30-11-2016, 16:47
|
Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY]
|
(30-11-2016, 16:18)shamar napisał(a): pokazać wymiatającego Vadera, w nowym filmie, przy nowych efektach, po 30 latach. I to pewnie ostatnią okazję bo Vader raczej się już więcej nie pojawi.Wtedy narzekałbyś że wymiatający Vader i "nowe efekty" kłócą się z tym co pokazano w Nowej nadziei
30-11-2016, 17:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-11-2016, 17:08 przez Mierzwiak.) (29-11-2016, 23:21)Crov napisał(a): Fajna, choc nieco naciagana, teoria łącząca Ep VII i VIII z Rogue One: Słabo się to klei i prawdopodobieństwo jest równe zeru, ale kurde... to byłby udany twist, ale chyba tylko dla fanów. Wątpię, by przeciętny Joe pamiętał z TFA, raz wspomnianych Rycerzy Ren, którzy pojawili się na 5 sekund w forcebacku. 30-11-2016, 19:59
Teoria słaba i już początek (prequele bee, TFA so awesome) mnie zniechęcił, ale nie wiem po co w ogóle autor próbuję połączyć cokolwiek z czymkolwiek, skoro nie ma takiej potrzeby, bo skończy się na tym co wspomniano w ANH, czyli, byli dzielni rebelianci którzy ukradli plany Death Star i voila.
30-11-2016, 20:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-11-2016, 20:08 przez Szpeku.)
Autor tak mocno zachłysnął się teorią o Vaderze który woli przesłuchiwać i nawracać zamiast zabijać, że zapomniał o banalnym rozwiązaniu- w finale niedobitki Łotra poświęcą swoje życie dla planów Gwiazdy, niekoniecznie Anakin musi miażdżyć im tchawice. Niezbyt przekonuje mnie koncept w którym Kylo wymordował akademię Jedi i złamał Luke'a z pomocą 60-70-letnich dziadków, a nie odradzających się Sithów. No i dziadki miałyby jedynie umiejętności militarne w zestawieniu z zielonym ostrzem i potęgą Luke'a.
30-11-2016, 20:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-11-2016, 20:26 przez Szaman.)
Kwestie wieku można łatwo rozwiązać- Winter Soldier + karbonit
Przecież wiadomo, że ta teoria nie ma sensu i jest nieprawdopodobna. Po prostu z perspektywy fana serii, gdyby rozwiązano to w jakiś logiczny sposób, to byłoby fajne połączenie z resztą filmów, plus ciekawy twist- każdy spodziewa się poświęcenia bohaterów, a tu zonk, film się okazuje originem złoczyńców kolejnego filmu. Prequel który coś wprowadza do nowych epizodów > prequel zapychacz.
30-11-2016, 20:34 (30-11-2016, 16:17)szopman napisał(a): Od początku było gadane, że ma nie być Jedi i tym podobnych rzeczy, więc nie wiem skąd to zdziwienie. I było ponoć gadane, że to mają być mniejsze skromniejsze filmy. I niby będą "jak najdalej" od dawnych bohaterów a będzie on, Tarkin i ponoć Leia. Do tego "mnich" czujący Moc. Blablabla (30-11-2016, 16:47)Grievous napisał(a): Vader może się przecież pojawić w każdym filmie umiejscowionym pomiędzy EIII a EVI. To jest wyjaśnienie, tylko, że śmierdzi jakimś "Darth Vader - A Star Wars Story" a komu to potrzebne? (30-11-2016, 17:08)Mierzwiak napisał(a): Wtedy narzekałbyś że wymiatający Vader i "nowe efekty" kłócą się z tym co pokazano w Nowej nadziei Nieprawda. Ciągle pamiętam posmak zawodu z ROTS, gdzie nastawiałem się, że poświęcą mu choć z połowę filmu.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 30-11-2016, 22:57
@shamar
Tego Tarkina i Leie to ty chyba wytrzasnąłeś z tego samego newsa, który wmówił Ci, że zobaczysz tam lightsaber ![]() Wierzysz w takie niepotwierdzone, niczym nie poparte bzdury a potem jojczysz, że nie ma tego czy tamtego.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
01-12-2016, 09:04
Ale szczerze, mieć Vadera w filmie i nie dać mu kilku kozackich scen z mieczem świetlnym, jak np. szlachtuje rebeliantów to jest jakaś porażka. Niby spoko, może używać mocy, ale niedosyt pozostanie.
Film ostatecznie olewam w dniu premiery. Może zobaczę przed samymi świętami jak opinie będą dobre. 01-12-2016, 09:10
Z jednej strony się z Tobą zgodze, fajnie by było zobaczyć taką scenę.
Ale z drugiej strony, czy w OT kiedykolwiek Vader musiał się posuwać do skakania z mieczem na jakiś rebeliantów? Podwładnych dusił jak psy, kiedy Han Solo do niego zaczął strzelać, to Vader na czillu sb odbił ręką strzał, nastepnie przyciągnął do siebie blaster. Wydaje mi się, że dla kogoś tak potężnego jak Vader, walka mieczem z rebeliantami byłaby takim no nie wiem, umniejszeniem jego potędze. Jego badassowość w OT poniekąd polegała właśnie na tym, że ten gość nie musi nawet wstawać z krzesła żeby zrobić porządek ; ) Jedyna sytuacja w jakiej wg mnie mógłby miecz wyciągnąć to kiedy np. jest sam i ostrzeliwuje go kilku rebeliantów i musi odbijać pociski. Ale w tym filmie imperium powinno być pokazane jako taka wielka siła i wgl, że Vader powinien mieć obstawę całą szturmowców i tacy rebelianci nie powinni mieć nawet szans zbliżenia się do niego. Prawda jest taka, że występ Mrocznego Lorda ocenimy wszyscy dopiero po premierze RO, chociaż nie ma co się spodziewać fajerwerków - pewnie to będzie zwykłe cameo, raptem 2-3 sceny i tyle. Pewnie cały film będzie tylko wydawał polecenia swoim imperialnym psom a na koniec się wk*rwi i będzie coś w stylu Thanos "fine, I'll do it myself"
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
01-12-2016, 10:18
Ciekawe czy po tym filmie człowiek wpadnie w nastrój na obejrzenie ANH ; )
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
01-12-2016, 10:41
W sensie że Rogue One będzie tak bardzo w klimacie ANH że od razu będzie się chciało zobaczyć ciąg dalszy czy że będzie tak złe a ANH ma zadziałać jako odtrutka?
01-12-2016, 10:49
Hmm, chyba chodziło mi najbardziej o ciekawe zakończenie filmu. Które tak by wprowadzało fajnie w wydarzenia z ANH, że miałoby się ochotę obejrzeć ciąg dalszy tego wszystkiego
![]() Z podanych przez Ciebie wariantów, niestety ten drugi jest bardziej prawdopodobny ale bądźmy dobrej myśli ; )
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
01-12-2016, 11:58 (01-12-2016, 10:49)Mierzwiak napisał(a): W sensie że Rogue One będzie tak bardzo w klimacie ANH że od razu będzie się chciało zobaczyć ciąg dalszy czy że będzie tak złe a ANH ma zadziałać jako odtrutka? W sensie. że Rough One będzie tak słabe, że Ci co wieszali psy na TFA, pokochają TFA, tak jak wszyscy po wieśniackim TFA pokochali części I-III.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
01-12-2016, 13:28
Z tymi prequelami to akurat coś w tym jest, że nagle po TFA ludzie je 'pokochali', gdzie przez ostatnią dekadę często były mocno mieszane z błotem. Często za brak klimatu OT
![]() Po czym teraz często przeciwnicy TFA wychwalają ich oryginalność i odmienny klimat od tego z OT ;d
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
01-12-2016, 13:42 (01-12-2016, 13:42)szopman napisał(a): Z tymi prequelami to akurat coś w tym jest, że nagle po TFA ludzie je 'pokochali', gdzie przez ostatnią dekadę często były mocno mieszane z błotem. Często za brak klimatu OT Żadnej sprzeczności tu nie ma. Po prostu TFA okazało się gorsze nawet od prequeli
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
01-12-2016, 13:49
Tu nie chodzi o sprzeczności. Po prostu ludzie nagle "wybielają" prequele, które wcześniej hejtowali, żeby umniejszyć filmowi Abramsa.
Oczywiście, nie twierdze, że wszyscy, czy że nawet większość. Ale całkiem spore grono fanów/widzów reprezentuje takie podejście. PS TFA okazało się gorsze tylko od oryginalnej trylogii : )
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
01-12-2016, 13:57 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |

Przecież wiadomo, że ta teoria nie ma sensu i jest nieprawdopodobna. Po prostu z perspektywy fana serii, gdyby rozwiązano to w jakiś logiczny sposób, to byłoby fajne połączenie z resztą filmów, plus ciekawy twist- każdy spodziewa się poświęcenia bohaterów, a tu zonk, film się okazuje originem złoczyńców kolejnego filmu. Prequel który coś wprowadza do nowych epizodów > prequel zapychacz.






