25-04-2010, 22:21
|
Koszmar z ulicy Wiązów (seria)
|
|
shamar, nie odpowiem na twoje pytania, bo serie widziałem dawno i już nie pamiętam poszczególnych scen :P
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
Azgaroth to przytakuj i usmiechaj sie. :wink:
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 25-04-2010, 23:56
Zestaw z całą serią zawitał do kolekcji, więc odświeżyłem go sobie całego po kilku latach:
A Nightmare on Elm Street - klasyk. Co prawda do paru rzeczy mam spore zastrzeżenia, przede wszystkim do aktorstwa nancy i jej matki, które są strasznie drewniane, ale mimo to trudno mi nie czuć sympatii do Langenkamp, która jakby nie patrzeć jest aktorką/postacią kultową, nawet dla mnie, chociaż jakimś specjalnym fanatykiem serii nie jestem. Bardziej postaci. Strasznie zestarzała się też muzyka. Motyw przewodni do dzisiaj rządzi, ale reszta? A fe. Niestety nie jest to przykład produkcji z lat 80-tych, której muzyka wciąż powala. Dwie główne sceny morderstw (Tina i Glen) są absolutnymi klasykami, do tego Tina w worku na szkolnym korytarzu i parę innych motywów budują rewelacyjny klimat. Finał z Nanyc zastawiającą pułapki :roll: jest do dupy, ale i tak mocne 8/10. A Nightmare on Elm Street 2: Freddy's Revenge - kiedy ostatni raz oglądałem tę część nie miałem internetu, a o fakcie że jest to najbardziej gejowski horror ever dowiedziałem się później, ale potwierdzam :mrgreen: Nie ma sensu wymieniać tego wszystkiego, to po prostu trzeba zobaczyć. Ale, ale, drugi koszmar jest też całkiem niezłym filmem. Wielki plus dla twórców za odejście od schematu z jedynki i niezłe przedstawienie pogłębiającej się psychozy głównego bohatera (biedak chciałby wyjść z szafy, ale się powstrzymuje : ) Oczywiście nie może być tak miło i jest totalnie idiotyczna scena podczas imprezy na basenie. I co u diabła myślał sobie scenarzysta z reżyserem do spółki, kiedy zdecydowali się pokazać psy ze zmutowanymi ludzkimi twarzami, demonicznego kota i piekielnego szczura? Solidne 7/10 A Nightmare on Elm Street 3: Dream Warriors - witaj z powrotem, Nancy! Langenkamp zrobiła spore postępy aktorskie i ma to urocze siwe pasemko (to nic że nie po tej stronie co w pierwszej części). Do tego Patricia Arquette i całkiem fajna zgraja postaci, no, pomijając niesamowicie irytującego czarnoskórego, widać taki już ich los w horrorach. Trzeci Koszmar jeszcze mocniej idzie w kierunku fantasy (bohaterka grana przez Arquette posiada zdolność wciągania ludzi do swoich snów), ale wszystko jest w granicach normy. Jest świetny mord z udziałem telewizora i mój ulubiony w całej serii zgon ala marionetka. Do tego świetny Krueger-wąż i wyjaśnienie originu Freda. Informacji jest tylko tyle, by uzupełnić historię i dać wskazówkę dlaczego gostek był świrem. I ja to kupuję. Oczywiście spora dawka kiczu wciąż występuje ("I'm the Wizard Master!"), scena z żywym szkieletem Kruegera jest z totalnie innej bajki, ale za to zamiast dosadnej ostatniej sceny w stylu części 1 i 2 dostajemy coś bardzo subtelnego. 8/10 A Nightmare on Elm Street 4: The Dream Master - pierwszy w serii bezpośredni sequel. Powracają trzy postacie z trójki (niestety Patricia Arquette nie wystąpiła ponownie i została zastąpiona kimś innym) oraz oczywiście Freddy, ożywiony ognistym szczochem psa (najgorszy pomysł wszech czasów?). Jest całkiem nieźle do momentu gdy Kirsten w ostatniej chwili przed śmiercią nie przekazuje swojej mocy wciągania innych do snu Alice, co jest totalnym przegięciem i od tego momentu zaczyna się jazda w złym kierunku. Kolejne morderstwa są co prawda niezłe (śmiertelny pocałunek, karaluch!!!), dobry jest pomysł z Alice uwięzioną w pętli tych samych sytuacji, ale bywają i fatalne, jak pojedynek z niewidzialnym (!!!) Kruegerem. Wspominałem o jeździe w złym kierunku... otóż z każdą kolejną śmiercią koleżanki/kolegi Alice przejmuje ich zdolność. To nieuchronnie prowadzi do wielkiego finałowego pojedynku z udziałem salt, pięści i strzelającego promieniami emitera ultradźwięków (tak, dobrze przeczytaliście). Sytuację ratuje rewelacyjna scena śmierci Kruegera, z którego wyłażą kolejne ręce, a pod skórą kotłują się umęczone dusze zamordowanych. Świetne efekty. Lekko naciągane 6/10 A Nightmare on Elm Street: The Dream Child - kolejny bezpośredni sequel. Powracają Alice i Dan z czwórki. Jest tu kilka fajnych pomysłów, niezłe jest morderstwo z udziałem motoru, intrygujący jest mały Jacob, ale poza tym jest gorzej niż poprzednio. Zupełnie niepotrzebnie powraca matka Kruegera (tym razem jako seksowna młoda zakonnica zamiast starszej kobiety z trójki), wątek Freddy'ego karmiącego płód (!) Alice duszami zamordowanych (!!) jest absurdalny, jest też bardzo przeszkadzająca mi nieścisłość w stosunku do trójki - działający prężnie szpital, w którego zamkniętym skrzydle zgwałcono matkę Freda nagle zamienił się w opuszczone od lat gotyckie zamczysko. Że co? Ogólnie nie jest źle, ale mocno daje o sobie znać brak ciekawych pomysłów. 4/10 Freddy's Dead: The Final Nightmare - koszmar nie tylko w tytule. Ogółem można to określić trzema słowami: WHAT THE FUCK? Nic tu się kupy nie trzyma, co chwila następuje dziwaczne przemieszanie konwencji, od Czarnoksiężnika z krainy Oz (Freddy latający na miotle, litości) po Twin Peaks. Ogólnie jest to komedia, niestety mało śmieszna. Scena w której Freddy zabija kolesia za pośrednictwem gry komputerowej, sprawiając że skacze on (swoją drogą w tej roli Breckin Meyer) po domu niczym Mario, waląc głową w sufit czemu towarzyszą idiotyczne odgłosy jest zdecydowanie najgorszą w całej serii. Jakby tego było mało, Krueger ma córkę! Co prawda pomysł że Freddy, jeszcze zanim został zamordowany przez wściekłych rodziców, był przykładnym mężem i ojcem mordującym dzieci jest rewelacyjny, ale scenarzystom nie starczyło siły. Zamiast tego jest kilkunastominutowa sekwencja (oryginalnie wyświetlana w 3D), zaczynająca się od tego że główna bohaterka zakłada tekturowe okulary, wszak "We śnie mogą być czym chcesz", a kończy ich zdjęciem. Zgon. Aha, Freddy stał się tym kim się stał bo podczas wendetty rodziców przyleciały do niego trzy demony, wyglądające jak kijanki z piekła rodem. Zgon 1/10 Wes Craven's New Nightmare - Freddy powraca w świetnym stylu. Pomysł by Heather Langenkamp i cała reszta zagrali samych siebie jest genialny, a efektem jest moja ulubiona część z całej serii. Co prawda stosunkowo mało tu scen z samym Kruegerem, fabuła rozwija się też dość powoli, ale Craven serwuje co chwila serwuje coraz to lepsze sceny. Pomysł z wyjaśnieniem czym jest Krueger jest dość karkołomny, ale ja to kupuję. Jedynym niepotrzebnym motywem jest eksplodująca głowa demona. Zdecydowane pudło, poza tym cała reszta to strzał w dziesiątkę. Moment w którym John Saxon mówi do Heather per Nancy, on staje się policjantem a ona ma pidżamę z pierwszego filmu, w tle wchodzi słynny motyw muzyczny a Heather/Nanyc stoi przed słynnym domem.... rewelacja. 8/10 Plus: ![]() Never Sleep Again: The Elm Street Legacy - 4 godzinny (!) dokument poświęcony wszystkim 7 filmom, serialowi telewizyjnemu (żenującemu sądząc po fragmentach) i filmowi Freddy vs Jason. Wypowiedzi producentów, Cravena, reżyserów kolejnych części, scenarzystów i przede wszystkim aktorów, na czele z (pełniącą również rolę narratorki) Langenkamp i Englunda. Nawet aktorzy którzy zaliczyli jakieś drobne epizody dzielą się wspomnieniami. Masa zdjęć z planu, zakulisowych informacji, smakowitych kąsków o problemach ze scenariuszami i tarciach na planie. Zabrakło niestety aktorki grającej matkę Nancy, Johnny'ego Deppa i Patricii Arquette. Fantastyczna rzecz którą polecam nie tylko fanom serii, nie wiem kiedy zleciały te 4 godziny. 10/10 PS. Wydanie DVD zawiera dodatkowe 4 godziny dodatków, ale chyba nie ma co liczyć na wydanie tego u nas, a szkoda. 15-07-2010, 15:28 Mierzwiak napisał(a):A Nightmare on Elm Street: The Dream Child - kolejny bezpośredni sequel. Powracają Alice i Dan z czwórki, oraz oczywiście Freddy, ożywiony ognistym szczochem psa (najgorszy pomysł wszech czasów?). Pomyliło Ci sie. To było w 4. :cool: w Piątce był poród poczwarka. Alice uwieziona w pętli czasu też jest w 4 a nie 5.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 15-07-2010, 16:57
Dzięki, poprawione. Z psem to zwykłe niedopatrzenie, a pętla Alice... części 4-6 zaliczyłem z rzędu więc mi się pomieszało : )
15-07-2010, 17:08
Nie ma za co przecież. Zabieram się za ten NSA i nie moge zabrać. Troche mnie przeraza czasowo i brak tłumaczenia.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 15-07-2010, 18:53
Jest to mój pierwszy post na tym forum więc zaczne od przywitania się :)
Widzę, że moje odczucia co do serii o Freddym troche się różnią od większosci wyrażonych tu opini więc przedstawie swój prywatny ranking. Koszmar z ulicy Wiązów Tutaj generalnie wszystko co miało być napisane o jakosci tego filmu zostało napisane, scisła czołówka serii, o ile nie najlepsza jej część. Koszmar z ulicy Wiązów 2: Zemsta Freddy'ego Tą część oglądałem bardzo dawno temu na video i nie wiele z niej pamietam, wstrzymam się wieć od wydawania werdyktu ;) Koszmar z ulicy Wiązów 3: Wojownicy snów Doskonała część, pomysłowe, zapadające w pamięć zabójstwa, Freddy mniej milczący niż w jedynce. Najlepszy obok pierwszego odcinek. Koszmar z ulicy Wiązów 4: Władca snów Tu już troche gorzej, co nie znaczy że źle, więcej czarnego humoru niż w poprzednich częściach (np scena w barze z pizza czy freddy na hawajch) ale też i więcej (zbędnej, prawde mówiąc) makabry jak wspomniany już fragment przemiany dziewczyny w karalucha. Solidna część, którą się dobrze ogląda, fanom serii można polecić z czystym sumieniem a i inni widzowie nie powinni byc zawiedzeni. Koszmar z ulicy Wiązów 5: Dziecko snów Według mnie najsłabsza część. Film jest zwyczajnie męczący, bohaterowie antypatyczni a podrabianie Cronenberg'a wcale nie poprawia ogólnego wrażenia. Oglądając go zasnąłem trochę po scenie "komiksowej" a obudziłem się dopiero przy napisach końcowych. Freddy nie żyje: Koniec koszmaru Z tą częścią mam mały problem. Jeżeli potraktować ją jako "pełnoprawny" odcinek cyklu oczekując porządnego horroru to faktycznie można sie srogo zawieść. Jednak jako pastisz całej serii i czarna komedia film prezentuje się naprawde dobrze. Humor nieraz jest abstrakcyjny, momentami wręcz psychodeliczny co widać doskonale w zjechanej tu z góry na dół scenie rodem z gry komputerowej , przy której osobiście bawiłem się doskonale. Żeby w pełni go docenić trzeba go obejrzeć w oderwaniu od poprzednich odcinków ( z resztą nawet w tytule twórcy dają sygnał iż nie jest to do końca kolejna kontunuacja, odcinając się od numerycznej chronologii i nie nazywając filmu "Koszmarem z Ulicy Wiązów") ,no a poza tym trzeba łapać konwencje komediowych horrorów z lat 80', których jestem wielkim miłośnikiem. Zdecydowanie obraz nie dla wszystkich, a zwłaszcza nie dla zagorzałych fanów "klasycznych" Koszmarów" Nowy koszmar Wesa Cravena Druga, po Dziecku Snów najsłabsza część. Pomysł wyjściowy bardzo ciekawy, niestety jednak mamy klasyczny przykład niewykorzystanego potencjału. Freddy kompletnie wyzuty z poczucia humoru, zmiana imidżu na "metalowy" też mu nie wyszła na dobre. Zupełnie nie łapie tłumaczenia iż to jest "prawdziwy" Freddy a ten z poprzednich częsci był "filmowy". Mogła wyjść z tego inteligenta i niepokojąca gra przenikania się obu światów, realnego i tego zza dużego ekranu, odrobina znanego z poprzednich odcinków humoru też by nie zaszkodziła, a wyszła pseudo-ambitna papka. Spory zawód. 16-08-2010, 19:00
A widział ktoś z Was remake Koszmaru? Bo ja muszę przyznać, że nie jest taki zły. Ma piękne zdjęcia, scenografię i kipi klimatem. Poza tym zakochałam się w czołówce - naprawde robi wrazenie.
Kruger za to jest jakby dużo poważniejszy i stracił swoje poczucie humoru, a przez to całą swoją "krugerowatość". No i mało w filmie posoki - nie wiem ile osób ginie - może z trzy... I to jakoś tak wyjatkowo szybko i bez polotu, co jest o tyle dziwne, ze wydawać by sie mogło, ze cała akcja rimejkowania dawnych horrorów ma na celu robienie filmów bardziej krwawymi. A tu jest chyba na odwrót. Ale ogląda się dosyć przyjemnie i bezboleśnie. 07-09-2010, 12:43 Rozalia napisał(a):...kipi klimatem. W którym miejscu ? Bo ja tam zadnego klimatu nie widziałem. Chyba nie masz na mysli tandetnych fragmentów BUUUU: Fred wyskakuje znienacka ? Rozalia napisał(a):Poza tym zakochałam się w czołówce - naprawde robi wrazenie. Jest kalką czołówki z czesci 4. Rozalia napisał(a):Kruger za to jest jakby dużo poważniejszy i stracił swoje poczucie humoru, a przez to całą swoją "krugerowatość". Ale nie przeszkadza mu to wciskać niby zabawnych oneonlinerów> czasem calkowicie idiotycznych ( " wet dreams " : znowu debilna kopia tekstu z cz. 4 ) Mója pseudorecka http://www.filmweb.pl/film/Koszmar+z+ulicy+Wi%C4%85z%C3%B3w-2010-472396/discussion/Zb%C4%99dny+kalko-wideoklip,+pozbawiony+klimatu+i+Freddy%27ego+SPOILERY,1383232 PS : ciekawy awatar :razz:
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 07-09-2010, 14:22
No cała sceneria, małe miasteczko i domki, przedszkole, piwnica Krugera i ogólnie senne wizje według mnie sa bardzo klimatyczne i tworzą wyśmienite tło dla horroru - tylko tak jak pisałam film traci na tym, że w horrorze brak horroru. Nie miałabym nić przeciwko gdyby film był kalką oryginału, ale niestety z inteligentnego zabójcy w oryginale tutaj zrobiono tępawego kołka (no może nie do końca, ale daleko mu do charyzmy oryginalnego Krugera).
Choć np nie do końca też zgadzam się z tym, że motyw Freddy'ego-pedofila jest nietrafiony, bo sceny w przedszkolu akurat według mnie były jednymi z najciekawszych. Tyle, że mozna by z tego motywu wycisnąć więcej i iść bardziej w kierunku psychologii postaci - jak zrobił Zombie w remaku Halloween (co notabebe sprawdziło się rewelacyjnie!). P.S. Czwartą część oglądałam i nie utkwiła mi w pamięci czołówka - może dlatego, że widzialam ją na kompie a nie w kinie. 07-09-2010, 23:34
No dobra. Kalka to może nie jest. Pamiec mnie zawodzi ale chodnik i dzieci od razu mi sie skojarzył wlasnie z ta czolowką. I racja : nowa czołowka jest calkiem dobra ( choc ta z cz. 4 i tak lepsza :razz: )
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=y5DUoZJPVac[/youtube] Poza tym, tak jak pisałaś: zrobili z Kruegera niedorobionego milosnika dzieci i stracił całą "mrocznosc", tajemniczosc. Gdzie jest rzeznik ze Springwood ? bo historia tego Freda absolutnie mnie nie interesuje. Zreszta co w tym ma być ciekawego - pobawił sie z dziecmi , po czym go zabili, koniec.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 08-09-2010, 10:06
Są zupełnie różne :P
Ta z czwórki jest fajna, ale nowa duża lepsza. W ogóle czwórka niespecjalnie mi się podobała jako całość, bo bardziej wyglądała na jakąś czarną komedię niż slasher. 08-09-2010, 10:23
2 lata później.
Bo od czwórki zaczyna się pajacowanie w tej serii. A raczej przedobrzanie z braku pomysłów. I 4 jest 1 filmem gdzie to Englund jest główną gwiazdą (nazwisko przed tytułem).
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 27-04-2012, 15:39
A co powiedzielibyście na Koszmar od Petera Jacksona z czasów Martwicy mózgu? Bo było blisko, żeby to doszło do skutku:
Cytat:Jackson and Mulheron’s script begins with Freddy initially having lost much of his power to terrify. Teenagers in Springfield take sleeping pills so that they can go into the dream world and take turns attacking him. the film’s hero is a policeman in a coma, who finds himself in the dream world, where he discovers Krueger. “The climax of it was the deconstruction of Freddy Krueger,” says Mulheron. “By confronting him with his impotence, he lost his ability to scare.” Jackson and Mulheron’s script was paid for but never used, partly because Elm Street production veteran Rachel Talalay had drafted a treatment for her own film Freddy’s Dead: The Final Nightmare. 18-12-2012, 10:27
Co to za zabawa jak to Fred miałby być prześladowany?:)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 18-12-2012, 13:29 ![]() Koszmar z ulicy Wiązów Klasyka horroru i według mnie zdecydowanie najlepszy slasher w historii kina. Co w nim jest takiego niezwykłego? To, że choćbym oglądał go 50 razy zawsze niezwykle działa na wyobraźnie i aż boje się po nim zasnąć. Plusy: pomysł sam w sobie jest świetny, Freddy wygląda kozacko i kręcony jest w mroku, super scenografia, charakteryzacja i muzyka (!) to perełki = jest megaklimat! Mało jest rzeczy, które mi się w filmie Cravena nie podobają ale dwie muszę wytknąć. Pierwsza to sceny, które miały być humorystyczne, a niestety zestarzały się i dziś budzą zażenowanie (np. zdjęcie twarzy Freedy'ego pod którą widać samą czaszkę, czy odcięcie palców). Drugą jest finałowa akcja z ustawianiem pułapek przez Nancy (strasznie słabe i niewykonalne w tym czasie, który miała). Ale ocena i tak wysoka. 8/10 Koszmar z ulicy Wiązów 2: Zemsta Freddy'ego Dobra kontynuacja, do której mam wielki sentyment bo jest to pierwszy film serii jaki oglądałem. Ciekawy pomysł na wychodzenie Kruegera do naszego świata z opętanego chłopaka, a "Meryl Streep" w roli jego dziewczyny była całkiem fajna. W tej części chyba jeszcze bardziej uwielbiam sceny morderstw Freddy'ego (ta pod prysznicem, albo zaszlachtowanie przyjaciela głównego bohatera przez drzwi - miodzio). Bardzo dobrze też prezentuje się nowa muzyka. Szkoda tylko, że nie ma prawie nic nawiązań do oryginału, a klimat trochę uszedł (gdzie kotłownia?). 7/10 Koszmar z ulicy Wiązów 3: Wojownicy snów To drugi film serii jaki oglądałem i niegdyś mój ulubiony. Wszystko dzięki kilku dużym plusom, jak powrót starych postaci, Freddy znów zabijający dzieciaki w snach, oraz świetnemu klimatowi domu wariatów. Bardzo dobry jest też motyw odkrywania historii poparzonego mordercy poprzez ducha jego matki i najlepsze zakończenie (żadnego Freddy'ego porywającego kobiety przez okienko w drzwiach, tylko zapalająca się mała lampka w domku Kruegera). Niestety z każdym kolejnym seansem coraz bardziej drażnią mnie te elementy fantasy (czyli moce bohaterów), dlatego obecnie cenie sobie ten film na równi z "dwójką". 7/10 Koszmar z ulicy Wiązów 4: Władca snów O ile drugi film serii trochę tracił na klimacie w porównaniu do pierwszej i trzeciej części, tak "czwórka" pod tym względem już przegrywa sromotnie. Wszystko przez zbytnio humorzastego Freddy'ego, zbyt małą ilość morderstw przy pomocy jego rękawicy, i przede wszystkim przez za dużo scen toczących się w dzień. Do tego dochodzi zmiana aktorki grającej Kristen (nie lubię takich zabiegów, choć wiem czym w tym przypadku była spowodowana) i debilny pomysł na wskrzeszenie Freddy'ego. Jest też sporo głupich scen (jak walka z niewidzialnym Kruegerem) i innych baboli, które mi się nie podobają, ale z oceną nie będę surowy, bo jakoś dwa seanse tego filmu przetrwałem i może kiedyś jeszcze obejrzę. 4/10 Koszmar z ulicy Wiązów 5: Dziecko snów O ile w poprzedniej części jeszcze coś mi się podobało tak w tej już ciężko jest mi coś odnaleźć. Chyba największy plus to fakt, że jest to najbardziej bezpośredni sequel w serii, oraz fajna scena odrodzenia się Kruegera. "Piątkę" podobnie jak i "czwórkę" widziałem tylko dwa razy i nie za bardzo ją pamiętam, więc zamiast się rozpisywać od razu podam ocenę (a ta nie jest za wysoka, bo film niestety kiepski). 3/10 Freddy nie żyje: Koniec koszmaru Definitywny "koniec koszmaru" następuje dla mnie zaraz po zniknięciu logo New Line Cinema, bo lepiej dla serii byłoby gdyby to coś nigdy nie powstało. Nie wiem jakim cudem wytrzymałem aż dwa sense tego gówna, ale więcej tego błędu nie powtórzę. Mógłbym tu napisać tak jak o Szklanej pułapce 4.0 cały referat o rzeczach, które mi się nie podobają, ale szkoda mojej fatygi. Od razu podaje ocenę i stawiam na nim stempel "Nie tykaj! Jeden z najgorszych filmów evah!". 1/10 Nowy koszmar Wesa Cravena Wes Craven wraca i pokazuje dlaczego jest najlepszym twórcą gatunku. Po oryginalnym Koszmarze zdecydowanie najlepszy film o Freddy'm Kruegerze. Kapitalny pomysł na powrót postaci grających samych siebie, znakomity klimat, i kilka scen, które mogę oglądać bez końca (zabicie niani w szpitalu, bądź wyjście Freddy'ego z łóżka Heather, kiedy ta rozmawia na dworze z aktorem, który grał jej ojca w 1 i 3 filmie, i ta muzyka - dla mnie bomba)! Film mógłbym nawet ocenić na równi z pierwszą częścią, ale niestety tępo akcji jest trochę wolne, a sennego mordercy troszkę za mało. Jednak film polecam każdemu, bo zaciera złe wspomnienia po częściach 4-6. 7+/10 Freddy kontra Jason Pewnie jestem w odosobnieniu, ale podoba mi się ten pomysł i jego wykonanie. Nie lubię serii o Jasonie ani tej postaci, a jakoś w tym filmie bardzo pasuje i fajnie ją przedstawili. Podobnie zresztą jak i Freddy'ego, a oba światy tych morderców połączono zdecydowanie lepiej niż w AVP. Niby jet to bezmózga, krwawa naparzanka z cycatą gwiazdą porno grającą dziewicę (WTF? kto jej dał tę rolę?), a końcówka zdecydowanie przegięta, ale lubię do filmu wracać. Duży plus za wygląd Kruegera (chyba najlepszy jaki powstał), dużo odwołań do serii, i zajebisty prolog (najlepsza scena filmu). 6/10 Koszmar z ulicy Wiązów (2010) Byłem w kinie i mimo sporej ilości mankamentów i niedorośnięciu do pięt oryginałowi (co było oczywiste) jakoś mi się ten remake podobał. Ale kiedy mój starszy brat go postanowił obejrzeć jakiś rok temu, wręcz nie mogłem patrzeć na ten mdły badziew. Jednak bez oglądania nie chcę zbytnio zmniejszać filmowi oceny, dlatego dodaje minusa i z obszerniejszą opinią wstrzymam się do powtórki (o ile kiedyś będzie mi się chciało obejrzeć nowy Koszmar raz jeszcze). 5-/10 Średnia ocena serii: 5,33 (wszystko co oceniłem wyżej lubię i mogę do tego wracać). 4h dokumentu, o którym ktoś tu już wspomniał, nie widziałem ale jestem trochę takim małym fanem serii, a przede wszystkim jej głównego antybohatera, dlatego wyznaczam sobie postanowienie noworoczne i obejrzę go jak tylko znajdę czas. Mam nadzieję, że jest tak dobry jak o nim piszą. 18-12-2012, 14:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-07-2014, 21:54 przez Juby.)
A później wyszedł jeszcze 1 dokument. Ale czy dobry? A dom, który "zagrał" w filmie można sobie obejrzeć w Google maps :)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 18-12-2012, 19:44 ![]() Seans, po wielu latach. Wcześniej oglądałem ze 2, 3 razy w całości i wtedy odbierałem to film jako słaby, co najwyżej średni. A to jest... Modelowo spartolony potencjał. MTV sraczka. Denny scenariusz (który można przeboleć gdyby wycięto, wydłużono pewne fragmenty), denna reżyseria (bo kolo chyba nie wie, czy robi komedię, film komiksowy czy horror), denne aktorstwo (serio, w żadnej części nie ma tak sztywnych i przy okazji, "grających" tak durne sceny, postaci). Minusy: * naciągany, galopujący do przodu scenariusz * Freddy - znów jako pajacujący... pajac, parskający wymuszonym śmiechem * bohaterowie - całkowite drewno * infantylna skrótowość i ogólnie infantylność (SERIO to jest kreskówka, żeby "do kamery" bohaterowie tłumaczyli, o co chodzi?) Plusy: * kilka scen miało potencjał * sam motyw połączenia tych postaci, choć nieudany, zasługuje na plus Nie powtórzyłem sobie całej serii ale ten mi wychodzi, jako przedostatni. Najgorszy jest "Freddy's Dead". Choć tam przynajmniej historia się kleiła, był jakiś klimat i aktorzy na poziomie.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 25-07-2014, 21:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-07-2014, 21:21 przez shamar.)
O tu ;)
Pierwotny Freddy, zanim zaangażowano Roberta. ![]()
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 14-07-2015, 19:28
Ciekawostka: Materiały promocyjne Freddy vs Jason z końca lat 90-tych, kiedy reżyserem miał zostać Rob Bottin.
http://bloody-disgusting.com/news/3450814/new-lines-1997-sales-trailer-freddy-vs-jason-surfaced/ 01-08-2017, 18:03 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Hellraiser (seria) | military | 133 | 20,067 |
30-04-2026, 16:21 Ostatni post: slepy51 |
|
| Seria Insidious (2010-2018) | Mierzwiak | 50 | 16,705 |
14-04-2026, 10:34 Ostatni post: slepy51 |
|
| Koszmar minionego lata - seria | Scheckley | 3 | 472 |
22-07-2025, 00:14 Ostatni post: Mefisto |
|
| Child's Play (seria) | slepy51 | 21 | 6,641 |
26-11-2022, 03:55 Ostatni post: shamar |
|
| Blind Dead - seria hiszpańskich horrorów z lat 70. | military | 3 | 1,856 |
30-07-2016, 17:54 Ostatni post: military |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
![[Obrazek: never-sleep-again-dvd.jpg]](http://forgottensilver.files.wordpress.com/2010/04/never-sleep-again-dvd.jpg)

![[Obrazek: freddy-krueger-darren-heathfield.jpg]](http://nightmareonelmstreetfilms.com/Art/darren/freddy-krueger-darren-heathfield.jpg)
![[Obrazek: 3382200-freddy-vs-jason.png]](http://static.comicvine.com/uploads/original/12/122233/3382200-freddy-vs-jason.png)
![[Obrazek: ck06Da6.jpg]](http://i.imgur.com/ck06Da6.jpg)





