Nowy
Liczba postów: 614
Liczba wątków: 0
Ktos tu pisal o tym, ze jakim sposobem Shaw na podstawie paru malunkow gwiazd w grotach wiedziala ze są jacys Inżynierowie i nas stworzyli... To jeszcze nie wszystko, jakim cudem na podstawie paru malunków w grotach, nie majac nic wiecej, nawet wskazanej planety w ukladzie gwiazd, ani konkretnego miejsca na niej, korporacja Weyland zdecydowala sie wydac "trylion dolarów" by wyslac w kosmos statek wraz ze specjalistyczna załogą i nawet sam Weyland majac tylko kilka dni życia poleciał?
Potem oni sobie dolatuja do planety i w ciagu paru minut, poprostu ją oblatujac znajdują budowle obcych. W srodku zas NAUKOWIEC sekundy po odkryciu ciała obcego, czyli po najwiekszym odkryciu naukowym w dziejach ludzkosci, mówi do reszty "No dobra, to ja spierdalam na Prometeusza, geolog nie jest tu potrzebny". Drugi naukowiec też jest chetny do zostawienia tego najwiekszego odkrycia i majac 100% szczegółową mape tej budowli, oraz lokalizatory w skafandrach, ci dwaj goscie sie... gubią i musza sami tam nocować.
Dobra panowie, czy "Prometeusz" jest gorszy niz "AvP 1" ? Bo że jest głupszy to nie mam wątpliwosci.
Jest też lepszy niż "AvP 2", ale to żadne osiagniecie.
09-06-2012, 14:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-06-2012, 14:36 przez Gwahlur.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Ludzie nie piszcie już więcej, jeszcze kilka podobnych postów i w ogóle odechce mi się to oglądać :)
09-06-2012, 14:49
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Owszem, Prometeusz jest gorszy niż AVP1. Już się nad tym zastanawiałem. Ogólnie linia fabularna bardzo podobna, ale (nie wierzę, że to piszę) AVP1 jest bardziej sensownym filmem.
09-06-2012, 17:40
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
A tutaj coś, co rzadko się zdarza, czyli głos filmowca - recenzja Michaela J. Bassetta (Solomon Kane, Silent Hill 2):
http://michaeljbassett.wordpress.com/2012/06/09/prometheus/
10-06-2012, 00:38
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,478
Liczba wątków: 29
(09-06-2012, 17:40)military napisał(a): Owszem, Prometeusz jest gorszy niż AVP1. Już się nad tym zastanawiałem. Ogólnie linia fabularna bardzo podobna, ale (nie wierzę, że to piszę) AVP1 jest bardziej sensownym filmem.
Ja też czytam to wybiórczo, od razu uciekając, gdy widzę coś o fabule ale... ta wizja mnie miażdzy. A ktoś po kimś jechał kiedy sugerowano, że to będzie jak AvP.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
11-06-2012, 00:03
Stały bywalec
Liczba postów: 10,332
Liczba wątków: 5
Oj już nie przesadzajcie, niedobry ten film, ale koło taniochy AVP nawet nie stoi.
11-06-2012, 00:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2012, 01:03 przez Albertino.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
AVP ma dobrze rozplanowane tempo, jest w miarę sensowne w swoich ramach (pomijając takie szczegóły, jak przebicie kilometrowego tunelu w kilka sekund), motywacje postaci są jasne i logiczne. Film jest słabo napisany i kiepsko wyreżyserowany, ale zadbano tutaj o podstawy - to znaczy napisała go osoba, która zaliczyła zajęcia z pisania scenariuszy w szkole filmowej. W Prometeuszu jest dokładnie odwrotnie - reżyseria jest dobra, ale scenariusz to chaotyczna, poszarpana dziura. Mimo wszystko lepiej ogląda się w miarę zwięzły film z gorszymi aktorami czy widoczkami, niż wizualne cacko, które nie ma ani odrobiny sensu.
11-06-2012, 07:23
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Ej, a zauważyliście gigantyczną głupotę związaną z urządzeniem chirurgicznym Charlize? Tym, które należało do Charlize? Z którego tylko ona miała korzystać? Które było unikalne w skali światowej i przystosowane do jej potrzeb? I które, jak się później okazało, MOGŁO WYKONYWAĆ TYLKO OPERACJE NA MĘŻCZYZNACH?
Scenariusz: Damon LindeLOL.
11-06-2012, 10:12
Dużo pisze
Liczba postów: 641
Liczba wątków: 3
Największy uraz mam i tak do sceny śmierci Vickers. Ja rozumiem, że grzmiący i spadający na głowę derelict może wprowadzić w pewien stres i dyskomfort, ale do cholery, myśl, turlaj się, mknij na bok niczym międzygalaktyczny kamień! O ile zacniejszym motywem byłoby, gdyby zdolności Pana Ośmiornicy zostały najpierw przetestowane na Vickers i ta, dajmy na to, zaczęłaby błagać Shaw o zabicie jej w trakcie bycia asymilowaną. W połączeniu z religijnymi inklinacjami protagonistki... W sumie oklepany motyw, ale taka pierwsza myśl - i już byłoby lepiej niż jest.
11-06-2012, 11:08
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
11-06-2012, 14:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2012, 14:56 przez Mierzwiak.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Kupię, obejrzę. Naprawdę chcę lubić ten film. Mam nadzieję, że dir cut go poprawi (choć nie liczę na wycięcie najaranych naukowców, wyjętych rodem z AVP2). Ogólnie mam nadzieję, że z czasem ten film postarzeje się jak Alien 3, bo podobnie musieli czuć się niektórzy po jego premierze.:)
11-06-2012, 15:33
Stały bywalec
Liczba postów: 10,332
Liczba wątków: 5
Ten film jest źle zmontowany, jest cholernie pocięty, ale wszyscy wiemy, że dir cut nie pomoże mu w wyeliminowaniu masy głupot.
11-06-2012, 15:36
Cholera ładnie mnie zniechęciliście w tym temacie do obejrzenia tego filmu ... a tak się na niego nastawiałem. Mówię wejdę na forum, przeczytam opinie o filmie nawet jeżeli zawierają spoilery, przeczytam te ochy i achy i będę czekał do 20 lipca na moje katharsis. Tymczasem widzę, że kupsztal wyszedł :/
11-06-2012, 16:08
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Czy tak wygląda to pterodaktylowate coś o którym wspominaliście? Mam nadzieję, że to tylko wczesne concept arty i że taka kaszana nie przeszła, bo wygląda to bardziej jak projekt z jakiejś taniej gry komputerowej, niż filmu opierającego się na konceptach Gigera.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
11-06-2012, 16:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2012, 16:47 przez Proteus.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
1. Giger nie miał z tym filmem nic wspólnego.
2. Głowa ma taki kształt, ale to nie jest koncept tego konkretnie potwora. Poza tym widać go dosłownie przez 5 sekund - to najmniejszy problem całego filmu.
11-06-2012, 16:56
Dużo pisze
Liczba postów: 641
Liczba wątków: 3
Scenka z napisów. Data prawdopodobnie zapowiada wydanie na nośniki domowe?
Swoją drogą, szkoda, że ludzie odpowiedzialni za marketing nie napisali scenariusza filmu.
11-06-2012, 17:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2012, 17:28 przez Galadh.)
Nowy
Liczba postów: 614
Liczba wątków: 0
(11-06-2012, 07:23)military napisał(a): jest w miarę sensowne w swoich ramach (pomijając takie szczegóły, jak przebicie kilometrowego tunelu w kilka sekund)
Jaki masz z tym problem? Predatory poswiecily jakims laserem i woda wyparowała.
(11-06-2012, 10:12)military napisał(a): Ej, a zauważyliście gigantyczną głupotę związaną z urządzeniem chirurgicznym Charlize? Tym, które należało do Charlize? Z którego tylko ona miała korzystać? Które było unikalne w skali światowej i przystosowane do jej potrzeb? I które, jak się później okazało, MOGŁO WYKONYWAĆ TYLKO OPERACJE NA MĘŻCZYZNACH?
Nie pamietam tego by urzadzenie to moglo wykonywac jedynie operacje na męzczyznach, ale jesli tak było, to można to łyknąć. Urzadzenie bylo cholernie specjalistyczne i zapewne zostało skalibrowane pod obsługe medyczną ojca Charlize, czyli... mężczyzny.
11-06-2012, 17:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2012, 17:29 przez Gwahlur.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Cytat:(pomijając takie szczegóły, jak przebicie kilometrowego tunelu w kilka sekund)
Literówka - przebycie. Pokonanie. Na desce do prasowania podłączonej do wyciągarki.:)
Cytat:Urzadzenie bylo cholernie specjalistyczne i zapewne zostało skalibrowane pod obsługe medyczną ojca Charlize, czyli... mężczyzny.
Ok, to się z grubsza trzyma kupy (choć nie wiem, po co w ogóle trzymali jego obecność w tajemnicy, i czemu superzaawansowane urządzenie jest zaprogramowane TYLKO na operacje na mężczyznach).
11-06-2012, 17:39
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Po co w ogóle mowa o tym do kogo należy i do czego miałoby służyć, skoro nic z tego nie wynika? Nie wystarczy sama obecność takiego urządzenia na statku kosmicznym tak daleko od Ziemi, na wszelki wypadek? Złe scenopisarstwo w najlepszym wydaniu, zupełnie jakby scenarzystę świerzbiło, by za wszelką cenę zrobić foreshadowing przyszłych wydarzeń. Chociaż nie, tu nie chodzi o żadne świerzbienie, oni po prostu nie potrafią inaczej pisać scenariuszy.
11-06-2012, 17:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2012, 17:50 przez Mierzwiak.)
|