Public Enemies (2009)
powtórze: Meaning Mann’s movie isn’t a biopic, it’s an elegy – one long dying breath.
i ja w to wierze, bo Mann tak właśnie kręci - jego filmy to przede wszystkim sztuka wywoływania odpowiedniego nastroju.

EDIT

ok, z mojej strony cisza przedpremierowa. oficjalnie koniec zamieszczania gejowskich fotek, gejowskich linków i innych gejowskich rzeczyUśmiech mój następny post zobaczycie (w tym albo w nowym topicu) w okolicach 16 lipca.

naraUśmiech

Odpowiedz
Mental napisał(a):oj solo, solo, z tobą, widzę, wiecznie są takie same problemy. ja przytoczyłem cały kontekst twojej wypowiedzi, w którym stwierdzasz, że twórczość Manna to dla ciebie w większości nic, spływa po tobie, olewasz ją etc, a ty mi tu wyskakujesz z ulubionym filmem.

No bo ja staram się mimo wszystko nie dawać się ponosić emocjom, choć rzecz jasna nie zawsze się udaje. Po prostu nie potrafię zrozumieć, dlaczego kwestia oceny "Heat" jest dla Ciebie kwestia wiarygodności dyskutanta. Pisałem wyraźnie i nie raz: "Heat" po mnie spłynął gdy go ogladałem w kinie w 1995 roku, od tego czasu go nie widziałem w całości. Ale to jedno, bo drugie to "Collateral" i "Miami Vice", które oceniłem bardzo pozytywnie, bądź pozytywnie. Więc nie pisz mi, że twórczość Manna to dla mnie nic wartościowego, bo nie tylko tak nie napisałem, ale wręcz dałem do zrozumienia nie raz, że go cenię i lubię, ale bez szaleństwa.

Mental napisał(a):i bardzo dobrze, bo star warsy to filmy dla wszystkich, wiec siłą rzeczy i dla mnieUśmiech twórczość Manna nigdy nie była kierowana do wszystkich

No ale sam przyznałeś - jeżdżąc niemiłosiernie po Nowej Trylogii - że nie są dla wszystkich, a przynajmniej na pewno nie dla Ciebie. W moim przypadku różnica jest taka, że nie skreślam niczego z góry, ani nie zakładam (ok, poza "Star Wars", ale to skrzywienie delikatne i słodkie Uśmiech) że będzie takie czy owakie. Czekam i oglądam. Mann jako reżyser ma pewną wartość dla mnie i między innymi dla niego właśnie obejrzę ten film. Tyle tylko, że są średnie szanse na to, że wyjdę z kina zachwycony. Raczej - jak sądzę - będzie to zadowolenie, bądź lekkie rozczarowanie i tyle.

Mental napisał(a):kompletnie bezsensowne to jest dyskutowanie o filmie Manna z kimś, kto ma tę twórczość gdzieś

Sęk w tym, że sobie ubzdurałeś, że ja mam tę twórczość gdzieś. To nieprawda. Mam nawet "Collateral" w wersji 2DVD w domu. Uśmiech

Odpowiedz
Solo napisał(a):Sęk w tym, że sobie ubzdurałeś, że ja mam tę twórczość gdzieś. To nieprawda. Mam nawet "Collateral" w wersji 2DVD w domu. Uśmiech

Solo, ale czy tym samym nie potwierdzasz domysłów Mentala, że masz gdzieś jego twórczość? :grin:

Obejrzałem sobie scenę z PE i przypomniała mi jedną taką scenę z innego filmu. Tym, którzy są spragnieni dobrej gangsterki, a nie chcą czekać do połowy lipca - polecam. Uśmiech

Odpowiedz
JohnBerebere napisał(a):Solo, ale czy tym samym nie potwierdzasz domysłów Mentala, że masz gdzieś jego twórczość?

Ile razy mam jeszcze napisać, że nie mam gdzieś jego twóczości? Jestem zainteresowany, głównie dla nazwiska tego reżysera pójdę na PE. Ile razy będziecie mi wmawiać, że go olewam, choć nie olewam, cokolwiek w tym wypadku w ogóle to słowo ma znaczyć?

Odpowiedz
Proszę o niekontynuowanie tutaj rozmowy o wydaniach DVD Solo, ani o Miller's Crossing (tym bardziej że jest gdzieś temat.)

Odpowiedz
Skusiłem się na ten klip i nie żałuję, jeszcze bardziej czekam na film (no dobra, to niemożliwe bym oczekiwał go jeszcze mocniej).

Może to będą błędne wnioski, ale jeśli cały film będzie utrzymany w takim stylu, czeka nas bardzo surowy, niemal dokumentalny film. Coś pięknego.

Odpowiedz
Niemal dokumentalny? Uśmiech Panowie, o czym mowa? Realistyczny - ok. Ale niemal dokumentalny?

Odpowiedz
Nie no, ja mniej więcej rozumiem, o co z tym "dokumentalnym" chodzi. To taki skrót myślowy jak "komiksowy" Uśmiech

Rzeczywiście, klip ma sporo pałera, przemawia do mnie dużo bardziej niż zwiastuny, a z tej nibydokumentalności może coś być... tylko bardzo się obawiam, że o ile całość mnie do siebie stylistycznie nie przekona, to odsądzę Manna od czci i wiary za to, że zmarnował to podejście do tematu na film z epoki. Oczyma wyobraźni już widzę to samo, tylko że współcześnie. Ech...

W klipie są momenty wyraźnie sugerujące takie pseudodokumentalne patenty typu "kamerzysta próbuje nadążyć za akcją". Niestety, muszę powtórzyć coś, co już wielokrotnie mówiłem: w tym przypadku, zamiast nadać realizmu, ten patent odrealnia. "Jaki znowu kamerzysta? 70 lat temu?". Oj, Mannie, Mannie, żebyś ty sobie nie strzelił w stopę.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Negrin napisał(a):Niestety, muszę powtórzyć coś, co już wielokrotnie mówiłem: w tym przypadku, zamiast nadać realizmu, ten patent odrealnia.

nie wiem, może tobie patent odrealnia. ja w życiu nie widziałem bardziej realistycznej akcji osadzonej w latach trzydziestych, ba w życiu nie widziałem tak realistycznej, wściekle surowej wymiany ognia. jestem w szoku, osłupieniu i mowę mi odebrało. boje sie, ze po obejrzeniu PE nie będę mógł patrzeć na klasyczne filmy z epoki. oczywiście żartuje - ale świadomość "przebywania" w realiach historycznych zawsze mi przeszkadzała, bo wiedziałem, że to nie "historia" tylko stylizacja. tutaj po raz pierwszy nie czuje balastu historyczności czy historycznej estetyki. iluzja uczestnictwa jest niemal namacalna. bardziej namacalne może być juz tylko własnoręczne naciskanie cyngla. to jest normalnie ósmy cud świata. zero słów, zero muzyki, facet zbiega po schodach, podaje kumplowi broń, zaczynają napierdalać przez okno, inny kolo przeładowuje, ukryty za winklem. poezja. a miałem tego nie oglądać... pomyśleć, że to tylko nędzny klip w rozdziałce max 320x na sto ileś z mega pikselozą, wyrwany z kontekstu.

Odpowiedz
Koleś napisał(a):Niemal dokumentalny? Uśmiech Panowie, o czym mowa? Realistyczny - ok. Ale niemal dokumentalny?
Tak, niemal dokumentalny. To wygląda jakby ktoś z kamerą znalazł się w środku akcji i to nakręcił. Bardzo antyfilmowe w najlepszym tych słów znaczeniu.

Negrin napisał(a):w tym przypadku, zamiast nadać realizmu, ten patent odrealnia. "Jaki znowu kamerzysta? 70 lat temu?". Oj, Mannie, Mannie, żebyś ty sobie nie strzelił w stopę.
To jak to nakręcić, steadicamem? "Jaki znowu steadicam? 70 lat temu?" Oj Negrin, Negrin. Właśnie o to chodzi, to nie ma być kolejny wymuskany film gangsterski z nienagannymi pocztówkowymi kadrami skrojonymi w sam raz dla Akademii Filmowej, tylko dzieło Michaela Manna do jasnej cholery! : )

Odpowiedz
Mann powinien zrealizować uliczne przedstawienie, a nie film. Ludzie nie mieliby wtedy zarzutów co do sposobu kręcenia i byłby spokój... "Jakie znów przedstawienie? A, no przecież były!"

Odpowiedz
Mental, trzymaj się. Klip w HD:

480p
720p
1080p

Idę zmienić gatki : )

Odpowiedz
filmów gangsterskich wyglądających jak pamiątki z epoki, to ja już mam po samo czoło. american gangster (bardzo mi się podobał - to fakt, ale styl kręcenia nie miał żadnego wpływu na moją ocenę, gdyż ten był zwyczajnie... nudny), czarna dalia (obrzydliwe wystylizowany - jak manekin), aviator (to samo - mega sztuczna, przeestetyzowana, "bezpieczna" hollywoodzka bajka). co tam jeszcze było ostatnio? Hoodlum - tutaj dosłownie miałem wrażenie, że oglądam aktorów na tle dekoracji (coś jak stare westerny, kręcone w studyjnych hangarach), nietykalni de palmy - dobre kino bez dwóch zdań, ale niektóre strzelaniny to najzwyklejszy w świecie teatr, gdzie gangsterzy wyskakują zza winka na komendę.

EDIT

Mierzwiak napisał(a):Mental, trzymaj się. Klip w HD:

o ja jebie.... trzymajcie mnie.

Odpowiedz
http://img197.imageshack.us/img197/666/pablik.png - Nowy plakat.

Nie ogarniam jak możecie zerkać na klipy przed obejrzeniem filmu, przecież to pozbawianie się przyjemności.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
no wreszcie jakiś plakat utrzymany w duchu minimalizmu i prymitywizmu nikiforaUśmiech

glut, dobrze robisz - nie tykaj spotów! ja już ani jednego nie obejrzę.

Odpowiedz
To samo mówiłeś przed tym. : ) Chociaż się tak nad nim nie masturbujcie bo trudno mi nań nie zerknąć.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
Choćby i steadicamem. Byleby nie akcentować obecności kamery w miejscu, w którym nie mogła się znaleźć. Wszystko, co Mental napisał powyżej o realizmie sceny, to prawda. Jak powiedziałem: scena ma pałer (i do tego świetnie brzmi, co też jest normalką u Manna). I owszem, oglądając ten klip mam wrażenie, że naprawdę tam jestem. Więc o co chodzi? O to, że "tam" to znaczy na planie filmowym. Widzę dekoracje i aktorów. Roztrzęsiona, paradokumentalna kamera to właśnie akcentuje. Zaczyna się potwierdzać to, czego się obawiałem: nieudany dobór języka filmowego do przedstawianych realiów. Powtarzam: taka sama scena, tylko współczesna, może zaparłaby dech w piersiach. Myślałbym: "O w mordę, jeden z bandziorów w melinie gangu filmuje szturm na ich budę". Ale nie mogę tak myśleć. Paradokumentalny styl nie pozwala na zdroworozsądkowe tłumaczenia: "Spokojnie, przecież to tylko film, wyobraź sobie, że to ty przeniosłeś się w czasie i trafiłeś tam z kamerą". Nie da rady. Jeżeli kręcimy naturalistycznie, tak że kamerzysta jest praktycznie uczestnikiem wydarzeń, to nie ma miejsca na wyobrażanie sobie czegokolwiek. Scena strzelaniny, mimo że świetna sama w sobie (i nieporównywalnie lepsza od tego, co widzieliśmy w zwiastunach), wyraźnie tego dowodzi. Stawiam tezę, którą sam chciałbym obalić po premierze filmu: formalny eksperyment pod tytułem "Public Enemies", nawet w rękach najsprawniejszego machera, nie ma prawa się udać. Chyba że uratuje go opowiadana historia.

PS. Jak to było z tymi średnio rozgarniętymi, Mental? Dawałem Ci parę godzin; nie myliłem się Uśmiech
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Negrin napisał(a):I owszem, oglądając ten klip mam wrażenie, że naprawdę tam jestem. Więc o co chodzi? O to, że "tam" to znaczy na planie filmowym. Widzę dekoracje i aktorów.

nie rozumiem nic. zwłaszcza że chwile potem czytam:

Negrin napisał(a):taka sama scena, tylko współczesna, może zaparłaby dech w piersiach. Myślałbym: "O w mordę, jeden z bandziorów w melinie gangu filmuje szturm na ich budę".

a w tym wypadku co byś widział/gdzie byś był? widziałbyś prawdziwą meline z prawdziwymi bandziorami czy budynek, odgrywający role meliny i aktorów odgrywających role oprychów? negrin, na kij te wszystkie akapity, które więcej zaciemniają niż wyjaśniają? nie lepiej powiedzieć wprost: "nie jestem przyzwyczajony do oglądania filmu gangsterskiego, dziejącego się w czasach wielkiego kryzysu i nakręconego przy pomocy cyfry, bo przez cale życie oglądałem takie filmy na 35 mm i potrzebuje czasu na oswojenie się"? albo prościej: "nie lubie cyfry"? albo: "nie lubie cyfry, no chyba ze filmuje współczesne miasto - wtedy lubie, bo współczesne miasta to feeria świateł i mega kontrast"? po co dopisywać do tego jakąś mętną ideologie?



Negrin napisał(a):Jak to było z tymi średnio rozgarniętymi, Mental? Dawałem Ci parę godzin; nie myliłem się Uśmiech

Oczko

Odpowiedz
Mental napisał(a):a w tym wypadku co byś widział/gdzie byś był? widziałbyś prawdziwą meline z prawdziwymi bandziorami czy budynek, odgrywający role meliny i aktorów odgrywających role oprychów?
Sam świetnie wiesz, że film to wielkie oszustwo. Są czynniki, które je ułatwiają, a są inne, które je utrudniają. Czy muszę mówić więcej?

Mental napisał(a):nie lepiej powiedzieć wprost: [ciach]
Nie, bo to nieprawda. Możliwie wyczerpująco uzasadniłem moje zdanie.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Mental, trzymaj się. Klip w HD:

Pierwsze co przyszło mi na myśl po obejrzeniu tego klipa to to jak zajebiście byłoby gdyby Mann zabrał się za temat polskiej policji i nakręcił oblężenie Magdalenki...
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Public Enemies (2009) massif 699 84,384 28-04-2018, 16:48
Ostatni post: werter



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości