Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,124
Liczba wątków: 67
(18-12-2012, 16:17)Rodia napisał(a): A prawdziwym failem filmu Johnsona jest to, że Rainmaker - postać opisana na początku jako tajemniczy osobnik, który może pochodzić z KAŻDEGO MIEJSCA NA KULI ZIEMSKIEJ - okazuje się być dzieciakiem z tego samego kraju, z tego samego miasta i właściwie sąsiadem looperów.
Serio mieli płynąć do Szwecji, by go znaleźć? :)
18-12-2012, 16:46
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Dla jednej sceny ekipa filmowa poleciała do Szanghaju, więc...
18-12-2012, 16:50
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,124
Liczba wątków: 67
Ale ta jedna scena to ile sekund czasu ekranowego? Ot, jakaś egzotyczna lokalizacja w tle, a nie pół filmu w innym kraju. Poza tym twierdzenie, że to największy fail filmu... cóż, Rodia ma dziś zły dzień: - 10 do szacunku :)
18-12-2012, 16:55
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Ok, może nie największy - jeden z większych w każdym razie ;]
Nic mnie nie obchodzi gdzie by musieli kręcić ani gdzie w tym celu jechać, takie coś to pójście po linii najmniejszego oporu, które nie ma nic wspólnego z logiką i totalne ułatwienie sobie fabuły co sprawia, że film staje się płytki i niedojrzały :)
18-12-2012, 17:16
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Podróże w czasie nie zostały jeszcze wynalezione, ale w ciągu najbliższych trzydziestu lat powinno się udać. Natychmiast zostaną zakazane. Potajemnie wykorzystywać ją będą największe organizacje przestępcze.
Fajne wprowadzenie do tematu. Potem jest ciut gorzej, ale ogólnie film podobał mi się - 7/10
18-12-2012, 22:38
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,124
Liczba wątków: 67
@ Rodia: Ten film jest płytki i niedojrzały i bez tego :) A prawie to samo miejsce akcji zwyczajnie skraca i spaja ze sobą fabułę. To tak jakby narzekać, że w Blade Runnerze, Deckard zapierdziela po tym samym mieście, choć reszta androidów mogła równie dobrze wylądować w Czechosłowacji :)
18-12-2012, 22:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2012, 22:43 przez Mefisto.)
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Nie, bo chcieli się dostać do Tyrella, a on był w LA ;>
18-12-2012, 22:45
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,124
Liczba wątków: 67
No ale co on robił w LA - przecież mógł mieszkać wszędzie, WSZĘDZIE! ;P
18-12-2012, 22:46
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
No ale to trochę idiotyczne, bo wtedy filmu by nie było... OCZYWIŚCIE to samo można powiedzieć o Looperze, ale nie mów mi, że tak rażące uproszczenie w ogóle nie kłuje Cię w oczy? To jest pójście na łatwiznę - "mamy dziecko, które w przyszłości stanie się władcą świata i nasi bohaterowie muszą je odnaleźć. Ok, zróbmy, że będzie mieszkało 3 kilometry od głównego bohatera."
Uwaga, spoiler do zakończenia Blade Runnera:
A Deckarda zrobili w Korporacji i trzymali na smyczy w pobliżu, żeby zdejmował zagrażające im andki więc wyjaśnienie fabularne też jest ;>
18-12-2012, 22:57
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
dziecko, które będzie władcą świata?
może nieuważnie oglądałem, ale nie chodziło przypadkiem o to, że dzieciak dorósł i po prostu został szefem mafii w jakimś tam mieście?
18-12-2012, 23:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2012, 23:02 przez Mental.)
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
W jakimś tam mieście? Mnie się wydawało, że Rainmaker to Über-Szef Über-Światowej-Mafii. Nigdy nie wiadomo, gdzie zaatakuje i gdzie się znajduje.
18-12-2012, 23:08
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
No w jakimś. Nie wiem w jakim. Organizacje przestępcze - o tym jest mowa na początku. Wnioskuje więc, że został szefem jednej z nich, która ma siedzibę w jednym z amerykańskich miast.
18-12-2012, 23:09
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,124
Liczba wątków: 67
(18-12-2012, 22:57)Rodia napisał(a): No ale to trochę idiotyczne, bo wtedy filmu by nie było... OCZYWIŚCIE to samo można powiedzieć o Looperze, ale nie mów mi, że tak rażące uproszczenie w ogóle nie kłuje Cię w oczy?
Wybacz, byłem zbytnio zajęty w trakcie seansu facepalmowaniem, bo oto ciekawy sensacyjniak s-f zamienia się nagle w X-menów na farmie. Naprawdę to, gdzie który bohater mieszka jest chyba ostatnim czego bym się tu doczepił. To już bardziej uderza mnie szminka Blunt.
18-12-2012, 23:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2012, 23:14 przez Mefisto.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(18-12-2012, 16:50)military napisał(a): Dla jednej sceny ekipa filmowa poleciała do Szanghaju, więc...
Polecieli do Szanghaju, żeby Chiny dystrybuowały ich film w swoim kraju i dorzuciły się do budżetu. Początkowo zamiast Chin Stary Joe miał spędzać emeryture w Paryżu (który okazał się być za drogi na budżet filmu).
(18-12-2012, 23:09)Mental napisał(a): No w jakimś. Nie wiem w jakim. Organizacje przestępcze - o tym jest mowa na początku. Wnioskuje więc, że został szefem jednej z nich, która ma siedzibę w jednym z amerykańskich miast.
O ile pamietam to został szefem mafii w Ameryce ogółem, czy coś w ten deseń. Gość potrafił zabić myślą, więc pewnie jedno miasto to było dla niego za mało. :)
(18-12-2012, 16:17)Rodia napisał(a): (18-12-2012, 09:04)Crov napisał(a): Joe doprowadził do dobra, a nie do zła.
No właśnie ja nie za bardzo dostrzegam co tak bardzo Joe zmienił w życiu tego dzieciaka.
Opieka, poświęcenie, pokazanie, że ludzie z zewnątrz mogą być dobrzy (pamiętaj, że matka trzymała go samego i nie chętnie wprowadzała do domu obcych). No i przez to pewnie też trochę mniej patrzyła na niego jak na broń, tylko na dziecko. ;) Niby on żałował, kiedy miał ten swój wybuch, ale ich relacje były bardzo zimne, a on nie traktował jej jak matki. Zaczął to robić dopiero po pojawieniu się Joe. Do tego jego matka zaliczyła, więc może też zluzowała poślady. ;)
19-12-2012, 02:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-12-2012, 02:35 przez Gal Anonim.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Bardzo mi się podobało i co ważne, miałem wrażenie, że zobaczyłem film oryginalny i świeży, a to dzisiaj rzadkość.
Świetnie pomyślana historia, zwłaszcza to, że główny konflikt filmu ma miejsce między młodym Joe, a starym Joe - spodziewałbym się raczej, że bohaterowie łączą siły w walce z ______, nienagannie zagrana zwłaszcza przez Blunt, ale nawet przez Willisa, który ostatnio grał... kiedy?, ze świetną muzyką i fajną, nieprzekombinowaną wizją przyszłości.
Nad ewentualnymi dziurami w fabule wynikającymi z podróży w czasie się nie zastanawiam, bo to bezsensu.
Mocne 8/10
PS. Dzieciak zagrał rewelacyjnie, taki typowy mały-stary porażający niekiedy dojrzałością i bezbłędną interpretacją dialogów.
06-01-2013, 13:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-01-2013, 13:54 przez Mierzwiak.)
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
(06-01-2013, 13:53)Mierzwiak napisał(a): ale nawet przez Willisa, który ostatnio grał... kiedy?,
Całkiem niedawno w Moonrise Kindom :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
06-01-2013, 14:27
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Nie oglądałem ;)
06-01-2013, 14:28
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Wstydź się :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
06-01-2013, 14:29
Stały bywalec
Liczba postów: 4,437
Liczba wątków: 8
SPOILERY
Loopera można podzielić na trzy cześci i kolejno każda z tych części robi się nieco gorsza.
Wprowadzenie do świata, pokazanie miasta przyszłości i pracy looperów, zamykanie pętli itd. - rewelacja. Wszystko to jest ciekawe wizualnie i fabularnie, zwłaszcza tortury Paula Dano i chyba najlepszy fragment filmu, czyli pojawienie się starego Joe i późniejszy montaż następnych lat życia młodego.
Potem poznajemy motywację starego Joe i akcja przenosi się na wieś. A młody Joe zaczyna siedzieć na tyłku przez pół godziny i od kompletnej nudy ratują tylko intrygujące sceny z dzieciakiem. Szkoda też, że zrezygnowano z cyberpunkowych lokacji na rzecz banalnego domku na polu.
Najgorzej jest jednak od momentu wielkiej strzelaniny z Willisem, która została chyba wzięta z innego filmu a szczytem wszystkiego Kid Blue na latającym skuterze, niezamierzona komedia. Ale finał już nie słabuje.
Generalnie dobry film, świetnie zagrany przez trójcę Gordon-Levitt, Willis, Blunt, bardzo dobrze wykonany, a co najważniejsze - oryginalny. Ale wszelkie zachwyty uważam za nieuzasadnione.
7/10
W ogóle to cały koncept strasznie przypomina dwa pierwsze Terminatory. :)
03-03-2013, 17:38
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,114
Liczba wątków: 57
Fajny film, niekiedy ocierający się o rewelację.
Bardzo dobry, na pierwszy rzut oka świeży pomysł na fabułę, kilka fajnych motywów, iście po mistrzowsku rozpisana relacja a raczej konflikt między starym a młodym Joe.
Jeden z lepszych akcyjniaków S-F roku 2012 i śmiało mogę polecić wszystkim, co nie oglądali. JGL rewelacyjnie zagrał młodego Willisa, ale chyba prawdziwą gwiazdą fil mu jest gówniarz. Zagrał po mistrzowsku.
9/10
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
03-04-2013, 23:01
|