Legend (2015) - Tom Hardy w podwójnej roli!
#21
Nikt się nie skusił na wyprawę do kina? Ja byłem i nie jestem przekonany co sądzę, bo film to raczej średniawka, ale z seansu jestem bardzo zadowolony, wyszedłem z kina z poczuciem dobrze wydanych pieniędzy. Rzecz jasna warto zobaczyć dla Hardy'ego, tylko nie nastawiajcie się na jakąś epokową rolę, bo to występ bardziej fajny w oglądaniu, niż wybitny pod względem aktorstwa. Fabuła jakaś jest, ale w sumie nie wiem do czego ona dążyła, strasznie nijaka ta historia, w ogóle się nią nie emocjonowałem, tylko z uśmiechem na ustach witałem kolejne sceny i szarże Hardy'ego, to w ogóle taki film, że mógłby równie dobrze trwać z godzinkę dłużej, do fabuły nic nie dołożyć, a dalej oglądałoby się przyjemnie.
Na szczęście moje obawy, że będzie to stylistyczne dziecko Guya Ritchiego trochę na wyrost - jasne, że to te same klimaty, ale bardziej przyziemny styl i chyba bliższy realizmu. Dużą różnicę może też robić Hardy, w którego wykonaniu wszystko jest bardziej prawdopodobne i znośne.
Warto zobaczyć, chociaż to nic nowego w gangsterskich filmach, dałbym 5+ ale za tekst o preclu w wykonaniu Rona daję -6/10


PS. Naszła mnie taka dziwna myśl podczas seansu, że Hardy mógłby na dobrą sprawę pojechać po bandzie i zagrać w hipotetycznym remake'u Ojca Chrzestnego trzy najważniejsze postaci, czyli Vito, Michaela i Sonny'ego, bo jak nic pasowałby do każdej z nich ;)

Odpowiedz
#22
Ja idę dzisiaj wieczorem, chociaż jestem pełen obaw, wszyscy chwalą Hardy,ego i scenografię Londynu lat 60. ale podobno kuleje fabuła i brak emocji ogólnie (choć dużo się dzieje),a to jest dla mnie największa wada w filmie.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#23
Byłem kilka dni temu i polecam. Film ma momentami problem z tym że nie wie czy chce być czarną gangsterską komedią, czy jednak bardziej dramatyczną produkcją. Bo o ile to pierwsze wychodzi mu bardzo dobrze, tak już niestety to drugie nieco karkołomnie.

Ale pal licho, bo o ile sam film może w klasyce gatunku się nie zapisze, to chyba nikt nie zaprzeczy temu Hardy jest w nim zajebisty. Fakt, szarżuje mocno, zwłaszcza jako Ron, ale kilka scen jest tutaj tak bezcennych, że warte to było wydania każdego grosza na bilet.

Odpowiedz
#24
Dobry film. Fabularnie faktycznie nic specjalnego, a i końcówka słabuje, ale Hardy jest znakomity. Nie powiedziałbym zresztą, że to czysta gangsterka, bo na pierwszy plan wypływają raczej relacje między braćmi - to o nich ten film, a nie o londyńskim półświatku. Podejrzewam zresztą, że sporo materiału poszło się jebać w montażu, zatem potencjał niewykorzystany, ale seans naprawdę udany.

7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#25
Dobry film, ale tak na jeden raz. Film żyje głównie dzięki Hardy'ego w świetnej podwójnej roli i to wlaśnie różnorodność braci sprawia, że ogląda się to tak dobrze. Jako kino gangsterskie OK, ale też nie jakoś wielce pamiętliwe. Solidny film, ale raczej na jeden raz.

7/10
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#26
Bezpłciowy, nieangażujący z nieciekawym scenariuszem. Cały film opiera się na roli Toma, ale to zdecydowanie za mało, żeby całościowo mówić o udanym filmie. Pozbawiony stylu, bez charakteru film, który chciał być trochę gangsterką, trochę dramatem, a wyszedł męczący seans o którym bardzo szybko zapomnę. Sam Hardy też nie zalicza nie wiadomo jak dobrej roli, w The Drop wypada o wiele lepiej.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#27
Hardy kolejny raz świetnie. Ładne zdjęcia, odtworzenie epoki i w sumie tyle. Scenariuszowo ten film jest nudny i nieangażujący, nie wspominając o tym, że wątki są traktowane po macoszemu tak jakby w pewnym momencie o nich zapominano. Szkoda talentu Toma na granie w takich przeciętniakach...

Odpowiedz
#28
Dobry film, ładnie nakręcony i ze świetnym Hardym, ALE.

Ale fabuła urwana w dziwnym momencie i generalnie niezmierzająca do niczego.

Ale postaci drugoplanowe są, bo muszą być. Żadna nie jest pamiętna, podobnie zresztą jak ich wątki, przez co film, choć aspiruje do bycia czymś na miarę Goodfellas, po prostu nie wkręca w podobny sposób i jest trochę "sztuczny".

Ale to jest momentami głównie komedia - i w sumie nie wie, czym chce być.

8/10, bo Hardy wybitny, a parę scen naprawdę świetnych, ale właśnie: poza Hardym nie ma niczego interesującego. Facet dźwiga film na swoich barkach. Gdzie temu do filmów Scorsese, gdzie każda z 15 istotnych postaci jest wyrazista i ma swoje miejsce w opowieści.

Odpowiedz
#29
Skoro Legend ma u Ciebie 8, to na ile oceniasz przywołany Goodfellas, 13/10? :)

Odpowiedz
#30
Dokładnie.:)

Odpowiedz
#31
"Legend" potwierdza wszystko, co już od dawna wiedziałem o kinie gangsterskim - ten gatunek jest martwy. Bardziej martwy niż western, bo westerny ciągle mnie jarają i jak wyjdzie jakiś koszerny, to jestem cały w skowronkach. Tymczasem maglowane od czterech dekad "gangsterskie" schematy (dochodzenie do władzy, wyrywanie laski z sąsiedztwa, laska wariuje/bierze piguły, brat/przyjaciel głównego bohatera okazuje się narwanym oszołomem, upadek imperium, śmierć albo aresztowanie) już mi się zwyczajnie przejadły*. Najlepiej o totalnej wtórności "Legend" niech zaświadczy to: przez cały czas bardziej niż film jako taki interesowało mnie, jak posklejali ze sobą dwóch Tomaszów Hardych w jednym kadrze. Potencjalnie nowatorski motyw, czyli obecność wspomnianych bliźniaków, również wkomponowano średnio oryginalnie: jeden jest świrem i wszystko psuje, drugi stara się nie wychylać. Wiadomo, do czego to musi doprowadzić.

I angielskie klimaty przełomu lat 60. i 70. XX wieku to bardzo nie moje realia historyczne.

* "American Gangster" Scotta dostał ode mnie 10/10, a też pełno w nim klisz.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Bone Tomahawk (2015) reż. S. Craig Zahler Crash 46 15,428 05-04-2026, 01:24
Ostatni post: slepy51
  In the Heart of the Sea (2015) reż. Ron Howard Megaloceros_____ 37 13,542 13-12-2024, 04:52
Ostatni post: Rozgdz
  Green Room (2015), rez. Jeremy Saulnier Pelivaron 30 11,007 02-10-2024, 08:50
Ostatni post: Melvin27
  I Am Legend Mierzwiak 183 37,369 08-10-2023, 08:23
Ostatni post: Debryk
  Spotlight (2015) reż. Tom McCarthy Capt. Nascimento 68 13,432 18-08-2023, 07:38
Ostatni post: Debryk
  The Gift (2015) reż. Joel Edgerton Crash 14 4,019 22-12-2022, 22:00
Ostatni post: Norton
  Seventh Son (Stracharz) (2015) Lawrence 20 5,537 02-11-2022, 01:42
Ostatni post: Rozgdz
  The Big Short (2015) reż. Adam McKay Szaman 22 8,651 27-03-2022, 11:05
Ostatni post: Bucho
  Ex Machina (2015) reż. Alex Garland nawrocki 98 33,092 10-02-2022, 22:59
Ostatni post: Rozgdz
  Suburra (2015) reż. Stefano Sollima vast 34 12,334 18-04-2021, 18:15
Ostatni post: Doppelganger



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości