https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/
16-06-2013, 22:25
|
Only God Forgives
|
|
A nie wiem, nie poczułem.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 16-06-2013, 22:25
Widocznie bezdomni biorący udział w akcji UE o czystości powietrza i ochronie środowiska wszelakiego.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 16-06-2013, 22:28 Cytat:o czystości powietrza i ochronie środowiska wszelakiego.I rozwoju kulturalnego, skoro tak.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 16-06-2013, 22:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-06-2013, 22:32 przez nawrocki.)
Na moim seansie było 10 osób i wszyscy zostali do końca napisów. Zresztą nie dziwię się, bo końcowy kawałek mega klimatyczny.
16-06-2013, 22:34
Podoba mi się że nikt nie chodzi na ten film, więc chyba w tygodniu sam się na niego wybiorę.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 16-06-2013, 22:36
Na moim wczorajszym seansie poza mną było tylko 5 osób i też wszyscy wytrwali do końca (ale wiem od znajomego, że dzień wcześniej kiedy on oglądał film, 4 osoby wymiękły w połowie).
![]() Nowy film Refna zaliczam do tegorocznych rozczarowań, choć oczekiwania w stosunku do niego miałem niewielkie. Nie sądziłem, że po tak hipnotyzujących trailerach kompletnie mnie nie przyciągnie i będzie tak nudny (zdecydowanie zbyt wolne tempo). Tą zbyt prostą historię można było pokazać w 30 minutach, a nie rozciągać ją do 90'. Gosling to oczywiście znowu milczek, który swoim piskliwym krzykiem "Take it OFF!" i dostaniem wp#$%dol od Changa potwierdził jaką jest pipką. Tylko Bóg wybacza był dla mnie trudny w oglądaniu, bo właściwie do zamachu na gliniarza nic ciekawego się w nim nie dzieje. Dopiero na ostatnie 25 minut się rozkręca i ma kilka mocnych scen, świetną Kristin Scott Thomas, no i klimat. To jednak trochę mało, ode mnie 4/10 i brak planów powtórki. 17-06-2013, 08:24
Miałem okazję za darmo zobaczyć film ponownie w kinie i muszę przyznać, że drugi seans jest dużo przyjemniejszy:wiemy czego się spodziewać, nie liczymy na akcję, nie czekamy na dialogi, tylko chłoniemy klimat i podziwiamy piękną błyskotkę. OGF to rodzaj takiego kina, którego nie ma sensu oceniać jak zwykłej fabuły, bo to film dla wzrokowych fetyszystów i tylko dla nich - prosta historia jest zaledwie pretekstem do zaprezentowania audiowizualnych fajerwerków i petard. Szkoda, że Refn nie sprzężył takiego wyglądu filmu z porywającą fabułą, no ale jego prawo. Jeśli zaakceptujemy pretekstowość fabuły i godzimy się z tym, że czasami nie jest ona niezbędna to trudno oceniać OGF negatywnie. Ja mam czasami ochotę na obejrzenie filmu nieprzejmującego się angażującą historią, tylko bosko wyglądającego, takiego którego cały sens jest w wyglądzie, który napawa się swoim wyglądem, a OGF spełnia takie moje zachcianki w 100%. Podwyższam ocenę do 8/10 i czekam na premierę blu.
PS. możecie powiedzieć, że na takiej samej zasadzie można Transformers dać dychę, bo świetnie wygląda, a wali mnie fabuła, dialogi i aktorstwo. Będziecie mieli rację, bo to ten sam typ filmu, tylko dla ludzi o innej wrażliwości. 18-06-2013, 10:47
Na razie co prawda nie planuję powtórnego seansu, ale film i jego ocena cały czas nie daje mi spokoju. Nadal wydaje mi się, że są w nim elementy przesadzone, zbyt mało subtelne, wysilone. Sceny oglądania przez Goslinga własnych dłoni były słabe. Podobnie WTFy z porównywaniem braci przez matkę i jej ostatnia scena.
W przeciwieństwie do niektórych tutaj, nie przeszkadzało mi za to wolne tempo. Z samą historią nie mam problemów - prosto, ale z emocjami. Czym dalej od seansu, tym bardziej jestem zły, że dałem sobie wmówić, że OGF to totalne gówno. Za drugim razem ciężko będzie chyba na świeżo podejść do filmu. 18-06-2013, 12:34 Cytat:Sceny oglądania przez Goslinga własnych dłoni były słabeCzy ja wiem, nie trwały 5 minut żeby na tych scenach zasypiać, a ładnie wpisywały się w jazdy/zwidy/proroctwa/halucynacje Goslinga, który zwyczajnie bał się Changa - te fragmenty antycypowały końcówke filmu. 18-06-2013, 13:14
Nie twierdze, że były nudne. Dla mnie były trochę tandetne. Antycypowały owszem, ale w mało subtelny sposób. Chociaż niczego już nie jestem pewien jeśli chodzi o ten film i zaciera mi się granica pomiędzy tym co rzeczywiście mi się nie podobało a tym czego się obawiałem idąc do kina oczekując gniota.
Powtórka obowiązkowa, ale chyba poczekam na domowy seans. 18-06-2013, 13:19
Co do rąk, to zajebiście podobała mi się scena palcówki "dziewczyny" Goslinga z pojawiającym się Changiem ucinającym rękę w szczytowym momencie - pięknie to wszystko zmontowane. Trening Changa z kataną też ma moc.
18-06-2013, 14:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-06-2013, 14:07 przez simek.)
Rewelacyjny film. Przede wszystkim klimat na krawędzi koszmaru sennego gdzie zacierają się granice między światem rzeczywistym, a wyśnionym. Bardzo dobre zastosowanie kolorystyki, która wręcz dopowiada całą historię. Symboliki jest dużo i faktycznie miejscami można mieć wrażenie, że reżyser przesadził, ale mi to nie przeszkadzało. Nie rozumiem zarzutów o brak fabuły i o to, że nie wiadomo o co chodzi. Dla mnie fabuła była jasna i nie mam większego problemu z jej interpretacją. Po prostu nie wszystko jest wykładane łopatologicznie i należy wychwycić z dialogów i scen sens. Aktorsko oczywiście wymiatała Kristin Scott Thomas, której rola jest świetna. Gosling też mi się podobał. Wielu narzeka, że jego postać jest cipowata, ale właśnie taka miała być i widzę w tym celowy zamysł reżysera. Vithaya Pansringarm również wypadł bardzo dobrze. OGF to bardzo dobry film z szeroką możliwością jego interpretacji i na pewno do wielokrotnego obejrzenia. Jak dla mnie 8/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
19-06-2013, 17:47
Podobał mi się, ale nie jakoś bardzo bardzo - niemniej kilka znakomitych sekwencji (strzelaniny, Wanna fight?) oraz scen (większość z Krystyną, która rządzi i dzieli, a przy tym jest jednym, wielkim, chodzącym milfem) nadrabia momenty nudy i przeartyzmowania, bo na to niestety film troszkę cierpi. Fabuła bardzo prosta i klarowna, a przy tym w miarę logiczna. Mindfackiem jest tych parę scen, w których nie wiadomo o co kaman i czy jest to sen czy jawa (albo java), ale poza tym wszystko jasne. Niestety, Refn miejscami przesadza - powolne najazdy kamery, postaci, które wypowiadają się conajmniej nienaturalnie, wręcz teatralnie, sceny karaoke wyjęte z dupy (choć od końcowej piosenki nie mogę teraz się odczepić) i nachalny symbolizm mogą irytować - najgorsze zresztą jest pod tym względem pierwsze 20 minut. Potem całość się rozkręca, dynamizuje i ostatecznie hipnotyzuje.
6+ / 10 ale możliwe, że przy kolejnym seansie ocena pójdzie w górę - to już jednak w domowym ognisku
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 19-06-2013, 20:10
"Tylko Bóg wybacza" - po raz drugi. Tym razem bez oceny. Dlaczego? Bo jak to napisał nawrocki równie dobrze można dać 2/10 i 8/10. Gdyby trochę podrasować fabułę, wyrzucić kilka scen, dokręcić ze 2-3 nowe to było by pieprzone arcydzieło, a tak wyszło nie do końca wiadomo co. Klimat jest i tego nie można filmowi Refna odmówić, ale za dużo symboliki, która momentami jest bardzo nachalna. Obraz wygląda nieziemsko dobrze i zapewne kupię na Bluray, ale jakiejś wartości bym się nie doszukiwał. Ot eksperyment, nie do końca udany, ale też nie taki zły jak sądziłem na początku.
19-06-2013, 22:36
ciekawym tylko, co byś dokręcił?
bo ja bym np. wyrzucił nieco dla zdynamizowania filmu - wszak pierwsze 20 minut to akcja, którą dałoby się zawrzeć w 5. No, ale taki to już styl widać.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 20-06-2013, 01:13
5 osób wyszło z sali, a ja zachwycony siedziałem z gębą otwartą. Miałem ciary od kolorów, od syntezatorów, od ujęć, w których ktoś się gapi długo na coś, czego ja nie widzę (europejskie kino, tak to nazywacie?
Lubię to, nic na to nie poradzę) i przede wszystkim od powtarzających się jak w koszmarze sennym (mrug, mrug) ujęć, których w tej produkcji pełno.Świetna muzyka. Słucham dziś w pracy OST i skupiłem się na kilku kawałkach, w tym na dwóch piosenkach karaoke ![]() Gdy Anioł Śmierci wyciąga miecz, to wiedz, że coś się dzieje. 25-06-2013, 12:39 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |