Książki
@B2Ka

http://www.amazon.co.uk/The-Sunset-Limited/dp/B004FV4T6Q/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1299539159&sr=1-1

Perfik napisał(a):Troja. Pan Srebrnego Łuku

Od dłuższego czasu przymierzam się do tej trylogii, takoż niesamowicie cieszy mnie, że wreszcie ktoś wyraził opinię. Poczułem się zachęcony i prawdopodobnie znajdzie się Gemmell na mojej marcowej liście.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
no wez, na prawickim forum pytasz o kontakty w krytyce politycznej?
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
no wez, na prawickim forum pytasz o kontakty w krytyce politycznej?
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
BezcelowyAlbatros napisał(a):A tymczasem moje książkowe lutowe podsumowanie


Jak wy znajdujecie czas na to wszystko?? Moja doba jest o jakies 16 godzin za krotka, a tu milion ksiazek w tydzien poszlo <rotfl>
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
BezcelowyAlbatros napisał(a):A tymczasem moje książkowe lutowe podsumowanie


Jak wy znajdujecie czas na to wszystko?? Moja doba jest o jakies 16 godzin za krotka, a tu milion ksiazek w tydzien poszlo <rotfl>
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
[Obrazek: Europa-mafii_Jurgen-Roth,images_big,27,9...2-46-8.jpg]

Wczoraj skończyłem. Autorem książki jest Jurgen Roth, jeden z najlepszych znawców przestępczości w Niemczech. Koleś pokazuje, jak włoskie i rosyjskie organizacje mafijne systematycznie infiltrują politykę i gospodarkę największych europejskich państw, w tym Niemiec, Szwajcarii i Włoch. Odsłania to, co wielu polityków, dziennikarzy i szefów policji wolałoby przemilczeć i ukryć przed opinią publiczną, wyciąga na światło dzienne mega przekręty ostatnich 20 lat przy inwestycjach publicznych, bez owijania w bawełnę opowiada o bliskości prominentnych przedstawicieli sfer rządowych, parlamentów, rad nadzorczych koncernów z największymi organizacjami przestępczymi na kontynencie. Włos się jeży na głowie. Roth pisze wprost:

Współczesne europejskie prawodawstwo, zarówno na szczeblu międzynarodowym, jak i lokalnym, posiada wbudowaną konieczność dokonywania oszustw. Przy obecnym układzie sił nie istnieje absolutnie żadna realna możliwość uchwalania prawa spójnego, a jedynie takiego, które gloryfikowałoby "namaszczonych". Korupcja funkcjonariuszy publicznych służy w takim systemie jako skuteczne remedium przeciw opresyjnemu ustawodawstwu, które w innym przypadku byłoby nie do zniesienia. Afery, takie jak przykładowa z łapownictwem w niemieckim ministerstwie finansów, skarbu, zarządach dróg publicznych, przypadkowo przedostające się do wiadomości opinii publicznej, to tylko wierzchołek góry lodowej, pokłosie trupa wypadającego z szafy czy niedogryzionych resztek wypadłych spod dywanu przy walce buldogów.

I dalej:

Podczas jednej z dyskusji panelowych zorganizowanych przez Związek Niemieckich Funkcjonariuszy Policji Kryminalnej (BDK) najwyższy rangą policjant w Niemczech, szef Federalnego Urzędu Kryminalnego - Jorg Ziercke - gwałtownie zaprzeczył, jakoby w Niemczech w ogóle istniała mafia. Nie mogłem uwierzyć w to, co mówił. "Czy u nas kupuje się radnych i posłów tak jak w południowych Włoszech? Nie, nie mamy takich struktur jak Włochy, dlatego u nas nie ma mafii". Wspierał go Alexander Alvaro, członek zarządu Wolnej Partii Demokratycznej, specjalista w kwestiach prawa i bezpieczeństwa w Parlamencie Europejskim: "U nas nie ma struktur mafijnych - ani w polityce, ani w gospodarce". Musiałem wyjść z sali, nie mogłem dłużej tego słuchać. Ci ludzie nadal wierzą, że współczesny mafioso to tępy drab nieumiejący czytać ze strzelba w rękach, podczas gdy w rzeczywistości oni już dawno nie palą samochodów ani nie kradną damskich torebek. Dzisiaj bossowie mają znakomite uniwersyteckie wykształcenie i przeczytali więcej książek niż niejeden deputowany europarlamentu.

Polecam.

Odpowiedz
[Obrazek: Europa-mafii_Jurgen-Roth,images_big,27,9...2-46-8.jpg]

Wczoraj skończyłem. Autorem książki jest Jurgen Roth, jeden z najlepszych znawców przestępczości w Niemczech. Koleś pokazuje, jak włoskie i rosyjskie organizacje mafijne systematycznie infiltrują politykę i gospodarkę największych europejskich państw, w tym Niemiec, Szwajcarii i Włoch. Odsłania to, co wielu polityków, dziennikarzy i szefów policji wolałoby przemilczeć i ukryć przed opinią publiczną, wyciąga na światło dzienne mega przekręty ostatnich 20 lat przy inwestycjach publicznych, bez owijania w bawełnę opowiada o bliskości prominentnych przedstawicieli sfer rządowych, parlamentów, rad nadzorczych koncernów z największymi organizacjami przestępczymi na kontynencie. Włos się jeży na głowie. Roth pisze wprost:

Współczesne europejskie prawodawstwo, zarówno na szczeblu międzynarodowym, jak i lokalnym, posiada wbudowaną konieczność dokonywania oszustw. Przy obecnym układzie sił nie istnieje absolutnie żadna realna możliwość uchwalania prawa spójnego, a jedynie takiego, które gloryfikowałoby "namaszczonych". Korupcja funkcjonariuszy publicznych służy w takim systemie jako skuteczne remedium przeciw opresyjnemu ustawodawstwu, które w innym przypadku byłoby nie do zniesienia. Afery, takie jak przykładowa z łapownictwem w niemieckim ministerstwie finansów, skarbu, zarządach dróg publicznych, przypadkowo przedostające się do wiadomości opinii publicznej, to tylko wierzchołek góry lodowej, pokłosie trupa wypadającego z szafy czy niedogryzionych resztek wypadłych spod dywanu przy walce buldogów.

I dalej:

Podczas jednej z dyskusji panelowych zorganizowanych przez Związek Niemieckich Funkcjonariuszy Policji Kryminalnej (BDK) najwyższy rangą policjant w Niemczech, szef Federalnego Urzędu Kryminalnego - Jorg Ziercke - gwałtownie zaprzeczył, jakoby w Niemczech w ogóle istniała mafia. Nie mogłem uwierzyć w to, co mówił. "Czy u nas kupuje się radnych i posłów tak jak w południowych Włoszech? Nie, nie mamy takich struktur jak Włochy, dlatego u nas nie ma mafii". Wspierał go Alexander Alvaro, członek zarządu Wolnej Partii Demokratycznej, specjalista w kwestiach prawa i bezpieczeństwa w Parlamencie Europejskim: "U nas nie ma struktur mafijnych - ani w polityce, ani w gospodarce". Musiałem wyjść z sali, nie mogłem dłużej tego słuchać. Ci ludzie nadal wierzą, że współczesny mafioso to tępy drab nieumiejący czytać ze strzelba w rękach, podczas gdy w rzeczywistości oni już dawno nie palą samochodów ani nie kradną damskich torebek. Dzisiaj bossowie mają znakomite uniwersyteckie wykształcenie i przeczytali więcej książek niż niejeden deputowany europarlamentu.

Polecam.

Odpowiedz
[Obrazek: Europa-mafii_Jurgen-Roth,images_big,27,9...2-46-8.jpg]

Wczoraj skończyłem. Autorem książki jest Jurgen Roth, jeden z największych ekspertów w dziedzinie przestępczości w Niemczech. Koleś pokazuje, jak włoskie i rosyjskie organizacje mafijne systematycznie infiltrują politykę i gospodarkę największych europejskich państw, w tym Niemiec, Szwajcarii i Włoch. Odsłania to, co wielu polityków, dziennikarzy i szefów policji wolałoby przemilczeć i ukryć przed opinią publiczną, wyciąga na światło dzienne mega przekręty ostatnich 20 lat przy inwestycjach publicznych, bez owijania w bawełnę opowiada o bliskości prominentnych przedstawicieli sfer rządowych, parlamentów, rad nadzorczych koncernów z największymi organizacjami przestępczymi na kontynencie. Włos się jeży na głowie. Roth pisze wprost:

Współczesne europejskie prawodawstwo, zarówno na szczeblu międzynarodowym, jak i lokalnym, posiada wbudowaną konieczność dokonywania oszustw. Przy obecnym układzie sił nie istnieje absolutnie żadna realna możliwość uchwalania prawa spójnego, a jedynie takiego, które gloryfikowałoby "namaszczonych". Korupcja funkcjonariuszy publicznych służy w takim systemie jako skuteczne remedium przeciw opresyjnemu ustawodawstwu, które w innym przypadku byłoby nie do zniesienia. Afery, takie jak przykładowa z łapownictwem w niemieckim ministerstwie finansów, skarbu, zarządach dróg publicznych, przypadkowo przedostające się do wiadomości opinii publicznej, to tylko wierzchołek góry lodowej, pokłosie trupa wypadającego z szafy czy niedogryzionych resztek wypadłych spod dywanu przy walce buldogów.

I dalej:

Podczas jednej z dyskusji panelowych zorganizowanych przez Związek Niemieckich Funkcjonariuszy Policji Kryminalnej (BDK) najwyższy rangą policjant w Niemczech, szef Federalnego Urzędu Kryminalnego - Jorg Ziercke - gwałtownie zaprzeczył, jakoby w Niemczech w ogóle istniała mafia. Nie mogłem uwierzyć w to, co mówił. "Czy u nas kupuje się radnych i posłów tak jak w południowych Włoszech? Nie, nie mamy takich struktur jak Włochy, dlatego u nas nie ma mafii". Wspierał go Alexander Alvaro, członek zarządu Wolnej Partii Demokratycznej, specjalista w kwestiach prawa i bezpieczeństwa w Parlamencie Europejskim: "U nas nie ma struktur mafijnych - ani w polityce, ani w gospodarce". Musiałem wyjść z sali, nie mogłem dłużej tego słuchać. Ci ludzie nadal wierzą, że współczesny mafioso to tępy drab nieumiejący czytać ze strzelba w rękach, podczas gdy w rzeczywistości oni już dawno nie palą samochodów ani nie kradną damskich torebek. Dzisiaj bossowie mają znakomite uniwersyteckie wykształcenie i przeczytali więcej książek niż niejeden deputowany europarlamentu.

Polecam - także inne jego publikacje:
Brudne ręce: jak państwa zachodnie współpracują z mafią narkotykową;
Czerwoni bossowie;
Gangsterska gospodarka. Jak zorganizowana przestępczość wykupuje Niemcy;
Akt oskarżenia niepożądany: korupcja i samowola w niemieckim wymiarze sprawiedliwości.

Odpowiedz
[Obrazek: Europa-mafii_Jurgen-Roth,images_big,27,9...2-46-8.jpg]

Wczoraj skończyłem. Autorem książki jest Jurgen Roth, jeden z największych ekspertów w dziedzinie przestępczości w Niemczech. Koleś pokazuje, jak włoskie i rosyjskie organizacje mafijne systematycznie infiltrują politykę i gospodarkę największych europejskich państw, w tym Niemiec, Szwajcarii i Włoch. Odsłania to, co wielu polityków, dziennikarzy i szefów policji wolałoby przemilczeć i ukryć przed opinią publiczną, wyciąga na światło dzienne mega przekręty ostatnich 20 lat przy inwestycjach publicznych, bez owijania w bawełnę opowiada o bliskości prominentnych przedstawicieli sfer rządowych, parlamentów, rad nadzorczych koncernów z największymi organizacjami przestępczymi na kontynencie. Włos się jeży na głowie. Roth pisze wprost:

Współczesne europejskie prawodawstwo, zarówno na szczeblu międzynarodowym, jak i lokalnym, posiada wbudowaną konieczność dokonywania oszustw. Przy obecnym układzie sił nie istnieje absolutnie żadna realna możliwość uchwalania prawa spójnego, a jedynie takiego, które gloryfikowałoby "namaszczonych". Korupcja funkcjonariuszy publicznych służy w takim systemie jako skuteczne remedium przeciw opresyjnemu ustawodawstwu, które w innym przypadku byłoby nie do zniesienia. Afery, takie jak przykładowa z łapownictwem w niemieckim ministerstwie finansów, skarbu, zarządach dróg publicznych, przypadkowo przedostające się do wiadomości opinii publicznej, to tylko wierzchołek góry lodowej, pokłosie trupa wypadającego z szafy czy niedogryzionych resztek wypadłych spod dywanu przy walce buldogów.

I dalej:

Podczas jednej z dyskusji panelowych zorganizowanych przez Związek Niemieckich Funkcjonariuszy Policji Kryminalnej (BDK) najwyższy rangą policjant w Niemczech, szef Federalnego Urzędu Kryminalnego - Jorg Ziercke - gwałtownie zaprzeczył, jakoby w Niemczech w ogóle istniała mafia. Nie mogłem uwierzyć w to, co mówił. "Czy u nas kupuje się radnych i posłów tak jak w południowych Włoszech? Nie, nie mamy takich struktur jak Włochy, dlatego u nas nie ma mafii". Wspierał go Alexander Alvaro, członek zarządu Wolnej Partii Demokratycznej, specjalista w kwestiach prawa i bezpieczeństwa w Parlamencie Europejskim: "U nas nie ma struktur mafijnych - ani w polityce, ani w gospodarce". Musiałem wyjść z sali, nie mogłem dłużej tego słuchać. Ci ludzie nadal wierzą, że współczesny mafioso to tępy drab nieumiejący czytać ze strzelba w rękach, podczas gdy w rzeczywistości oni już dawno nie palą samochodów ani nie kradną damskich torebek. Dzisiaj bossowie mają znakomite uniwersyteckie wykształcenie i przeczytali więcej książek niż niejeden deputowany europarlamentu.

Polecam - także inne jego publikacje:
Brudne ręce: jak państwa zachodnie współpracują z mafią narkotykową;
Czerwoni bossowie;
Gangsterska gospodarka. Jak zorganizowana przestępczość wykupuje Niemcy;
Akt oskarżenia niepożądany: korupcja i samowola w niemieckim wymiarze sprawiedliwości.

Odpowiedz
Troja. Tarcza Gromu

Druga część trojańskiej trylogii Davida Gemmella już tak nie porywa jak pierwsza. Nie spodobała mi się pierwsza część książki (mniej więcej 1/4) w której głównym bohaterem uczyniono Odyseusza. Wkradło się do tej części sporo nudy, która przerwana zostaje dopiero, gdy do akcji wkracza Helikaon i Wojna Trojańska rozpoczyna się na dobre. Kiedy jednak już się zaczyna, jest naprawdę znakomicie. We znaki dawał mi się także brak jednego z ciekawszych bohaterów, który został uśmiercony w poprzedniej części. Mimo wszystko, polecam, bo to wciąż ciekawe spojrzenie na Wojnę Trojańską (szczególnie podobało mi się rozwiązanie wątku Heleny, która podobnie jak Parys wspominana jest w książce może trzy razy).
8/10

Odpowiedz
Troja. Tarcza Gromu

Druga część trojańskiej trylogii Davida Gemmella już tak nie porywa jak pierwsza. Nie spodobała mi się pierwsza część książki (mniej więcej 1/4) w której głównym bohaterem uczyniono Odyseusza. Wkradło się do tej części sporo nudy, która przerwana zostaje dopiero, gdy do akcji wkracza Helikaon i Wojna Trojańska rozpoczyna się na dobre. Kiedy jednak już się zaczyna, jest naprawdę znakomicie. We znaki dawał mi się także brak jednego z ciekawszych bohaterów, który został uśmiercony w poprzedniej części. Mimo wszystko, polecam, bo to wciąż ciekawe spojrzenie na Wojnę Trojańską (szczególnie podobało mi się rozwiązanie wątku Heleny, która podobnie jak Parys wspominana jest w książce może trzy razy).
8/10

Odpowiedz
Taka prośba. Czy moglibyście polecić mi jakiś książki, w których pojawia się motyw buntu (nie ważne jaki)? Jedynie zależy mi na tym, by nie były to lektury szkolne. Byłbym bardzo wdzięczny :wink:

Odpowiedz
Taka prośba. Czy moglibyście polecić mi jakiś książki, w których pojawia się motyw buntu (nie ważne jaki)? Jedynie zależy mi na tym, by nie były to lektury szkolne. Byłbym bardzo wdzięczny :wink:

Odpowiedz
Fight Club.

Odpowiedz
Fight Club.

Odpowiedz
"Atlas zbuntowany" Ayn Rand.

Odpowiedz
"Atlas zbuntowany" Ayn Rand.

Odpowiedz
Amistad? Nie wiem, czy film Spielberga powstał na podstawie książki, ale strzelam, że tak:)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Szukam książki military 81 21,514 30-01-2021, 20:27
Ostatni post: Paszczak
  Star Wars - książki military 90 22,097 25-11-2017, 21:23
Ostatni post: Kuba
  Ekranizacja książki Raul7 5 3,529 05-06-2017, 12:34
Ostatni post: Snuffer
  Baza adaptacji na portalu książki aniakonda 12 6,988 22-11-2014, 17:34
Ostatni post: aniakonda



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości