Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Jakby nie bylo kryzysu paliwowego, to pewnie Ryanair nie wypierdzielalby z rozkladu 70% lotow (w tym mojego), a CentralWings nie wycofalby swoich uslug z polowy lotnisk w UK. W kazdym razie - tym razem nie zartuje, kurna! :) Czy jak sie spojrzy na kino w perspektywie nieco szerszej niz "uuu, tylko robia sequele", to od razu odbieracie to jako robienie sobie jaj?
08-08-2008, 23:04
Jakbyś był lepiej zorientowany w lotnictwie cywilnym to wiedziałbyś, że Central ma kłopoty od dawna i nie chodzi o paliwa, jest to nieudane dziecko równie nieudanej firmy matki - LOT. Mimo to, do kolekcji ośmiu Boeingów 737 krajowych dokupuje 3 i otwiera się na Ukrainę. Cena kerozyny (paliwo lotnicze) rośnie, ale równie duże są opłaty na Polskich lotniskach i raczej to odstrasza Ryana.
Nie jako robienie jaj, wybacz rozpędziłem się, ale potraktowaliście temat lekceważąco więc myślałem, że twoja wypowiedz jest podlana sosem ironii.
Faktycznie kryzys paliwowy o ile nadejdzie może namieszać w Hollywood, ale jednak wytwórnie są na tyle bogate, że powinny sobie z tym poradzić.
Hm ... co powiecie na taką reakcję łańcuchową:
Paliwo drożeje, więc producenci filmów muszą to sobie odbić, drożeją bilety do kina, ludzie przestają chodzić do kina, producenci przestają produkować wysokobudżetowe filmy, skupiają się na treści nie efektach :) Przyjemna perspektywa
08-08-2008, 23:09
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Przyznajesz ze ceny paliwa rosna. Niby czemu, twoim zdaniem, tak sie dzieje? (pytanie retoryczne)
A teraz pofantazjuje sobie jeszcze bardziej (to ciekawsze niz jojczenie o sequelach). Juz dzis powstaja filmy typowo agitacyjne, przynajmniej w USA. Po WTC byl na nie boom. Zalozmy, ze wydarzy sie kolejny atak i rozpeta sie bardziej otwarta wojna mieszy zachodem a muzulmanami. Jak to wplynie na kino? Czy tak jak w latach 40. bohaterowie z kreskowek beda robic sobie jaja z przyglupawych zolnierzy wroga? Czy moze dzisiaj podejdzie sie do sprawy z wieksza subtelnoscia? Jakos nie chce mi sie w to wierzyc, patrzac na odcinek South Parku traktujacy o Osamie. W porownaniu z nim stare kreskowki to szczyt subtelnosci. Ale to chyba dowod tego, za jakich idiotow maja widownie tworcy. Jesli dojdzie do wojny, Bay bedzie mial duzo pracy.
08-08-2008, 23:29
Jeśli dojdzie do wojny to w każdym filmie from US and A będzie amerykańska flaga (jakby teraz jej nie było) i masa patosu. Z tym, że widzę tutaj pewną analogię między tym co jest teraz w Ameryce, a tym co się działo u nas, gdy czytaliśmy Mickiewicza czy Sienkiewicza. Ku pokrzepieniu serc ?
Pamiętam taki filmik z Donaldem ( tym od Disneya ) śmiejącym się z nazistów
wspomniany filmik, nie powiem dość szokujący, więc co może być teraz ?
09-08-2008, 00:00
Dużo pisze
Liczba postów: 463
Liczba wątków: 7
A ja tam się nie boję przyszłego kina. Patrząc na poruszony przez Was problem wyczerpywania się złóż paliw naturalnych, widzę dramat o skali przerastającej wielki kryzys gospodarczy sprzed II Wojny Światowej. Smutno mi to pisać, ale w moim odczuciu powinniśmy się cieszyć dzisiejszym kinem, bo za jakieś 10 lat staniemy w obliczu katastrofalnego wzrostu cen spowodowanego zachamowaniem transportu, brakiem energii elektrycznej. Pomijam fakt obniżenia standardu życia, świadczeń medycznych etc. Kino nikogo nie będzie obchodzić, bo wybuchnie wojna rodem z najgorszych koszmarów Toma Clancy'ego i wszyscy zginiemy w eksplozji termojądrowej, bo o ile ONZ nie odważy się użyć broni masowej zagłady, to kraje pokroju Chin czy Korei nie będą mieć takich oporów. A czemu wybuchnie wojna skoro każdy będzie cierpieć z tego samego powodu? W czasie kryzysu, kiedy poziom stresu sięga zenitu, wystarczy najmniejszy pretekst.
Dlatego nie bójmy się niekończących się sequeli i adaptacji gier komputerowych. Jak to powiedział Billy w Predatorze "We all gonna die".
Szczerze to popieram opinię, że ten temat jest zbędny i służy tylko zaspokojeniu grafomańskich zapędów forumowiczów.
09-08-2008, 00:52
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
military napisał(a):Juz dzis powstaja filmy typowo agitacyjne, przynajmniej w USA. Po WTC byl na nie boom.
que?
09-08-2008, 18:26
.
Liczba postów: 28,323
Liczba wątków: 62
arahan napisał(a):Dobre filmy nawet jeśli są kręcone to giną w natłoku tandety i kiczu.
Przypomnij sobie jakie dwa filmy były głównymi faworytami oscarów w tym roku. Tandetne i kiczowate? Ginąć to dobre filmy mogą w box-officie(ale i tak się zwracają jak na to zasługują), ale powiedzcie mi, czy tak nie jest od zawsze? Przecież od zawsze były filmy artystyczne i komercyjne(wiem, śliskie pojęcia), czym Wy się wszyscy przejmujecie? Moja opinia jest taka, że teraz kręci się na całym świecie tyle filmów i dostęp do niech wszystkiech jest tak łątwy, że nie starczy nam życia, żeby zobaczyć wszystkie bardzo dobre filmy...
W sprawie ropy to ja mam tylko jedno pytanie do Mentala, bo mi się nie chce całego raportu czytać. Zapasy, to znaczy to co mają wydobyte i pochowane w magazynach, czy to co mają w ziemi? Ja się o ropę póki co nie boję(ale o jej ceny już tak) bo jeszcze na ładnych parę lat jej wystarczy. Jak mojemu nauczycielowi geografi się mówiło, że się ropa kończy to mówił że chuja prawda bo odkryli jakieś wielkie złoża pod atlantykiem koło Brazyli i zaliczal odpowiedz jako błędną:D Kiedyś w Wyborczej był artykuł ogólnie o ropie. Najbardziej ciekawiła mnie tabelka ze znanymi zasobami ropy na całym świecie oraz obecne i prognozowane zużycie ropy. Policzyłem sobie i wyszło, że koło 70 lat potrzeba, żeby się nam ropa skończyła, więc najpewniej umrę jako staruszek podczas wojny o ropę jeżdżąc do końca życia benzynowym samochodem z koszmarnie drogim paliwem.
09-08-2008, 21:13
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
simek napisał(a):W sprawie ropy to ja mam tylko jedno pytanie do Mentala, bo mi się nie chce całego raportu czytać.
Nie wierzę.
Nie. Wierzę.
Nie. Wie. Rzę.
Niewierzęniewierzęniewierzę.
09-08-2008, 21:44
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,534
Liczba wątków: 375
simek napisał(a):Jak mojemu nauczycielowi geografi się mówiło, że się ropa kończy to mówił że chuja prawda bo odkryli jakieś wielkie złoża pod atlantykiem koło Brazyli i zaliczal odpowiedz jako błędną:D
twój nauczyciel nic nie wie i mało rozumie. złoża ropy odkryli na Plutonie i dlatego - w tajemnicy przed NASA - zmienili status owego ciała z pełnoprawnej planety na kosmicznego karła. tak dla niepoznaki, żeby Ruscy mogli bez ograniczeń czerpać stamtąd surowce. to wszystko wielka polityka, stary, wielka polityka na skalę kosmiczną.
09-08-2008, 21:59
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Czy wielkich złóż ropy nie ma przypadkiem na biegunach? Chyba że pomyliłem ropę z podziemnymi bazami obcych :roll:
09-08-2008, 22:00
.
Liczba postów: 28,323
Liczba wątków: 62
Z tego co się orientuje to ropa pod biegunami(zwłaszcza północnym) na pewno jest, ale nie wiadomo ile, bo ciężko tam, póki co się wwiercać i badać, ale ocieplenie klimatu robi swoje. Problemem jest też to, że nie wiadomo kto ma prawo do tych złóz LINK
10-08-2008, 09:37
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,827
Liczba wątków: 4
Odkopie temat, choc tego typu pogadanki od lat prowadzimy w innych watkach. Tutaj jednak pasuje najbardziej:
I co, niby wszystko fajnie i Holly znow pojdzie w kierunku finansowania zdolnych i nieznanych tworcow oraz malych, niezaleznych projektow, ale problemem imo bedzie brak ideologicznej przynaleznosci w spoleczenstwie i glebokie rozczlonkowanie kulturowe. Czasy monokultury juz sa dawno za nami, juz "pol" Ameryki nie usiadze na kanapie, zeby cala rodzina obejrzec ostatni odcinek MASH, czy innego Cheers. I to samo imo bedzie z Holly. Beda podrygi, beda sukcesy, ale nie sadze (choc fajnie by bylo), ze nagle nam wyrosna tutaj jakies kolejne lata 70 i 90, zwlaszcza w tak skrajnie upolitycznionym oraz nieprzyjaznym wobec pewnych ideii/grup Hollywood.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
26-07-2026, 00:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-07-2026, 08:43 przez Bucho.)
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,805
Liczba wątków: 80
Co będzie to będzie, tak czy srak świetny materiał, dzięki za podrzucenie.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
26-07-2026, 02:07
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,789
Liczba wątków: 67
Finansowania zdolnych i nieznanych tworcow oraz malych, niezaleznych projektow mamy w sumie cały czas, tylko nie w takiej ilości, jak we wspomnianych okresach, a poza tym - i to jest główny problem - wszystko jest odgórnie uwarunkowane, więc nawet jak przyjdzie ktoś mega zdolny i pomysłowy, to po prostu nie ma szans rozwinąć skrzydeł, bo musi uwzlędniać narzucaną narrację. Stąd wszystko bezjajeczne, bezpieczne, nijakie.
26-07-2026, 02:54
Stały bywalec
Liczba postów: 2,199
Liczba wątków: 15
(26-07-2026, 00:09)Bucho napisał(a): Odkopie temat, choc tego typu pogadanki od lat prowadzimy w innych watkach. Tutaj jednak pasuje najbardziej:
I co, niby wszystko fajnie i Holly znow pojdzie w kierunku finansowania zdolnych i nieznanych tworcow oraz malych, niezaleznych projektow, ale problemem imo bedzie brak ideologicznej przynaleznosci w spoleczenstwie i glebokie rozczlonkowanie kulturowe. Czasy monokultury juz sa dawno za nami, juz "pol" Ameryki nie usiadze na kanapie, zeby cala rodzina obejrzec ostatni odcinek MASH, czy innego Cheers. I to samo imo bedzie z Holly. Beda podrygi, beda sukcesy, ale nie sadze (choc fajnie by bylo), ze nagle nam wyrosna tutaj jakies kolejne lata 70 i 90, zwlaszcza w tak skrajnie upolitycznionym oraz nieprzyjaznym wobec pewnych ideii/grup Hollywood.
Obejrzałem z zaciekawieniem. Wnioski autor wyciąga dobre ale tylko w kwestii tego, że Covid i przejęcie premier przez Streaming mocno dojebały kino. Cyferki tutaj są nieubłagane. Inną kwestią jest coś, co chłopak liznął w swoim materiale, to jest przejęcie filmów/wytwórni/autorów/aktorów przez korporacje, które backdorem (o czym nie wspomina) od 1970 roku tworzą narrację i indoktrynują widzów, żeby za kilka lat na pełnej mocy czerpać zyski nie tylko z franczyz, ale ze zbudowanych nastrojów społecznych. To zdaje się umykać autorowi albo nie chce robić gównoburzy. Aktualne pokolenie młodych kinomanów (albo po ichszemu moviegoers) ma w dupie już kino i młodzież jest tak zlewaczała przez lata indoktrynacji że nie da się sprzedać bezpiecznie filmów, które 30 lat temu rządziły BO. No ale to akurat ułamek straty z BO. Dochodzi jeszcze to, że "świeżych tematów" też nie ma za wiele, a na re-mejki za czweśnie niektórych klasyków albo niektóre nie da się zrimejkować. Nikt nie tknie "Przeminęło z Wiatrem" czy "Kleopatry" (ale tutaj mam wahania ), zaś rimejk "Ben-Hura" poległ w BO i przeszedł bez echa. A niewielu jest twórców, którzy zrobią dobry film z lichej historii.
Na przykład film o nastolatce, która podróżuje do Nowego Jorku i zdradza narzeczonego z bezdomnym artystą. Ginie 1500 osób może nie brzmi najlepiej, ale w rękach zdolnego gościa tworzy fenomenalne kino. I własnie tego potrzebuje współczesność, ale i to nie uratuje sal kinowych, bo te są w odwrocie i trend będzie się nasilać. Nolan ze swoim sukcesem "Odysei" jest wyjątkiem i pozostaną tylko kolejne sequele i bajki dla dzieci robiące jako-takie wyniki w BO (aczkolwiek Disney chyba się przejechał na Moanie z tego co widzę).
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
30-07-2026, 14:18
|