Dużo pisze
Liczba postów: 513
Liczba wątków: 2
*Zosia napisał(a):wypowiedź żony Avnera, że sportowcy tylko pojechali na "olimpiadę".
jeśli już to igrzyska, bo olimpiada to okres 4-letni miedzy imprezami. może i się czepiam, ale jestem wyjątkowo uczulna na ten błąd 
Od kiedy olimpiada to okres 4 letni między imprezami. Bo z tego co wiem to Olimpiada, tak samo jak Igrzyska Olimpijskie to międzynarodowe zawody sportowe, odbywające się co 4 lata.
Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)
03-02-2006, 16:44
Nowy
Liczba postów: 53
Liczba wątków: 0
z tego co znalazłem to oba znaczenia są prawidłowe (choć znaczenie 3 chyba umarło razem ze starożytnymi Grekami :wink: ):
1. starogreckie igrzyska sportowe ku czci Zeusa, odbywające się w Olimpii co cztery lata w okresie 776 p.n.e.â394 n.e.; igrzyska olimpijskie
2. międzynarodowe zawody sportowe organizowane od 1896 r. na wzór starożytnych co cztery lata przez różne państwa; igrzyska olimpijskie
3. czteroletni okres pomiędzy starogreckimi igrzyskami, będący jednostką rachuby czasu w starożytnej Grecji
4. konkurs z różnych dziedzin wiedzy (np. matematyki, biologii) organizowany corocznie dla uczniów szkół średnich i podstawowych
03-02-2006, 17:24
Nowy
Liczba postów: 202
Liczba wątków: 3
mnie zawsze uczono, ze olimpiada to okres 4letni i poprawne okreslenie na same zawody, to igrzyska olimpijskie
03-02-2006, 18:04
Stały bywalec
Liczba postów: 7,558
Liczba wątków: 50
Plytki? Przypominajacy dziela Seagala czy Van Damme'a? Jizes...
Monachium to bodaj najdojrzalszy film Spielberga. W ogole czy ktos nie majac zadnych o tym filmie informacji poznalby, ze to wlasnie ten rezyser? Spielberg i motyw zemsty? Spielberg i symbolika? Spielberg i wiecej pytan niz odpowiedzi? Wezmy chociazby pod uwage wspomniana juz jedna z najwazniejszych scen w filmie, w ktorej piatce glownych bohaterow przyszlo spedzic noc w pewnej podejrzanej kryjowce z grupa nieznajomych mezczyzn (jedni podaja sie za OWP, drudzy za ETA ! - tu
swoja droga doszedl mnie charakterystyczny zapach spielbergowskiego stylu, ktory takimi motywami bawic sie wrecz uwielbia). W trakcie rozmowy Avner pyta jednego z Palestynczykow, czy warto przelewac krew w imie kawalka gruntu. Ten bez zastanowienia odpowiada, ze tak, choc widz zdaje sobie sprawe, ze jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie udzielic nie jest latwo.
Sporo juz o tym filmie zostalo napisane, ja nie chcac sie powtarzac napisze o pewnej 'technicznej' rzeczy, ktora bardzo zwrocila moja uwage, mianowicie o znakomicie zrealizowanych scenach egzekucji. Mamy wlasciwie do czynienia z prawdziwa choreografia scen mordow osob odpowiedzialnych za zamach w Monachium - kazda z nich jest przemyslana, swietnie nakrecona, trzymajaca w napieciu. Sekwencje te przywodzily mi na mysl kino gangsterskie spod znaku Coppoli, Scorsese czy Mendesa, wraz z jego slynnymi, swietnie zaaranzowanymi scenami egzekucji. (A elementow 'gangsterskich' jest w Monachium wiecej - wystarczy chociazby przypomniec sobie postac grana przez Michaela Lonsdale'a, wykapanego badz co badz ojca chrzestnego).
Co poza tym? A poza tym to, do czego Spielberg zdazyl nas juz przyzwyczaic, czyli najwyzszy poziom filmowej realizacji. Steven w kilku scenach prezentuje mistrzostwo rezyserii, Kaminski momentami szaleje wrecz za kamera (zwroccie uwage na wlasciwie kazda scene w samochodzie i znakomita zabawe z lustrami; ponadto jak zawsze wspaniale operowanie swiatlem), aktorzy spisuja sie swietnie. Znalazlo sie tu niestety pare nietrafionych scen czy zabiegow, niemniej calosciowo to bardzo dobre kino.
14-02-2006, 18:05
Nowy
Liczba postów: 173
Liczba wątków: 4
Zgadzam się z Jakuzzim. Dopiero co wróciłem z kina i wciąż jestem pod wrażeniem tego, co zrobił Spielberg. przede wszystkim, film jest jest strasznie nie-spielbergowski. Tylko jedno zakończenie więcej niż należało (wg. mnie film powinien zakończyć się na dramatycznej scenie miłosnej)! A poza tym? Prawie 3 godziny rewelacyjnego połączenia najwyższej jakości rozrywki i 'czegoś więcej'. Nie wiem, jak "Monachium" ma się do faktów, chociaż czuję, że w najbliższym czasie będę sam przez siebie zmuszony trochę poszperać w tej tematyce. Nawet jeżeli Spielberg żągluje rzeczywistością, to i tak wg. mnie nie obdziera sytuacji z głównego... morału? Przesłania? To złe słowa. Powiem tak: najbardziej zaskoczyła mnie niejednoznaczność, z jaką "Monachium" przedstawia konflikt palestyńsko-izraelski. Spirala przemocy. Obie strony popełniające te same błędy, broniące się tymi samymi racjami. Bo obu stronach - tacy sami w tak naprawdę ludzie. A co najgorsze, wstarczy włączyć telewizję, by przekonać się, że ten koszmar nadal trwa - i nie mówię już tylko o walkach w Ziemi Świętej. To może trochę zbyt patriotyczna interpretacja, ale myślę, że Polacy są w gronie tych narodów, które mogą (na swoje szczęście lub wręcz odwrotnie) wczuć się w rolę zarówno Palestyńczyków, jak i Żydów. W tą beznadziejną, skazaną na całe pokropione krwią dekady, wojnę o co? O wolność...? O ziemię...?
Nie ma Dobrych i Złych. Wszyscy są pokrzywdzeni i nikt nie gra fair. Ideologia jest zarówno piękna, jak i bezsensowna. Nowy Spielberg? Ja osobiście wątpię, ale do tego filmu na 100% jeszcze wrócę.
Oczywiście, "Monachium" pozostaje cały czas (mimo braku nachalnej reklamy itd.) tworem komercyjnym, i trudno tak właściwie powiedzieć, co czuł Spielberg, realizując ten obraz. Wiem tylko jedno - to jeden z niewielu dzieł tego reżysera, na którym po połowie nie patrzyłem co rusz na zegarek. "Monachium" stawia pytania. Bardzo aktualne pytania. A poza tym? Potrafi przykuć do ekranu i pokazuje, że Bana (ta sierota z "Hulka"!!!) jest znakomitym aktorem.
Mi to wystarczy. [/img]
Martwi Ludzie Poszli Nad Jezioro
14-02-2006, 23:12
Początkujący
Liczba postów: 10
Liczba wątków: 0
Ilu z nas dokladnie rozumie przyczyny konfliktu palestynsko - izraelskiego? Ilu z nas uwaznie slucha wiadomosci, oglada filmy dokumentalne, doczytuje? Bez wzgledu na to, czy film jest dobry, czy zly- spelnia zadanie, powodujac u typowego, mlodego widza chec dowiedzenia sie czegos wiecej na temat tego, co dzieje sie wcale nie tak daleko od nas; poszukac odpowiedzi na pytanie: dlaczego walcza, zamiast mowic: oni znowu walcza.
Moja opinia po obejrzeniu Monachium jest wciaz ta sama- bez wzgledu na to kto i o co walczy- wojna nigdy nie prowadzi do pokoju.
...I never said it was clever... I just like getting leathered...
25-02-2006, 23:17
Nowy
Liczba postów: 173
Liczba wątków: 4
Brawo. I chociaż sam wątpię, czy dużo młodzieży wybierze się na "Monachium", śmiem twierdzić, że przynajmniej część z niej zainteresuje się konfliktem palestyńsko-izraelskim i następstwami konfliktów zbrojnych w ogóle.
Wojna nigdy nie prowadzi do pokoju - owszem.
Ale czasami trzeba dać temu, kto gnębi, w mordę. Innej rady nie ma. Ot, największy, najtragiczniejszy w skutkach paradoks ludzkości.
Martwi Ludzie Poszli Nad Jezioro
26-02-2006, 19:53
Nowy
Liczba postów: 202
Liczba wątków: 3
Sophie napisał(a):Bez wzgledu na to, czy film jest dobry, czy zly- spelnia zadanie, powodujac u typowego, mlodego widza chec dowiedzenia sie czegos wiecej na temat tego, co dzieje sie wcale nie tak daleko od nas; poszukac odpowiedzi na pytanie: dlaczego walcza, zamiast mowic: oni znowu walcza.
Moim zdaniem, film wlasnie NIE naklania do dowiedzenia sie. Informacje w "Monachium" o konflikcie sa na bardzo podstawowym poziomie, nie wykraczaja poza to co i tak wszyscy wiedza. Jest jedna 'powazniejsza scena', juz wpomniana we wczesniejszych postach, rozmowa Avnera z Arabem, reszta to raczej nawalanka. Dla przecietnego nastolatka, to strzelaniny sa glownym watkiem filmu, a problemy psychologiczne i moralne glownych bohaterow, jedynie tlem, o ktorym i tak mozna zapomniec.
26-02-2006, 23:03
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Hm, wg. mnie tych scen jest znacznie więcej, i nie chodzi mi tu już o przedłużoną sztucznie końcówkę.
BTW, nie sądzę, aby na "Monachium" poszli "zwykli nastolatkowie" :(
26-02-2006, 23:05
Dużo pisze
Liczba postów: 513
Liczba wątków: 2
Cytat:Dla przecietnego nastolatka, to strzelaniny sa glownym watkiem filmu, a problemy psychologiczne i moralne glownych bohaterow, jedynie tlem, o ktorym i tak mozna zapomniec.
No tak przecież cały początek filmu to jedna wielka strzelanina, a w scenach egzekucji też wiele strzelanin i pościgów :roll:
Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)
26-02-2006, 23:22
Nowy
Liczba postów: 202
Liczba wątków: 3
Q> Ok, poczatek byl calkiem niezly, ale ile to trwalo? 30 minut? Pozostale 2,5 godziny do zenada.
Artmis> ja trafilam w kinie na 'zwyklych nastoloatkow', czyli bande gnojow smiejacych sie z scen egzekucjil. A wiec, tak, tacy tez chodza do kina.
26-02-2006, 23:40
Dużo pisze
Liczba postów: 513
Liczba wątków: 2
Po początku nastąpila dalsza akcja koncentrująca się na przygotowania, bo praktycznie same sceny egzekucji nie są jakieś bardzo spektakularne. Ważne było przygotowanie zebranie informacji i wykonanie tego, co nie zawsze szło zgodnie z planem.
Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)
26-02-2006, 23:56
Początkujący
Liczba postów: 10
Liczba wątków: 0
Niestety, ale prawda jest taka, ze ludzie do siebie strzelaja i ludzie gina od kuli. W imieniu wolnosci, w imieniu zemsty, w imieniu boga- to wszystko bez znaczenia, wazne jest to, ze strzelaja. No i trudno byloby ukazac ten konflikt w "Monachium" gdyby zamiast broni, bohaterowie trzymaliby w rekach kwiaty albo butelki piwa. Prawda jest taka, ze luidzie sie zabijaja. Caly czas. I w filmie sie zabijaja, gdyz film opowiada o tym, co dzieje sie naprawde.
...I never said it was clever... I just like getting leathered...
27-02-2006, 14:40
Nowy
Liczba postów: 69
Liczba wątków: 2
Mówicie sporo o nastolatkach, więc nastolatek też się wypowie.
Jak dla mnie jest to jeden z najlepszych filmów Spielberga. Wreszcie, po raz pierwszy od kilku lat stworzył DOBRY film, bez masy efektów specjalnych, kosmitów, bzykaczy itp. Przyznam szczerze, że o konflikcie palestyńsko-izraelskim wiedziałem niewiele, lecz mimo wszystko zrozumiałem przesłanie i wymowę filmu. Może z wyjątkiem niektórych słów zapożyczonych z izraelskiego. Nie będę pisał o przesłaniu- niekończącej się spirali przemocy, ponieważ inni użytkownicy zawarli to w swoich wypowiedziach.
Na mojej liście najlepszych filmów Spielberga "Monachium" zajmuje ZDECYDOWANE drugie miejsce, pierwsza jest "Lista Schindlera".
Mam nadzieję, że krytycy filmowi docenią fakt, że Stevie nakręcił bardzo dobry film i dostanie chociaż jednego, symbolicznego Oscara. Może zachęci go to do kręcenia większej ilości DOBRYCH filmów...
27-02-2006, 19:11
Dużo pisze
Liczba postów: 513
Liczba wątków: 2
Cytat:Może zachęci go to do kręcenia większej ilości DOBRYCH filmów...
Czy poprzednie filmy takie jak Złap Mnie jeśli Potrafisz, czy Wojna Światów, uważ za złe? To że w wiele produkcji Spielberga nie zawsze skupia się na jakiś powaznych problemach, ale zapewania rozrywkę na wysokim poziomie.
Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)
27-02-2006, 19:17
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 31,244
Liczba wątków: 67
Q napisał(a):czy Wojna Światów, uważ za złe?
zdecydowanie kicha
27-02-2006, 19:53
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
"Wojna światów" jest spoko, a "Złap mnie, jeśli potrafisz", to geniusz ;). Zgadzam się z Q. Spielberg jest może czasami zbyt poprawny i cukierkowy, ale czasami o to chodzi ;)...
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
27-02-2006, 20:17
^^
Liczba postów: 5,288
Liczba wątków: 73
A ja się zgadzam z Mefisto. Wojna Światów suxxxx :wink:
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
27-02-2006, 21:14
Stały bywalec
Liczba postów: 7,558
Liczba wątków: 50
Ludzie, pohamujcie sie. To nie jest watek "Wojna Swiatow: spoko/sucks", tylko temat dotyczacy Monachium. Ad rem, panowie.
28-02-2006, 15:32
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,543
Liczba wątków: 375
Obejrzałem po raz drugi.
REWELACJA pod niemal każdym względem. Gdyby nie rozwlekła, słabo spuentowana końcówka i scena łóżkowa, w której szczytujący, zalany potem Bana "widzi" masakrę na monachijskim lotnisku, uznałbym "Monachium" za coś naprawdę wielkiego, by nie użyć mocniejszego słowa.
25-04-2007, 01:53
|