Pacific Rim (2013-2018)
Nie chce psuc zabawy przy budowaniu wielkich mechow, ale czy nie mozna bylo trzymac patroli lodzi podwodnych przy tym cholernym portalu, albo nawet ustawic atomic zaraz obok? Nadchodzi alarm o otwarciu portalu, wychodzi potworek, kaboom i vaya condios kaiju ;) Ok, rozumiem potrzebe uzycia broni konwencjonalnej w miescie, ale na srodku oceanu jankesi rozwalali juz wieksze rzeczy, niz powiedzmy 20 kilotonowe atomice - no ale wtedy nie mielibysmy wielkich robotow.

Nadal czuje spory zawod z powodu Cherno Alpha - najlepszy design, najbardziej dowalone do pieca duo (dzieci Ludmilly i Ivana Drago), Del Toro dal dupy i absolutnie nie wykorzystal potencjalu ruskich, bo poradziecki kolo wyglada tak, jakby sam byl w stanie wyrwac leb kaiju <ok>
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(15-07-2013, 01:45)Bucho napisał(a): PS. Buzi dla Del Toro za nawiazanie do Aliens/swojego kumpla Jamesa Camerona :)
Którą konkretnie scenę masz na myśli?

BTW w creditsach można zobaczyć:

Special Thanks:
JAMES CAMERON, DAVID CRONENBERG, ALFONSO CUARON

+

This film is dedicated to the memory of Monster Masters Ray Harryhausen and Ishirõ Honda

Odpowiedz
Gdy glowny bohater poznaje naukowcow jest (mniej wiecej) taka wymiana:

- This is Dr Geiszler
- Newt, only my mom call me a doctor

:)

Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(15-07-2013, 01:01)slepy51 napisał(a): W ogóle słabe było choćby to, że gdy kaiju atakowały miasta i je rozpiździały to zawsze robiły to w dzień, w pełnym słońcu, a gdy naprzeciw nich wychodziły Jaegery, to oczywiście musiał napierdalać deszcz, była ciemna dupa i mało co było widać. Można było o wiele ciekawiej wykorzystać różne miejscówki i okoliczności przyrody, a nie tylko noc i woda, woda, woda, miasto, woda.
Striker bił się w Sydney za dnia. ;) No i
Chociaż fakt - to nie były długie sceny i ogólnie w filmie noc przeważała, ale moim zdaniem wyszło dobrze.

Odpowiedz
Ta, a te sceny ile trwały łącznie - z 5 sekund? Mówię o głównych walkach, na których opiera się akcyjka filmu - a te odbywały się praktycznie w takich samych okolicznościach przyrody. Tak jak pisałem, to już nawet skośnookie ludzie wiedzieli, że w filmie, gdzie biją się wielkie potwory potrzebna jest różnorodność, żeby widza nie zanudzić na śmierć kolejnymi, podobnymi do siebie bijatykami. Bo tutaj momentami wygladalo to tak, ze rzeczywiście leją się z klonami i to dosłownie - ciężko było rozróżnić te kaiju od siebie, bo dookoła ciemna dupa (inna sprawa, że kilka sztuk oparto na tym samym dizajnie i silniku graficznym, no ale to wiadomo, koszta... przy filmie za 200 baniek ;)).
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
(15-07-2013, 10:19)Bucho napisał(a): Nie chce psuc zabawy przy budowaniu wielkich mechow, ale czy nie mozna bylo trzymac patroli lodzi podwodnych przy tym cholernym portalu, albo nawet ustawic atomic zaraz obok? Nadchodzi alarm o otwarciu portalu, wychodzi potworek, kaboom i vaya condios kaiju ;)
Kwestia wykorzystania jakiejkolwiek innej broni niż Jaegery jest potraktowana rzeczywiście po macoszemu, według mnie z prostej przyczyny - w rzeczywistości Jaegery nie miałyby po prostu sensu :) Do całego filmu powinno się podchodzić zakładając, że roboty to najlepsze rozwiązanie, bo tak.

Odpowiedz
Bucho napisał(a):Nadal czuje spory zawod z powodu Cherno Alpha - najlepszy design, najbardziej dowalone do pieca duo (dzieci Ludmilly i Ivana Drago), Del Toro dal dupy i absolutnie nie wykorzystal potencjalu ruskich, bo poradziecki kolo wyglada tak, jakby sam byl w stanie wyrwac leb kaiju <ok>

Co racja to racja. Ja chętnie zobaczyłbym Ruskich w innej miejscowce niż woda (a jak), np. na zgliszczach jakiejś zniszczonej elektrowni jądrowej, fabryki, czegokolwiek, coś ala widoczki z "Aliena 3", no wiecie, jak na tym matte paintingu Paula Lasaine'a:

[Obrazek: alien-iii-lasaine-matte.jpg]

zresztą tutaj dali mega klimatyczny przedsmak tego, jakby to mogło kapitalnie wygladać:

[Obrazek: pacific-rim-art-concept-art-cherno-alpha.jpg]

Ale nie, wrzucili go do wody, dali 2 minuty czasu ekranowego i nara.

Juby napisał(a):Nawet Godzilla Emmericha była lepsza od PR (świetna muzyka, odpowiednie napięcie prowadzące do całościowego pokazania potwora dopiero w połowie filmu, dobre efekty

Wczoraj nawet odświeżyłem sobie film Emmericha i wypada mi się tylko pod tym podpisac - do tego dochodzi cała masa pamietnych scen, stopniowe odkrywanie zagadki i ogolnie klimat całej producji. Największym błedem "Godzilli" z 1998 roku bylo moim zdaniem to, że film nazywał się jak nazywał, stąd fala krytyki i niezadowolenie fanów - bo jako normalny monster movie o potworze niszczącym miasto, jest to naprawdę kawał dobrej roboty.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Mówię Wam, jak to się sprzeda i zarobi około 500-600 mln dolarów, na co jest szansa (bardziej na 500 mln) to zrobią prequel. Za dużo info o rozbudowanym świecie rzucili, żeby tego nie wykorzystać.

Obrona muru o którym mówiono w kontekście Cherno Alpha, walka na 3 jeagery, budowa jeagerów - to się prosi o rozwinięcie. Wytwórnia była by nienormalna gdyby olała taki potencjał.

Co do Godzilli z 1998 roku - kiedyś się tym zachwycałem, teraz to po mnie zlewa. Za dużo z Parku Jurajskiego tam, za dużo pikselozy, itp.
Chociaż ogląda się ok. Takie 6/10

Odpowiedz
Popatrz, a ja wczoraj sobie na Blu obejrzałem i jakoś tej pikselozy o której piszesz nie widziałem - ba, powiem więcej, dopiero po latach widać, ile tam jest animatroniki, makiet i praktycznych efektów. CGI jest tylko tam, gdzie było to niezbędne, reszta to mega praca ludzi na planie. Co do "Parku jurajskiego" w "Godzilli" to raptem jeden segment z młodymi w jakimś tam stopniu może narzucać takie skojarzenia, ale znowu - jest to tak świetnie rozplanowane i wykonane, że nie ma się absolutnie do czego przyczepić. Zresztą ja tam widzę bardzo dużo innych nawiązań do kina gatunkowego - i jesli mialbym pisać, czego tam jest rzeczywiście duzo, to wcale nie "Parku jurajskiego", a "The Beast from 20,000 Fathoms" (no ale tego filmu pewnie nie widziałeś), do którego to ewidentnie nawiązuje obraz Emmericha (cały zarys fabuły czy konkretne sceny i ich rozplanowanie). Oprócz tego Niemiec ogolnie nawiązuje do filmów Spielberga ("Jaws", "Bliskie spotkania") czy monster-movies z lat 50-tych a i echa takiego choćby "Dragonslayera" gdzieś się w tle przebijają.

A tak pół zartem, pół serio to nawet oczko do fanów kreskówkowych i komiksowych robotów jest puszczone, bo konserwy wyrzucone na brzeg z wraku statku nazywają się "Bumblebee":

[Obrazek: ms47.jpg]

Pomijam w tym momencie fakt, że to oczywisty product placement tej konkretnej firmy ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
To, że mam 25 lat, nie oznacza, że nie widziałem "The Beast from 20,000 Fathoms" bo to absolutny klasyk i takie produkcje oglądałem na czarno-białym Rubinie, który był podpięty do video marki Funai ;)

Bilet z jankeskiej Godzilli mam nawet zachowany do tej pory w książce (do tego stopnia mi się to kiedyś podobało). 18 wrzesień 1998 rok, kino "Zacisze" w Piekarach, które było magazynem z siedzeniami i ekranem ;)

Lubię ten film, uwielbiam kreskówkę, a sierżant O'Neil to była moja ulupiona postać swego czasu, ale przy PR to wymięka.

Mimo wszystko mocne 6, albo słabe 7 na 10.

Co do JP i Godzilli:

- skok na francuza,
- otwieranie drzwii,
- atak z boku,

trochę tego jest ;)

Odpowiedz
Arahan napisał(a):To, że mam 25 lat, nie oznacza, że nie widziałem "The Beast from 20,000 Fathoms" bo to absolutny klasyk i takie produkcje oglądałem na czarno-białym Rubinie, który był podpięty do video marku Funai ;)

No to powinieneś wiedzieć, jaki film byl główną inspiracją dla Emmericha i że wcale nie był to "Park jurajski" ;)

Arahan napisał(a):Mówię Wam, jak to się sprzeda i zarobi około 500-600 mln dolarów, na co jest szansa (bardziej na 500 mln) to zrobią prequel. Za dużo info o rozbudowanym świecie rzucili, żeby tego nie wykorzystać.

Taki prequel oczywiście chętnie bym obejrzał, bo byłaby szansa, że w wiekszym stopniu wykorzystałby on to, co ci wszyscy utalentowani ludzie pracujący dla Del Toro wymyślili - do znudzenia będe to powtarzał, ale potencjał tej historii jest naprawdę ogromny, a tutaj wykorzystano go mimo wszystko w bardzo malym stopniu, bo migawki z pierwszych minut filmu, choć klimatyczne i świetne, to jednak tylko i wyłącznie zaostrzają apetyt na jakieś fajne rozwinięcie tego wszystkiego, a nie tylko bitki w wodzie i deszczu ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
(15-07-2013, 13:48)Arahan napisał(a): Mówię Wam, jak to się sprzeda i zarobi około 500-600 mln dolarów, na co jest szansa (bardziej na 500 mln) to zrobią prequel. Za dużo info o rozbudowanym świecie rzucili, żeby tego nie wykorzystać.

Czytam w tym temacie wszystkie te wzmianki o box office i... nie wspominajcie o nim więcej, bo się nie znacie. ;) Przy takim otwarciu w USA maksymalny wynik PR to $120 milionów, poza USA w zależności od tego jak poradzi sobie w Chinach i innych ważnych rynkach, na które czeka premiera może być dużo więcej, ale $500 mln na całym świecie to póki co granica której film Del Toro nie dosięgnie.

Odpowiedz
Juby, przecież to jest nieco inna sytuacja niż w wypadku Supermana, FF6 czy innych franczyz. Pacific Rim nie jest ekranizacją czegoś mega słynnego w Stanach, sequelem ani rebootem, a jednocześnie zbiera bardzo dobre oceny od widzów i krytyków. Tego typu filmy mają zwykle dużo dłuższy żywot kinowy niż filmy należące do jakiejś dużej franczyzy, więc spokojnie może zebrać w samych Stanach 200-250 mln. Przypominam, że taki Avatar w weekend otwierający zarobił 77 mln, a w USA zgarnął ostatecznie 760 mln.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
A ja ci przypomnę to co napisałem kilka minut temu - NIE WYPOWIADAJCIE SIĘ W TYM TEMACIE O BOX OFFICE JEŚLI NIE MACIE O NIM POJĘCIA!

Avatar to box office'owy fenomen tak jak Titanic. PR jest tylko wakacyjnym blockbusterem, i czy jest to pomysł oryginalny czy nie, tak jak przystało na blockbuster o takich recenzjach jego przychody w USA będą maks x3 większe od weekendu otwarcia. No dobra, nawet jeśli film się super-hiper-mega spodoba amerykanom i będzie zaliczał bardzo małe spadki w kolejnych tygodniach to jest szansa na 140-150 mln ("szansa", czyt - bardzo malutka). 200-250 mln to mogła zarobić Incepcja przy prawie x2 większym weekendzie, "twórcą Mrocznego rycerza" na plakacie i miejscu w TOP10 najlepiej ocenianych filmów IMDb. PR nie ma szans na taką żywotność. Już bardziej prawdopodobne od tego, że film w USA zarobi powyżej $150 mln jest NIEprzekroczenie $100 mln. Sam obstawiam po takim otwarciu około $110 mln. Poza USA - o ile świetnie się sprzeda w Chinach - może uda się przekroczyć $300 mln.

Odpowiedz
A skąd wiesz, czy mam pojęcie czy nie? Taka choćby chujowa "Iluzja" przy o wiele słabszym starcie (29 mln) zarobiła w samych Stanach 113 mln, a jeszcze nawet nie wyszła z kin. Skąd więc się biorą te Twoje znawcze prognozy?
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
(15-07-2013, 20:12)Motoduf napisał(a): A skąd wiesz, czy mam pojęcie czy nie? Taka choćby chujowa "Iluzja" przy o wiele słabszym starcie (29 mln) zarobiła w samych Stanach 113 mln...

Najpierw zadałeś pytanie, a później sam dałeś odpowiedź. Po twoich/waszych wypowiedziach widzę, że nie masz pojęcia. Iluzja to nie jest blockbuster o robotach, inny typ filmu!!! The Heat zarobi w USA ponad 150 milionów przy podobnym do PR otwarciu, bo tak zarabiają komedie z eRką. Nie będę ci tu teraz tłumaczył od podstaw jak wygląda sytuacja rynku amerykańskiego w kinach, ale dam ci pracę domową - znajdź mi jeden blockbuster (czyli wysokobudżetowy film rozrywkowy z PG-13) w ciągu ostatnich 10 lat z premierą w lipcu, który startował do kin w piątek, a jego weekend otwarcia stanowił mniej niż 25% całej zarobionej przez film w USA sumy.

Odpowiedz
(15-07-2013, 19:33)Juby napisał(a): Czytam w tym temacie wszystkie te wzmianki o box office i... nie wspominajcie o nim więcej, bo się nie znacie. ;)
Ja się nie znam, ale obstawiam za tym, że film zarobi ogólnie koło 300 baniek i kontynuacja nie powstanie. Chciałbym żeby powstała, ale właśnie dlatego najpewniej będę miał rację i nie powstanie.


Odpowiedz
Całe to gadanie jest o kant dupy. Poczekamy zobaczymy, ile będzie miało do końca miesiąca ze świata i ile zbierze z Japonii i Chin. Mimo wszystko dalej obstawiam 500 mln dolarów ostatecznie, a kto ma rację okaże się pewnie za miesiąc. Nie raz, nie dwa okazywało się, że przewidywania i sondaże można między bajki włożyć, także jeżeli chodzi o box office.

Odpowiedz
Na początek chciałem tylko powiedzieć, że post Mierzwiaka o tym jak to go zwiodły zwiastuny uważam za absurd roku :)

Przechodząc do samego filmu...

ROBOT JOX 2:PACIFIC RIM - byłby to adekwatny tytuł. Ilośc nawiązań nie może być przypadkiem - czy to scena "zimowa", walki treningowe pilotów, motyw głównego bohatera powracającego po wtopie, czy nawet niektóre ruchy jeagerów albo ich uzbrojenie, ruscy piloci itd itp... Tym samym film jest spełnieniem marzeń o wysokobudżetowej, hollywoodzkiej kontynuacji/rimejku RJ nawet jeśli roboty walczą tutaj z kimś innym. Piękna sprawa.


Walki świetne (poza, niestety, finałem), z tym że faktycznie przydałaby się większa różnorodność (wystarczyło rozbudować walkę Strikera Eureki), razi niestety parę rozwiązań takich jak wyciąganie miecza dopiero w ostatniej chwili, ale ogólnie jest bardzo dobrze. Zdecydowanie lepiej by było gdyby kaiju pełniły rolę podobną do weaponów z FFVII zamiast tego co zapodano w filmie.
Bawiłem się rewelacyjnie, jednak wspomniany słaby finał (po części zasługa scenerii nie dającej żadnego odniesienia do rozmiarów, przez co traci się poczucie ogromu ścierających się gigantów) oraz słabujący wątek dwóch naukowców, który mnie kilka razy skutecznie wytrącił z OMG THAT'S AWESOME! mode nie pozwalają wystawić oceny wyższej niż...

8/10

tym samym tytuł filmu roku zachowuje póki co Man of Steel, ale PR zostaje dopisany do listy obowiązkowych zakupów na blu i na pewno będę do niego często wracał.

PS. muzyka niby fajna, jak to zwykle u Djawadiego, ale przydałoby się trochę bardziej zróżnicować.
PPS. najlepszy tekst:

Odpowiedz
Juby - nie wiem, o czym Ty w końcu piszesz. "Iluzja" to nie komedia z R-ką (ROTFL), a PG13 film akcji dla nastolatków/ludzi w wieku 20+. Nie wiem więc, skąd porównanie do "The Heat", ale jest kompletnie nietrafione.
Jeśli chodzi o "pracę domową" - nie chce mi się szukać. Pamiętam natomiast, że nowy "Spider-Man" miał znakomity wynik pomimo słabego pierwszego weekendu, ale on chyba nie wchodził w piątek. Tak czy owak, trudno porównywać filmy należące do konkretnych franczyz (a one zwykle są hitami BO), które mają ułatwiony start, do filmu, który rozpoczyna dopiero nową serię, przez co ludzie muszą się do niego przyzwyczaić. Zupełnie inna kategoria.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Die Hard (1988-2013) KubaG 1,315 254,718 18-05-2026, 14:16
Ostatni post: Gieferg
  Ocean's 11 / 12 / 13 / 8 (2001-2018) Mefisto 40 9,753 14-03-2026, 16:13
Ostatni post: Pelivaron
  Sicario: Day of the Soldado (2018) reż. Stefano Sollima Mental 194 45,094 18-09-2024, 20:06
Ostatni post: Reno
  The Equalizer (2014-2018) Snappik 100 26,212 02-11-2023, 06:29
Ostatni post: Predator895
  Seria The Purge (2013 - 2018) Mierzwiak 69 23,116 28-11-2021, 10:03
Ostatni post: Snappik
  Fifty Shades of Grey (2015-2018) simek 468 98,240 15-12-2019, 01:36
Ostatni post: Mierzwiak
  The Hangover (2009-2013) Anonymous 108 24,571 26-09-2019, 21:25
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości