28-09-2008, 10:19
|
Logika tłumaczy filmowych
|
|
Rzecz w tym, że sądząc ze zwiastunu, tytuł wyszedl całkiem trafny. Oczywiście nieporozumieniem jest w tej sytuacji pozostawienie tytułu oryginalnego, ale to już inna sprawa.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
Ale za to film naprawdę świetny!
Mogli już zostawić oryginał, bo to fajny zwrot, wpadający w ucho, a przez podtytuł traci swoją rytmiczność. Albo zostawić samo "Co nas uszczęśliwia". Choć z drugiej strony - "Szczęście na wynos" i "Życie w podskokach" chyba brzmią lepiej... 28-09-2008, 13:15 Negrin napisał(a):Oczywiście nieporozumieniem jest w tej sytuacji pozostawienie tytułu oryginalnego, ale to już inna sprawa. właśnie o to mi chodzi - a najlepsze i tak jest Klawo jak cholera :D EDIT: Revolutionary Road = Droga do szczęścia Changeling = Oszukana :roll: ciekawe, jak przetłumaczą Up
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 28-09-2008, 16:18
Dead Space: Downfall to wedlug naszych tlumaczy MARTWA STACJA: Upadek. Czyli Space to stacja. Ciekawe, zwlaszcza ze akcja filmu rozgrywa sie na statku kosmicznym, a nie na stacji. A nawet, jesli bylby "Martwy statek", to kto go zabil? I kiedy byl zywy?
23-12-2008, 09:19
Najbardziej niedoceniona kalka językowa w historii kina ;) "Piąty element" zamiast "Piąty żywioł".
P.S. No i "Bohater ostatniej akcji" zamiast "Ostatni akszyn hiroł" (nie wiem jak zgrabnie przełożyć "action heroe").
fb.com/bart.poznaniak
02-01-2009, 11:44
Ło matko. Na wideo wychodzi pewien horror. Mniejsza z tym, że jego polski tytuł nie ma nic wspólnego z oryginałem ("The Cottage"), sęk w tym, że brzmi on "Zarżnięci żywcem". Cóż, mnie się zawsze wydawało, że można kogoś zarżnąć TYLKO żywcem, bo chyba nie zarzyna się trupów...
13-01-2009, 14:09 Cass napisał(a):chyba nie zarzyna się trupów...Oczywiście, że nie. Usuwa się głowę albo niszczy mózg.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
13-01-2009, 14:26
A propos tlumaczenia "Jaj w tropikach":
http://www.zakazanaplaneta.pl/news.php?readmore=3160 W ogole to pada w tym tekscie najgenialniejsza propozycja przekladu tego tytulu, jaka kiedykolwiek slyszalem. "Pluton jeleni". Padlem. Genialne. 20-01-2009, 13:37
Byłby to fajny tekst, gdyby autor nie pozwolił sobie na sarkazm pod tytułem:
Cytat: każdy wie, że same tłumaczenia list dialogowych oddaje się do tłumaczenia hurtem licealistom - co łatwo można poznać po znajomości podstaw języka polskiego i angielskiego u autorów.Mimo wszystkich błędów, jakie trafiają się w kinowych tłumaczeniach -- po prostu no comment.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
20-01-2009, 14:06
Zawsze jak odwiedzam ten wątek to już wcześniej włosy dęba stają ;)
Ja jeszcze chciałem wspomnieć o tych kalkach językowych. Moim zdaniem w polskich przekładach (tych, w których wulgaryzmów się nie wycina) stanowczo przesadza się ze słówkiem "pierdolony" - w różnych wariantach. Dla Angola oczywiste jest, że fucking bastard stole his new fucking car, ale czy w Polsce ktoś powie, że pierdolony drań ukradł mu nowy pierdolony samochód? Uważam, że angielskie "fucking" powinno się częściej zastępować polskim "kurwa", bo jedno i drugie pełni rolę przerywnika. Tak więc powyższe zdanie brzmiałoby: Jebany chuj zapierdolił mi nowe, kurwa, auto! Albo "motherfucker" z uporem maniaka tłumaczony na "matkojebcę". No ludzie, kto u nas używa tego słówka?... A jest tyle pięknych synonimów (może nie kopiujących dosłownego znaczenia zwrotu, lecz zachowujących jego ładunek emocjonalny - a to o niego właśnie chodzi). No dobra, wypłakałem się :]
fb.com/bart.poznaniak
20-01-2009, 17:00 Bart napisał(a):Albo "motherfucker" z uporem maniaka tłumaczony na "matkojebcę".Gdzie poza "Pulp Fiction"? A kwestia tłumaczenia angielskich przekleństw to piekielnie ciężka sprawa, mówię to z zawodowego doświadczenia :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
20-01-2009, 17:15
Tu mnie masz, nie powiem Ci gdzie jeszcze - ale skoro mi się tak tłucze po bani, to chyba trochę się nasłuchałem ;)
A samego Pulp Fiction też słyszałem chyba ze trzy tłumaczenia... Najlepsze na video. Że przekłady bluzgów to trudna sprawa, to ja się mogę domyślić :) Dlatego dobrzy tłumacze powinni być sowicie opłacani. Tylko że dobre tłumaczenia interesują przeważnie niewiele więcej ludzi, niż nas tu jest na forum :(
fb.com/bart.poznaniak
20-01-2009, 17:38 Bart napisał(a):Dlatego dobrzy tłumacze powinni być sowicie opłacani.Mądrzejsze słowa jeszcze nigdy nie padły na tym forum :P
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
20-01-2009, 17:40
Niedawno napisałem do UIP w sprawie tłumaczenia "Jaj w tropikach" i przyszłego przekładu "Inglourious Basterds". Zauważyłem, że "amerykański widz najwyraźniej jest mądrzejszy od nas, skoro jemu wystarczy tytuł Tropic Thunder". Wyraziłem także nadzieję, że "Basterds" nie zostaną przemianowani na "Jaja z Nazistami" ani "Szaloną przygodę na wojnie". Dostałem odpowiedź:
Stanisław napisał(a):(bo tylko imieniem raczył się podpisać, choć ja mu podałem także nazwisko) O ile tłumaczenie nie jest jakieś wybitnie złe, tak przyznanie mi racji w kwestii inteligencji widza po prostu zrzuciło mnie z fotela. 21-01-2009, 16:13
tytuł może i do zniesienia, choć będzie obciach, jak okaże się, że ten błąd ma jednak znaczenie :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 21-01-2009, 17:34 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Czołówki filmowych wytwórni i ich modyfikacje | Jakuzzi | 330 | 109,965 |
07-08-2025, 13:01 Ostatni post: OGPUEE |
|
| Jakość kopii filmowych w polskich kinach. | Danus | 26 | 7,085 |
18-09-2010, 18:10 Ostatni post: military |
|
| Promocja dzieł filmowych - prośba... | EL-Kal | 10 | 3,067 |
27-11-2009, 21:33 Ostatni post: Karaluch |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |









