15-06-2012, 22:00
|
Prometheus (2012) reż. Ridley Scott
|
|
Po cholerę komuś dvd?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 16-06-2012, 20:30
Mówiłem o upodobaniach Shamara, które ogląda 700-megowe avi, a ty o czym konkretnie mówisz?
17-06-2012, 21:07
O ile 700MB DivX czy Xvid zrobiony z DVD oferuje taką sobie jakość, to już materiał przekonwertowany z BluRay do HD .mkv, .mp4 720/1080 ogląda się przyjemnie. Wiele nowoczesnych TV posiada możliwość odtwarzania tego typu plków wprost z dysku przenośnego USB lub pendrive'a albo dysku sieciowego (DLNA). Nawet nie trzeba sięgać na półkę po pudełko z płytą, po prostu z pilota wybieramy to co nas interesuje, a płyty są w ten sposób nie narażone na porysowanie :)
Niestety z powodu Euro wydawcy w tym kraju powariowali. Nawet premiery książkowe przekładają na sierpień... :| 17-06-2012, 21:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-06-2012, 23:44 przez grimlock.) (17-06-2012, 20:30)Gieferg napisał(a): No właśnie, po co DVD jak można obejrzeć 700-megowego DiviXa, no nie? A zobaczyłes geniuszu co było na tej fotce, którą wywalono bo "no hot linkin"? (17-06-2012, 21:07)Gieferg napisał(a): Mówiłem o upodobaniach Shamara, które ogląda 700-megowe avi, a ty o czym konkretnie mówisz? Zazwyczaj 1,40. I co z tego? Film w rozdziałce 480p jest innym filmem w 720p?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 17-06-2012, 23:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-06-2012, 23:13 przez shamar.)
Veni, Vidi, Wino...
Wcale nie jest tak źle jak piszecie. W sensie jeśli podchodzi się z nastawieniem obejrzenia czegoś pokroju kina Bayowo-Emmerichowskiego. Tylko, że ponoć to miało być kino najwyższej próby, które miało wstrząsnąć i zahaczyć o kultowa serię. Nie ma sensu szeroko powtarzać tych wszystkich błędów i głupot- * bohaterowie, którzy robią za mięso armatnie (końcowe sceny lub gah głównej bohaterki), są nijacy (ci wszyscy o których nikt nie pamieta, że tam byli) lub są idiotycznie irytujący (2ch zagubionych, wkurzonych naukowców). Na oddzielną uwagę zasluguje David, który tez nie wiem po czlon tam był. Z 1 strony wyglądało, że ma coś tam nakopane pod kopułą i że odpier...li jakiś numer a na końcu okazało się, że będzie cyber przydupasem w planowanym sequelu. * historii też nie zrozumiałem - zasiać Ziemię, żeby później ją dojechać? Co to za motywacja? A w ogóle ja p... końcówka z żenującą próbą kopiowania komunikatów rodem z Aliena w połączeniu z " jadę skopać kilka dupsk w kosmosie więc dzieci przygotujcie się na kolejne emocjonujace przygody Flasha Gord... znaczy Ellie Shaw w kinach na gwiazdkę"... Ręce opadają. A nie chce mi się o tym pisać w sumie bo bym tylko powtarzał to było powiedziane. I ta muzyczka wesołej przygody. Jak pięśc w odbyt kiedy za chwilę mamy scenę "operacji" (w sumie też nieźle zabawną). 6+/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 17-06-2012, 23:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-06-2012, 23:29 przez shamar.)
Nie sądzisz że łatwiej napisać "Mam w dupie jakość obrazu" aniżeli brnąć w bezcelową dyskusję, w której jesteś na z góry przegranej pozycji?
17-06-2012, 23:38
Pozytywna ocena i recenzja, w której nie ma ani jednego pozytywnego słowa na temat czegokolwiek w tym filmie. Kocham cię :)
17-06-2012, 23:40
Jak nie ma. Napisałem o podejściu jak do typowo Bayowo-Emmerichowskiego kina. I tak podszedłem. Nastawiłem się więc na coś bardzo średniego lub bardzo złego i dostałem taką typową blockbusterową tłuczkę. Nie jest to dobre, nie jest tragicznie złe. Można obejrzeć.
Zdjęcia były ładne i film mnie nie nudził. Było kilka fajnych scen, była Czarliza. No i czułem, że uczestniczę w wielkiej pre-przygodzie sprzed dramatów z Nostromo i kolejnych... Dobra sam w to nie wierzę. Ogólnie średniak na poziomie. Oglądało się całkiem przyjemnie. Stąd być może ta zawyżona ocena. Zupełnie zapomniałem o wątku "technologicznym" poruszanym już 3 tryliony razy. Kolejna cegła na twarz w tym filmie.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 18-06-2012, 00:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-06-2012, 00:32 przez shamar.) (17-06-2012, 23:38)Mierzwiak napisał(a): Nie sądzisz że łatwiej napisać "Mam w dupie jakość obrazu" aniżeli brnąć w bezcelową dyskusję, w której jesteś na z góry przegranej pozycji? Na jakiej przegranej pozycji? To, że dziś są BD oznacza, że ludzie oglądający DVD nie widzą tych filmów? Tzn. że jak oglądałem nagrane w Secamie z polskiej TV "Wejście Smoka" za szczyla to nie widziałem "Wejścia Smoka"? Nie sądzisz, że to nie na miejscu dyskusja kiedy w osobnym temacie toczą się dysputy o Prometeuszu oglądanym z dennej ***? Nie mam w dupie jakości obrazu bo poniżej pewnej jakości nie schodzę. Chyba, że jest to niezbędne lub film tego nie wymaga (Tu nie ma błędu).
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 18-06-2012, 00:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-06-2012, 00:10 przez shamar.) Cytat:* historii też nie zrozumiałem - zasiać Ziemię, żeby później ją dojechać? Co to za motywacja? Bo ludzie zabili Jezusa. Dlatego kosmici chcą nas zniszczyć. Bo Jezus był z kosmosu. Tak przynajmniej wynika z wywiadów z Sir Ridleyem Scottem. 18-06-2012, 06:03
Przecież Scott powiedział że zrezygnowali z tego pomysłu.
Zastanawiał się ktoś dlaczego Jockeye się tak zmniejszyli? Skamieniały gostek w Alienie był OGROMNY. 18-06-2012, 06:39
Zrezygnował ze sceny, tym samym pozbawiając film jakiegokolwiek wyjaśnienia, dlaczego Jockeye tworzą ludzi, a potem chcą ich zniszczyć. Nie zrezygnował z samego pomysłu, bo on był podwaliną całej fabuły. To tak, jakby Cronenberg doszedł do wniosku, że pomysł z teleportacją jest głupi, i w Musze pokazywał kolesia, który zamienia się w owada - bo tak.:)
18-06-2012, 06:41
Scena, pomysł - jedno licho. Scott zapytany o przyczyny niechęci dżokejów do ludzi wspomniał o tym pomyśle, ale stwierdził że jest debilny i dlatego poszli w kierunku niedopowiedzeń. Nie wymyślili innego uzasadnienia - uznali, że po prostu pominą tę kwestię. Co jest głupie, bo to nie jest niedopowiedzenie takiego kalibru, jak wrak statku z pierwszego Aliena, tylko zwykła dziura fabularna. To już nie obraziłbym się za takie wytłumaczenie, jak w Alienie - "to istoty pozbawione sumienia" itp. (Choć kłóciłoby się z mistyczną otoczką pierwszej sceny filmu). Po prostu niech wymyśli JAKIEKOLWIEK uzasadnienie, a nie zostawia tej kwestii otwartej - "chcą nas zabić, bo tak. Nie wiedzieliśmy, jak to logicznie uzasadnić".
18-06-2012, 06:58
Czyli pozostajemy w kręgu radosnej (nad)interpretacji. Jakoś nie bardzo widzi mi się Jezus jako 2,5 metrowy, muskularny albinos. Chyba że nosił charakteryzację :P
18-06-2012, 07:00 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Alien (1979) reż. Ridley Scott | Anonymous | 362 | 64,275 |
16-05-2026, 20:15 Ostatni post: Westcoast |
|
| Alien: Covenant (2017) reż. Ridley Scott | military | 1,201 | 254,885 |
07-03-2024, 14:24 Ostatni post: shamar |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |








