John Wick (2014-2023)
(08-12-2014, 16:14)Paszczak napisał(a): No, w tym momencie to już mu faktycznie psycha siadła, i był w zasadzie niepoczytalny. Tak czy inaczej, dupa nie generał.
Ano. Ale mnie się to akurat podoba, bo jeżeli chodzi o motywacje:

Ale to kosmetyczne plusy raczej. Choć jezeli chodzi o psa to fajnie, bo nawet po obejrzeniu filmu slyszalem opinie, ze beka, ze za psa. Zreszta dla mnie dodatkowo pies to byl slodziak. ;)

Cytat:Swoją drogą, nie wyraziłeś swojej opinii o tym dziele, Crov. Będzie w Urwanym Filmie?
Tak, ale dopiero za jakis czas. W kazdym razie jestem pomiędzy Tobą a Negatywnym. W skrócie: mysle, ze tak elegancko i dobrze zrealizowany i wyreżyserowany film zasługiwal na lepszy, bardziej oryginalny scenariusz.

Negatywny napisał(a):Nie mógł, bo w świecie Wicka każde kłamstwo (i złamanie zasad) jest karane śmiercią, żyją tylko ci, którzy grają wg. zasad, dlatego im większy Kozak, tym mniej kłamie, a największy Kozak i finałowy Boss najlepiej wie o tym, że śmierci, Babie Jadze się nie kłamie.
To jest w ogole fajne, bo czuć tutaj takiego troche ducha mitu samurajów z honorem jako jedną z najwyższych wartości. I w filmie nikt nie ma wątpliwości, ze jezeli ktoś zrobi coś niehonorowego to będzie naznaczony. To pasuje do w sumie dość bajkowej / mitycznej otoczki tego filmu.

Odpowiedz

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Fajne :)

Porównania do gry video czy komiksu są w 100% trafne. Tak jak już wcześniej było to wspominane, kupuje się takową konwencję albo nie. Ja to kupiłem i bawiłem się świetnie, gdyż właśnie ten przerysowany, wręcz mistyczny świat "Johna Wicka" jest jego największą zaletą. Znaczy się to oraz rewelacyjne sceny akcji. Co ciekawe, nie ma ich w filmie aż tak wiele, ale są podawane akurat w takich ilościach że to tylko dodaje im smaku. Keanu zalicza tutaj najfajniejszą rolę od czasu "Constantine", Nyqvist to udany antagonista, a i na drugim planie jest też kilka sympatycznych, epizodycznych rólek- zwłaszcza Ian McShane i Lance Reddick zapadają w pamięć. No i jak ten film brzmi i wygląda! To już dla samych wrażeń estetycznych warto się wybrać do kina.

Jedynie nie pasuje mi to, że ten film sprawia wrażenie bycia małą częścią jakiegoś większego świata, w którym chciałoby się mocniej zanurzyć. Trochę szkoda że bardziej się w ten aspekt nie wgłębiono... a więc może sequel? :P

8/10 i bankowy zakup na Blu Ray.

Odpowiedz
(10-12-2014, 01:24)Grievous napisał(a): i bankowy zakup na Blu Ray.

The release will be available for purchase on February 3, 2015.

Special Features:
Audio Commentary
Featurettes:
Don't Fuck with John Wick
Calling In The Calvalry
Destiny Of A Collective
Assassin's Code
Red Circle
NYC Noir
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Nie jest mi łatwo ocenić ten film. Niby dostałem dokładnie to, czego się spodziewałem, a nawet zostałem pozytywnie w kilku miejscach zaskoczony (patrz spoiler niżej), lecz z drugiej strony nie bardzo wiem dlaczego miałbym Wicka jeszcze raz obejrzeć, bo sceny akcji wcale nie są jakieś uber-dobre (porządne, tak, ale mogłyby być lepsze), a fabularnie to, cóż, powiedzmy, że niektóre platformówki mają bardziej rozbudowaną fabułę;) Oczywiście wiem, że założeniem twórców nie była bynajmniej wielowątkowa fabuła, jednak uważam, że John Wick byłby znacznie ciekawszy, gdyby kosztem 20 trupów mniej rozwinąć nieco świat przedstawiony i może trochę zwolnić tempo akcji. Poza tym, końcówka mi się nieco dłużyła, właśnie przez "pustość" tego wszystkiego. Z plusów:

+ sama "akcja właściwa" bardzo sprawnie zawiązana, prolog szybko i klarownie zarysowuje postać głównego bohatera, łatwo uwierzyć w jego ból i wkurw po tym co się stało;

+ praktycznie nie ma (!) mini-boss-fightów (zresztą jakiejś "głównej" walki na końcu też nie ma), a Wick potrafi oberwać nawet od byle no-name'ów

Wymieniam dalej w spoilerze
Minusy są przede wszystkim takie, jakich należy się spodziewać w tego typu kinie, więc nie odejmuję za nie punktów i wystawiam mocne 7/10.

Dla porównania informuję, że bezpośrednio po seansie wystawiłem Taken 7,5/10, co podtrzymuję, ponieważ prędzej obejrzę Taken trzykrotnie niż Wicka. Swoją drogą, przed Wickiem leciał trailer Tak3n (nie mogli se darować takiego zapisu...) i myślę, że też może Wicka przebić...

Odpowiedz
Nie jest to dobry film. 100% wtórny, po prostu przemiela wszystkie możliwe schematy takiego kina, odgrzewa tego kotlecika i podaje w całkiem apetycznej formie. Bawiłem się dobrze, więc dam 6/10. Powtarzać nie mam zamiaru nigdy, bo i po co?

Odpowiedz
Niezłe filmidło. Podoba mi się budowanie legendy wokól Wicka i sama postać, choć film jest trochę niekonsekwentny
i ma parę scen WTF? Niewykorzystany jest też potencjał innych hitmanów, a druga połowa zaczyna już trochę męczyć. Niemniej sceny akcji to czysty fun i świetnie się to ogląda. Takie trochę guilty pleasure, bo fabularnie wiadomo, że film leży, nie wszystkie też tricki reżysera działają.

7 / 10 ale nie wiem czy wytrzyma kolejny seans
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Łoo, ale fajniutki film. John Wick nie pieprzy się w tańcu, w całym filmie - jesli tłumacz dobrze policzył - pada 75 trupów z czego sympatyczny Jonathan zabija 68 (jeśli dodamy do tego spadający ze znacznej wysokości samochód, będzie 79 trupów, 72 Johna), fajnie bo te zabójstwa są urozmaicone chociaż nie będę ukrywał - jak oglądałem kolejne headshoty to aż japa mi się cieszyła :D

Jest jedno fajne ujęcie w czasie tej dyskoteki jak John wali ziomkowi headshota i jucha okrywa ekran (aż mi się przypomina Drive i scena jak Gosling wychodzi uwalony krwią i ekran również jest w kropelkach). Mała rzecz, a cieszy.

I podobnie jak Mefisto uważa go za dobry guilty pleasure, ode mnie też takie mocne 7/10. Byłoby 8 gdyby nie zjebana scena finałowa:

Seans należał do przyjemnych. No i walić pg-13, więcej filmów akcji takich jak ten.

We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Do połowy istne arcydzieło kina klasy B.

Dialogi są tak cudownie drętwe i przerysowane, a protagonista raz gra bardzo dobrze by potem zejść poziomem do kompletnej amatorki. Po niektórych scenach prawie spadłem z krzesła ze śmiechu.

No i największa zaleta. Ten film czerpie z każdej możliwej kliszy, będąc praktycznie pastiszem. Ale jest nakręcony naprawdę dobrze. Świetny montaż i przede wszystkim rewelacyjny dobór barw i muzyki.
Ten film po prostu brzmi i wygląda tak dobrze że niektóre sceny w których praktycznie nic się nie dzieje przewijałem do tyłu by obejrzeć je jeszcze raz.

Plus wisienka na torcie czyli w połowie nastepuje pościg Keanu za Theonem w klubie pełnym ludzi. Ależ to jest nakręcone - trzy sceny oglądałem chyba po 10 razy.

Tu film osiąga swój szczyt a potem zaczyna słabować. Niby idzie oglądać, jest jeszcze parę fajnych scen ale mniej pomysłowych, mniej interesujących i bez tego reżyserskiego połysku co wcześniej.

A szkoda. Chciałbym dać więcej bo pierwsza połowa to istna rewelacja, ale druga już raczej nuży niż zachwyca.

Ode mnie 7/10

Odpowiedz
Filmik hula już po wszelakich sieciach dystrybucji w dobrej jakości. Nareszcie, bo swego czasu strasznie się napaliłem na niego. Z jednej strony niepotrzebnie, gdyż kiedy się nie szczelajo "John Wick" jest strasznie głupkowaty i bzdurny. Kiedy jednak się szczelajo, a robią to przez większość filmu jest naprawdę bardzo dobrze. Pieczołowitość przygotowania scen akcji przywodzi na myśl Michaela Manna. Tylko dynamiczniejszego. I na sterydach. Ale po kolei:

+ Keanu Reeves. Ciężko wskazać rolę, w której jest naprawdę dobry. Tutaj spisuje się wyśmienicie. Nie tylko jako wycofana (dosłownie i w przenośni) postać, ale też jako maszyna do zabijania. Neo trenował z prawdziwymi mistrzami strzelectwa, co widać w każdej sekundzie akcji. Świetnie się przygotował do roli. Postawy, technika, operowanie bronią. Robi to bardzo płynnie i naturalnie, jakby jego szkolenie odbywało się do "Heat 2". Także, kiedy klepie się po ryjach w końcu sprawia wrażenie dobrze wytrenowanego, sprawnego i skutecznego. Żadnego pedalstwa - łamie gnaty, bije po gardłach, wsadza kose w szyje i pod żebra. Tyle fajterskich ról we wszelakich szmatrixach, czy innych Menach of Tai Chi i dopiero tutaj wypadł prawidłowo. Co jest nie lada osiągnięciem, bo jego kretyńska fryzura przez cały film stara się przekreślić jego imidż terminatora.
+ Al Swearengen!
+ Daniels z "The Wire"!
+ Lester z "The Wire"!
+ Kult broni palnej.
+ Center Axis Relock.
+ Kult zemsty.
+ Theon wkurza tak samo i w sumie tym samym, co w "Grze o Tron", ale na szczęście spotykają go mniej-więcej te same kary :)

- Kretyńska fryzurka Keanu.
- Strasznie komiksiarski świat przedstawiony. Jakieś hotele dla asasynów, jakieś starożytne zasady, jakieś rytualne mordy tych, co je złamią, jakieś żetony jako waluta - WTF? Płatni mordercy przedstawiani jako cool-emo-hipsterska subkultura powinno być jednym wielkim filmowym noł-noł.
- Nachalna muzyka podkreślająca akcję i wszystko.
- Przestylizowane wszystko, poza akcją. Dziwne, bo zwykle jest albo na odwrót, albo wszystko jest na siłę podkręcane. Tutaj, kiedy postacie wyciągają broń lub zaczynają się tłuc reżyser nagle hoduje mózg i wyczucie.
- Mega słabe dialogi.
- Willem Defoe. Nie cierpię go i jako genericowy stary druh do odjebania i pomszczenia wcale nie poprawia swojej sytuacji.
- Theon wkurza tak samo i w sumie tym samym, co w "Grze o Tron", ale na szczęście spotykają go mniej-więcej te same kary :)

"John Wick" jako całość jest strasznie infantylny, więc i jednorazowego użytku. Ale już jako zbiór oderwanych od dennej całości scen akcji będzie przeze mnie często odświeżany.

Całość: 4/10
Akcja: 8/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
(14-01-2015, 20:43)Hitch napisał(a): - Strasznie komiksiarski świat przedstawiony. Jakieś hotele dla asasynów, jakieś starożytne zasady, jakieś rytualne mordy tych, co je złamią, jakieś żetony jako waluta - WTF? Płatni mordercy przedstawiani jako cool-emo-hipsterska subkultura powinno być jednym wielkim filmowym noł-noł.

Nigdy nie zrozumiem, jak ktoś może nie rozumieć jak zajebiste to jest :(

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
To jest mega denne i nie mam pojęcia jakim cudem scenarzyście to przez palce przeszło. Ekstremum debilizmu to osiągnęło w scenie z interwencją psiarni w domu Keanu. Policjant patrzy na trupy i właściciela domu całego we krwi, robi głupią minę, rzuca tekst w stylu "O kurczę pieczone, John! Nawet ja wiem, że jesteś super asasynem, więc spadam jak gdyby nigdy nic. I kij w to, że to NYC, że sąsiedzi wezwali policję, bo właśnie zabiłeś w swojej chałupie 15 kolesi z broni palnej, którzy bardzo mocno starali się zabić ciebie także z broni palnej."

Bitch, please.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
(14-01-2015, 21:09)Hitch napisał(a): Bitch, please.

No niestety niektórzy nie posiadają zdolności abstrakcyjnego myślenia i każde odstępstwo od jedynego znanego wzorca jest nie do przyjęcia.

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Jest różnica pomiędzy odstępowaniem od wzorca, a płodzeniem takich kocopołów w niby poważnym filmie akcji.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Sraski nie komiksiarski. :) Wobec tego filmu uzywa sie tego typu okreslen - "komiksowy", "growy". Ale to bzdura, ktorej nie bede juz nawet ruszal, bo jak ktos nie rozumie, ze to glupie okreslenia to chu. ;) "John Wick" jest po prostu stylizowany na opowiesc mityczna, legende o Herculesie, który w żałobie się mści i zabija gigantycznego lwa, znaczy rosyjską mafie. To nie jest film, który można brać... nie tyle na powaznie, ale... to jest film, którego nie mozna brać jao realistyczny film. Ale on tego nie chce. To jest poważna przypowieść, legenda o mocarnym zabójcy.

Odpowiedz
Tia :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
(14-01-2015, 21:17)Hitch napisał(a): niby poważnym filmie akcji.

To jest właśnie ten jedyny wzorzec od którego każde odstępstwo to grzech.
Swoją drogą obejrzyj film w którym główny bohater kładzie trupem 70 kolesi w "bezpośrednich" strzelaninach, uważaj, że to poważny film akcji, narzekaj, że scena z policjantem jest nierealistyczna. Na forum the guest jest podobnie, kupa ludzi nie może ogarnąć kiedy poważny thriller psychologiczny stał się jajcarskim hołdem dla lat 80tych.

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
A niech kładzie trupem i 300 chłopa. Ja po filmie oczekuję konsekwencji. Albo coś jest głupkowatym akcyjniakiem, albo coś jest fajnym akcyjniakiem. Albo coś jest takim misz-maszem właśnie i stoi w rozkroku pomiędzy oboma gatunkami. Ale wtedy nie jest to ani fajny głupkowaty akcyjniak, ani fajny fajny akcyjniak.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Ale ten film jest absolutnie konsekwentny. Powiedz po prostu, ze to nie jest film dla Ciebie, ale nie swiruj :) Ten film nie jest głupkowaty, on jest przegiety, ale ma byc przegiety. Przerysowany. Wielki.

Odpowiedz
(14-01-2015, 21:19)Crov napisał(a): To jest poważna przypowieść, legenda o mocarnym zabójcy.

A miałem ci napisać wcześniej ale chyba zapomniałem:

wg imdb:
The security guard who waves Wick onto the airport runway is reading "Shibumi" by Trevanian, a 1970s thriller, also about a retired master assassin dragged back into the game. The story Viggo tells about how Wick killed three men "with a pencil" might also be a reference to Shibumi, whose hero kills with everyday objects.

Także skojarzenie z samurajami to 100% strzał :)

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Equalizer (2014-2018) Snappik 100 26,164 02-11-2023, 06:29
Ostatni post: Predator895
  Robocop (rimejk 2014) shamar 603 111,528 19-03-2023, 20:03
Ostatni post: Debryk
  Maleficent (2014-2019) Lawrence 50 17,033 05-12-2021, 16:37
Ostatni post: Debryk



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości