Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Military - ta wypowiedź odnośnie The Happening jest ciekawa. Patrząc w ten sposób może byłbym nawet skłonny podbić ocenę do... w porywach... 6/10.
Nadal zbyt wiele rzeczy tam się nie udało.
Odkładając The Happening na bok pozostają dwie tragedie - czyli zrobienie z arcydzieła anime jednego z najgorszych filmów dziesięciolecia i potworek zamówiony przez Willa Smitha i jego synka - a to już ścisła czołówka największych gniotów dekady.
Incepcja, Mroczny Rycerz - nawet TDKR i Interstellar, to jednak znacznie wyższa półka.
Polecam obejrzeć Interstellar - zachwyty Lawrence'a i paru użytkowników nie wzięły się znikąd. Ten film pod wieloma względami jest świetny. Krytyka też nie wzięła się znikąd i kwestia na ile ktoś jest w stanie przymrużyć oczy na jego wady.
12-11-2014, 14:31
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
Nolan to przeciętniak z jednym filmowym przebłyskiem po którym jest coraz gorzej (batman begins) ale do tego co wyprawia szalmajajan to mu jeszcze sporo brakuje, bez przesady. Na after Earth krwawiłem z każdego otworu, teraz bym się bał że złapałem ebolę, kolana można spokojnie spokojnie oglądać z szyderczym uśmieszkiem i oczami gotowymi do przewracania, więc to jednak zupełnie inna liga.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
12-11-2014, 14:34
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Jeszcze jedna sprawa, o której nie wspominałem:
Irytuje mnie, że Interstellar to taka powtórka z Prestiżu, ha! nawet w początkowym ujęciu regału można by w tle wkleić "Are you watching closely?"  Zresztą sama konstrukcja, podobna do tego, co praktykował kiedyś Shyamalan, jest strasznie mechaniczna. Oczywiście w trakcie filmu mają miejsce pewne zdarzenia, które zostają wyjaśnione albo finałowym montażem, albo w krótkim czasie w trakcie finału właśnie. Zero w tym subtelności, zwłaszcza przy wyjaśnieniu anomalii, której chciała dotknąć Hathaway w trakcie lotu tunelem można uszkodzić sobie szkliwo z zębów.
Natomiast wracając do tej nieszczęsnej zawartości czarnej dziury, to o ile jej dosłowność (te pieprzone regały, litości) jest iście żenująca, tak wizualnie, pod względem konstrukcji jest to świetne. Podoba mi się, że w naszym świecie między poszczególnymi znakami dawanymi przez "ducha" (swoją drogą dialog, w którym Metju mówi Murphy że nawet jak odleci to będzie z nią obecny niczym duch to kolejny przejaw nolanowskiej subtelności, nie ma to jak spoilerować swój własny twist!) mijają długie lata, podczas gdy dla Coopera to są zaledwie chwile, w których po prostu przemieszcza się między kolejnymi miejscami dostępu do danych momentów w czasie. Świetny, poruszający wyobraźnię pomysł. Szkoda tylko, że to trochę taki odpowiednik barek w TDKu - coś, co spokojnie mogłoby posłużyć za podstawę całego filmu jest tak naprawdę tylko dodatkiem, epizodem, wcale nie najważniejszym.
PS. Ej, właśnie do mnie dotarło. Intertellar to prequel... pixarowskich Aut. Ludzie znikną, a ziemię opanują pojazdy. Przynajmniej traktory i kombajny
12-11-2014, 14:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2014, 14:42 przez Mierzwiak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Poza tym Shyamalan ma jakiś straszny antytalent do doboru aktorów... a może pracy z nimi?
After Earth, The Happening i Ostatni Siewca Wiatru to jest poziom bliższy Tommy'emu Wiseau niż normalnemu kinu.
Negatywny napisał(a):Nolan to przeciętniak z jednym filmowym przebłyskiem po którym jest coraz gorzej (batman begins) ale do tego co wyprawia szalmajajan to mu jeszcze sporo brakuje, bez przesady.
Incepcja i Mroczny Rycerz to też nie jest byle co.
To jedne z lepszych filmów "popcornowego kina" tej dekady (taki poziom niestety).
I naprawdę tak nisko cenisz Memento, Prestiż i Bezsenność że na pierwszy szereg wysuwasz przeciętnego Batman Begins i nazywasz Nolana przeciętniakiem?
__________
A ja proponuję ludziom którzy pójdą do kina na Interstellar taki zabieg. W chwili gdy McCounaghey wysyła wiadomość i labirynt korytarzy się rozpada, przestać patrzeć na ekran i wyjść z kina.
Założę się że oceny byłyby wysokie.
12-11-2014, 14:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2014, 14:42 przez Capt. Nascimento.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Ja proponuję wejść do kina w momencie, gdy zaczyna się lot w kierunku czarnej dziury i owszem, zostać do końca. Bardzo dobry krótki metraż
12-11-2014, 14:45
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
A co z lotem przez tunel czasoprzestrzenny? Przecież to wyglądało rewelacyjnie.
Cała część na wodnej planecie też była świetna.
No i jak ktoś nie lubi Matta Damona to jeszcze moment gdy rozsadza go próżnia, hehe.
12-11-2014, 14:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2014, 14:49 przez Capt. Nascimento.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
No to wejść przed samym lotem przez tunel, wyjść po powrocie na orbitę, wrócić na lot do czarnej dziury i zostać już do końca. Lepiej?
12-11-2014, 14:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2014, 14:50 przez Mierzwiak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Lepiej na pewno ale moja wersja jest znacznie lepsza.
12-11-2014, 14:51
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,335
Liczba wątków: 4
O sile filmow Nolana niech swiadczy fakt, ze napierdlacie o nich (o kazdym) na dziesiatkach stron. Nie ma wspolczesnego tworcy, ktory powodowalby taka burze roznorodnych reakcji.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
12-11-2014, 15:10
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
No to prawie jak warsaw shore albo żona dla mojego syna czy jak to się zwie, żaden to komplement jak dla mnie
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
12-11-2014, 15:18
Stały bywalec
Liczba postów: 18,606
Liczba wątków: 148
Apropo jeszcze kosmosu:
http://pclab.pl/news60523.html
Dzisiaj ma mieć miejsce jedno z najważniejszych wydarzeń w historii ludzkości, jeśli chodzi o "zabawy w kosmosie".
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
12-11-2014, 15:54
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,335
Liczba wątków: 4
Negatywny, taaa...
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
12-11-2014, 15:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2014, 15:58 przez Bucho.)
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Negatywny napisał(a):No to prawie jak warsaw shore albo żona dla mojego syna czy jak to się zwie, żaden to komplement jak dla mnie 
RÓŻNORODNYCH reakcji.
Warsaw Shore nie ma autentycznych fanów - a jeśli ma, to są oni intelektualnie na poziomie fanów Kac Wawy (czytaj: na poziomie intelektualnym ameby).
Fajnie jakbyś też się odniósł do mojego komentarza, bo ciekawi mnie nazwanie Nolana "przeciętniakiem z jednym przebłyskiem - Batman Begins" przy pominięciu Following, Memento, Bezsenności, Prestiżu, Incepcji, Dark Knight. To są wszystko słabe filmy? SERIO?
12-11-2014, 16:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2014, 16:03 przez Capt. Nascimento.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(12-11-2014, 11:12)Negatywny napisał(a): Przypuszczam, że w takich postapokaliptycznych warunkach trudno być bogatym, bo hiperinflacja po paru tygodniach zjada ci bogactwo i bardzo szybko bogaty staje się ten co ma w garści realne surowce, a nie cyferki w żydowskim banku albo tytuły na paierze Także, nie liczyłbym, że "bogaci" coś mogą pomóc więcej niż ktokolwiek inny, a przynajmniej nie ci bogaci co są bogaci teraz 
Ja wiem. Dlatego pisze przeciez, ze mowienie o braku funduszy nie ma sensu tutaj, bo wszyscy muszą działać na korzyść przetrwania gatunku. Tj. nawet jezeli jest to garstka, ktora chce przetrwania tylko swojego to i tak to oznacza, ze populacja wcale nie wymrze. Bo niemożliwe jest, żeby od tak, nagle ludzie wszyscy mieli wymrzeć i tylko jedno NASA coś tam kmini. Lot w kosmos powinien być planem B, gdy już uda im się jako tako ustabilizować życie na ziemi czy w jakichś bunkrach falałtowych.
Capt nascimento napisał(a):Roboty to już teraz powstają lepsze. Jedyne pytanie to czy ten robot miał jakiś zalążek A.I. czy po prostu bogatą kolekcję skryptów.
Wait, what? Mamy świadome roboty zdolne do rozmowy, ultra sprawnego przemieszczania się i prowadzenia badań/odczytów? To dlaczego ich sie nie uzywa, skoro nie sa niczym nadzwyczajnym? Co mnie ominęło?
Cytat:Świat przedstawiony technologicznie jest taki jak teraz albo kilka(naście) lat temu, z tym że przepełniony biedą i zrujnowany. Dlatego technologicznie jest niżej. Nie ma CERNów i tym podobnych, ani pieniędzy na prowadzenie badań naukowych, a NASA to niemalże ruiny.
Nie jest. I nie wiem skąd pomysl, ze jest. Podałem Ci przykłady rzeczy, ktorych nie ma dowodzących na to, ze mieli postęp technologiczny calkiem spory w stosunku do naszego. Świruje wyżej, ale dobrze wiem, ze nie ma takich robotów jak KIPP, nie ma "zarodników" (?), z których mozna zrodzić ludzkość, ani nie ma też podróż międzygwiezdnych takich jak w filmie. To, ze swiat jest przepełniony biedą, ale co z tego, skoro technologia jest, naukowcy ciągle pracują i mogą pracowac przez dekady i jeszcze mają fundusze by wysyłać rakiety. Ci naukowcy w bazie też muszą jakoś żyć, mają prąd, mają jedzenie, mają powietrze, mają na paliwo do rakiet, na dobrą opiekę medyczną, to jakim cudem nie ma kasy na badania BARDZIEJ potrzebne ludzkości niż "ok, jest przypał, spierdalamy". A co do tlenu: http://www.rmf24.pl/nauka/news-na-marsa-poleci-kolejny-lazik-bedzie-produkowal-tlen,nId,1479218
12-11-2014, 17:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2014, 17:10 przez Gal Anonim.)
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
(12-11-2014, 16:02)Capt. Nascimento napisał(a): Fajnie jakbyś też się odniósł do mojego komentarza, bo ciekawi mnie nazwanie Nolana "przeciętniakiem z jednym przebłyskiem - Batman Begins" przy pominięciu Following, Memento, Bezsenności, Prestiżu, Incepcji, Dark Knight. To są wszystko słabe filmy? SERIO?
jak żyć nauczam dopiero po pracy, patience young padawan
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
12-11-2014, 17:16
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(12-11-2014, 15:10)Bucho napisał(a): O sile filmow Nolana niech swiadczy fakt, ze napierdlacie o nich (o kazdym) na dziesiatkach stron. Nie ma wspolczesnego tworcy, ktory powodowalby taka burze roznorodnych reakcji.
To nie siła Nolana tylko tego, że ktoś się nim jara i uwaza za lepszego niż jest, a my jestesmy gburami, ktorzy musza niszczyc takie wierzenia.  Gdyby nikt nie świrował, że to arcydzieło a Nolan to geniusz to pewnie by mnie nie swędziało w kroku. To troche jak wojujący ateiści, którzy lubią obnażać wady religii.
12-11-2014, 17:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2014, 17:24 przez Gal Anonim.)
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
(12-11-2014, 17:09)Crov napisał(a): A co do tlenu: http://www.rmf24.pl/nauka/news-na-marsa-poleci-kolejny-lazik-bedzie-produkowal-tlen,nId,1479218
Ale tu przecież nie chodzi o jakąś wymyślną aparaturę, każda roślina wytwarza tlen z dwutlenku węgla, potrzeba jeszcze słońca, wody i składników mineralnych. Jest od groma roślin, które żrą gołą skałę i srają tlenem, nie mówiąc już o jakichś algach czy innych zielenicach, które żrą hartowaną stal albo jakichś innych mikroorganizmach które to samo mogą robić w kwasie i prawie wrzątku  Dopóki atmosfera na tej planecie nie wypełni jakiś ciekły metan albo coś gorszego, to tu zawsze będzie jakiś chwast do wszamania  Może co najwyżej nie będzie pięciu tysięcy gatunków na metr kwadratowy rafy koralowej bo wyzdychają jakieś popierdułki którym przeszkadza wzrost temp. o pół stopnia, ale one i tak są mało jadalne, niech giną
Problem mógłby być jakby nagle całą wodę na planecie chuj strzelił, ale to by chyba bazylion ton azbestu trzeba było wrzucić do oceanu i dobrze zamieszać
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
12-11-2014, 17:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2014, 17:29 przez Negatywny.)
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Negatywny napisał(a):Ale tu przecież nie chodzi o jakąś wymyślną aparaturę, każda roślina wytwarza tlen z dwutlenku węgla, potrzeba jeszcze słońca, wody i składników mineralnych. Jest od groma roślin, które żrą gołą skałę i srają tlenem, nie mówiąc już o jakichś algach czy innych zielenicach, które żrą hartowaną stal albo jakichś innych mikroorganizmach które to samo mogą robić w kwasie i prawie wrzątku 
Nie słuchało się na lekcjach, bo? Bakterie żelazowe utleniają żelazo, czyli w drugą stronę; nie produkują tlenu, a właśnie go wykorzystują jako źródło energii. Większość bakterii, które żyje gdzieś w glebie czy na dnie oceanu jest z kolei beztlenowcami i w ogóle nie korzystają z niego w formie cząsteczkowej i w warunkach tlenowych same by się utleniły. Nie istnieje też coś takiego jak "rośliny, które żrą gołą skałę" - jest sporo mikroorganizmów, które żrą gołą skałę, ale rośliny wymagają gleby, wody, słońca i minimum mikroelementów. A jeszcze żeby bilans tlenu, jaki roślina zużywa, a jaki odda do środowiska, był dodatni, to inna kwestia. Większość tlenu atmosferycznego produkowana jest przez glony oceaniczne, a nie kwiatki za Twoim oknem.
Żeby nie było - filmu nie oglądałem. Nie chcę oglądać. Natomiast to jest wyssane z palca.
12-11-2014, 18:45
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
jak dla mnie, to twój post nie stoi w sprzeczności z moim
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
12-11-2014, 18:54
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Czyli tworzymy sztuczną glebę, sztuczne światło słoneczne, wodę, modląc się że roślinki przeżyją i że w ogóle wyprodukują więcej tlenu niż zużyją, licząc że to starczy dla 5 miliardów ludzi.
Te 5 miliardów ludzi pomieścimy w podziemnych miastach będacych odzwierciedleniem tych na powierzchni.
Na pewno starczy na to funduszy w postapo, zniszczonym, pozbawionym rządów, mediów i w ogóle rozpiprzonym biedą i głodem świecie.
A przypominam że brak tlenu, brak słońca, kompletna susza, skażenie gleby i wszechobecne pyły to są objawy które znamy i które zajdą w przeciągu kilkunastu lat. Podejrzewam że proces mógłby postępować, tylko wtedy dobrze by było gdyby profesor Caine o tym wspomniał.
Podejrzewam że nawet gdyby na tym objawy się zatrzymały to udałoby się przetrwać bardzo ograniczonej liczbie ludzi i to przez parę pokoleń.
A film dość jasno pokazywał że wszystko idzie w cholerę i Ziemia przestaje być miejscem zdatnym do życia.
Żeby nie było - ja też wolałbym więcej wyjaśnień co do tego opisu świata i zagrożenia dla ludzkości - ale to co dostałem było w granicach rozsądku.
Czekam też Negatywny na odpowiedź na to, bo autentycznie jestem ciekaw:
ja napisał(a):Fajnie jakbyś też się odniósł do mojego komentarza, bo ciekawi mnie nazwanie Nolana "przeciętniakiem z jednym przebłyskiem - Batman Begins" przy pominięciu Following, Memento, Bezsenności, Prestiżu, Incepcji, Dark Knight. To są wszystko słabe filmy? SERIO?
Crov napisał(a):Wait, what? Mamy świadome roboty zdolne do rozmowy, ultra sprawnego przemieszczania się i prowadzenia badań/odczytów? To dlaczego ich sie nie uzywa, skoro nie sa niczym nadzwyczajnym? Co mnie ominęło?
Zdajesz sobie że robotyka stoi na całkiem niezłym poziomie, zamiast robota-klocków lego są czworonożne czy dwunożne roboty mogące biegać po dowolnej powierzchni?
Natomiast nie wiesz czy robot był ŚWIADOMY, a robotów zdolnych do prowadzenia rozmów jest już od cholery. Jestem w stanie spokojnie przyjąć że takiego robocika jak w Interstellar NASA może już spokojnie zrobić, o ile nie mają podobnych albo lepszych.
Crov napisał(a):Gdyby nikt nie świrował, że to arcydzieło a Nolan to geniusz to pewnie by mnie nie swędziało w kroku. To troche jak wojujący ateiści, którzy lubią obnażać wady religii.
No to wiadomo, też nie kumam nazwania tego filmu arcydziełem przy tylu kłujących po oczach (i uszach) wadach.
Niemniej sam uważam że jest to całkiem niezły blockbuster, w którym bardzo wiele zalet po części wynagradza wady.
Innymi słowy wojujący hejterzy też potrafią przeginać.
______________________________________________________________
Edit - a tu zacytuję osobę znającą się na temacie znacznie lepiej ode mnie:
Cytat:Znaczy się dla mnie całe założenie, to jakaś straszna bzdura
No, bo tak ucieka tlen... ok, ale coś musi zająć jego miejsce, co nie? azot? skąd takie nagłe dodatkowe źródło azotu?
Jak rozumiem, ma to wpłynąć na żyzność gleby? ciekawe jak? No i oczywiście widać amerykańskie łapki, stąd kukurydza, która wcale nie jest tak mało wymagającą rośliną (oczywiście o ile nie mówimy o jakiejś GMO )
Ale dobra, skupię się na pytaniu
Czy to jest możliwe?
Ogólnie każda roślina, jak i zwierzę potrzebuje do oddychania tlenu, rośliny jednak są w stanie go produkować, ale tylko dzięki światłu! To nie musi być światło słoneczne, ale bez fotonu, ani rusz
Problemy w takim scenariuszu widzę dwa podstawowe:
- brak miejsca na założenie odpowiednich przestrzeni uprawnych
- źródło światła
No i jak gleba jest skażona, to na ile w głąb, wystarczy się wkopać pod ziemię 10, czy może 100 m. Im głębiej, tym mniej miejsca.
Kolejnym mega problemem jest woda, bo ani zwierzęta, ani rośliny nie będą żyły bez wody. Co ważne woda jest niezbędna do fotosyntezy= produkcji tlenu.
Ale załóżmy, że te problemy uda się rozwiązać, idziemy dalej
Może zupełne wyginięcie w takich warunkach nie nastąpi, ale prawdopodobnie, ze względu na ograniczenia powyżej, przetrwa jakiś 1 promil obecnej populacji w silnie odosobnionych grupach. Ponadto grupy będą wybiórcze, zakładam, że schronów w państwach trzeciego świata będzie jak na lekarstwo.
Idąc dalej: małe, izolowane grupy= niewielka pula genetyczna-> spora ilość mutacji, w tym niektóre mogą być korzystne (oddychanie w atmosferze o znikomej ilości tlenu, odporność na enigmatyczne "skażenie), większość jednak będzie letalna, jak nie w tym, to w następnych pokoleniach. Degeneracja ludzkości w każdej izolowanej populacji, doprowadzi do jeszcze większej redukcji- z początkowej puli zostanie może około 10 procent populacji tak różnej genetycznie od homo sapiens, jak homo neandertalis, albo nawet jeszcze bardziej odmiennej...
Czy zatem ludzkość może przetrwać?
Na pewno nie taka, jaką znamy dzisiaj
12-11-2014, 20:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2014, 20:39 przez Capt. Nascimento.)
|