Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
@B2Ka
http://www.amazon.co.uk/The-Sunset-Limited/dp/B004FV4T6Q/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1299539159&sr=1-1
Perfik napisał(a):Troja. Pan Srebrnego Łuku
Od dłuższego czasu przymierzam się do tej trylogii, takoż niesamowicie cieszy mnie, że wreszcie ktoś wyraził opinię. Poczułem się zachęcony i prawdopodobnie znajdzie się Gemmell na mojej marcowej liście.
08-03-2011, 01:06
Red Crow
Liczba postów: 12,805
Liczba wątków: 52
Red Crow
Liczba postów: 12,805
Liczba wątków: 52
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
no wez, na prawickim forum pytasz o kontakty w krytyce politycznej?
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
10-03-2011, 23:08
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
no wez, na prawickim forum pytasz o kontakty w krytyce politycznej?
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
10-03-2011, 23:08
Agent Mossadu
Liczba postów: 33,474
Liczba wątków: 4
BezcelowyAlbatros napisał(a):A tymczasem moje książkowe lutowe podsumowanie
Jak wy znajdujecie czas na to wszystko?? Moja doba jest o jakies 16 godzin za krotka, a tu milion ksiazek w tydzien poszlo <rotfl>
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
10-03-2011, 23:09
Agent Mossadu
Liczba postów: 33,474
Liczba wątków: 4
BezcelowyAlbatros napisał(a):A tymczasem moje książkowe lutowe podsumowanie
Jak wy znajdujecie czas na to wszystko?? Moja doba jest o jakies 16 godzin za krotka, a tu milion ksiazek w tydzien poszlo <rotfl>
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
10-03-2011, 23:09
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,543
Liczba wątków: 375
Wczoraj skończyłem. Autorem książki jest Jurgen Roth, jeden z najlepszych znawców przestępczości w Niemczech. Koleś pokazuje, jak włoskie i rosyjskie organizacje mafijne systematycznie infiltrują politykę i gospodarkę największych europejskich państw, w tym Niemiec, Szwajcarii i Włoch. Odsłania to, co wielu polityków, dziennikarzy i szefów policji wolałoby przemilczeć i ukryć przed opinią publiczną, wyciąga na światło dzienne mega przekręty ostatnich 20 lat przy inwestycjach publicznych, bez owijania w bawełnę opowiada o bliskości prominentnych przedstawicieli sfer rządowych, parlamentów, rad nadzorczych koncernów z największymi organizacjami przestępczymi na kontynencie. Włos się jeży na głowie. Roth pisze wprost:
Współczesne europejskie prawodawstwo, zarówno na szczeblu międzynarodowym, jak i lokalnym, posiada wbudowaną konieczność dokonywania oszustw. Przy obecnym układzie sił nie istnieje absolutnie żadna realna możliwość uchwalania prawa spójnego, a jedynie takiego, które gloryfikowałoby "namaszczonych". Korupcja funkcjonariuszy publicznych służy w takim systemie jako skuteczne remedium przeciw opresyjnemu ustawodawstwu, które w innym przypadku byłoby nie do zniesienia. Afery, takie jak przykładowa z łapownictwem w niemieckim ministerstwie finansów, skarbu, zarządach dróg publicznych, przypadkowo przedostające się do wiadomości opinii publicznej, to tylko wierzchołek góry lodowej, pokłosie trupa wypadającego z szafy czy niedogryzionych resztek wypadłych spod dywanu przy walce buldogów.
I dalej:
Podczas jednej z dyskusji panelowych zorganizowanych przez Związek Niemieckich Funkcjonariuszy Policji Kryminalnej (BDK) najwyższy rangą policjant w Niemczech, szef Federalnego Urzędu Kryminalnego - Jorg Ziercke - gwałtownie zaprzeczył, jakoby w Niemczech w ogóle istniała mafia. Nie mogłem uwierzyć w to, co mówił. "Czy u nas kupuje się radnych i posłów tak jak w południowych Włoszech? Nie, nie mamy takich struktur jak Włochy, dlatego u nas nie ma mafii". Wspierał go Alexander Alvaro, członek zarządu Wolnej Partii Demokratycznej, specjalista w kwestiach prawa i bezpieczeństwa w Parlamencie Europejskim: "U nas nie ma struktur mafijnych - ani w polityce, ani w gospodarce". Musiałem wyjść z sali, nie mogłem dłużej tego słuchać. Ci ludzie nadal wierzą, że współczesny mafioso to tępy drab nieumiejący czytać ze strzelba w rękach, podczas gdy w rzeczywistości oni już dawno nie palą samochodów ani nie kradną damskich torebek. Dzisiaj bossowie mają znakomite uniwersyteckie wykształcenie i przeczytali więcej książek niż niejeden deputowany europarlamentu.
Polecam.
10-03-2011, 23:21
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,543
Liczba wątków: 375
Wczoraj skończyłem. Autorem książki jest Jurgen Roth, jeden z najlepszych znawców przestępczości w Niemczech. Koleś pokazuje, jak włoskie i rosyjskie organizacje mafijne systematycznie infiltrują politykę i gospodarkę największych europejskich państw, w tym Niemiec, Szwajcarii i Włoch. Odsłania to, co wielu polityków, dziennikarzy i szefów policji wolałoby przemilczeć i ukryć przed opinią publiczną, wyciąga na światło dzienne mega przekręty ostatnich 20 lat przy inwestycjach publicznych, bez owijania w bawełnę opowiada o bliskości prominentnych przedstawicieli sfer rządowych, parlamentów, rad nadzorczych koncernów z największymi organizacjami przestępczymi na kontynencie. Włos się jeży na głowie. Roth pisze wprost:
Współczesne europejskie prawodawstwo, zarówno na szczeblu międzynarodowym, jak i lokalnym, posiada wbudowaną konieczność dokonywania oszustw. Przy obecnym układzie sił nie istnieje absolutnie żadna realna możliwość uchwalania prawa spójnego, a jedynie takiego, które gloryfikowałoby "namaszczonych". Korupcja funkcjonariuszy publicznych służy w takim systemie jako skuteczne remedium przeciw opresyjnemu ustawodawstwu, które w innym przypadku byłoby nie do zniesienia. Afery, takie jak przykładowa z łapownictwem w niemieckim ministerstwie finansów, skarbu, zarządach dróg publicznych, przypadkowo przedostające się do wiadomości opinii publicznej, to tylko wierzchołek góry lodowej, pokłosie trupa wypadającego z szafy czy niedogryzionych resztek wypadłych spod dywanu przy walce buldogów.
I dalej:
Podczas jednej z dyskusji panelowych zorganizowanych przez Związek Niemieckich Funkcjonariuszy Policji Kryminalnej (BDK) najwyższy rangą policjant w Niemczech, szef Federalnego Urzędu Kryminalnego - Jorg Ziercke - gwałtownie zaprzeczył, jakoby w Niemczech w ogóle istniała mafia. Nie mogłem uwierzyć w to, co mówił. "Czy u nas kupuje się radnych i posłów tak jak w południowych Włoszech? Nie, nie mamy takich struktur jak Włochy, dlatego u nas nie ma mafii". Wspierał go Alexander Alvaro, członek zarządu Wolnej Partii Demokratycznej, specjalista w kwestiach prawa i bezpieczeństwa w Parlamencie Europejskim: "U nas nie ma struktur mafijnych - ani w polityce, ani w gospodarce". Musiałem wyjść z sali, nie mogłem dłużej tego słuchać. Ci ludzie nadal wierzą, że współczesny mafioso to tępy drab nieumiejący czytać ze strzelba w rękach, podczas gdy w rzeczywistości oni już dawno nie palą samochodów ani nie kradną damskich torebek. Dzisiaj bossowie mają znakomite uniwersyteckie wykształcenie i przeczytali więcej książek niż niejeden deputowany europarlamentu.
Polecam.
10-03-2011, 23:21
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,543
Liczba wątków: 375
Wczoraj skończyłem. Autorem książki jest Jurgen Roth, jeden z największych ekspertów w dziedzinie przestępczości w Niemczech. Koleś pokazuje, jak włoskie i rosyjskie organizacje mafijne systematycznie infiltrują politykę i gospodarkę największych europejskich państw, w tym Niemiec, Szwajcarii i Włoch. Odsłania to, co wielu polityków, dziennikarzy i szefów policji wolałoby przemilczeć i ukryć przed opinią publiczną, wyciąga na światło dzienne mega przekręty ostatnich 20 lat przy inwestycjach publicznych, bez owijania w bawełnę opowiada o bliskości prominentnych przedstawicieli sfer rządowych, parlamentów, rad nadzorczych koncernów z największymi organizacjami przestępczymi na kontynencie. Włos się jeży na głowie. Roth pisze wprost:
Współczesne europejskie prawodawstwo, zarówno na szczeblu międzynarodowym, jak i lokalnym, posiada wbudowaną konieczność dokonywania oszustw. Przy obecnym układzie sił nie istnieje absolutnie żadna realna możliwość uchwalania prawa spójnego, a jedynie takiego, które gloryfikowałoby "namaszczonych". Korupcja funkcjonariuszy publicznych służy w takim systemie jako skuteczne remedium przeciw opresyjnemu ustawodawstwu, które w innym przypadku byłoby nie do zniesienia. Afery, takie jak przykładowa z łapownictwem w niemieckim ministerstwie finansów, skarbu, zarządach dróg publicznych, przypadkowo przedostające się do wiadomości opinii publicznej, to tylko wierzchołek góry lodowej, pokłosie trupa wypadającego z szafy czy niedogryzionych resztek wypadłych spod dywanu przy walce buldogów.
I dalej:
Podczas jednej z dyskusji panelowych zorganizowanych przez Związek Niemieckich Funkcjonariuszy Policji Kryminalnej (BDK) najwyższy rangą policjant w Niemczech, szef Federalnego Urzędu Kryminalnego - Jorg Ziercke - gwałtownie zaprzeczył, jakoby w Niemczech w ogóle istniała mafia. Nie mogłem uwierzyć w to, co mówił. "Czy u nas kupuje się radnych i posłów tak jak w południowych Włoszech? Nie, nie mamy takich struktur jak Włochy, dlatego u nas nie ma mafii". Wspierał go Alexander Alvaro, członek zarządu Wolnej Partii Demokratycznej, specjalista w kwestiach prawa i bezpieczeństwa w Parlamencie Europejskim: "U nas nie ma struktur mafijnych - ani w polityce, ani w gospodarce". Musiałem wyjść z sali, nie mogłem dłużej tego słuchać. Ci ludzie nadal wierzą, że współczesny mafioso to tępy drab nieumiejący czytać ze strzelba w rękach, podczas gdy w rzeczywistości oni już dawno nie palą samochodów ani nie kradną damskich torebek. Dzisiaj bossowie mają znakomite uniwersyteckie wykształcenie i przeczytali więcej książek niż niejeden deputowany europarlamentu.
Polecam - także inne jego publikacje:
Brudne ręce: jak państwa zachodnie współpracują z mafią narkotykową;
Czerwoni bossowie;
Gangsterska gospodarka. Jak zorganizowana przestępczość wykupuje Niemcy;
Akt oskarżenia niepożądany: korupcja i samowola w niemieckim wymiarze sprawiedliwości.
10-03-2011, 23:25
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,543
Liczba wątków: 375
Wczoraj skończyłem. Autorem książki jest Jurgen Roth, jeden z największych ekspertów w dziedzinie przestępczości w Niemczech. Koleś pokazuje, jak włoskie i rosyjskie organizacje mafijne systematycznie infiltrują politykę i gospodarkę największych europejskich państw, w tym Niemiec, Szwajcarii i Włoch. Odsłania to, co wielu polityków, dziennikarzy i szefów policji wolałoby przemilczeć i ukryć przed opinią publiczną, wyciąga na światło dzienne mega przekręty ostatnich 20 lat przy inwestycjach publicznych, bez owijania w bawełnę opowiada o bliskości prominentnych przedstawicieli sfer rządowych, parlamentów, rad nadzorczych koncernów z największymi organizacjami przestępczymi na kontynencie. Włos się jeży na głowie. Roth pisze wprost:
Współczesne europejskie prawodawstwo, zarówno na szczeblu międzynarodowym, jak i lokalnym, posiada wbudowaną konieczność dokonywania oszustw. Przy obecnym układzie sił nie istnieje absolutnie żadna realna możliwość uchwalania prawa spójnego, a jedynie takiego, które gloryfikowałoby "namaszczonych". Korupcja funkcjonariuszy publicznych służy w takim systemie jako skuteczne remedium przeciw opresyjnemu ustawodawstwu, które w innym przypadku byłoby nie do zniesienia. Afery, takie jak przykładowa z łapownictwem w niemieckim ministerstwie finansów, skarbu, zarządach dróg publicznych, przypadkowo przedostające się do wiadomości opinii publicznej, to tylko wierzchołek góry lodowej, pokłosie trupa wypadającego z szafy czy niedogryzionych resztek wypadłych spod dywanu przy walce buldogów.
I dalej:
Podczas jednej z dyskusji panelowych zorganizowanych przez Związek Niemieckich Funkcjonariuszy Policji Kryminalnej (BDK) najwyższy rangą policjant w Niemczech, szef Federalnego Urzędu Kryminalnego - Jorg Ziercke - gwałtownie zaprzeczył, jakoby w Niemczech w ogóle istniała mafia. Nie mogłem uwierzyć w to, co mówił. "Czy u nas kupuje się radnych i posłów tak jak w południowych Włoszech? Nie, nie mamy takich struktur jak Włochy, dlatego u nas nie ma mafii". Wspierał go Alexander Alvaro, członek zarządu Wolnej Partii Demokratycznej, specjalista w kwestiach prawa i bezpieczeństwa w Parlamencie Europejskim: "U nas nie ma struktur mafijnych - ani w polityce, ani w gospodarce". Musiałem wyjść z sali, nie mogłem dłużej tego słuchać. Ci ludzie nadal wierzą, że współczesny mafioso to tępy drab nieumiejący czytać ze strzelba w rękach, podczas gdy w rzeczywistości oni już dawno nie palą samochodów ani nie kradną damskich torebek. Dzisiaj bossowie mają znakomite uniwersyteckie wykształcenie i przeczytali więcej książek niż niejeden deputowany europarlamentu.
Polecam - także inne jego publikacje:
Brudne ręce: jak państwa zachodnie współpracują z mafią narkotykową;
Czerwoni bossowie;
Gangsterska gospodarka. Jak zorganizowana przestępczość wykupuje Niemcy;
Akt oskarżenia niepożądany: korupcja i samowola w niemieckim wymiarze sprawiedliwości.
10-03-2011, 23:25
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,197
Liczba wątków: 18
Troja. Tarcza Gromu
Druga część trojańskiej trylogii Davida Gemmella już tak nie porywa jak pierwsza. Nie spodobała mi się pierwsza część książki (mniej więcej 1/4) w której głównym bohaterem uczyniono Odyseusza. Wkradło się do tej części sporo nudy, która przerwana zostaje dopiero, gdy do akcji wkracza Helikaon i Wojna Trojańska rozpoczyna się na dobre. Kiedy jednak już się zaczyna, jest naprawdę znakomicie. We znaki dawał mi się także brak jednego z ciekawszych bohaterów, który został uśmiercony w poprzedniej części. Mimo wszystko, polecam, bo to wciąż ciekawe spojrzenie na Wojnę Trojańską (szczególnie podobało mi się rozwiązanie wątku Heleny, która podobnie jak Parys wspominana jest w książce może trzy razy).
8/10
11-03-2011, 17:05
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,197
Liczba wątków: 18
Troja. Tarcza Gromu
Druga część trojańskiej trylogii Davida Gemmella już tak nie porywa jak pierwsza. Nie spodobała mi się pierwsza część książki (mniej więcej 1/4) w której głównym bohaterem uczyniono Odyseusza. Wkradło się do tej części sporo nudy, która przerwana zostaje dopiero, gdy do akcji wkracza Helikaon i Wojna Trojańska rozpoczyna się na dobre. Kiedy jednak już się zaczyna, jest naprawdę znakomicie. We znaki dawał mi się także brak jednego z ciekawszych bohaterów, który został uśmiercony w poprzedniej części. Mimo wszystko, polecam, bo to wciąż ciekawe spojrzenie na Wojnę Trojańską (szczególnie podobało mi się rozwiązanie wątku Heleny, która podobnie jak Parys wspominana jest w książce może trzy razy).
8/10
11-03-2011, 17:05
Król świata.
Liczba postów: 1,667
Liczba wątków: 8
Taka prośba. Czy moglibyście polecić mi jakiś książki, w których pojawia się motyw buntu (nie ważne jaki)? Jedynie zależy mi na tym, by nie były to lektury szkolne. Byłbym bardzo wdzięczny :wink:
12-03-2011, 23:59
Król świata.
Liczba postów: 1,667
Liczba wątków: 8
Taka prośba. Czy moglibyście polecić mi jakiś książki, w których pojawia się motyw buntu (nie ważne jaki)? Jedynie zależy mi na tym, by nie były to lektury szkolne. Byłbym bardzo wdzięczny :wink:
12-03-2011, 23:59
Banned
Liczba postów: 20,780
Liczba wątków: 63
Fight Club.
13-03-2011, 00:17
Banned
Liczba postów: 20,780
Liczba wątków: 63
Fight Club.
13-03-2011, 00:17
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,543
Liczba wątków: 375
"Atlas zbuntowany" Ayn Rand.
13-03-2011, 00:32
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,543
Liczba wątków: 375
"Atlas zbuntowany" Ayn Rand.
13-03-2011, 00:32
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,197
Liczba wątków: 18
Amistad? Nie wiem, czy film Spielberga powstał na podstawie książki, ale strzelam, że tak:)
13-03-2011, 00:52
|