Pacific Rim (2013-2018)
Amen des :)
W niedzielę 28.07 jestem ponownie w kinie.

Odpowiedz
(14-07-2013, 12:16)desjudi napisał(a): Odwołanie to Jurassic Park służyło nie porównaniu fabuł czy sposobom generowania napięcia, a wywołaniu nastoletniej podniety. (...) pod względem EMOCJI, moim jak najbardziej subiektywnym zdaniem, to filmy podobne.

Des, już Ci pisałem, że te same emocje może wywoływać "Klan" i "Casablanca", więc takie porównanie jest bez sensu. Emocje są same w sobie subiektywną oceną - Ty je poczułaś, ja nie bardzo, więc i ocena u Ciebie idzie w górę. Ale to nie świadczy o wartości filmu, bo przecież i dokumenty o schroniskach dla zwierząt wywołują potężne emocje (chyba że jest się skurwielem bez serca).

Odpowiedz
Najlepiej nie oceniajmy filmów i w ogóle o nich nie mówmy, bo przecież opinia to sprawa subiektywna.

Odpowiedz
Oceniajmy filmy i to, co wywołuje emocje, ale niech one same nie będą wskaźnikiem wartości.

Odpowiedz
Dobrze skrojona recenzja, która przekona jeszcze niezdecydowanych do pójścia do kina.


Ostatnio widziane:
filmweb

Odpowiedz
(14-07-2013, 13:45)Crash napisał(a): Oceniajmy filmy i to, co wywołuje emocje, ale niech one same nie będą wskaźnikiem wartości.

A co ma nim być, jak nie osobiste odczucia? Masz jakiś algorytm?

Odpowiedz
Crash, kino to też emocje, a niektóre tytuły właśnie na nich żerują i nie można tego ignorować. Nie tylko chodzi o to, co wywołuje emocje, ale i o sam fakt ich zaistnienia u widza. Co jeśli właśnie o nie chodzi twórcom? O wywołanie konkretnych uczuć, skojarzeń, analogii? O podjęcie gry z widzem i pozostawienie go przed jakimiś skonkretyzowanymi emocjami, które mają na widza odpowiednio działać? Wydaje mi się, że Pacific Rim jest właśnie taką grą / zabawą, podobnie jak - przepraszam za skrajność - filmy von Triera, Hanekego. Nie tylko liczy się to w jaki sposób prowadzona jest zabawa, ale też to, jak do niej podchodzą uczestnicy. Kino, czy w ogóle sztuka, zawsze wydawało mi się taką symbiozą autora i widza, twórcy i odbiorcy, więc jego ocena to też emocje.

Odpowiedz
Zgadzam się z Tobą, nawet zimne kino Kubricka wywołuje emocje. Nie będę się wykłócał o podstawowy fakt, że filmy i sztuka po to właśnie istnieją. Ale jeżeli pisze się tylko o emocjach, to nachodzi mnie wątpliwość, bo pozbawione wartości artystycznej dokumenty o bezdomnych psach też wywołują emocje. Sztuką to przecież nie jest, ale można je w takim razie postawić w jednym rzędzie z "Pacific Rim", von Trierem czy Haneke. Kłócę się właśnie z takim myśleniem. Porównujesz emocje, co dla mnie jest niezrozumiałe. Dlaczego? Bo to też ocena filmu. Nie będę porównywał "Requiem dla snu" i "Poszukiwaczy zaginionej arki", tylko dlatego że obu dałem 10/10. Oba wywołały we mnie skrajne i silne emocje, ale wolę zadać sobie pytanie, dlaczego tak na mnie podziałały. W przeciwnym razie nie ma sensu pisać o kinie, bo wszystko można skwitować zdaniem "to wywołało we mnie emocje", albo "to nie wywołało we mnie żadnych emocji".

Odpowiedz
Udało mi się obejrzeć na wyjeździe więc wpadłem na chwilę.

Po pierwsze po przeczytaniu niektórych opinii w tym temacie nie pozostaje mi nic innego jak zapytać: Ludzie, co Wy braliście przed wejściem na salę kinową? Kuriozalne opinie o Mrocznym Rycerzu jakie do dziś krążą po sieci są niczym w porównaniu z ABSURDALNYMI głosami na temat PR.

Po drugie, ludzie odpowiedzialni za trailery PR to pieprzeni geniusze. To już nie jest marketing ani manipulacja konsumentem, to jest sztuka. Jestem pod autentycznym wrażeniem i nie mogę się nadziwić jak to się stało, że moją wyobraźnią na tak długo zawładnęły fragmenty tak niesamowicie SŁABEGO filmu. Mógłbym w tym momencie sadzić jakieś banały o rozczarowaniu roku itp, ale mam na to wyjebane. Po prostu już nigdy, ale to NIGDY nie zamierzam ekscytować się jakimkolwiek nadchodzącym tytułem. Na chwilę obecną nie czekam dokładnie na nic.

Szczegółowo o PR napiszę po powrocie z urlopu.

Pozdro dla wszystkich.

Odpowiedz
To może lepiej ... nie wiem, nie wracaj ;)

Odpowiedz
Mierzwiak nie mógł znieść, że dostał dokładnie to, czego oczekiwał ;) W stylu zamawiam schabowego, a to jeb! na talerzu schabowy.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
No no, po poście Mierzwiaka to chyba jestem jeszcze bardziej zaintrygowany. Jutro pójdę. Mam nadzieję, że nie potwierdzą się moje wewnętrzne obawy, że PR jednak mi się nie spodoba.

Odpowiedz
Mierzwiak zaliczył już tyle dramatycznych zmian zdania o filmach po ich drugim obejrzeniu że nie wiem czy w ogóle traktować tę wypowiedź poważnie :)
Tak czy inaczej - bileciki na jutro zarezerwowane.

Odpowiedz
NIGDY nie zamierzam ekscytować się jakimkolwiek nadchodzącym tytułem.

-- Mierzwiak z urlopu

NIGDY się tak dobrze nie bawiłem w kinie.

-- military nie z urlopu

Wniosek: bycie na urlopie wpływa na recepcję letnich blockbusterów.


Odpowiedz
Naprawdę nie wiem jakim cudem można sądzić, że trailery oszukiwały. w tym przypadku to trailery NICZEGO NIE UDAWAŁY. To jest właśnie ten niezwykły przypadek. Bez względu na to, jak się ocenia.

Odpowiedz
Ojtam, po prostu standardowy PMSowy Mierzwiakopost. Już nigdy, okropne, najlepsze, najgorsze, zawsze... :) ale w pełni rozumiem, że dla wielu balonik mógł być jednak zbyt napompowany. Jak wspominałem - za drugim razem podobało mi się bardziej, ale im dalej od seansu tym bardziej żałuję, że tak niezdarnie wyszedł finał.

Odpowiedz
Poczekajmy na szczegółową opinię Mierzwiaka. Ciekawe, co wytknie.

Cytat:Mierzwiak zaliczył już tyle dramatycznych zmian zdania o filmach po ich drugim obejrzeniu że nie wiem czy w ogóle traktować tę wypowiedź poważnie :)
O to podejrzewałbym bardziej Mentala.

Odpowiedz
(14-07-2013, 12:16)desjudi napisał(a): Pacific Rim pewnie nie będzie najlepszym filmem tego roku, bo lubię inne bajeczki zazwyczaj, ale niezwykłą wartością jest brak ściemy - film jest taki, jaki miał być, jakim pokazywały go zwiastuny, jak zapowiadał go del Toro.

To się zgadza, jednak nie jest to dla mnie żadna wartość dodana. Bądź co bądź brak ściemy cechuje niejednego blockbustera.

Swoją drogą znamienna rzecz, że jednym z najczęstszych epitetów jakich używa się przy ocenach PR jest właśnie blockbuster. To nie tylko kwestia dużego budżetu i letniej premiery, PR jest po prostu fabularnie skonstruowany jak typowy blockbuster. Jako taki niewątpliwie dobry, niemniej nadal tylko blockbuster. Del Toro serwuje efektowną rozpierduchę i to jest ok, ale poza ustaloną formułę wyjść nawet nie próbuje. Dlatego stawianie tego filmu obok flagowych pozycji kina rozrywkowego jest dla mnie zwyczajnie przesadzone.

(14-07-2013, 12:16)desjudi napisał(a): Naprawdę, to cudowne uczucie, jeśli film nie spływa, a jeszcze lepsze, jeśli hajp okazuje się miec pokrycie w osobistych wrażeniach.

Bez wątpienia.



Odpowiedz
Powiedzcie mi jedno - czy A) film stanowi zamkniętą historię, którą kontyuować można, ale nie trzeba, czy może B) dostajemy sequel-foreshadowing na końcu? Tak pytam, bo zerknąłem na Mojo:

Domestic: $38,300,000
+ Foreign: $53,000,000
= Worldwide: $91,300,000

i zastanawiam się nad szansami na sequel.

Odpowiedz
Odpowiedź A.

Eh, może to za mały budżet (aczkolwiek nie wydaje mi się)? Po co
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Die Hard (1988-2013) KubaG 1,315 254,740 18-05-2026, 14:16
Ostatni post: Gieferg
  Ocean's 11 / 12 / 13 / 8 (2001-2018) Mefisto 40 9,756 14-03-2026, 16:13
Ostatni post: Pelivaron
  Sicario: Day of the Soldado (2018) reż. Stefano Sollima Mental 194 45,104 18-09-2024, 20:06
Ostatni post: Reno
  The Equalizer (2014-2018) Snappik 100 26,213 02-11-2023, 06:29
Ostatni post: Predator895
  Seria The Purge (2013 - 2018) Mierzwiak 69 23,119 28-11-2021, 10:03
Ostatni post: Snappik
  Fifty Shades of Grey (2015-2018) simek 468 98,252 15-12-2019, 01:36
Ostatni post: Mierzwiak
  The Hangover (2009-2013) Anonymous 108 24,573 26-09-2019, 21:25
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości