Kino gadane
#1
O ile się nie mylę, większość tutejszych forumowiczów lubi tzw. "kino gadane"; każdy przedstawiciel tego gatunku jest swego rodzaju fenomenem, gdyż pozbawiony jest pozornie najatrakcyjniejszych elementów kina - wybuchów, bijatyk, strzelanin, pościgów, efektów specjalnych, szybkiej akcji, epickich historii, rozmachu, przepychu, oszałamiających zdjęć - a wiec ten rodzaj kina powinien być mocno niszowy.
Nic podobnego.

Owszem, niektóre pozycje znane są chyba już tylko na naszym forum(Closet land, Man from Earth), lecz część z nich zapisała się złotymi zgłoskami w historii kina(12 gniewnych ludzi, Before Sunrise, Glengarry Glen Ross, Reservoir dogs).

Pierwsze "filmy gadane" stały się już pokrytymi patyną klasykami(powstają one od...od 1957 na pewno;) a najnowszy, Sunset Limited nie mają nawet roku. Gros z (to Z potrzebne, jak świni spadochron :)) tego typu produkcji to fabuły, ale są i wyjątki od tej reguły:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=XRJADccQSzA[/youtube]

Kino gadane ma w sobie coś szlachetnego, coś z teatru - nie na darmo mówi się o debiucie Quentina T., że to tragedia grecka z drobnymi bandziorami w roli głównej. Ten rodzaj kina jest prawdziwym wyzwaniem dla scenarzystów (napisać wspaniałe dialogi), reżyserów(by poprowadzić rozmowę między dwoma, lub większą ilością osób, by nie nudziła nawet na moment), a w końcu i dla aktorów(bo słabi nie mają podpórki w efektach, a dobrych nie ogranicza pędząca na łeb na szyję akcja).

Kino gadane jest też tanie. Wystarczy zapłacić aktorom, operatorom, dramaturgowi, kompozytorowi, wynająć lokację - i voila- mamy cały budżet.
Nie ma żadnych przeciwwskazań, by nie kręcić w Polsce takich filmów.

Mógłbym jeszcze tak długo, ale są na tym forum lepiej przygotowani merytorycznie, są i lepiej piszący, toteż nie będę dłużej lał wody i przejdę do sedna: chciałem stworzyć coś w rodzaju listy must-see w tym jakże chlubnym gatunku, i byłbym wdzięczny, gdybyście mi w tym pomogli.

Uprzedzając pytania -nie, nie widziałem wszystkich wyżej wymienionych filmów.

Czysta formalność, Włochy, Francja[/] 1994 - Giuseppe Tornatore
[i]Dwunastu gniewnych ludzi, USA
1957 - Sidney Lumet
Dwunastu gniewnych ludzi-remake, USA 1997 - William Friedkin
Dwunastu-remake, Rosja 2007 - Nikita Michałkow
Glengarry Glen Ross, USA 1992 - James Foley*
Przed wschodem słońca, USA 1995 - Richard Linklater
Przed zachodem słońca, USA 2004 - Richard Linklater
Tape, USA 2001 - Richard Linklater
Breakfast Club, USA - John Hughes
Man from Earth, USA 2007 - Richard Schenkman
Closet Land, USA 1991 - Radha Bharadwaj
Clerks, USA 1994 - Kevin Smith
Sunset Limited, USA 2011 - Tommy Lee Jones
Reservoir Dogs, USA 1992 - Quentin Tarantino
Sleuth, USA 1972 - Joseph L. Mankiewicz
Sleuth-remake, USA 2007 - Kenneth Branagh
Nóż w wodzie, Polska 1961 - Roman Polański
Rules of Atraction, USA 2002 - Roger Avary
Breaking up, USA 1997 - Michael Greenwood
Waking life, USA 2001 - Richard Linklater
Slacker, USA 1991 - Richard Linklater
Under Suspicion, USA 2000 - Stephen Hopkins
Przesłuchanie w noc sylwestrową, Francja 1981 - Claude Miller
Mężczynę Moich Marzeń, Francja 2002 - Daniele Thompson
Rosencrantz i Guildenstern nie żyją, USA 1990 - Tom Stoppard
Interview, Holandia 2003 - Theo van Gogh
Interview, USA 2007 - Steve Buscemi
Noc na ziemi, USA 1991 - Jim Jarmusch
Kawa i papierosy, USA 2003 - Jim Jarmusch
Wszyscy ludzie prezydenta, USA1976 - Alan J. Pakula
Nothingbut the truth, USA2008 - Rod Lurie
Seriale:
Anioły w Ameryce - 2003
In treatment 2008-
Bez tajemnic, Polska 2011-

*Ale i tak za całą epę odpowiada Mamet ;)

PS. Mam propozycję co do następnego plebiscytu - "Najlepszy film gadany wg Klubu Miłośników Filmów". Co ty na to, Des? ;)

Odpowiedz
#2
Na dobrą sprawę każdy Tarantino, Jarmush i Mamet to kino gadane z przerywnikami na akcję (którą zresztą masz też w Pieskach i Pulpie) lub inne rzeczy.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#3
Rules of Attraction jak dla mnie, chociaż domyślam się że film tylu zwolenników na forum nie ma.

Odpowiedz
#4
Obawiam się, że ten temat może przerodzić się w kolejnego potwora, który próbuje zdefiniować różnice między kinem akcji a kinem sensacyjnym. Pamiętam jak niedawno toczyła się tutaj dyskusja (sama brałam w niej udział) próbująca dotrzeć do tajemnicy co jest akcją a co sensacją. Bo napiszę tak... po przejrzeniu zaproponowanych niektórych tytułów przez Phlogiston2 w życiu nie wpadłabym na to, że to jest kino gadane. Serio.

Odpowiedz
#5
Mam podobne odczucia jak Monika. Jak patrzę na tę listę i widzę na niej np. Social Network, to myślę sobie, że pod kino gadane można by podpiąć każdy film, w którym nie ma scen akcji.

Odpowiedz
#6
Dokładnie. Dialog sam w sobie nie jest sednem TSN jak w przypadku 12 gniewnych czy Przed wshodem/zachodem słońca.

Odpowiedz
#7
Dla mnie w moim osobistym odczuciu kino gadane powinno spełniać pewne cechy. Mianowicie:
- Przede wszystkim musi posiadać minimalistyczną formę. Bardziej teatralną niż mainstreamową. Dlatego już na wstępie - wściekłe psy, social network, pulp fiction jako kino gadane w moim rozumowaniu odpadają.
- akcja filmu powinna mieć stałych niezmieniających się przez cały seans bohaterów. (od tej reguły mogą być wyjątki)
- akcja filmu powinna toczyć się w jednym pomieszczeniu, lub w budynku (Breakfast Club, Man from Earth, Dwunastu gniewnych...). Oczywiście można nakręcić film gadany, którego akcja rozgrywa się w mieście. Nawet kiedyś taki widziałam. Dwoje ludzi spaceruje po ulicach Paryża i ze sobą po prostu przez 90 minut rozmawiają a kamera cały czas śledzi ich spacer. W takim przypadku rolę budynku odgrywa całe miasto, jednak minimalizm wciąż jest zachowany.
Pulp Fiction, SN - te filmy oczywiście opierają się na soczystych dialogach, ale dialogi nie są głównym sednem filmu. Akcja jest wielowątkowa, toczy się w różnych lokalizacjach, ma wielu bohaterów, o jakimkolwiek minimalizmie możemy zapomnieć.

Ach, dodam jeszcze tylko, ze przykładem kina gadanego z hardcorową formą minimalistyczną, bo choć to kino gadane to nie ma w nim żadnego aktora (wiem, trudno to sobie wyobrazić - kino gadane bez aktorów - a jednak) jest film: "Odgłosy robaków - zapiski mumii".

Odpowiedz
#8
ale czytałeś nawias? Większość filmów gadanych, które znam mają stałą liczbę głównych bohaterów, która przez cały seans filmu pozostaje niezmieniona. Wymieniłam nawet te filmy: Breakfast Club, Man from Earth, Dwunastu gniewnych. Dla mnie takie założenie narzucone odgórnie jest wręcz rozpoznawczą etykietą filmów gadanych. :] Mogłabym nawet zaryzykować stwierdzenie, że narzucenie sobie takiej konwencji/ograniczenia (stała niezmienna liczba bohaterów we filmie) to klasyczne podejście do kina gadanego.

Odpowiedz
#9
ah, nie - to źle zrozumiałem, myślałem, że masz coś innego na myśli, sorry :)
Niemniej nie do końca się zgodzę i z tym - jeśli dojdzie jakiś bohater w trakcie (który rzecz jasna coś sobą wnosi), to nie widzę w tym nic "niegadanego" ;)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#10
Ja też w tym nie wiedzę nic złego. Dlatego zakładam, że takie ograniczenie - to klasyczne podejście do tematu kina gadanego - ale nic nie stoi na przeszkodzie by pójść inną drogą i to ograniczenie znieść. Jednak klasyczne kino gadane kojarzy mi się zawsze z takim schematem.
- w prologu od razu w pierwszych minutach poznajemy wszystkich uczestników/bohaterów filmu.
- ich ilość nie zmienia się do samego epilogu.

Odpowiedz
#11
Ale np. w takim Slackerze Linklatera mamy schemat: facet A gada z facetem B - facet B idzie kawałek - facet B gada z Facetem C - facet C idzie kawałek... i tak aż do końca filmu. Dość podobnie jest w Waking Life tego samego reżysera (z tym że tam mamy głównego bohatera gadającego z każdą napotkaną osobą po kolei). Także niekoniecznie musi być ograniczona liczba bohaterów, ograniczone miejsce itp - nikt mi nie wmówi że powyższe tytuły to nie jest kino gadane :-)
A do waszej listy dorzucić można jeszcze Mężczynę Moich Marzeń z Binoche i Reno oraz Breaking Up z Hayek i Crowem... Na upartego również Kiedy Harry poznał Sally...
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#12
Kino gadane jest ok pod warunkiem, że nie pierdolą frazesów i nie gadają o bzdetach (życiu, miłości, Bogu, wpływie narkotyków na młodzież, ekologii, prawach człowieka etc). Najlepsze kino gadane to kino, gdzie się:

a) planuje napady na banki/konwoje/furgonetki z kasą;
b) planuje zajebanie kilku cweli, którzy się rządzą na dzielnicy i myślą, że wszystko im wolno;
c) gada o tym jak przeżyć w świecie pełnym zombich;
d) gada o broni palnej;
e) o kobietach, cyckach i... kobietach ogólnie;
f) gada o dojeniu frajerów z kasy (Glengarry Glen Ross rządzi na tym polu)/zarządzaniu kasynem i pacyfikowaniu chujków, którzy oszukują w kartach etc
g) gada o zdobywaniu zamku/obronie zamku/o tym jak najefektywniej zajebać wroga;
h) gada o tym, jak za pomocą demokracji okraść jak największą ilość ludzi;

Takie kino gadane lubię.


Odpowiedz
#13
(03-07-2011, 16:07)Mental napisał(a): Kino gadane jest ok pod warunkiem, że nie pierdolą frazesów i nie gadają o bzdetach (życiu, miłości, Bogu

Widziałeś Sunset Limited?
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#14
Widziałem. Dobry.
Ale uprzedzając twoje pytanie: jako wielki miłośnik kina gadanego, wolałbym, żeby w tym czasie planowali skok na konwój albo ustrzelenie z dachu uniwerka w Austin jakiegoś chuja, szykującego projekty nowych regulacji i podatków :)

Odpowiedz
#15
To podaj kilka przykładowych tytułów może, poza GGR i Pieskami, sam chętnie się zapoznam.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#16
Nie dalej jak wczoraj podawałem 30 przykładowych tytułów. W takim "Heat" jest 20 minut akcji i 140 minut gadania. Możesz obejrzeć :)

Odpowiedz
#17
Czyli właściwie każdy film jest filmem gadanym, bo w każdym filmie mniej lub więcej ale gadają. Nawet musicale są też gadane bo 30 minut gadają a 60 śpiewają - tylko nieme są nieme. ;)

Odpowiedz
#18
musicale są śpiewano-gadane.

filmy Eastwooda, Leone i Corbucciego są zdawkowo-pomrukujące. "Great Silence" tego ostatniego to film wręcz milczący.

Są różne rodzaje filmów :)




Odpowiedz
#19
"The Sunset Limited" to gadane kino gadane z czystą dawką mądrości, testosteronu, wątpliwości i aktorskiej charyzmy, nie dla ludzi z naiwną wiarę w ludzkość.

9/10
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
#20
Kino gadane w czystej postaci i w dodatku które ogląda się z wielkim napięciem to "Interview" z 2007 roku. Film jest rimejkiem filmu Theo Van Gogha, a reżyserem jest Steve Buscemi.
Polecam
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kino sensacyjne przełomu dekad 80/90 :D Anonymous 41 6,202 28-05-2026, 12:15
Ostatni post: Bucho
  Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa Gieferg 217 23,810 11-10-2025, 19:54
Ostatni post: samuuel
  Amerykańskie kino kopane ery VHS Gieferg 18 8,155 05-10-2025, 19:49
Ostatni post: Bucho
  Kino fantastyczne klasy "B" Anonymous 68 16,939 21-06-2023, 12:30
Ostatni post: Bucho
  Kino kopano-strzelane z Hong Kongu. Bucho 11 2,002 16-05-2022, 19:10
Ostatni post: Derelict Machine
  Kino niezależne, niskobudżetowe i bezbudżetowe Gal Anonim 0 1,730 17-06-2018, 00:17
Ostatni post: Gal Anonim
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,468 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Kino sensacyjne na wymarciu? (sensacja vs akcja itd.) Jakuzzi 154 41,336 12-10-2011, 16:33
Ostatni post: Craven
  Kino japońskie Azgaroth 18 5,948 28-10-2010, 13:01
Ostatni post: shamar
  Kino stricte rozrywkowe wczoraj a dziś Mental 18 6,159 29-06-2009, 01:24
Ostatni post: Bucho



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości