27-07-2023, 10:33
|
Indiana Jones
|
|
Wlaśnie.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 27-07-2023, 12:08
To powodzenia :>
27-07-2023, 12:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-07-2023, 12:16 przez Gieferg.)
Shamar czeka, wkurwia się spoilerami, ogląda, plot twist, film chujowy, strata czasu.
27-07-2023, 12:19
Kto widział film - może se obejrzeć. A kto ma w dupie spoilery - też
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 05-08-2023, 14:26 (05-08-2023, 15:32)Scheckley napisał(a): Shamar widziałeś w końcu film? Jaką masz opinię? Obejrzę jak będzie z lektorem. Chyba, że duży rozstrzal czasowy
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 05-08-2023, 20:50 Jakiś czas temu czytałem sobie „Amazonię” Jamesa Rollinsa – całkiem fajną książkę przygodową o poszukiwaniach w tym południowoamerykańskim lesie deszczowym supermedykamentu. Historia była opowiedziana w sprawny i dynamiczny sposób. Miała też w sobie sporo z Indiany Jonesa – ba, nawet główny złol był Francuzem i nosił się na biało jak René Belloq z „Poszukiwaczy zaginionej Arki”.
Od razu pomyślałem sobie, że dobrze by było gdyby Rollins mógł napisać książkę z akcją umiejscowioną w uniwersum słynnego archeologa. Fakt bowiem faktem swego czasu powstało sporo książek z Jonesem w roli głównej, z których kilka wyszło nawet u nas, by wspomnieć chociaż takie tytuły jak „Indiana Jones i Pusta Ziemia” Maxa McCoya czy „Indiana Jones i powietrzni piraci” Martina Caidina. Dlatego też wielkie było moje zdziwienie gdy na bibliotecznej półce znalazłem adaptację scenariusza „Indiany Jonesa i Kryształowej Czaszki” pióra Rollinsa.
Co tu dużo pisać, zasadniczo akcja powieści to jeden do jednego akcja z fimlmu, z kilkoma drobnymi wyjątkami, z których największy to sam początek powieści, który przenosi nas w czasie do XVI wieku i tragicznego losu ostatniej wyprawy Francisco de Orellany, która zostają tylko wspomniana w filmie. Po tym prologu trafiamy na wykopaliska prowadzone w Ameryce Środkowej przez Jonesa, gdzie też zostaje on porwany przez Sowietów by dostarczyć go do Strefy 51. Nadto w trakcie ucieczki z campusu przed sowieckimi agentami nasz bohater w spektakularny sposób przerywa mecz futbolowy ligi akademickiej Poza tym Rollins nieco głębiej umotywował postacie, niby też nic specjalnego, ale jednak z kart książki bije wręcz kultowy status Jonesa, a i jego wiek nie jest przedmiotem metakomentarza jak u Spielberga. No cóż tylko tyle i aż tyle, bo widać, że autor jest w skrępowany przez scenariusz filmu i nie czuję się najlepiej jako osobą, której rola sprowadza się tylko do powieściowe adaptacji scenariusza. Niemniej pozycja warta do zapoznania przez fanów filmowej serii.
Na osobny wątek zasługuje tutaj inwencja tłumacza, przez co w scenie gdy Spalko pyta się Jonesa o ostatnie słowa ten zamiast jak w filmie powiedzieć "I like Ike" w książce wali "Precz z komuną!". Nie powiem, ale parsknąłem w tym miejscu śmiechem mając w pamięci tego faceta:
Tłumacz był też na tyle konsekwentny by przetłumaczyć hasła z transparentów na studenckim antykomunistycznym kampusie z "Better dead than red" na "Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę”. Akurat w historii o Jonesie nie spodziewałem się jednego z haseł naszego NOP-u.
20-08-2023, 20:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-08-2023, 11:38 przez Scheckley.)
Nigdy nie zroumiem jaki jest sens czytać adaptacje scenariusza. Zrozumialbym jeszcze jakichs pierwotnych wersji, gdzie w finalnym wiele się zmieniło ale... książka oparta na filmie?
Nah
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 20-08-2023, 21:09
Ja akurat nie rozumiem filmów opartych o książki, dziwne.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 20-08-2023, 21:22
A jakie mają być? Oparte o np. linię zabawek?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 20-08-2023, 21:29
Lubię czytać po prosty, a czasem jestem też ciekaw jak różni się odbiór historii jako filmu i jako książki - ot cała tajemnica ;)
20-08-2023, 21:31
Sklepik przeznaczenia.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 29-08-2023, 20:16
Z ciekawości tylko zerknąłem na deepfake'a w lepszej jakości i ulala... Wygląda to o wiele gorzej niż pamiętałem, Luke z Boby Fetta to wciąż gold standard.
![]() Tam udało się odtworzyć młodszy głos Hamilla, zgrać to z animacją, bywały lepsze i gorsze ujęcia, ale te lepsze miażdżyły, o dziwo ten sam gość (Shamook) pracował przy Indianie i deepfake sam w sobie jest dobry, szczegółowy i naturalny, ale w ogóle nie zgrany z aktorem, nie wiem czy w tych scenach grał Harrison, ale jeśli tak, to ma to sens, dziadek próbuje ruszać się jak 40 parolatek i zmienili nawet głosu, w dodatku są sceny gdy iluzja zupełnie się rozmywa jak wtedy gdy Indiana się szarpie związany i nazista świeci mu po oczach latarką, oczy wyglądają wtedy nienaturalnie, płasko, a animacja jest zbyt "żywa" w porównaniu do wolnego Harrisona.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 29-08-2023, 20:58
Przejrzałem tak na szybko, obejrzę całość na dniach, ale nie wygląda to jakoś tragicznie. Wydaje się na pierwszy rzut oka trochę zbyt rozciągnięte i ma chyba w sobie nieco mniej życia, niż filmy Spielberga. Zdaje się, że z uwagi na wiek Forda poszli w nieco poważniejsze rejony. Takie smuty z tego zrobili, co nie do końca jest dobrym pomysłem.
Szkoda , że prawdopodobnie poszło się przez to walić takie fajne, pozytywne zakończenie przygód Indiany, zawarte w 4 części. :( Za to odmłodzenie Forda w prologu wygląda miejscami znośnie, a momentami wręcz koszmarnie. Niesamowicie nierówna robota. Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
29-08-2023, 22:56 (29-08-2023, 20:58)marsgrey21 napisał(a): Z ciekawości tylko zerknąłem na deepfake'a w lepszej jakości i ulala... Wygląda to o wiele gorzej niż pamiętałem, Luke z Boby Fetta to wciąż gold standard. Żartujesz? Przecież ten Ford wygląda świetnie. Przynajmniej tyle co zerknąłem. No i to niby 1080p ale nie wygląda. Jak chyba zawsze przy WEBripach. A dobra, doczytałem, że nie chodzi o twarz.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 30-08-2023, 00:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-08-2023, 00:16 przez shamar.) Cytat:Szkoda , że prawdopodobnie poszło się przez to walić takie fajne, pozytywne zakończenie przygód Indiany, zawarte w 4 części. :(Nikt Ci nie każe uznawać tego filmu za dalsze losy bohatera, którego lubisz. Ja nie mam problemu z nieuznawaniem kontynuacji, których nie lubie i w ogóle nie wracanie do nich. Dla mnie Star Warsy kończą się na Endorzs, a Indiana w Jordanii ;) 30-08-2023, 07:04
Uznać i ująć losy bohatera w kontynuacji jednak trzeba bo to wciąż jego historia. Jeśli nie podoba nam się jak rozwinięto dalsze losy tej postaci to co najwyżej można na to przymknąć oko ;)
Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
30-08-2023, 10:14 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |
![[Obrazek: 7b381172d8df109989032f9598c6908365f1a13d.gif]](https://64.media.tumblr.com/0af1c769605ec0fa9fc27fed80d9507c/a869e51969e51e02-ba/s540x810/7b381172d8df109989032f9598c6908365f1a13d.gif)





