14-07-2013, 19:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2013, 19:30 przez Gieferg.)
|
Pacific Rim (2013-2018)
|
|
Dobrze, to lubię :) Nie trzeba wtedy za bardzo płakać, że sequela nie będzie, ewentualnie można spokojnie udawać, że dziadowskie sequele nie istnieją.
Tutaj, aż się prosi o prequel i rozwinięcie świata. Średnio to wygląda, ale premiera w Chinach i Japonii dopiero przed nami ;) liczę, że te 500 mln jednak zarobi w ogólnym rozrachunku.
Ja od południa myślę o tym czy by dzisiaj nie iść po raz 3 :) 14-07-2013, 19:45
Mierzwiakowe marudzenie na oszukancze zajawki jest zwyczajnie dziwne, bo dostalem produkt, ktory w 100% pokrywa sie z tym co pokazano w trailerach. Zgadzam sie z Jakuzzim, ze to tylko blockbuster, ale przemyslany i wyzbyty wiekszych debilizmow. Widac bylo, ze Del Toro dostal wytyczne czasowe od studia i scinal ile sie dalo w tych dwoch godzinach - szkoda, ze film nie jest dluzszy, bo czasami akcja pedzi na zlamanie karku, a mitologia zostala tylko liznieta. Kompletnie nie kupilem tych dwoch doktorkow - jeden komiksowo przerysowany, a drugi halasliwy cymbal. Cale zaplecze badawcze, to dwoch kolesi? Nie mozna bylo zrobic wiekszej zalogi z wybijajacymi sie dwoma profesorkami o roznych pogladach? Srednie to bylo. Reszta fajna, robocie napierdlanaki to czysty ubaw, ale szybkiego wykonczenia ruskich i chinczykow (co bylo oczywiste) nie wybacze. Nie jestem fanem Avangers, ktorych oceniam na 6/10 (tyle na ile oceniam pierwszego Iron Mana), wiec troche balem sie tego filmu, jednak finalnie PR wciaga Avengers jak paczke toffi. Kawal dobrej zabawy 8/10
Aha, jezeli film zaliczy finansowa wtope, to pojade i wpierdole tym glupim jankesom - Transformers zbija pol miliarda, a z PR bedzie problem z dobiciem do 200 baniek. Koszmar! W UK film polegnie z powodu (uwaga!) zbyt ladnej pogody. Kina swieca pustkami, w UK najgoretszy tydzien od lat i ludzie siedza w domach/ogrodach/plazach/parkach/klimatyzowanych pubach i tyle z wypraw do kina.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
14-07-2013, 19:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2013, 20:18 przez Bucho.) (14-07-2013, 19:25)Gieferg napisał(a): Powiedzcie mi jedno - czy A) film stanowi zamkniętą historię, którą kontyuować można, ale nie trzeba, czy może B) dostajemy sequel-foreshadowing na końcu? Tak pytam, bo zerknąłem na Mojo:Na szczęście jest to zamknięta historia, dlatego masz rację, płakać nie musimy jeśli film poniesie klęskę w BO. Chociaż z drugiej strony wciąż kibicuję Del Toro, za to jaki jest PR należy mu się sukces! Jedyne co powinien zrobić Del Toro w razie sukcesu, to przywoływany tu pomysł Arahana, czyli prequel i rozwiniecie zaledwie liźniętego świata filmu.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 14-07-2013, 19:58
Wydaje mi się, że PR, nawet jeśli nie będzie miał wielkiego otwarcia, to dzięki hajpowi w kolejnych tygodniach nie zaliczy również dużych spadków, ostatecznie gromadząc zadowalającą sumę.
(14-07-2013, 19:49)Bucho napisał(a): Aha, jezeli film zaliczy finansowa wtope, to pojade i wpierdole tym glupim jankesom - Transformers zbija pol miliarda, a z PR bedzie problem z dobiciem do 200 baniek. Koszmar! Z mojo wynika, że PR w piątek przegrał z Grown Ups 2. To dopiero kuriozum. ;) 14-07-2013, 20:10
Nie kumam fenomenu "Pacific Rim" kompletnie. Ot zwykła akcyjka sci-fi robiąca podobne wrażenie co "Oblivion", tj. obejrzałeś raz a pół godziny później już kompletnie nic z dzieła Del Toro nie pamiętasz. Para głównych bohaterów nudna i nieciekawa. Oboje mają w sobie tyle charyzmy, co worek gwoździ. Dwójka irytujących naukowców rzucająca sucharami irytowała mnie prawie tak samo jak wymuszony humor w Transformersach. Nawet Elba zamiast rozsadzać ekran swoją obecnością, gra po prostu poprawnie. Efekty specjalne rzeczywiście robią wrażenie i niektóre walki są całkiem nieźle zrobione. Niestety im dłużej "Pacific Rim" trwał, tym pojedynki mechów ze stworami z kosmosu robiły się coraz bardziej nużące i monotonne.
Co mnie najbardziej śmieszy? Del Toro stworzył film do bólu poprawny i nijaki pełen klisz i schematów, a jest wychwalany jako twórca genialnego blockbustera. Z kolei kilka lat wstecz wszyscy jeździli po Transformersach czy Battleship, od których "Pacific Rim" wcale bardziej oryginalny nie jest. Klisza na kliszy kliszę pogania i za to Del Toro dostaje 71% na Rotten Tomatoes. 14-07-2013, 20:14 Cytat:Z kolei kilka lat wstecz wszyscy jeździli po Transformersach czy Battleship, od których "Pacific Rim" wcale bardziej oryginalny nie jest. Wait...what? Tak jakby ktoś się czepiał Transformers braku oryginalności. Co? Gdzie? Jak? PR to też tematyka przez holywoodzkie blockbustery nie poruszana do tej pory nigdy (nie Robot Jox się nie liczy, to był tani B-klasowiec z i tak jak na tę klasę filmu fajnymi efektami i nic ponad to), że Japończycy robili takie rzeczy w anime? A kogo to obchodzi? Podejrzewam casus Matrixa (czy Avatara) - może i odgrzewany kotlet w jakimś sensie, ale forma jakiej dotąd nie było i akurat w tym wypadku powiedziałbym, że to jest własnie najważniejsze. Aha, jakby ten film wyszedł w styczniu 2010 miałby miliard w kieszeni ;) 14-07-2013, 20:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2013, 20:24 przez Gieferg.)
Tyle, że po Transformersach nie jeżdżono ze względu na klisze, schematy itd itp tylko za debilizm i "humor", ewentualnie dziury scenariuszowe.
14-07-2013, 20:59
Ktoś tu zrównał PR do Transformers i Battleship?
ok...:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 14-07-2013, 21:33
Jak ktoś twierdzi, że po 30 minutach nic się z PR nie pamięta, to ja nie mogę - po prostu niech nie ocenia świata swoją miarą, bo ja pamiętam praktycznie wszystko, poszczególne sceny nadal tłuką się po łbie, muzyka (motyw przewodni!) nadal rezonuje, po prostu było to DOŚWIADCZENIE jakiego żaden inny reżyser nie był mi w stanie zapewnić od Jurassic Parku. Zwyczajne-nadzwyczajne PRZEŻYCIE - pamiętne, pełne emocji, fascynujące, doskonałe. No ale niektórzy twierdzą, że Predator to taki tam film o kosmicie, a Alien jest przeciętny, rozwleczony i nudny. Różne są gusta.
14-07-2013, 21:47
Predator i Alien mieli bohaterów - żywych ludzi, którym się kibicowało i przejmowalo ich losami.
14-07-2013, 21:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2013, 21:59 przez Strummer.)
Pacific Rim miał wielkie roboty napierdalające się z potworami.
Serio, mam wrażenie że jacyś internetowi smutni frajerzy próbują pozbawić mnie przyjemności wynikającej z tego filmu - z zazdrości? Ze zwykłej ludzkiej fiutowatości? Tak, dla mnie PR to jedno z najlepszych przeżyć kinowych ever, i nie wiem, dlaczego ktoś od razu musi pluć się, że ale ten film, ale tamten film, ale ale bo ale ale bo bo ale. Przykro mi, że wy nie bawiliście się tak dobrze. A właściwie to nie przykro. Mam was gdzieś. Dobranoc. 14-07-2013, 22:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2013, 22:18 przez military.)
Świetne kino rozrywkowe. Nawet moja kobieta, która zasypia jak tylko zaczynają się pościgi na ekranie, bawiła się dobrze. To widowisko ma wady i rzeczy, które można było zrobić zdecydowanie lepiej - widać, że sporo materiału wyleciało lub zabrakło budżetu + naprawdę słaby finał względem reszty filmu. Jednak podczas seansu siedziałem jak na szpilkach i cieszyłem się każdą sceną, a Hongkong wykradł mi serduszko. Będę wracał. Zresztą, to film gdzie pojawia się facet o imieniu Hercules. C'mon. To trzeba lubić!
I muzyka jest przepiękna. Djawadi ostro momentami podbiera ze swojego "Iron Mana" - fenomenalny temat przewodni z miejsca przypomina "Driving With the Top Down" -ale całość jest kompatybilna z akcją.
"Imagine that you could save a family by sacrificing a child... but that you had to explain it to the child. What would you say?" - Black Bolt
15-07-2013, 00:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-07-2013, 01:00 przez Gamart.) military napisał(a):po prostu było to DOŚWIADCZENIE jakiego żaden inny reżyser nie był mi w stanie zapewnić od Jurassic Parku Jeśli chodzi o kino, to mi to samo zapewnił Mel Gibson w "Apocalypto" ;) Z kolei "Pacific Rim" był naprawdę fajny przez pierwszą godzinę, później słabe rzeczy mieszał z niezłymi (Hong Kong), by w podwodnej końcówce niestety dobić do poziomu mułu. Naprawdę chciałem polubić w całości ten film, ale się nie dało po prostu - za dużo było tutaj rzeczy, które słabowały, czy też niewykorzystały potencjału jaki drzemał w tej historii. Nawet walki dali takie, że po tej pierwszej, wszystkie kolejne nie robiły już takiego wrażenia jak powinny - fajne były, ale tylko tyle, podczas gdy pierwsze starcie spowodowało u mnie opad kopary. Zabrakło jakiejś większej różnorodności, celebrowania tych starć, coś ala gumiaki skośnookie - tam była i odpowiednia skala, jakiś pomysł, a i konkretny rozpierdol kartonowych domków - wszystko praktycznie lepsze, tylko słabsze efekty. Bardzo żałuje, że nie dali tej walki w takiej właśnie formie: ![]() Raiju vs Gipsy Danger pośród lodowców, w dzień, to by było coś - pamiętam, że w "Godzilla Raids Again" choćby był to najlepszy moment filmu, gdy potwory biły się w śniegu na wiekim lodowcu, nawet że czarno-białe i ludzie w gumie, to i tak wygladało to świetnie. Tutaj gdybym nie przejrzał albumu po seansie to nie wiedziałbym nawet, ze wspomniany Raiju w filmie (choć w lekko zmienionej formie) był w końcówce, bo ta była na tyle nieczytelna i słabo rozplanowana, że go po prostu nie zauwazyłem. W ogóle słabe było choćby to, że gdy kaiju atakowały miasta i je rozpiździały to zawsze robiły to w dzień, w pełnym słońcu, a gdy naprzeciw nich wychodziły Jaegery, to oczywiście musiał napierdalać deszcz, była ciemna dupa i mało co było widać. Można było o wiele ciekawiej wykorzystać różne miejscówki i okoliczności przyrody, a nie tylko noc i woda, woda, woda, miasto, woda.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
15-07-2013, 01:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-07-2013, 01:08 przez slepy51.)
Witam,
Właśnie wróciłem z kina, seans 3D i powiem krótko ,,, o słodki rogaliku z dżemem, na takie kino s-f czekałem 14 lat, wtedy byłem w kinie na Matrixie. Mam 30 lat z okładem, wychowałem się w czasach kiedy z wypiekami na twarzy oglądało się na VHS "Robot Jox", później poznałem pewien serial "Neon Genesis Evangelion" a teraz "Racific Rim". Film akceptuje bezapelacyjne w całej formie, z wszystkim co Pan Del Toro dał nam, scenariusz, aktorzy, efekty, dźwięk - wszystko genialne jak na film s-f. Bawiłem się tak dobrze, że nawet nie miałem ochoty odrywać oczu od ekranu gdy poczułem wibrację w kieszeni (ktoś dzwonił i powinienem sprawdzić kto to - jeden z wymogów mojej pracy, pod telefonem 24/7). Na wcześniej wspominanym Matrixie byłem w kinie 3 razy, na Pacific Rim zamierzam się wybrać także na 2 kolejne seanse aby móc na spokojnie wyłapać to czego nie zauważyłem dzisiaj. Na szybko jestem w stanie tylko tyle napisać: dla mnie REWELACJA !!! Jutro/dzisiaj napiszę coś więcej (przeczytam wasze minusy), teraz muszę się wyspać.
hx2, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
15-07-2013, 01:24
Piatal Slepy, mi tez zdecydowanie najbardziej podobala sie pierwsza jatka na lodowcu - na motywie z upadajacym, rozbitym Jaegerem czułem to samo co nascie lat temu podczas pojawienia sie T-Rexa. Akcje w deszczu byly spoko, choc zabio-goryli potwor srednio mi sie podobal (ale to szczegol), a final w wodzie, nie liczac mega naciagniec praw wszelakich, wypadl naprawde blado. Domyslam sie, ze chodzilo o czas i kase - kto nie chciałby zobaczyc dwoch mechow przenoszacych sie w inny wymiar, kiedy jeden zabezpiecza teren i robi ostry rozpierdol (poswiecaja sie w mega bitwie), a drugi wysadza wrota. To by bylo piekne. Mimo wszystko podtrzymuje ocene. Fajna baja.
PS. Buzi dla Del Toro za nawiazanie do Aliens/swojego kumpla Jamesa Camerona :) (14-07-2013, 20:10)Jakuzzi napisał(a): Wydaje mi się, że PR, nawet jeśli nie będzie miał wielkiego otwarcia, to dzięki hajpowi w kolejnych tygodniach nie zaliczy również dużych spadków, ostatecznie gromadząc zadowalającą sumę. W Stanach z bolem może wyrówna budzet, choc kto wie, moze hype sie rozkreci. Na bank film sporo zarobi w Europie i Azji (choc w UK bedzie raczej slabo), w Koreii Poludniowej sale podobno calkowicie wypelnione, a jeszcze czeka Japonia - imo bedzie dobrze <ok> (14-07-2013, 20:10)Jakuzzi napisał(a): Z mojo wynika, że PR w piątek przegrał z Grown Ups 2. To dopiero kuriozum. ;) Brak mi slow :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
15-07-2013, 01:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-07-2013, 07:19 przez Bucho.) Bucho napisał(a):Domyslam sie, ze chodzilo o czas i kase Być może, ale to żadne wytłumaczenie jeśli mamy do czynienia z filmem za 200 baniek ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
15-07-2013, 02:32
Mierzwiak niczym Max Kolonko - mówi jak jest. No, może ja nie nazwałbym PR "słabym" filmem, bo aż taki zły nie jest, ale po tym co niektórzy tu wypisują (najlepszy film rozrywkowy od czasu Parku Jurajskiego, czy też równy z Parkiem Jurajskim) można się było spodziewać czegoś więcej niż jednorazowego, wakacyjnego widowiska. Nawet Godzilla Emmericha była lepsza od PR (świetna muzyka, odpowiednie napięcie prowadzące do całościowego pokazania potwora dopiero w połowie filmu, dobre efekty, muzyka).
Czekam na twój powrót z urlopu i pełniejszą opinię. 15-07-2013, 09:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-07-2013, 09:07 przez Juby.)
Box office wskazuje że to raczej będzie film po kosztach: USA 38,3 mln $, Świat 53,0 mln $.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 15-07-2013, 09:35 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Die Hard (1988-2013) | KubaG | 1,315 | 254,733 |
18-05-2026, 14:16 Ostatni post: Gieferg |
|
| Ocean's 11 / 12 / 13 / 8 (2001-2018) | Mefisto | 40 | 9,756 |
14-03-2026, 16:13 Ostatni post: Pelivaron |
|
| Sicario: Day of the Soldado (2018) reż. Stefano Sollima | Mental | 194 | 45,101 |
18-09-2024, 20:06 Ostatni post: Reno |
|
| The Equalizer (2014-2018) | Snappik | 100 | 26,213 |
02-11-2023, 06:29 Ostatni post: Predator895 |
|
| Seria The Purge (2013 - 2018) | Mierzwiak | 69 | 23,119 |
28-11-2021, 10:03 Ostatni post: Snappik |
|
| Fifty Shades of Grey (2015-2018) | simek | 468 | 98,247 |
15-12-2019, 01:36 Ostatni post: Mierzwiak |
|
| The Hangover (2009-2013) | Anonymous | 108 | 24,573 |
26-09-2019, 21:25 Ostatni post: Mierzwiak |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |



![[Obrazek: 947155_556752844370531_386664965_n.jpg]](https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/p480x480/947155_556752844370531_386664965_n.jpg)





