Książki
Męczy mnie dłuższe czytanie z kompa, komórki i innych urządzeń elektronicznych. Więc wydaje mi się na oczny rozum :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
No tak. Czytanie z laptopa i komórki cię męczy, więc na pewno z czytnika też. Nie mówię, że czytniki nie mają żadnego wpływu na wzrok i zmęczenie i że jakieś indywidualne preferencje i podatność nie mają znaczenia, ale przecież cały bajer polega na tym, że czytnik męczy mniej niż tablet czy telefon.

Sam mam Paperwhite i poza jakimiś albumami lub innymi bogato ilustrowanymi czy fajnie wydanymi rzeczami, nie widzę już wielu argumentów za papierem. Z tych wymienionych przez zdzichona zalet to przede wszystkim: oszczędność miejsca (w podróży, bo nie czytam na tyle dużo, żeby problem było miejsce na półce), lekkość urządzenia w porównaniu z książką no i po prostu wygodniejsze czytanie, głównie na leżąco czy na boku. No i jak chcę coś przeczytać to mam to na Kindlu w 5 minut zamiast czekać na przesyłkę.


Odpowiedz
(04-03-2024, 00:17)PropJoe napisał(a): No tak. Czytanie z laptopa i komórki cię męczy, więc na pewno z czytnika też.

Z elektroniki ogółem - piszę o dłuższym tekście na typowym jednolitym tle. Ludzkie oczy generalnie nie są po to, aby gapić się na ekran (a tymbardziej na taki, na którym nie ma ruchu) - zwłaszcza z wiekiem zaczyna to wychodzić. Szybciej robią się suche.

Cytat:ale przecież cały bajer polega na tym, że czytnik męczy mniej niż tablet czy telefon.

Ale ja ich nie demonizuję, pisałem ogólnie o papierze vs elektronice. I tylko o sobie ;)

Cytat:Sam mam Paperwhite i poza jakimiś albumami lub innymi bogato ilustrowanymi czy fajnie wydanymi rzeczami, nie widzę już wielu argumentów za papierem.

No ja z każdym rokiem nie widzę już zbyt wielu argumentów za oddychaniem. A jednak :)

Cytat:Z tych wymienionych przez zdzichona zalet to przede wszystkim: oszczędność miejsca (w podróży, bo nie czytam na tyle dużo, żeby problem było miejsce na półce), lekkość urządzenia w porównaniu z książką no i po prostu wygodniejsze czytanie, głównie na leżąco czy na boku.

Na boku nie potrafię czytać - chyba, że chcę zasnąć szybko :) W podróży też już chyba nie te lata na to - za młodziaka chłonąłem wszystko nawet w zapchanym busie do szkoły. Teraz za dużo przeszkadzajek dla mnie - hałas, wibracje, współpasażerowie, ładne widoki za oknem...
A poza tym jestem oldskulowy - muszę dotknąć papieru, uraczyć się zapachem świeżego druku, popodziwiać oprawę i obrazki. To wszystko ginie w e-wersji. Nawet z oszczędnością miejsca mogę się kłócić, bo wystarczy, że ci urządzenie padnie i tym samym tracisz całą bibliotekę/dostęp do niej. No i na półkach jak w PRLu :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(04-03-2024, 04:15)Mefisto napisał(a):
(04-03-2024, 00:17)PropJoe napisał(a): No tak. Czytanie z laptopa i komórki cię męczy, więc na pewno z czytnika też.

Z elektroniki ogółem - piszę o dłuższym tekście na typowym jednolitym tle. Ludzkie oczy generalnie nie są po to, aby gapić się na ekran (a tymbardziej na taki, na którym nie ma ruchu) - zwłaszcza z wiekiem zaczyna to wychodzić. Szybciej robią się suche.
A są stworzone do wielogodzinnego gapienia się na pokrytą czarną farbą kartkę papieru z dosyć bliskiej odległości? Ogólnie czytanie w jakiejkolwiek formie to nie jest zdrowa sprawa dla oczu, bo dla nich najlepsze jest naprzemienne patrzenie w dal i na coś na wyciągnięcie ręki.
Prawdziwemu epapierowi jest bliżej do zwykłego papieru niż do ekranów LCD, LED, OLED, bo tam (oczywiście przy wyłączonym do zera podświetleniu) serio nic się nie wyświetla. Ja w życiu nie odczułem dyskomfortu przy czytaniu z Kindle, a na ekranie komórki, tableta czy monitora to nie czytam niczego dłuższego niż artykuł na kilkanaście minut.
Problemem z ebookami jest najzwyczajniej w świecie dostępność: nadal wydaje się mnóstwo książek bez wersji cyfrowej, oraz cena: niezliczoną ilość razy widziałem ebooki w cenach wyższych niż papierowe. Zadziałała tutaj chyba logika znana z linii lotniczych, gdzie lot z przesiadką jest tańszy od samego drugiego odcinka podróży pomimo tego że zużywasz więcej paliwa, no ale lot bezpośredni to usługa premium, tak mam wrażenie że w wielu księgarniach fakt że ebooka będziesz miał na czytniku w minutę usprawiedliwia jego wyższą cenę niż papier na który musisz poczekać.

Odpowiedz
(04-03-2024, 04:15)Mefisto napisał(a):
(04-03-2024, 00:17)PropJoe napisał(a): No tak. Czytanie z laptopa i komórki cię męczy, więc na pewno z czytnika też.

Z elektroniki ogółem - piszę o dłuższym tekście na typowym jednolitym tle. Ludzkie oczy generalnie nie są po to, aby gapić się na ekran (a tymbardziej na taki, na którym nie ma ruchu) - zwłaszcza z wiekiem zaczyna to wychodzić. Szybciej robią się suche.
No spoko. Nikt przecież tutaj nie kwestionuje tego, że czytanie z tabletu czy telefonu męczy wzrok, ale jeśli porównujemy z czytnikami to nie jest raczej tak, że Kindle męczy porównywalnie do tabletu, prędzej porównywalnie do papieru. A może i mniej, biorąc pod uwagę, że można sobie powiększyć tekst, regulować jasność itd.

Cytat:Ale ja ich nie demonizuję, pisałem ogólnie o papierze vs elektronice. I tylko o sobie ;)
Wiadomo, dlatego pisałem, że biorę poprawkę na indywidualne dziwactwa... to znaczy preferencje ;) no, ale używałeś czytnika na tyle długo, żeby mieć porównanie?


Cytat:W podróży też już chyba nie te lata na to - za młodziaka chłonąłem wszystko nawet w zapchanym busie do szkoły. Teraz za dużo przeszkadzajek dla mnie - hałas, wibracje, współpasażerowie, ładne widoki za oknem...
Z tą podróżą to miałem na myśli transport, nie czytanie w drodze. Kindla upchnę do walizki zawsze, nawet jedna książka zajmuje więcej cennego miejsca a i jeszcze trzeba dobrze wybrać przed wyjazdem.

Cytat:A poza tym jestem oldskulowy - muszę dotknąć papieru, uraczyć się zapachem świeżego druku, popodziwiać oprawę i obrazki. To wszystko ginie w e-wersji. Nawet z oszczędnością miejsca mogę się kłócić, bo wystarczy, że ci urządzenie padnie i tym samym tracisz całą bibliotekę/dostęp do niej. No i na półkach jak w PRLu :P
Bibliotekę możesz przecież mieć zbackupowaną niezależnie od urządzenia, ale jasne, ryzyko, że będzie z tym problem jest większe niż, że spłonie regał z książkami.


Odpowiedz
Jakbyś sprawdził jak ta technologia działa, albo chociaż miał czytnik kiedyś w ręku na dłużej, to ostatnie parę postów byłoby totalnie zbędnych. Serio, chłopski rozum potrafi wyprowadzić na manowce. Tak jak Simek już pisał z punktu widzenia wzroku (hehe) nie ma różnicy czy patrzysz na papier czy e-papier.

Co do przyczajeń, no to ciężka sprawa, tak już z wiekiem jest. U jednych mocniej u innych słabiej. Chociaż moja 85-letnia babcia się przekonała jak jej pokazałem magię z powiększaniem czcionki.

Jeśli zaś chodzi o bibliotekę, to ja w większości korzystam z abonamentu(o zgrozo). Mam na czytanie ograniczoną ilość czasu, więc wracam tylko do naprawdę ulubionych pozycji i te mam albo na własność zbackupowane automatycznie w 3 miejscach, albo w papierze co i tak daje dwa pełne regały. Naprawdę poza flarą na słońcu albo jakimś pociskiem EMP ciężko mi sobie wyobrazić sytuację w której tracę elektroniczny zbiór.

Odpowiedz
(04-03-2024, 08:13)simek napisał(a): A są stworzone do wielogodzinnego gapienia się na pokrytą czarną farbą kartkę papieru z dosyć bliskiej odległości?

No bardziej niż na ekran (choć pytanie jak to jest u okularowców).

(04-03-2024, 08:21)PropJoe napisał(a): no, ale używałeś czytnika na tyle długo, żeby mieć porównanie?

Nie, tylko pobieżnie - rozumiem argumenty "za", ale ich nie podzielam do końca. Dopóki jednak nie okaże się, że to antysemityzm, to mogę chyba spać spokojnie.

Cytat:Z tą podróżą to miałem na myśli transport, nie czytanie w drodze.

Spoko. Przy czym czytanie w drodze to często jedyna opcja, bo jak już wyjeżdżam gdzieś i biorę książkę, to z reguły nie mam czasu albo ochoty jej czytać na miejscu :)

(04-03-2024, 10:06)zdzichon napisał(a): Chociaż moja 85-letnia babcia się przekonała jak jej pokazałem magię z powiększaniem czcionki.

A to jeszcze mam trochę czasu. Choć wcześniej pewnie zaczną wgrywać książki bezpośrednio do mózgu i się skończy kindlowanie ;)

Cytat:Mam na czytanie ograniczoną ilość czasu

Z powodu abonamentu czy ogólnie? Bo to pierwsze to kolejny minus dla mnie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Ogólnie, praca, dwójka dzieci, inne hobby. Rzadko udaje mi się wyjść ponad 3 książki miesięcznie. Abonament nie wprowadza żadnych ograniczeń czasowych.

Będziesz kiedyś w jakimś Media Markecie to weź sobie czytnik do ręki. To nie jest klasyczny ekran, przede wszystkim nie miga 60/120 razy na sekundę jak LCD. Chyba że masz "nie, bo nie", to wtedy nie :)

Odpowiedz
Raczej "nie, bo nie jest mi potrzebny" :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Toż to forumowa klasyka: skoro o filmie lubią se pogadać osoby, które go nie widziały i nie mają zamiaru, bo ich nie interesuje, to czemu Mefi ma nie pisać tyrad o tym, że e-czytniki są marne, a tak w ogóle to nigdy takiego nie miał w ręku i nie ma zamiaru, bo go nie interesuje :)

Odpowiedz
Trend wznoszący :)

Odpowiedz
Ani nie pisałem, że są marne, ani nie pisałem, że nie miałem nigdy w ręku - także jeśli jest na tym forum jakiś trend, to brak rozumienia dla tekstu czytanego (może dlatego, że czytacie na e-czytnikach? :> ) i wyciąganie błędnych wniosków. :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Wpadłeś, zacząłeś że be, bo ekrany męczą oczy. Potem się zorientowałeś że może nie do końca jesteś w temacie,  zacząłeś mieszać, płynąć w jakieś dziwne analogie i się powoli wycofywać żeby na koniec stwierdzić że i tak cię to nie interesuje :) C'mon dude, przecież te posty dalej wiszą :)

Odpowiedz
(05-03-2024, 16:13)zdzichon napisał(a): zacząłeś że be, bo ekrany męczą oczy.

Nom, ogólnie. To nie znaczy, że od razu jakieś urządzenie jest "be". Pisałem ogólnie, co nie równa się "demonizowaniu" czegokolwiek. Równie dobrze mógłbym napisać, że "tłuszcze szkodzą", a wy byście się przyjebali, że przecież demonizuję konkretny wyrób/potrawę, choć i tak jej nie jem :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Raczej jakby ktoś napisał, że zamiast słodyczy je owoce a ty byś się przyjebał, że cukier jest "be", mimo że owoców nigdy nie jadł.


Odpowiedz
I dalej brniesz :)

Odpowiedz
Ja mam zwyklego Kindle’a i jest spoko. Rozdzielczość wystarczająca, ma podświetlenie (kiedyś zwyklaki nie miały, a to raczej ważna rzecz). Na pierwszy czytnik dla mnie idealny.

No i oczywiście z męczeniem oczu to bzdura - nie ma różnicy do papieru. Jedynie może komuś smrodku kartek brakować.

Odpowiedz
Panowie, skoro nawet Czaskowski nie używa czytnika, tylko stawia na papier, to znaczy, że coś w tym jest ;)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Jakby trzymał czytnik to nie wydać by było tytułu. Cała akcja na nic. Czytnikiem nie posnobujesz na inteligenta, kolejna zaleta :)

Odpowiedz
(07-03-2024, 21:26)zdzichon napisał(a): Jakby trzymał czytnik to nie wydać by było tytułu. Cała akcja na nic. Czytnikiem nie posnobujesz na inteligenta, kolejna zaleta :)

ani nie widać było, że jest na trzeciej stronie :P

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Szukam książki military 81 21,514 30-01-2021, 20:27
Ostatni post: Paszczak
  Star Wars - książki military 90 22,097 25-11-2017, 21:23
Ostatni post: Kuba
  Ekranizacja książki Raul7 5 3,529 05-06-2017, 12:34
Ostatni post: Snuffer
  Baza adaptacji na portalu książki aniakonda 12 6,988 22-11-2014, 17:34
Ostatni post: aniakonda



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości