Stały bywalec
Liczba postów: 18,572
Liczba wątków: 148
Serial Wychowane przez wilki, którego producentem wykonawczym jest Ridley Scott, opowiada o dwóch androidach, które mają za zadanie wychowywać ludzkie dzieci na tajemniczej, dziewiczej planecie. Kiedy religijne konflikty zaczynają zagrażać dalszemu istnieniu prężnej ludzkiej kolonii, androidy przekonują się, że kontrolowanie ludzkich wierzeń jest trudnym i niebezpiecznym zadaniem. Scott wyreżyserował dwa pierwsze z liczącej łącznie 10 odcinków produkcji, stając po raz pierwszy za kamerą amerykańskiego serialu telewizyjnego.
_________
Jestem po pierwszy odcinku i mogę tylko napisać, ze to było naprawdę DOBRE. Zaskakujące, trzymające w napięciu i posiadające piękną prezencję. Amanda Collin w roli androida Matki jest spektakularna.
Dzisiaj premierę miały 3 odcinki - przede mną jeszcze dwa i lekko się jaram :)
Jestem dopiero po pierwszym odc, ale pilot podszedł mi zdecydowanie lepiej niż pilot Westworld.
04-09-2020, 18:04
Agent Putina
Liczba postów: 4,400
Liczba wątków: 21
Ja tu w kosmosie, wilki jakieś...
Też jestem po odcinku i sam nie wiem. Nie wiem zwłaszcza co twórcy chcą powiedzieć w temacie centralnego konfliktu religia vs ateizm, co na tym etapie może być albo bardzo dobrym, albo bardzo złym znakiem. I serio, mitraizm? Czemu nie od razu kult Baala?
Collin jest faktycznie dobra, szczególnie ten jej złowieszczy zez (dużo lepsza niż jej partner, który za bardzo zapatrzył się na Datę z TNG). Ale wilczej metafory już mam serdecznie dość. Jest fajna w subtelnych momentach, kiedy np. układ otworów na pępowiny kojarzy się z sutkami wadery. Gorzej, gdy Matka siedzi przykucnięta i wyje do księżyca/ów jak pierdolnięta.
Aha, najbardziej podoba mi się, gdy na samym początku tego serialu SCIENCE fiction Matka przywraca dziecko do życia Mocą Miłości. Chyba na chwilę zapomniałem że żyjemy w epoce, w której standardy gatunku wyznacza Interstellar.
Ale oglądam dalej, bo naprawdę jestem ciekaw co Guzikowski usiłuje przekazać swoim dziełem.
Fajny design i kostiumy, stylizacja bardzo retro - tak circa Forbidden Planet.
04-09-2020, 20:30
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Pierwszy odcinek jest maksymalnie dziwny i nie umiem określić czy był fajny czy nie. Jedyne co wiem na pewno to to, że Scott w coś tak specyficznego, potencjalnie unikalnego nie był zaangażowany z przynajmniej dwie dekady. A pilot pokazuje, że ciągle siedzą mu w głowie niezgorsze pomysły inscenizacyjne.
Ale dobrze, że 2 odcinki już czekają, mam wrażenie, że to jeden z seriali przy których za długie przerwy między odcinkami nie wychodzą na dobre.
Dziś już Kaufman jedno wyzwanie przede mną postawił więc reszte zerkne jutro.
04-09-2020, 23:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-09-2020, 23:55 przez Kuba.)
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,923
Liczba wątków: 11
Na Filmwebie srają ogólnie z podniecenia a dla mnie to taki trochę Prometeusz w TV. Muzyka podobna, bardzo podobna planeta, podobne zdjęcia, czołówka przypominający niektóre ujęcia z Promka, na dodatek ten filtr...
Pierwszy odcinek mnie nawet zaciekawił, ale dwa kolejne raczej znudziły. Zacząłem się wyłączać w trakcie i tracić koncentrację.
Zrealizowane to jest dobrze ale to taki typowy Scott z ostatnich lat, czyli przerost formy nad treścią. Choć z tą formą to też różnie bo androidy wyglądają w tym strojach jak ze Star Treka z lat 60.
Ale przypuszczam że będzie o tym serialu głośno bo jest trochę o religii i takich tam, a część ludzi określa go jaki satanistyczny, podczas gdy inni jako totalnie antylewacki. Wkleję jedną śmieszną recenzję:
Cytat:Dwoje bezdusznych(w koncu roboty) lewakow jeden czarny druga krotko scieta feministka zabijajaca krzykiem( krzyk -bron feministek) probuja wychowac grupe roznych etnicznie dzieci na lewakow i antyklerykalow karmia ich zatruta bulwa symbolizujaca zatruty owoc marksizmu ktory doprowadza większość dzieci do smierci . Ojciec widzac ze zawiedli chcial oddac ostatnie dziecko wierzacym ale matka majac zaprogramowana slusznosc swojej lewackiej drogi niszczy go( choc wie ze ostatni dzieciak i tak by nie przetrwal sam) i marduje statek niewinnych ludzi i uprowadza biedne dzieci aby ich indoktrynowac po czym dzieci znow zaczynaja chorowac. Serial przedstawia niszczaca lewicowa ideologie zatruwajaca mlode pokolenia ktora moze doprowadzic do zaglady ludzkosci( zniszczenie arki nie mal zgladzilo ludzkosc )
Ciężko oceniać po 3 odcinkach ale na razie to takie 5/10?
05-09-2020, 22:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-09-2020, 10:30 przez Doppelganger.)
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Serial obstawiam, że przepadnie niczym Devs i będzie ciekawostką dla garstki widzów.
Mnie się po 3 odcinkach podoba. Bez zachwytu, ale jestem bardzo ciekaw tego co bedzie dalej. Podtrzymuje, że Scott (wgl kilka odcinków robi jego syn!) od dawna nie robił nic równie interesującego.
Aktorstwo Collin fantastyczne, ale cała reszta na razie mocno w kratke. Wątek Fimmela ma duży potencjał dramatyczny a Guzikowski w dramy umie więc mocno trzymam za to kciuki
06-09-2020, 12:36
Agent Putina
Liczba postów: 4,400
Liczba wątków: 21
Zaliczyłem pozostałe 2 odcinki i... meh.
Wizualia są miejscami ładne, ale poważnie - 4 sezon The Expanse wygląda lepiej i przy okazji ma bohaterów, których losy mnie obchodzą. Poza tym ta zimna, Prometeuszowa kolorystyka gryzie się ze stylizacją na retro.
Jako sf trudno traktować to poważnie. Przypominam, że swego czasu bodajże Arthur C. Clarke rozważał przynależność ST do science fantasy ze względu na niewiarygodne patenty jak np. Q. Raised by Wolves to czysta bajka, nawet główny robot nosi nazwę wziętą od klasy czarnoksięskiej. Jej krzyk bojowy też jak zakładam opiera się na magii, bo działa zupełnie inaczej w zależności od konkretnej sceny.
Intelektualnie to póki co bida z nędzą. Jeśli sednem ma być konflikt religia/ateizm, to kompletnie nie działa. O jakiejkolwiek dyspucie filozoficzno-teologicznej jak na razie nie ma mowy, zresztą nie miałaby większego sensu, zwłaszcza że główni przedstawiciele obydwu stron są zarazem ich najgorszymi reprezentantami. Ten element jest tak przewrotny, że prawdopodobnie wyszedł Guzikowskiemu niechcący. Robocica ateistka ma światopogląd zaprogramowany, tym samym ślepo w niego WIERZY, nie jest on wynikiem RACJONALNYCH przemyśleń. Znaczące, że wiele jej zachowań (lekcja o ewolucji) przyjmuje de facto formę rytuału. Zresztą poza niewiarą w religię ciężko powiedzieć, co ma niby sobą reprezentować strona Matki. To skrajnie irracjonalna "racjonalistka" i technokratka wykopująca bulwy z ziemi rękoma i mieszkająca w lepiance. Z kolei główny przedstawiciel mitraizmu w ogóle w niego nie wierzy i założył go niczym maskę drogą wybitnie racjonalnego toku myślenia. Obie strony wydają się jednakowo puste.
Jeśli już oceniać kto tu ma rację, to na podstawie zaprezentowanych dotąd faktów dotyczących obu stron. Pan Odbyts Korczyński na głównej w swym jak zwykle przezabawnym artykule doszedł do wniosku, że serial to pochwała "racjonalistów". Zobaczmy po kolei:
MITRAICI
- gwałt na nieprzytomnej dziewczynie, za który sprawca ma być ukarany śmiercią pomimo wysokiej pozycji w kościele,
- odmawianie praw robotom,
ATEIŚCI
- rekrutowanie dziecięcych żołnierzy,
- zgładzenie olbrzymiej masy ludzi w Arce,
- porywanie dzieci i zmuszanie ich do życia w skrajnie nieprzyjaznym środowisku.
Quod erat demonstrandum.
Wszędzie widzę pochwały pod adresem Collin, sam też początkowo ją chwaliłem, ale teraz zaczynam mieć jej serdecznie dość. Cała ta rola sprowadza się do garstki "nieludzkich" manieryzmów, które szybko stają się przewidywalne i, co gorsza, nachalne. W pierwszym odcinku byłem pod wrażeniem, w drugim zaczęła być męcząca, po trzecim mam ochotę ukręcić jej ten androgyniczny łeb. Ta rola, jak cały serial, najlepiej wypada w trailerach.
Na tym etapie RbW broni się w sumie tylko wątkiem Marcusa i Sue, który jest przynajmniej umiarkowanie angażujący, choć głównie w retrospekcjach - o niebo bardziej interesujących niż wydarzenia na Kepler-22b.
Na tym etapie to maksimum 5/10.
08-09-2020, 01:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-09-2020, 11:19 przez Paszczak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 10,332
Liczba wątków: 5
Jak wyżej, gdzieśtam są odjechane, a nawet we właściwych rękach fascynujące koncepty, ale póki co jest jakoś letnio, by nie rzecz że wręcz głupkowato. Jakoś mnie to ciekawi, więc będę oglądał, ale to już kolejny chaos w ogródku kiedyś nośnych, a dziś trochę wyrartych konceptów Ridleya Scotta.
08-09-2020, 10:56
Stały bywalec
Liczba postów: 18,572
Liczba wątków: 148
No ja po pierwszym odcinku byłem bardzo zadowolony, później obejrzałem drugi i w sumie do dzisiaj nie ruszyłem trzeciego. Pewnie nadrobię, ale też jakoś entuzjazm opadł ;(
08-09-2020, 11:17
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Paszczak bardzo dobrze podsumował moje dotychczasowe wrażenia. Poza tym, że Collin wciąż oglądam z pewną fascynacją wątek Ragnara ma potencjał ale jakoś nie liczę na nic nader ciekawego.
Campion zupełnie nieciekawy a wiadomo, że da się robić ciekawe postaci dziecięce i znaleźć utalentowanych młodych aktorów.
Szkoda potencjału.
08-09-2020, 19:32
Stały bywalec
Liczba postów: 10,332
Liczba wątków: 5
Są dwa nowe odcinki jak coś.
11-09-2020, 14:45
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,923
Liczba wątków: 11
Mam tracić kolejne dwie godziny życia czy skończyć Devs?
11-09-2020, 17:30
Stały bywalec
Liczba postów: 18,572
Liczba wątków: 148
Serial dostał zamówienie na 2. sezon.
18-09-2020, 09:53
Uzurpator
Liczba postów: 1,504
Liczba wątków: 7
Serial jest spoko. Tak gdzies do 3 odcinka. Potem robi sie nudnawy, by w kolejnych odcinkach stać się serialem arcych*jowym. Mam nadzieje, że Ridley chciał tylko zarobić pare groszy na ciekawsze projekty i wdrożyć syna w świat "poważnej" reżyserki, bo jeśli nie, to podpisywanie się na poważnie pod taką sraką, będzie sporą skazą na jego karierze. Podejrzewam, że większość z Was odpadła po dwóch odcinkach i nie zamierza tego konczyć, więc dla hecy, wrzucam w spojlerze główne wydarzenia ostatniego odcinka
po planecie lataja ninja-neandertalczycy, bo zachodzi tam odwrotna ewolucja, co nie ma sensu (abstrahując już od kijowatości samego konceptu), a odkrycie czemu to nie ma sensu zajęłoby scenarzystom 30 sekund, gdyby to wygooglowali - nie wyewoluowaliśmy z neanderthali, to nasi kuzyni, inny gatunek człowieka, mamy tylko wspólnego przodka
Matka jest w ciązy i rodzi (gębą) super węża mocy (tak, NAWIĄZANIE DO BIBLII), który urasta w parę godzin do rozmiarów smoka i lata!!! i będzie ich teraz ścigać!!!!!!
aha, Travis Fimmel to aktor jednej roli.
06-10-2020, 17:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-10-2020, 17:52 przez Bartholomew.)
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,923
Liczba wątków: 11
Przecież to brzmi jak drugi sezon Belfra spowinowacony z Prometeuszem.
Poznałem się na tym od razu, ciekawe czy na Filmwebie dalej to jest Top Seriali?
06-10-2020, 19:51
Stały bywalec
Liczba postów: 3,101
Liczba wątków: 8
Bartholomew zapomniałeś napisać o największej atrakcji finału, czyli
przeleceniu przez jądro planety.
Ale ja mam słabość do takiego SF, czyli w stylu Prometeusza, plus inspiracje mitologią np. rzymską, historiami z Biblii i apokryfów, więc potrafię sporo wybaczyć. A tak szczerze to nie wiem co by musiało się wydarzyć w filmie lub serialu z gatunku SF, żebym uznał za przeskoczenie rekina, odbicie się od serialu/filmu, więc nawet po tych akcjach, które opisaliśmy w spoilerze nie strzeliłem facepalma.
Więc mnie się podobał finał, tak jak i cały sezon, będę dalej oglądał. Serial ma swoje słabości (można było bardziej skondensować fabułę, tak do 8 odcinków, czasami RbyW jest za bardzo poważny, nie lubię żadnego z dzieciaków, są mi obojętne), ale nie było momentu na którym bym się nudził. Dobre hard SF, takie na 7/10, ze świetną aktorką w roli Matki i doskonałą muzyką.
A co do Fimmela to akurat mnie nie zaskoczyło, że jedzie Ragnarem z Wikingów, bo on w każdej roli jakiej go widziałem tak samo gra, a nawet w wywiadach, talkshowach podobnie się zachowuje, ma podobne gesty. Więc wygląda na to, że nie tyle gra, co jest sobą w każdej roli:) Jak w pierwszej połowie Wilków Fimmel się kontrolował to w końcówce sezonu poszedł w 100% w Ragnara, ale tego wkurzającego, gdy wszyscy widzowie mieli go dosyć i chcieli by zginął. Rozumiem rozwój jego postaci z Wilków, ale w scenach wizji, miałem skojarzenia z jednym z najgorszych momentów Wikingów, gdy Ragnar ćpał narkotyki , które dawała mu jakaś Azjatka i trwało to z 20 odcinków. Więc jak ten wątek z Wilków nawet ciekawie się rozwija to przez skojarzenia z wątkiem, który mnie dobijał w serialu Hirsta miałem postać graną przez Fimmela dość, mimo tego że aktora lubię. Fimmel dobrym aktorem nie jest, ale ma chociaż jakąś tam charyzmę:)
Jestem ciekaw co takiego wymyśli w 2 serii Guzikowski, bo pomimo tego, że jest sporo nawiązań do Alien, Prometeusza i widać rękę Ridleya Scotta, to dla mnie bardziej jest serial Guzikowskiego.
06-10-2020, 22:41
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-10-2020, 22:49 przez michax.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,090
Liczba wątków: 28
Z uwagi na kwarantannę obejrzałem cały sezon i w sumie mam mieszane uczucia. Koncept jest świetny - konflikt na linii religia-ateizm, dawał spore pole do popisu. Niestety twórcy bardzo szybko przeszli nad tym do porządku dziennego na rzecz mistycznego mambo dżambo.
Sama sytuacja wyjściowa z robotami mającymi za zadanie wychowanie dzieci na odległej planecie, od razu przywiodła mi na myśl książkę Jamesa P. Hogana "Najazd z przeszłości".
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/61028/najazd-z-przeszlosci
Niedaleka przyszłość. Związek Radziecki rozpadł się na państwa narodowościowe, a ludzkości grozi nowa, wyniszczająca wojna z uzyciem broni totalnej zagłady. Czy da się uratować Człowieka? Na podobną do Ziemi planetę Chiron, nazwaną imieniem mądrego centaura, wychowawcy greckich bohaterów, wylatuje statek międzygwiezdny, niosąc tysiące zarodków ludzi wszelkich ras i narodowości. Tam, pod opieką inteligentnych robotów, dojrzeją i stworzą nowe, nie znające podziałów społeczeństwo.
W sumie ten serial można streścić właśnie jako "Najazd z przeszłości" (roboty wychowujące dzieci) + "Ziemia 2" (tajemnicza planeta) + "Battlestar Galactica" (wątki religijne).
Zasadniczo jednak, abstrahując od historii, "Raised by wolves" można również określić jako "Stockholm syndrom - the series". W pierwszym odcinku Matka dokonuje praktycznie aktu ludobójstwa i kradnie z Arki mitraitów przebywające tam dzieci. I co ? I nic !!! Noż kurde jedna linijka tekstu, tylko jedna linijka tekstu porusza ten problem, by potem całkowicie go zlać. W końcu psychopatyczny android, zabijający i porywający dzieci to no big deal. No nie wiem, jakoś dla mnie było nawet nie naciągane, a po prostu idiotyczne założenie. Trudno mi uwierzyć, by dzieciaki nagle porzuciły swoje wspomnienia o rodzinie, przyjaciołach i bliskich, których zabiła szalejąca androidka i ot tak zaakceptowały ją jako matkę.
Wiksy Ragnara pozostawiam bez komentarza.
Wydarzenia z ostatniego odcinka to jeden wielki WTF (BTW neandertalczyk nie był przodkiem ludzi współczesnych, więc deewolucja w niego jest hmm... dosyć trudno wykonalna).
Póki co wychodzi na to, że serial Guzikowskiego i Scotta to taka kolejna inkarnacja abramsowskiego "mystery box". W ostateczności bowiem nie liczą się bohaterowie, a tajemnica, która skrywa planeta,a która ma za zadanie zachęcić do obejrzenia drugiego sezonu w 2022 r. Coś mi się jednak zdaje, że widzowie już zdążyli zapomnieć o tym mehowym serialu.
Ocena 5/10. Jedyne co dobre to początkowe 20 minut pierwszego odcinka i czołówka.
27-11-2020, 22:36
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-11-2020, 22:48 przez Scheckley.)
Stały bywalec
Liczba postów: 1,637
Liczba wątków: 0
Drugi sezon od 3 lutego.
04-12-2021, 13:51
Stały bywalec
Liczba postów: 1,637
Liczba wątków: 0
Pełen zwiastun.
13-01-2022, 19:09
Uzurpator
Liczba postów: 1,504
Liczba wątków: 7
Ogląda ktoś 2. sezon? :)
Youniverse
13-03-2022, 22:58
Stały bywalec
Liczba postów: 5,926
Liczba wątków: 6
Nieśmiało powiem, że ja. :)
Ale obejrzałem na razie 4 odcinki. Dla mnie pierwszy sezon to taki średniak. Pomysł może i fajny, ale z wykonaniem gorzej. Ale oglądam dalej, bo ciekawi mnie co tam jeszcze Guzikowski wymyśli.
Na razie taka myśl mi się rzuciła, że pierwszy sezon był lepiej przemyślany i miał chyba bardziej dopracowane scenariusze. Wolniejsze tempo też na korzyść pierwszego. W drugim jakoś to takie rozmemłane wszystko. Jakby pisane na kolanie. Sposób w jaki Marcus gromadzi tą swoją ekipę to przecież jakieś kuriozum. :/
Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
14-03-2022, 00:04
|