(18-01-2026, 21:41)zombie001 napisał(a): "o kurczę, to teraz w każdym kolejnym Avatarze będzie nowe plemię i region, ha, ha ha".Ja bym tak chciał. W Star Wars to zadziałało, wszystkie sześć epizodów to nowe planety, nowe rasy.
18-01-2026, 21:51
|
Sequele "Avatara" (2022-2027?), reż. James Cameron
|
|
Ehh.. Ale w obrębie galaktyk/planet twórcy mają większe możliwości :D
Tutaj to nadal byliby Navi: pustynni Navi, Navi z tundry, Navi z morza, Navi z powietrza. Cameron nie ma zbyt szerokiego pola do popisu. Chyba, że oczekujesz jakichś nowych ras/zwierząt - np. inteligentne NaviYeti przesiadujące w jaskiniach Pandory oraz tego, że Cameron wymyśli kompletnie unikalny region, chociaż założenie chyba było od początku takie, że Pandora to w dużej mierze kalka Ziemi i jej ekosystemów. Nadal możliwe, że w IV i V są rzeczywiście nowe regiony. Któryś z pierwszych concept-artów do sequeli pokazywał góry pokryte śniegiem, które ostatecznie chyba nigdzie się nie pojawiły w II i III.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
18-01-2026, 22:04 (18-01-2026, 21:41)zombie001 napisał(a): Myślę, że nie o samą powtarzalność tutaj chodzi... Hollywoodland od lat zjada samego siebie, ale ludzie i tak oglądają pewne rzeczy - 1:1 aktorska wersja "Jak wytresować smoka", heloł???? Spłycasz przekaz milordzie. Mi chodziło o to, aby zrobić cokolwiek, co ruszy tych bohaterów jak pionki po planszy względem części drugiej. Mogło to być: - nowe środowisko, z nowym plemieniem i nowym wątkiem (moja najbardziej ulubiona opcja) - nowe plemię w tym samym środowisku, ale walczące na innych zasadach z głównymi bohaterami (gorsza opcja ale wciąż do przełknięcia) A w finalnym filmie mamy coś dokładnie przeciwnego - bohaterowie dalej walczą z Quaritchem i ludźmi, a sam Quaritch idzie dupczyć szamankę z nowego plemienia. W skrócie, nowe plemię jest tylko błyskotką bez wpływu na bohaterów jako takich bo spotykają ich ile razy? Chyba 2. Nawet jeśli więcej, to nie są oni kluczowi dla losów rodzinki.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
18-01-2026, 22:10
Spoko, spoko.. :D
Ale to równie dobrze mogłeś wymagać, żeby Cameron inaczej napisał bohaterów wprowadzonych w I i II, żeby sami w sensowny sposób pchali fabułę do przodu. Nowe plemię/region nie jest do tego tutaj niezbędne. Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
18-01-2026, 22:53 Cytat:Pragną powiedzieć, że dziwią mnie tutaj niektóre komentarze np. Gieferga, Danusa czy Snappika, że Cameron powinien postawić bardziej na nowe plemię. :D Bo powinien skoro nie ma żadnego pomysłu na to co zrobić ze starymi plemionami i wałkuje te same sceny i motywy do porzygania. Przynamniej byłyby inne widoczki i chociaż tym film by się różnił. A tak to o ile z dwójki wychodziłem zadowolony i czekałem, aż sobie obejrzę powtórnie, tak tutaj taka perspektywa jakoś w ogóle nie wydaje się kusząca. No ale w sumie mogłem się spodziewac że jak Cameron się już zaczął spuszczać nad swoimi ulubionymi wodnymi klimatami, to tak łatwo nie przestanie. Cytat: I to taki z którego Internet robił sobie żarty. chu mnie obchodzi internet. 19-01-2026, 03:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-01-2026, 04:00 przez Gieferg.) (18-01-2026, 22:53)zombie001 napisał(a): Spoko, spoko.. :DSkoro seria przede wszystkim stoi na realistycznych efektach i oferuje pełne zanurzenie się w ten świat, to fajnie jakby trzeci film oferował nie leniwą powtórkę a podróż do kolejnego, innego zakątka Pandory. A to, żeby bohaterowie poprzednich części mieli tu coś ciekawego do robty to też ważnae i wcale nie kłóci się z tą pierwszą rzeczą. Najlepiej jakby film mógł mieć i nową otoczkę i dawał każdej postaci trochę czasu, ale z tego co czytam to Cameron nie zdecydował się na żadną z tych opcji więc teraz zbiera tego owoce w BO. 19-01-2026, 19:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-01-2026, 19:15 przez samuuel.)
A ja właśnie wróciłem z kina i tym samym mój i mojej matki pierwszy seans w szczecińskim Imaxie zaliczony (matka, słysząc moje opowieści o tym formacie, poszła z ciekawości. Ojciec nie poszedł, bo uczciwie przyznał, że na tak długim filmie by nie wytrzymał).
Przede wszystkim nie myślałem, że to tak długi film. Wiedziałem, że 3 godziny potrwa na pewno, ale o pół godziny za długi. Szczególnie trzeci akt i ciągnie się i ciągnie się i ciągnie, aż w końcu jakiś ziutek z mego rzędu uznał, że chrzani i wyszedł. Dwójki nie widziałem, ale ogarniałem wątki. Unikalne było to wodne plemię, m.in. przez rozróżnienie kolorów i upłetwienienie, no i zamiast być Indianami byli Maorysami (jedna z młódek wygląda jak Vaiana). Czyli w tej Pandorze są jacyś niebiescy (albo żółci :)) odpowiednicy Europejczyków :). To samo tyczy tych górskich Murzynów robiących za drugich antagonistów i nawet szacunek dla Camerona, że pamiętał iż podczas podboju Ameryk z białymi diabłami kolaborowały inne szczepy. I miło, że Quaritch ma jakieś ludzkie odruchy względem swego syna i nawet potrafi współpracować z wrogiem. Reszta... cóż, jest tu sporo sztampy, jak np. konflikt pokoleń i zbuntowaną młodzież. Historia nie jest mocną stroną i jak napomknąłem, tempo ma słabe. Zresztą i tak przede wszystkim poszedłem dla doświadczenia kinowego. Dla matki było za głośno, ale powiedziała że przynajmniej przez to nie zasnęła :). A dla mnie klatkaż 48/s niespecjalnie robił dla mnie wrażenia i wiele scen przypominało grę komputerową. I jak animacja Smerfów robi wrażenie (matka się pytała czy byli oni grani czy wygenerowani cyfrowo), tak reszta sprawia uczucie pustki i wzruszyłem ramionami. Albo już tak jestem zblazowany i potok efektów wizualnych nie robi już u mnie efektu "łał". Co nieoczekiwanie pochwalę to polski dubbing. Naprawdę dobrze dobrane głosy i dobra gra aktorska. To jest ten etap, gdzie człowiek może chodzić bez żenady na seanse z dubbingiem. Jak powstaną te części, to te obejrzę raczej w domowym zaciszu. Zwłaszcza, jak będą miały ten monstrualny metraż. 5/10 PS. Chciałem pisać, że Sigourney Weaver pojawia się na końcu przez dwie minuty i otrzymuje trzecie miejsce w napisach końcowych i dlatego XD, a potem doczytałem, że Weaver gra tą Jezuskę od Wszechmatki. A mogli zatrudnić 30-latkę ;). 20-01-2026, 20:04 Cytat:To jest ten etap, gdzie człowiek może chodzić bez żenady na seanse z dubbingiem. Nawet moja córa by się skrzywiła na taki komentarz, o sobie nie wspominam. 20-01-2026, 23:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-01-2026, 23:13 przez Gieferg.) (20-01-2026, 20:04)OGPUEE napisał(a): Naprawdę dobrze dobrane głosy i dobra gra aktorska. To jest ten etap, gdzie człowiek może chodzić bez żenady na seanse z dubbingiem. LOL... Nigdy nie będzie momentu w historii ludzkości, że człowiek będzie chodził bez poczucia żenady na seanse z dubbingiem takich filmów.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
20-01-2026, 23:17
Ale takich, tzn? Toż to film animowany a Polacy są dobrzy tylko w dubbingu animacji :)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 20-01-2026, 23:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-01-2026, 23:32 przez shamar.) (20-01-2026, 20:04)OGPUEE napisał(a): PS. Chciałem pisać, że Sigourney Weaver pojawia się na końcu przez dwie minuty i otrzymuje trzecie miejsce w napisach końcowych i dlatego XD, a potem doczytałem, że Weaver gra tą Jezuskę od Wszechmatki. A mogli zatrudnić 30-latkę ;).To rzeczywiście słabo pamiętasz dwójkę, bo tam Weaver w ogóle nie pojawia się jako ludzka ona, a też ma drugie czy trzecie miejsce w napisach. Już wtedy były podśmiechujki że czemu młodziutka postać ma głos staruszki Sigourney. Mnie na napisach zaskoczyła trochę Kate Winslet, to znaczy wiedziałem że ona gra w dwójce i trójce, ale teraz miałem takie "aha, no tak, ona w tym grała, cóż za zmarnowana rola". 21-01-2026, 00:53
Słabo pamiętam dwójkę, bo jej nigdy nie widziałem. Przecież zaznaczyłem w mej recce. Oj, panie Obajtku...
(20-01-2026, 23:17)Pelivaron napisał(a): LOL... Nigdy nie będzie momentu w historii ludzkości, że człowiek będzie chodził bez poczucia żenady na seanse z dubbingiem takich filmów. Lektoromaniacy powoli, powoli wymierają. Tej siły nie powstrzymacie :). A trochę tych aktorskich dubbingów poobejrzałem, więc mam porównanie. I mogę stwierdzić, że to jeden z lepszych jakie słyszałem (i dobrze wykonane były też kłapy) i nie miałem wrażenia, że oglądam kreskówkę bądź serial z kanałów dla młodzieżowych. 21-01-2026, 00:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-01-2026, 01:00 przez OGPUEE.) (21-01-2026, 00:58)OGPUEE napisał(a): Słabo pamiętam dwójkę, bo jej nigdy nie widziałem. Przecież zaznaczyłem w mej recce. Oj, panie Obajtku... Lektoromaniacy są następni w kolejce. Nieważne jak dobry będzie dubbing, będzie to żenada. Filmy aktorskie, fotorealistyczne animacje jak ta czy nawet anime i animacje dla dorosłych w stylu Family Guya albo Ricka i Mortyego - oglądanie tego z dubbingiem to chujnia z grzybnią i patatajnią
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
21-01-2026, 08:20
Zależy czy oglądasz sam czy z kimś i czy w kinie czy w domu. W kinie sam oglądam wszystko z napisami. Nawet animacje bym tak oglądał gdyby miały oryginalne wersje wypuszczane. Ostatnio tak coraz częściej się zdarza na szczęście.
Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
21-01-2026, 15:30
Nie, nie mam różnicy z kim i gdzie. Tylko napisy.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
21-01-2026, 18:00
Na szczęście ja nie musze iść na kompromisy, kiedy oglądam film z kimś, bo nikt z mojej rodziny nie przepada za dubbingiem.
21-01-2026, 18:35
jest miliard na świecie, a całościowo 1.378 i wątpię aby tu pękło 1.45
w USA dociągnąć powinien do 390M 25-01-2026, 18:19
Nie no... Pewnie się doczłapie do tego 1.5 mld :D
Disney zaraz jeszcze wspomoże jakimś kolejnym teaserkiem Avengersów i dopcha to do tego pułapu. Przecież to oczywiste. Tzn. oczywiste, że dopcha, z teaserkiem to bardziej żart.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
25-01-2026, 19:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2026, 19:12 przez zombie001.)
W USA to moim zdaniem doczłapie do tych 400 baniek, ale żeby doczłapać do 1.5 mld ogółem, to by musiało jeszcze 100 baniek na świecie zarobić.
Wątpię czy jakikolwiek tiserek pomoże żeby Chińczycy, Eskimosi albo Urugwajczycy rzucili się do kin. Ogólnie jestem bardzo zadowolony. Pierwotna prognoza to było 1,5 mld, potem obniżyłem do 1.3-1.4 mld, więc w zasadzie trafiłem prawie idealnie, jak wyciągniemy średnią :D
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
25-01-2026, 19:22 (25-01-2026, 19:22)Dr Strangelove napisał(a): W USA to moim zdaniem doczłapie do tych 400 baniek, ale żeby doczłapać do 1.5 mld ogółem, to by musiało jeszcze 100 baniek na świecie zarobić. To mi się przypomniało, że przed Avatarem leciał zwiastun aktorskiej Vaiany (i specjalnie zakryłem oczy, by nie musieć tej żenady oglądać na dużym ekranie) i prędzej takie rzeczy mogą odstraszać potencjalnych widzów, którzy jeszcze się wahają. 25-01-2026, 20:20 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Mission: Impossible (1996-2022) | military | 1,139 | 163,494 |
19-02-2026, 12:29 Ostatni post: Krismeister |
|
| The Matrix (1999-2022) | Anonymous | 1,177 | 176,634 |
19-02-2026, 01:19 Ostatni post: Bucho |
|
| Planeta małp (1968) i jej oryginalne sequele | Scheckley | 58 | 12,112 |
05-01-2026, 23:30 Ostatni post: Scheckley |
|
| Avatar (2009) reż. James Cameron | koronex1989 | 5,787 | 499,579 |
12-12-2022, 15:43 Ostatni post: zsuetam |
|
| Najgorsze Sequele Wszechczasów... | DUX | 17 | 61,391 |
29-07-2012, 01:52 Ostatni post: skromny |
|
| "Carry On...", czyli seria "Do dzieła..." | BezcelowyAlbatros | 6 | 6,815 |
09-08-2009, 21:23 Ostatni post: BezcelowyAlbatros |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |