27-05-2022, 19:00
|
Indiana Jones
|
|
Nigdy nie rozumiałem przypierdalania się do stroju Deckarda. Kolo ukrywa się od wieków na pustyni, na jego miejscu popierdalal bym szlafroku, maksymalnie w dresach więc cieszmy się, że ubrał jeansy i tshirt na powitanie K.
No dobra, ale dalej robi to w futurystycznym świecie przyszłości, gdzie nikt inny nie nosi odpowiedników naszych obecnych ubrań - taki detal :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 27-05-2022, 19:08 (27-05-2022, 18:49)Mefisto napisał(a):(27-05-2022, 09:12)Krismeister napisał(a): Tylko przypomnę, że przed premierą BD2049 sporo osób oburzało się, że Deckard nie ubiera się jak w jedynce tylko chodzi po chacie w szarej koszulce. Po chacie powinien chodzić w ekstra stylowie, nie?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 27-05-2022, 19:09
Do wszystkich, do których nie dociera argument, że ktoś taki jak Jones w wieku 80 lat nie powinien paradować w ciuchach podobnych do tych, które nosił w 1933 roku. Po pierwsze mówimy o innych czasach, znacznie bardziej konserwatywnych pod względem ubioru, mówimy o profesorze uczelni wyższej i wreszcie człowieku, który na koniec części czwartej dał sobie spokój z kowbojowaniem. Dodawanie sequela, gdzie nosi te same ciuchy to jest nic innego jak typowe memberberry, coś co krzyczy "a pamiętasz jak...". Mam wrażenie, że dawniej sequele naprawdę tworzono po to, żeby opowiedzieć jakąś nową historię, a dzisiaj tylko po to by odwoływać się do starych filmów (Jurrasic World zbudowało na tym cały fundament). Z resztą kurcze - już Świątynia Zagłady otwiera się sceną w której Jones nie paraduje w klasycznym ubraniu, czyli można, tylko trzeba z pomysłem.
Edit: Ale w sumie kłócimy się o tak nieznaczącą pierdołę, że nie będę na to tracił więcej czasu :) 27-05-2022, 19:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2022, 19:15 przez Corn.) (27-05-2022, 19:08)Mefisto napisał(a): No dobra, ale dalej robi to w futurystycznym świecie przyszłości, gdzie nikt inny nie nosi odpowiedników naszych obecnych ubrań - taki detal :) Detal do którego przypierdalanie się ma równie dużo sensu co funkcja drzemki w alarmie przeciwpożarowym :) 27-05-2022, 19:11 (27-05-2022, 19:09)Corn napisał(a): Do wszystkich, do których nie dociera argument, że ktoś taki jak Jones w wieku 80 lat nie powinien paradować w ciuchach podobnych do tych, które nosił w 1933 roku. Po pierwsze mówimy o innych czasach, znacznie bardziej konserwatywnych pod względem ubioru, mówimy o profesorze uczelni wyższej i wreszcie człowieku, który na koniec części czwartej dał sobie spokój z kowbojowaniem. Dodawanie sequela, gdzie nosi te same ciuchy to jest nic innego jak typowe memberberry, coś co krzyczy "a pamiętasz jak...". Mam wrażenie, że dawniej sequele naprawdę tworzono po to, żeby opowiedzieć jakąś nową historię, a dzisiaj tylko po to by odwoływać się do starych filmów (Jurrasic World zbudowało na tym cały fundament). Z resztą kurcze - już Świątynia Zagłady otwiera się sceną w której Jones nie paraduje w klasycznym ubraniu, czyli można, tylko trzeba z pomysłem. Moge sie tylko podpisac. Dac Fordowi brode, jakas sensowna stylowke i wiksa!
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
27-05-2022, 19:16 (27-05-2022, 19:09)Corn napisał(a): Do wszystkich, do których nie dociera argument, że ktoś taki jak Jones w wieku 80 lat nie powinien paradować w ciuchach podobnych do tych, które nosił w 1933 roku. Po pierwsze mówimy o innych czasach, znacznie bardziej konserwatywnych pod względem ubioru, mówimy o profesorze uczelni wyższej i wreszcie człowieku, który na koniec części czwartej dał sobie spokój z kowbojowaniem. Dodawanie sequela, gdzie nosi te same ciuchy to jest nic innego jak typowe memberberry, coś co krzyczy "a pamiętasz jak...". Mam wrażenie, że dawniej sequele naprawdę tworzono po to, żeby opowiedzieć jakąś nową historię, a dzisiaj tylko po to by odwoływać się do starych filmów (Jurrasic World zbudowało na tym cały fundament). Z resztą kurcze - już Świątynia Zagłady otwiera się sceną w której Jones nie paraduje w klasycznym ubraniu, czyli można, tylko trzeba z pomysłem. A ja przypominam, że kurtka to jego strój terenowy - w każdej części paradował również pod krawatem/muszką oraz w innych ubraniach. Kurtkę ubiera tylko jak idzie na akcję i nie widzę w tym nic niestosownego, niezależnie od wieku :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 27-05-2022, 19:16
Sorry, że dołożę cegiełkę do off topa, ale nigdy nie kumam kiedy ludzie mówią "shitquel trilogy z TLJ na czele". Przecież TLJ to i tak arcydzieło przy TROS.
Poza tym, do końca życia będę bronił TFA, TFA samo w sobie było super ;)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
27-05-2022, 19:41
TFA to ground zero współczesnej bezmyślnej i bezdusznej pseudo nostalgii, film kompletnie pozbawiony osobowości i wyprany z wartości. Na samo wspomnienie robi mi się niedobrze. TLJ był przynajmniej zabawny jako kompletny pierdolnik.
27-05-2022, 19:53
Byłem w kinie na TFA, pierwszy i ostatni kinowy seans shitquela w moim życiu :P
TLJ to najgorsze SW jakie widziałem, ale... nie widziałem TROS. W sumie to nawet nie wiem czy chcę oglądać tego nowego Indy'ego. Królestwo widziałem tylko raz i nigdy się nie zmusiłem do powtórki, a Krucjata ma tak piękne zakończenie, że aż szkoda to psuć jakimiś zbędnymi kontynuacjami. 27-05-2022, 20:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2022, 20:07 przez Gieferg.) (27-05-2022, 20:06)Gieferg napisał(a): TLJ to najgorsze SW jakie widziałem, ale... nie widziałem TROS. Musisz nadrobić :) TROS to taki desperacki skok na kasę. Niesamowity syf fabularny i ciekawy obiekt pod studium przypadku "czy z tabelek w Excelu może wyjść dobry film?". TLJ był kijowy ale przynajmniej wywołał dyskusję. TROS jest jak oklepany pomysł wyjęty z zamrażarki.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
27-05-2022, 21:38
Ja tam widzę TROS jako heroiczną próbę poskładania bajzlu po Johnsonie w coś sensownego. Słabe to ale przynajmniej spójne wewnętrznie i strukturalnie. Ma ok tempo i choć głupie to przynajmniej nie nudzi. Na TFA i TLJ zasnąłem w kinie ;)
27-05-2022, 21:44
Jeśli miałbym się zabrać za naprawdę jakiegoś filmu to byłby to TLJ, to niesamowite jak zjebano ten koncept... Gdyby tak wyjebać to całe Canto Bait i wątek buntu na pokładzie, gdyby Rey chwyciła dłoń Kylo, gdyby Luke uciekł dlatego, że zawiódł, że tak wierzył w swoich uczniów, że nie dostrzegł w nich zła i się załamał, dodać do tego walkę na miecze świetlne na wyspie pomiędzy Rey i Lukiem i na końcu pomiędzy Kylo i Lukiem (oczywiście z lepszą choreografią), to mógłby to być bardzo fajny film.
Najśmieniejsze jest to, że w materiałach zakulisowych masa ludzi mówi o tym, że coś nie grało, że coś nie wybrzmiewało jak Star Wars, ale Kennedy dała wolną rękę RIanowi, bo gość przecież wyreżyserował Loopera, więc może robić w środkowym filmu trylogii kontynuującej największą popkulturalną historię cokolwiek by chciał... Przecież gdyby ktoś z mózgiem i odrobiną samoświadomości tam pracował, to w momencie gdy Carrie Fisher umarła, natychmiast by przemonotowano film, Kylo mógł ostatecznie zabić Carrie (mocny moment), później Luke powraca, wykorzystać scenę ostatniej rozmowy, tylko przerobić Carrie na ducha mocy i mamy fajne pożegnanie i Luke pozostaje w akcji, a oni zostawili wszystko tak jak było, Carrie nie ma, ale Leia jest, Mark jest, ale Luke'a uśmiercają xD Jeśli chodzi o TRoS to ten film jest tak głupi... Czytałem w sieci przed premierą masę niesamowitych fanfiction które próbowało uratować tą trylogię po Johnsonie starając się jednocześnie dodać coś nowego i interesującego, a oni odjebali taki zlepek klisz i banałów... Nie mogli nawet zrozumieć, że jak już chcą to naprawić, to nie mogą udawać, że TLJ nie było, tylko zmienić kontekst, przywrócili Palpatine'a, dlaczego nie mogli rozpisać wątku który wyjaśniałby, że to on wpływał na Kylo i Luke'a? Zamiast tego widzimy Luke'a zachowującego się jak Luke jak gdyby nigdy nic... Brak słów. 27-05-2022, 21:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2022, 21:57 przez marsgrey21.)
Może, choć segmenty ze starym Indym z "Młodego Indiany Jonesa" nie są już chyba kanoniczne (w serialu miał też córkę).
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
27-05-2022, 22:36
W "Kryształowej Czaszce" było nawiązanie do serialu, tyle pamiętam. Więc może.. :p
27-05-2022, 22:39
Tak. A dokładniej to do pierwszego odcinka (segmentu z Pancho Villą). Sam serial jest kanoniczy, tylko segmenty ze starym Indym (klamra spajająca każdy odcinek) już nie są - wycięto je przed wydaniem całości na DVD, gdy przemontowano odcinki do filmów telewizyjnych.
Fun fact: odtwarzający w serialu starego Indy'ego George Hall był młodszy niż teraz jest Harrison Ford.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
27-05-2022, 22:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2022, 22:42 przez Dirk.) (27-05-2022, 21:53)marsgrey21 napisał(a): ...., to w momencie gdy Carrie Fisher umarła, natychmiast by przemonotowano film, Kylo mógł ostatecznie zabić Carrie (mocny moment),. Już zabił ojca. Wystarczy. A jednego nie można odebrać TROTS: jest ładny wizualnie. Dwójka to paskudny gnój i do tego beznadziejny film. Jedynka też brzydka nie była.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 28-05-2022, 00:45 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |






