Only God Forgives
Trailer z Cannes (tfu!) rzeczywiście świetny, ale za dużo w nim jarania się artystycznym komponowaniem kadrów. "Drive" momentami było na granicy "no zrób coś facet, na co sie tyle paczysz!" Oby tutaj było tego mniej.

Odpowiedz
No ja sie obawiam, ze moze wcale nie być mniej. To zależy chyba od tego, jak bardzo Refn słucha opinii krytyków i żyri. Jak mocno słucha, to bedzie więcej zestawienia "artyzmu" z krwistą brutalnością i znów będę czuł dysonans, że "no spoko film, ale kurde po chuj ten kadr, co trwa 10 minut, jak gość się na coś gapi."

Odpowiedz
Oczekiwanie po Refnie typowo amerykańskiego filmu jest błędne i naiwne. W końcu to reżyser Valhalla Rising, a na planie nie odwiedzał go Eastwood, a Gaspar Noe, co może być wymowne Uśmiech
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Cytat:No ja sie obawiam, ze moze wcale nie być mniej.

Też się tego obawiam. Dawno nie widziałem trailera, w którym wszystko byłoby co do linijki odmierzone, postacie ustawione w centrum kadru, symetryczne dekoracje, tła do przesady wystylizowane. I pytanie czy Gosling wypowiada w tym filmie więcej niż jedno zdanie proste czy może liczba wyrazów tez została jakoś z góry ustalona, żeby się kompozycyjnie zgadzało? Oczko

Odpowiedz
(19-04-2013, 15:40)Crov napisał(a): i znów będę czuł dysonans, że "no spoko film, ale kurde po kurcze pieczone ten kadr, co trwa 10 minut, jak gość się na coś gapi."

Aj tam pieprzycie, bo z perspektywy czasu ,to właśnie w Drive przyciąga najbardziej Duży uśmiech Zwiastun z Cannes jest prze chu&*&...


Odpowiedz
(19-04-2013, 17:17)Azgaroth napisał(a): Oczekiwanie po Refnie typowo amerykańskiego filmu jest błędne i naiwne.
Nie oczekuje po nim typowo amerykańskiego filmu, a dobrego filmu. Uśmiech


Odpowiedz
No tak, bo jak będzie za dużo statycznych kadrów i milczącego Goslinga, patrzącego w przestrzeń, film będzie można z miejsca uznać za chujowy Uśmiech

Odpowiedz
No w Drive te momenty mnie męczyły, więc siła rzeczy ocena jakości musiała spaść. Nie jest to wielka filozofia: coś uznaję za niepotrzebne i męczące to jest słabe. Uśmiech

Odpowiedz
To, co w Drive uznałeś za męczące i słabe, to jeden z ważniejszych elementów stylu Refna (obok scen przemocy, ma się rozumieć), więc równie dobrze możesz już wystawić OGF negatywną ocenę, bo z tego co widzę na trailerach, NWR tym razem nie był w żaden sposób ograniczany przez cudzy scenariusz i stworzył w pełni autorski film, któremu bliżej będzie zapewne do "Bronsona" i "Valhalla Rising", niż "Drive" Uśmiech

Nie, żebym tego oczekiwał i po cichu liczę na to, że jednak się mylę.

Odpowiedz
Ale filmu jeszcze nie widzialem, toteż mówie, że się boję, a nie wystawiam mu negatywną ocenę. Oczko Może styl Refna zacznie ewoluować w ciekawszą stronę niż ujęcia milczacego Goslinga.

Odpowiedz
(19-04-2013, 15:37)Mental napisał(a): Trailer z Cannes (tfu!) rzeczywiście świetny, ale za dużo w nim jarania się artystycznym komponowaniem kadrów.

Do bólu nasyconymi kolorami. A już myślałem, że tylko ja odnoszę takie wrażenie. Coś czuję, że Only God Forgives to będzie: śliczne kadry + kilka mocnych scen + reszta wypełniona Goslingiem gapiącym się w dal. Czyli ponownie kino sensacyjne dla preferujących rejony bardziej ambitne. Ale muza faktycznie spoko.


Odpowiedz
Tymczasem pojawiła się nieoficjalna informacja o polskim tytule. Film ma wejść do kin jako "Bezlitosny".

Żartowałem. "Tylko Bóg wybacza" - przynajmniej tak stoi na Filmwebie. I pewnie tak zostanie, bo za dystrybucję odpowiedzialny jest Gutek, a oni raczej nie kombinują z tłumaczeniami. Zwłaszcza filmów, sprowadzonych z Cannes.

Odpowiedz
Bez jaj, jak można tak charakterystyczny tytuł zamienić na coś tak bezpłciowego. "Tylko Bóg wybacza", to niby brzmi źle? Zresztą podobnie jest z drugim tegorocznym filmem Goslinga.

No kurde a już zdążyłem się zapluć Uśmiech

Odpowiedz
mi się podoba to że ogf będzie przypominał stylowo-wizualnie Bronsona. W Drive nie było aż tak dużych podobieństw.

Odpowiedz
Ja tam po cichu liczę, że jednak Gosling wypowie tam więcej zdań niż w "Drive". Ja rozumiem, że taki milczący facet, ma niby być bardziej cool, ale na dłuższą metę robi się to trochę męczące i irytujące.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Mi to tam wisi, bo coś czuję, że główną gwiazdą "OGF" będzie nie Gosling, a ten gościu o przydługim imieniu i nazwisku, który gra Anioła Śmierci.

Odpowiedz
Cytat:Ja rozumiem, że taki milczący facet, ma niby być bardziej cool, ale na dłuższą metę robi się to trochę męczące i irytujące.

Zwłaszcza że Gosling to żaden Bronson, McQueen, Coburn czy Eastwood tylko zwykłe "ciacho" z Pudelka Uśmiech

Odpowiedz
Tym bardziej, że ta metoda na "milczka" wcale nie działa na kobiety. Już parę razy na imprezach i przyjęciach, zachowywałem się jak Gosling z "Drive'a" jeżeli chodzi o kontakty damsko-męskie: czyli nic nie mówiłem i sobie po prostu stałem i żadnych nowych kontaktów nie nawiązałem. Jak się nic nie mówi i nic nie robi, to się kobiety nie znajdzie. Proste Uśmiech
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Bo milczeć to trzeba umieć. Oczko

Odpowiedz
Ryan nie milczy, on napierdala. Czekajcie na film Oczko
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości