Mieszane uczucia, ale zdecydowanie warto obejrzeć. Coś więcej napiszę jutro bo jestem wykończony i nie mam sił pastwić się nad klawiaturą.
26-01-2008, 01:06
|
Seria Cloverfield
|
|
Byłem na pokazie przedpremierowym.
Mieszane uczucia, ale zdecydowanie warto obejrzeć. Coś więcej napiszę jutro bo jestem wykończony i nie mam sił pastwić się nad klawiaturą. 26-01-2008, 01:06
Byłem na pokazie, wróciłem do domu i piszę.
Mój krótki komentarz tak bardzo na świeżo: http://fdb.pl/forum/pokazTemat.php?tematId=m13033 i teraz napiszę więcej. Tka film trwa w miarę krótko jakieś 70 minut + 10 minut napisy, które przesiedziałem, bo jest coś po napisach. Ktoś pisze, że ma 15 zł wydawać na teledysk? Idiotyczne stwierdzenie. Film jest kilka razy lepszy od gniotów 1,5-2 godzinnych, więc bardziej warto iść na gniot i się nudzić przez 1,5 godziny czy przeżyć pełen emocji seans w 70 minut i z dobrą muzyką przy napisach? Faktycznie, film wywołuje reakcje jak na jakimś rollercoasterze, siedziałem w szóstym rzędzie (na 10, akurat mała sala była) i w pewnym momencie myślałem, że wpadam w ekran. Od trzęsącej się kamery oczy trochę odmawiały mi posłuszeństwa, ale choćby dla takiego czegoś warto iść do kina, żeby coś przeżyć. Całość filmu została tak zrobiona, że przynajmniej ja miałem takie wrażenie, że jestem tym kolesiem z kamerą. Górą tego filmu jest pełen realizm, wojsko zachowuje się tak jak powinno, panikujący ludzie też, całe otoczenie, budynki też. Zawiodą się przede wszystkim 'bezmózgie' zjadacze popcornu, którzy chcieliby zobaczyć prolog, chcieliby nie trzęsącej się kamery, chcieliby widzieć to wszystko z góry i ci którzy nie lubią czegoś oryginalnego, którzy wolą powtarzanie idiotycznych, filmowych rozwiązań. 15 zł dużo? Ja mógłbym dać i 20 zł za ponowny seans, jeszcze raz z chęcią zobaczę. P.S. Plakat "Indy'ego 4" już w olsztyńskim Heliosie wisi, z polskimi napisami, to przecież już tylko 4 miesiące :) I słowo do Mierzwiaka. Co cię podkusiło, aby czytać spoilery odnośnie zakończenia, które mogły okazać się prawdziwe i po co psujesz sobie frajdę, oglądając marną jakość na Youtube, brak szacunku dla J.J.-a. :) Pora spać, jutro na 10.00 mam zerówkę z "Podstaw nauk o ziemi". pozdrawiam serdecznie 26-01-2008, 01:52 Ronaldinho napisał(a):Co cię podkusiło, aby czytać spoilery odnośnie zakończenia, które mogły okazać się prawdziwe i po co psujesz sobie frajdę, oglądając marną jakość na Youtube, brak szacunku dla J.J.-a. :)Szanuję JJ'a za Alias i LOST. I tylko za to. Poza tym Cloverfield to nie jego film, czyżbyś tego nie wiedział i tak jak reszta mas dał się ponieść marketingowi? 26-01-2008, 03:34
juz po pokazach przedpremierowych, film bardzo dobry ale nie wymiatający, oto co moge napisać. :D
SPOJLERY PONIŻEJ Kilka rzeczy nie daje mi spokoju. 1. Czy reakcja wojska nie była zbyt szybka. Bo tak na oko to 2h od ataku po ulicach jeździły czołgi. Czyżby armia wcześniej podejrzawała że w NY bedzie gorąco? Jeśli tak to dlaczego nie zaczęli ewakuować ludzi. 2. Nie można tego stwierdzic po jednym seansie ale wydaje mi sie grzbiet chowający się za budynek (to bylo w trailerze) nie należał to potwora widzianego ze śmigłowca. Nie lubie teorii spiskowych ale możliwe że tych duzych było więcej :D
get ready for suprise...
26-01-2008, 10:06 Cytat:1. Czy reakcja wojska nie była zbyt szybka. Bo tak na oko to 2h od ataku po ulicach jeździły czołgi. No coś ty. Każdy wie że Gwardia Narodowa przybywa zwykle w ciągu 5 minut. Nie oglądałeś AVP-R? 26-01-2008, 12:48
Witam wszystkich, jestem nowy na forum, acz samą stronę Klubu Miłośników Filmu śledzę od dawna.
Zamiast komentować film po prostu odeślę Was do mojej recenzji: http://valkiria.net/index.php?type=review&area=3&p=articles&id=13763#post (zainteresowani mogą na górze zapoznać się z recenzją napisaną przed premierą - ot taki eksperyment). Ogólnie bardzo na plus. - Co do gwardii - byłoby w miarę OK, gdyby to nie był Manhattan - bo tam trzeba by przerzucić sprzęt przez mosty. Ogólnie ciekawe jak szybko w rzeczywistości jest w stanie zareagować gwardia. - Jeszcze jedna kwestia - mogłoby wszystko wyjść lepiej, gdyby HUD był zapalonym kamerzystą-amatorem. Wtedy zarówno ujęcia które mu się udały byłyby bardziej uzasadnione i w kilku miejscach zamiast kręcić buty żołnierzy mógłby zafundować nam lepsze widoki i zachować się sensowniej (najbardziej mnie wkurzyła scena na dachu - trudno mi uwierzyć, że nawet taki mięczak jak on nie odwróciłby się po przejściu do tego drugiego budynku, żeby nakręcić lepsze ujęcia. 26-01-2008, 13:28
Wczoraj zaliczylem pokaz przedpremierowy Projektu: Monster (yeah..) w warszawskim Cinema City Mokotow. Sala byla wypchana po brzegi, panowal nastroj radosnego oczekiwania, ktore trwalo troszke dluzej, niz powinno - pierwsze trzy minuty filmu nam umknely, gdyz Pan od Wyswietlania spieprzyl swoja robote i zamiast filmu ogladalismy fajny czarny prostokat z metrowymi (sic!) paskami filmu u dolu i u gory.
Gdy juz wszystko zostalo naprawione zaczela sie wlasciwa czesc seansu - nie stracilismy na dluzsza mete nic, gdyz poczatek filmu - to raczej nie spojler, wiec moge z czystym sumieniem napisac - to fragmenty innego nagrania, na ktorym zarejestrowana pozniej zostanie relacja z owej feralnej majowej nocy. Bez wnikania w fabule i niepotrzebnego psucia co po niektorym zabawy napisze, ze moim skromnym zdaniem film jest swietny i rozkosznie mile rozczarowujacy. Nie dalej jak kilkadziesiat postow wczesniej ubolewalem nad tym, ze Projekt: Monster bedzie popcornowym szajsikiem nastawionym tylko i wylaczanie na szeroko pojetego "komercyjnego widza". Nic z tych rzeczy. W absolutnym zaprzeczeniu mojego narzekania i czarnowidztwa film skupia sie na ludziach, ich uczuciach i emocjach w obliczu absolutnej zaglady. Nigdy nie ogladalem tak wciskajacego w fotel filmu katastroficznego "o wielkim potworze", ktory jednoczesnie bylby tak namacalnie realistyczny. Haslo reklamowe filmu, "Wizja totalnej zaglady" (albo cos w tym stylu) nie jest ani troche chybione. Projekt" Monster to skret w kierunku fantastycznegio, doslownie i w przenosni, cinema verite. Podczas ogladania zapomina sie o tym, ze aktorzy odgrywaja swoja role, a wszystko co widzimy jest z zelazna precyzja wyrezyserowane. Scenariusz trzyma sie kupy, jednoczesnie pozwalajac sobie na ukazanie nam kilku bardzo efektownych scen. Przerazajaca sekwencja przywolywujaca telewizyjne materialy z Nowego Jorku po zamachach 11 wrzesnia zapiera dech w piersiach. Slowo, ktorego uzylem, "przerazajaca", jest jak najbardziej na miejscu. Ten film przeraza. Przez caly czas myslalem - jak ja zachowalbym sie na miejscu bohaterow, malych pionkow bioracych udzial w rozgrywce, ktorej nie rozumieja? Czy podjalbym ich decyzje, popelnilbym ich bledy, bylbym zdesperowany jak oni? Ten film po prostu sie "czuje", chociaz oczywiscie wszystko zalezy od danego widza. Po seansie ktos z rzedu wyzej rzekl, ze "ten film to porazka". Nie chce byc niepoprawny politycznie, ale osoba ta nie wyglada zbyt bystro. A moze po prostu oczekiwala rozwalki/mlocki/jaj do posmiania sie. Nawet "piwny tyl", wesole towarzystwo z duzym zapasem trunkow, siedzial cichutko (ale jak sie pozniej okazalo, czesc z nich przysnela - ha ha). Jesli chodzi o czesc techniczna, to nie mam jej nic do zarzucenia. Siedzialem w rzedzie F i miejscami obraz rzeczywiscie "latal" jak kot z pecherzem, ale idealnie wpasowalo sie to w zamysl zdjec kreconych na goraco przez osobe, ktora ma male pojecie o filmowaniu. Poza tym, jesli tworcy filmu naprawde postarali sie o to, bysmy zobaczyli wszystko w kluczowych momentach. Jest to ciekawy zabieg, zobaczycie wszyscy o co chodzi,gdy bedziecie ogladali film. Efekty specjalne sa na najwyzszym poziomie, chociaz znana z trailerow scena z glowa Statuy Wolnosci wciaz wyglada dziwnie nieprzekonujaco. Jednak to kropla goryczy w morzu slodyczy, ze zarymuje. A potwor? Jest brzydki, okropny i calkowicie nieefekciarski. Nie wywoluje pelnego nastoletniego zachwytu "wow", tylko zmurza do nerwowego przelykania sliny. Obrzydlistwo. Nie ma co truc, polecam wam wszystkim "Projekt: Monster". Mam taka zasade, ktorej nauczylem sie od pewnego rezysera na zajeciach z Teorii Filmu - odbieraj kazdy film zgodnie z jego zamierzeniem. "Projekt: Monster" byl pomyslany jako przerazajaca wizja totalnej zaglady wywolanej przez tajemnicze monstrum. Tworcom filmu udalo sie wykonac plan w stu procentach. 26-01-2008, 14:27 zombie_sidekick napisał(a):Wczoraj zaliczylem pokaz przedpremierowy Projektu: Monster (yeah..) w warszawskim Cinema City Mokotow. Sala byla wypchana po brzegi, panowal nastroj radosnego oczekiwania, ktore trwalo troszke dluzej, niz powinno - pierwsze trzy minuty filmu nam umknely, gdyz Pan od Wyswietlania spieprzyl swoja robote i zamiast filmu ogladalismy fajny czarny prostokat z metrowymi (sic!) paskami filmu u dolu i u gory. Ciekawe - dokładnie to samo było w Krakowskiej Galerii Kazimierz. 26-01-2008, 14:40
Dodam jeszcze cos od siebie na dokladke - idzcie do kina jak najszbyciej, najlepiej od razu po premierze. Nie czytajcie for filmowych, nie sciagajcie klipow ani - o zgrozo - calego filmu. Tylko w kinie!
"Projekt: Monster" jest swego rodzaju nowoscia, mimo ze filmy krecone z kamer domowych to nie zadna nowosc. Mysle jednak, ze to dzielo wytyczy nowe trendy w kinie popularnym. Co kilka lat powstaja takie filmy, do ktorych pozniej sie odnosimy w naszych pogawedkach ze znajomymi. "Projekt: Monster" to wlasnie taki film. Nie dajcie sie wiec zaspojlerowac na smierc, to zabije film. Specjalnie nie pisalem zbyt wiele o fabule w moim tekscie, w odroznieniu od niektorych recenzji, ktore przed chwila przeczytalem na IMDb. 26-01-2008, 14:46
Dziwią mnie te ostrzeżenia przed spoilerami, bo z tego co wiem o tym filmie nie ma tam nic co mogłoby zaskoczyć itp. Bieganina z kamerą, ucieczka przed dużym i małymi potworami. O co tyle krzyku? Zakończenie widziałem na you tube. Biorąc pod uwagę tematykę filmu i konwencję, można się go domyśleć bez większego wysiłku.
No chyba że w pewnym momencie duży potwór transformuje się w monstrualną, pokrytą piórkami, różową piłkę która toczy się po ulicach. To byłoby zaskakujące. 26-01-2008, 14:51
Zaskakujące jest jak 40-metrowy kolos potrafi się zakraść na polankę pod otwartym niebem :D
27-01-2008, 00:29
Film całkiem niezły, forma niby amatorskiego filmu jest dobrym pomysłem przy tej produkcji, aktorstwo może być, chociaż czasami było bardzo średnie (tam gdzie ludzie mieli być bardzo wstrząśnięci; nigdy tego nie doceniałem ale Maximus w Gladiatorze z wyrazem bólu na twarzy, śliniący się i umazany w smarkach, kiedy zbliża się do ukrzyżowanej rodziny, to chyba jedna z lepszych scen żalu bo utracie bliskich w historii kina; czegoś takiego tutaj brakowało- łez, całkowitej utraty sił w skutek szoku). W moim odczuciu CGI w tym filmie było bardzo średnie- chodzi mi przede wszystkim o potwora. Może nie przypadł mi do gustu projekt, a może to słaba animacja. Niedoścignionym wzorem w tej dziedzinie jest dla mnie T-Rex z pierwszego Jurrasic Park, stojący w strugach deszczu (wiem że tam była też użyta makieta animatroniczna, ale komputerowy T-Rex też był i wyglądał niesamowicie). Tutaj potwór przypominał mi dinozaury Jurrasic Park3, gdzie wykonane były one jakoś trefnie, albo Nazgule z LOTR, które też raziły mnie sztucznością.
Niepodważalnym i najistotniejszym plusem tego filmu są emocje- widz daje się wciągnąć w wir wydarzeń i można odczuć dreszczyk podczas seansu. P.S. Wie ktoś gdzie można zobaczyc zakończenie Cloverfield, tzn. to co niby jest tak ciekawego po końcowych napisach? Bo na youtubie są nagrane końcowe napisy, ale poza jakimiś szeptami, to nic nie wyłapałem. Niby te szepty mają być nagrodą za 10 minut siedzenia i gapienia się na literki? 01-02-2008, 22:23 Guzeppe napisał(a):Niby te szepty mają być nagrodą za 10 minut siedzenia i gapienia się na literki?Afaik tak. 01-02-2008, 22:28
Tak.
Na DailyMotion i zdaje się na Youtube można znaleźć fragmenty nagrywane w kinie. http://www.slashfilm.com/2008/01/12/cloverfield-monster-revealed-in-fan-art/ tu jest kilka miej lub bardziej profesjonalnych rysunków, w sumie pierwsze dwa nieźle go oddają, tylko paszczękę ma inną w filmie. 01-02-2008, 23:54
Na youtube znalazłem tylko domysły, analizy trailerów, plakatów i żartypokroju "Cloverfield monster is a Crab Man" :lol:
Cienki ten potwór, nie idę do kina :) 01-02-2008, 23:55
Na daily motion szukałem, też ciężko znależć - możliwe, że to ścigają.
Jak bardzo chcesz sobie spoilować, to chyba mam na HDD trochę zrzutów z *** mogę wrzucić. Ale polecam i tak wizytę w kinie :D PS. Kiedy wreszcie pojawi się recenzja na KMF?? 02-02-2008, 00:00
KMF ostatnio coś nie tego z recenzjami...
Obchodzi mnie tylko i wyłącznie potwór. Chcę wiedzieć co tam wymyślili. Reszta mnie nie interesuje, nie lubię Monster Movies 02-02-2008, 00:14
http://student.uci.agh.edu.pl/~craven/cloverfield/ - tutaj, ale nie spodziewaj się zbyt wiele. To z kinówy. Numer 1 jest szczególnie zabawny bo to jest scena kiedy kamerzysta nagrywa TV - czyli ten jpg to zrzut z nagrania kamery amatorskiej, nagrywającej film, który jest nagraniem "amatorskiej" kamery, która kręci telewizor w sklepie :D
02-02-2008, 00:56 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Seria Bourne (2002-2016) | Anonymous | 428 | 101,511 |
05-03-2026, 11:18 Ostatni post: Jan_Władeczek |
|
| Seria Piątek trzynastego (Friday the 13th) | Anonymous | 70 | 24,510 |
07-10-2025, 16:27 Ostatni post: raven.second |
|
| Opowieści z Narni- Baśniowa seria | Danus | 38 | 16,029 |
04-07-2023, 10:17 Ostatni post: OGPUEE |
|
| Seria "Clerks" Kevina Smitha | Pelivaron | 46 | 8,937 |
12-05-2023, 02:52 Ostatni post: Mefisto |
|
| Seria Fantastic Beasts... [Potterverse] | Grievous | 358 | 68,907 |
16-04-2022, 00:10 Ostatni post: Grievous |
|
| Seria Sherlock Holmes (2009-2020) | Anonymous | 222 | 46,026 |
06-04-2022, 10:52 Ostatni post: Bucho |
|
| Seria The Purge (2013 - 2018) | Mierzwiak | 69 | 23,111 |
28-11-2021, 10:03 Ostatni post: Snappik |
|
| Underworld (seria) | Lawrence | 20 | 7,086 |
17-11-2019, 16:55 Ostatni post: shamar |
|
| "Carry On...", czyli seria "Do dzieła..." | BezcelowyAlbatros | 6 | 6,822 |
09-08-2009, 21:23 Ostatni post: BezcelowyAlbatros |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |