. WŚ (najlepsze podczas burzy albo niepogody!) to dla mnie pozycja na seans co najmniej dwa razy do roku!

loading podpis...

Odpowiedz
#60
(22-07-2012, 10:56)nawrocki napisał(a): A znajdzie się ktoś, kto twierdzi inaczej? Dla mnie WŚ Spielberga to do tej pory najlepszy film z gatunku 'alien invasion', pomimo wielu wad.

ekhm
Inwazja porywaczy ciał w trzech różnych wersjach i papcio Stefan może się schować pod kanapę i z niej nie wychodzić.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Independence Day: Resurgence (Roland Emmerich) 2016 Danus 389 70,929 22-08-2023, 19:31
Ostatni post: Dr Strangelove



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości