Ankieta: Jak oceniasz "Mission: Impossible - Fallout"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Mission: Impossible (1996-2022)
(31-08-2025, 06:30)Rozgdz napisał(a): Jak dla mnie to ogólnie jest dość słaba seria
Tak się właśnie zastanawiam: czy są w historii kina jakieś serie filmowe (czyli coś więcej niż trylogia, powiedzmy że powyżej pięciu filmów) które trzymają poziom o wiele lepszy niż M:I? Największe to oczywiście MCU gdzie może i są filmy lepsze od najlepszego M:I ale za cholerę nie planuję powtórki, Star Wars? Jak ktoś nie jest fanem to są tam 2-3 dobre filmy, reszta średnia. Bond? Podobnie czyli jeśli ktoś nie przepada, to naprawdę dobrych szpiegowskich filmów jest w serii 4-5, a reszta to średniaki. Alien to już seria chyba i poza pierwszymi trzema odcinkami można sobie darować całą resztę.

Odpowiedz
To żeś faktycznie zabił ćwieka :p

Dobre pytanie.

Hm.

Odpowiedz
Przeciez to oczywiste, że Bondy. Tam jest wiecej niz 5 dobrych filmow.
No i samo MI nie spelnia tych warunkow jesli odrzucic dwojke i dwa ostatnie.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Rocky.

W przypadku M:I pododobała mi się tylko trójka, a o totalnie nienagązującej reszcie zapominałem chwilę po seansie (tych ostatnich nawet chyba nie spróbuję oglądac), więc no, niby trzyma poziom, ale co to za poziom?

Odpowiedz
Ze szpiegowskich to chyba najwięcej klasy trzyma trylogia Jacka Ryana + nieoficjalny epilog w postaci Air Force One ;)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Zabójcza broń też ma równy poziom.

Odpowiedz
(31-08-2025, 10:27)Gieferg napisał(a): Rocky.
Czy ja wiem czy jakiś Rocky 4, 5 czy Creed dwójka i trójka są powszechnie uważane za trzymające poziom? Według mnie raczej większość widzów powie że to klasyczne odcinanie kuponów i zjadanie własnego ogona.
Rocky'ego raczej zaliczyłbym do kategorii "kapitalna pierwsza część, a później średniawka z przebłyskami" niż "bardzo równy poziom całej serii".
(31-08-2025, 12:04)OGPUEE napisał(a): Zabójcza broń też ma równy poziom.
Panowie, długa seria, pięć lub więcej filmów, bo zaraz ktoś wyskoczy że seria Ojciec chrzestny jest super :p

Odpowiedz
Pottery. Są różne opinie co do Zakonu i Księcia, ale moim zdaniem to nadal bardzo dobre filmy, i tym samym seria trzyma cały czas równy, bardzo dobry poziom. Nie licząc tych jebanych Fantastycznych Zwierząt.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
(31-08-2025, 12:04)simek napisał(a): Panowie, długa seria, pięć lub więcej filmów, bo zaraz ktoś wyskoczy że seria Ojciec chrzestny jest super :p

Star Trek - można nie lubić, ale na tyle filmów tylko 2 lub 3 są faktycznie słabsze.
Żandarm - jak na moje wszystkie części są takie same, a czy komuś podchodzi humor czy nie, to inna sprawa :)
Zatoichi - wszystkich nie widziałem, ale raczej nie ma jakiejś dużej lipy tam.
Żywe trupy?
Gang Olsena? :)
I przygody Antoine'a Doinela jeszcze :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Już pisałem w którymś wątku, że Pottery to taka "bliźniacza" seria Mission Impossible. Tyle samo filmów, ostatni podzielony na dwie części itd.

Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Tylko, że dwójka trwała dwie godziny i nie była rozwleczona chuj wie po co, i tam ciągle się coś działo
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
Mefisto napisał(a):Zatoichi - wszystkich nie widziałem, ale raczej nie ma jakiejś dużej lipy tam.
Skoro mowa o nikczemnych japońcach, to akurat mistrzowie długiej serii. Od wiekowych Sleepy Eyes of Death i Lone Wolf and the Cub po dużo nowszy Rurouni Kenshin, ich cykle trzymają szokująco równy poziom.

Odpowiedz
Cytat:Czy ja wiem czy jakiś Rocky 4, 5 czy Creed dwójka i trójka są powszechnie uważane za trzymające poziom?

Creed 2 jest znacznie lepszy niż Creed 1 (trójki nie widziałem i mam ją w dupie). Ale do C2 włacznie Rocky (nawet najsłabsza V) nigdy nie jest nieangazującą, nudną bułą, o której się zapomina w 5 minut po seansie jak większość M:I (które kojarze na zasadzie - "ta część ze wspinaczką po szybach wieżowca" lub "ta część z Cavillem"), nawet Bondy Mendesa bardziej wciągają niż to coś.

A jak chcesz się dowiedzieć, co jest "powszechnie uważane", to sobie sprawdź cyferki na IMDB albo RT, ja o tym nie gadam :P

Odpowiedz
Właśnie, to uważam jest największy problem MI. Inne filmy z innych serii po prostu się pamięta a tu jest z tym problem. Niby są atrakcje, fajni aktorzy na czele z Tomkiem, Tomek robi stunty. Ale nie ma emocjonalnego zaangażowania, zagrożenie jest jakieś tam ale wiadomo że.. a same filmy są nijakie. Części od 3 do obecnej to w zasadzie jedna szarobura masa ( nie chodzi mi o kolorystykę filmu :).
Tam gdzie się naprawdę zangażowałem że " Ethan Hunt ma problem" to w zasadzie tylko jedynka i dwójka. Jedynka to wiadomo, a w w dwójce jest Thandie Newton w której się zakochuję za każdym razem jak to oglądam i po prostu wiem że jakie przezajebiste cuda Hunt tu nie wyprawia to faktycznie mierzy się z gigantycznym problemem.
Trójka to dubluje z żoną Hunta ale jakoś wyszło to dla mnie wyraźnie słabiej.
No i jak dla mnie tylko jedynka i dwójka mają jakiś swoje własne style i klimat. Reszta to po prostu filmy z cyklu MI.

Odpowiedz
Nawet Bourne, którego też w sumie nie lubię i widziałem tylko po razie gdzieś w 2007 roku, bardziej angażował (nie za bardzo, ale bardziej) i lepiej go pamiętam niż te wszystkie M:I, które oglądałem o wiele później.

Odpowiedz
Cytat:No i jak dla mnie tylko jedynka i dwójka mają jakiś swoje własne style i klimat.
Nie no, oddajemy cesarzowi to, że każda z pierwszych 4 części ma swój własny unikalny styl wizualny i język filmu. Dopiero od piątki to jest generic blockbuster
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(01-09-2025, 06:53)Corn napisał(a):
Cytat:No i jak dla mnie tylko jedynka i dwójka mają jakiś swoje własne style i klimat.
Nie no, oddajemy cesarzowi to, że każda z pierwszych 4 części ma swój własny unikalny styl wizualny i język filmu. Dopiero od piątki to jest generic blockbuster
Jasna sprawa, że tak było: pierwsze cztery części to inny reżyser w każdej, a potem za sterami usiadł McQuarrie i ma się wrażenie, że od 2015 oglądamy właściwie ten sam film, tylko w odcinkach.

Odpowiedz
Czym sie wyróżniają jedynka czy dwójka to moge powiedzieć w nocu o północy^^
Dwójka to w ogóle jest film tak sie wyróżniający stylem w tej franczyzie że mnóstwo ludzi wskazuje to jako wadę (dla mnie to wąłśnie duży pozytyw). Czym się np różni trójka od czwórki albo czym się wyróżniają w serii to muszę sobie szukać w Internecie co tam pisano/mówiono o tych filmach. Albo je ponownie obejrzeć.
Tak że.. możliwe ale jak dla mnie to niezbyt.

Odpowiedz
Cytat: Albo je ponownie obejrzeć.
No to może pora powtórzyć, bo pierdolisz głupoty :P
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Po ostatnich niemal trzech godzinach męczenia się tym żałosnym syfem zdecydowanie nie mam ochoty powtarzać niczego spod znaku MI przez co najmniej trzy lata ^^

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Matrix (1999-2022) Anonymous 1,178 179,936 16-05-2026, 19:11
Ostatni post: Westcoast
  Scream (1996-2011) reż. Wes Craven jarod 222 42,770 18-03-2026, 12:02
Ostatni post: shamar
  Trainspotting (1996-2017) Pitero 12 6,019 01-10-2021, 17:08
Ostatni post: Pelivaron
  [oddzielony] Trainspotting (1996-2017) Arahan 0 693 01-02-2017, 06:54
Ostatni post: Arahan



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości