Seria Insidious (2010-2018)
#21
Nawrocki o Insidious:

(13-07-2011, 11:45)nawrocki napisał(a): W ostatni weekend miałem nieprzyjemność to coś zobaczyć. Dotrwałem jakoś do momentu, w którym (...) Potem wyłączyłem ten syf i usunąłem z dysku

(07-08-2013, 00:43)nawrocki napisał(a): Kolejny paranormal od Wana? Łykam bez popity. Jak utrzyma poziom pierwszej części, będzie spoko

:)


Odpowiedz
#22
Czas to potężna siła, niszczy najtwardsze mury ;) Podobno co 7 lat ludzie się zmieniają widocznie nawrocki był na pograniczu czasu. :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#23
Ha, wiedziałem że ktoś zacytuje tego posta! :)

@Sonny, byłeś blisko, ale prawda jest jednak bardziej prozaiczna - drugie podejście do tego filmu okazało się dla niego zbawienne.

Odpowiedz
#24
Zachęcony "Obecnością", która mi się spodobała, postanowiłem obejrzeć poprzedni horror Wana...

Niestety, zawiodłem się. Do czasu przybycia pogromców duchów film zapowiada się ciekawie, niestety później robi się z tego festiwal dosłowności i kiczu. Ten przeszarżowany montaż gdy medium chyboce się w masce przeciwgazowej, te duchy, które atakują ludzi na oczach widza, idiotyczny dizajn Dartha Maula (serio kopyta i ogon? to już chyba passe.. a przynajmniej tak łopatologiczne, że aż śmieszne) i wiele wiele innych.

Nie podobało mi się też to, że gdy zaczyna się ostra jazda kamera zaczyna robić jakieś dziwne rzeczy, montażysta też szaleje i film zaczyna wyglądać dosyć amatorsko.

4/10

Odpowiedz
#25
Część 2 to najsłabszy film Wana. W Cinema City do biletu dodają odświeżacz powietrza do zawieszenia w samochodzie, na szczęście Insidious 2 nie jest aż tak nieświeży, ale czuć jednak pewną wtórność w zastosowanych trikach. Nie dziwię się, że reżyser ogłosił niedawno emeryturę na polu kina grozy, widocznie powiedział już wszystko co miał do powiedzenia.

Po dość naiwnym wprowadzeniu, będącym pomostem pomiędzy częściami, następuje bardzo bezpośrednia kontynuacja, twórcom czasem uda się oryginalnie rozwinąć fabułę oryginału, ale kilka chwil później popadają w okropne klisze.
Patrick Wilson ma tutaj zdecydowanie więcej do zagrania, niestety więcej jest też znanych z jedynki pogromców duchów, o ile wtedy byli oni dziwnym akcentem zmierzającym w stronę pastiszu, tak tutaj mają oni typowo komediowe gagi, których zadaniem jest rozluźnienie publiczności. Za mało w tym talentu aktorskiego, za dużo błazenady. Po tym razem niestrawnej ilości prostackiego "buuuu!!!" film zmierza do wyraźnie doczepionego i niezbyt jasnego zakończenia otwierającego furtkę do trzeciej części. Zakończenia które jest przetworzeniem oryginalnego finału i zarazem świetnym podsumowaniem całego filmu. Jest niby podobne, a jednak dużo słabsze.

5/10

Odpowiedz
#26
Ja seans Rozdziału 2 oceniam pozytywnie. Drugi Naznaczony podobał mi się bardziej od części pierwszej, Wan świetnie kontynuuje i domyka wątki z poprzednika, buduje klimat, potrafi przestraszyć, i pomimo klisz oraz niejasnego zakończenia fajnie się to ogląda. 6/10

Odpowiedz
#27
Może oglądam za mało horrorów o takiej tematyce, ale część pierwsza podobała mi się, wystraszyła mnie całkiem zdrowo i chętnie zobaczę sequel, jak będzie okazja. Motyw z Wilsonem w projekcji astralnej - rewelacja, zarówno pod względem pomysłu, jak i wykonania. Tak jak i większości, nie podobał mi się comic relief w wykonaniu ghostbusters (no i Whanell nadal powinien pozostać tylko przy pisaniu). Zresztą parę innych rzeczy też zmieniłbym/usunął, ale Wanowi talentu do wystraszenia widza odmówić nie można ani trochę. Rose Byrne jest CUDOWNA. 7/10

Odpowiedz
#28
I część druga, czyli bardzo fajna kontynuacja. Kupuję filmy z tej serii i filmy Wana w ogóle. Uważam, że ma bardzo dobrą rękę do horrorów i potrafi wytworzyć świetne napięcie, bo serducho na obu częściach Insidious (i na Conjuring) waliło mi bardzo mocno. Podoba mi się też, że to aż tak bezpośrednia kontynuacja jedynki, właściwie można te filmy traktować jako jeden. Parę momentów było dziwnych, na przykład gadanie Wilsona "do siebie" wypadało dość nieprzekonująco, typowo humorystyczne sceny też nie grały mi z gęstą i ciężką resztą, ale poza tym przyjemny seans. No i trzeba przyznać Whannellowi, że miewa bardzo dobre pomysły - uzupełnianie wątków z pierwszej części i to, kto był jednym z duchów było znakomite! 7+/10, a może i 8, nie wiem :)

Odpowiedz
#29
Zdumiewające.
"Naznaczony: rozdział 2" jest zdecydowanie lepszy od pierwszej cześci.
Pozbawiony idiotycznej końcówki i co najważniejsze - postaci żałosnego dziwoląga, robi na mnie wrażenie, nawet mimo olbrzymiej wtórności i braku jakiejkolwiek kreatywności.

Po prostu wziął se Wan i nakręcił horror z lat 70-tych. Jak dla mnie, niechaj kręci kolejny rozdział. Tylko bez debilnych stworków, jakie chyba tylko zdziecinniałemu do szpiku kości tandeciarzowi Lucasowi mogły przyjść do głowy.


Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.

Odpowiedz
#30
Moja mina po obejrzeniu "Insidious: Chapter 2":

[Obrazek: insidious-chapter-2-patrick-wilson2.jpg]

Tak czytam te wasze opinie i oczom nie wierzę. Dla mnie dwójka to syf totalny, film jeszcze gorszy niż gówniany "The Conjuring", który wynudził mnie niemiłosiernie. Tutaj schematów i różnej maści sucharów jest jeszcze więcej, do tego myk z cofaniem się duszka w czasie w innym wymiarze jest tak niedorzeczny i debilny, że cytując klasyka "brak mi k*rwa słów wulgarnych, żeby to opisać". Postaci ghostbusterów, którzy w jedynce też byli śmieszni i nie pasowali do w miarę poważnego tonu opowieści tutaj zdegradowano do ról typowych comic reliefów - wszystkie sceny z nimi to jedna wielka beka, co pozytywem niestety nie jest, no chyba, że Wan chciał nakręcić parodię jedynki. Największy wtf zaliczyłem przy próbie uśpienia złego Patricka Wilsona (który swoją drogą chyba za dużo "Lśnienia" się naoglądał) - no jedna wielka komedia pomyłek.

Wan cierpi też na dość wkurwiającą przypadłość - bierze do swoich filmów wszystko to, co akurat w chwili ich kręcenia jest na topie, toteż jak widać nie mógł się oprzeć i wewalił z dupy wzięte momenty ala found footage. Intryga ze złym dziadem przebierającym się za babę też jak z polskiej komedii, do tego brak jakiegokolwiek klimatu grozy a jedyny sposób wg Wana na wystraszenie widza to sucha jump scenka z podkręconym na full gromkopierdnym motywem muzycznym.

Aha, ktoś pisał, że zakończenie jest niejasne - jak dla mnie było jasne aż za bardzo, bo widać, że wesołą gromadę ghostbusterów plus babę ducha z innego wymiaru będziemy oglądać w kolejnych odcinkach serii, być może nawet w serialu i tylko o to tutaj chodziło. Jeden wielki skok na kasę, a film niestety słabiutki, bo o ile pierwsza część żadną rewelacją nie była, to miała jakiś tam klimat i oglądało się ją w większości bez zgrzytania zębami. Tutaj uwypuklono wszystko to co było złe w tamtym filmie, a zabito jego nieliczne pozytywy.

1/10 (za całokształt i bezwstydny skok na kasę)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#31
(18-12-2013, 19:30)Tomkiewicz napisał(a): Po prostu wziął se Wan i nakręcił horror z lat 70-tych. Jak dla mnie, niechaj kręci kolejny rozdział. Tylko bez debilnych stworków, jakie chyba tylko zdziecinniałemu do szpiku kości tandeciarzowi Lucasowi mogły przyjść do głowy.

Mam dokładnie takie samo zdanie ;) Chapter 2 trzyma poziom, podobał mi się. Jest to horror przyprawiony odpowiednią dawką pastiszu i nawet większy udział pogromców duchów mi nie wadził, choć kilka patentów związanych z ich działalnością wyciąłbym w cholerę (a już na pewno pewną "walkę" w ostatnim rozdziale). Aktorstwo jest mocno średnie, ale jak dla mnie - w pełni wystarczające. I co najfajniejsze, te wszystkie fantastyczne scenki z zaświatów znowu dobrze wkomponowały się w realizacyjną konserwę (początek wygląda jak kontynuacja The Conjuring).

[Obrazek: 16493944.jpg]

Jedna rzecz mi nie przypasiła, a mianowicie film powinien zakończyć się na przedostatniej scenie. To co dzieje się już na końcu to czysty skok na kasę i otwarcie 15 nowych furtek do stworzenia kontynuacji. Liczyłem, że Wan w 100% podpisze się pod zakończeniem tej historii i domknięciem wątków do końca, ale chyba $$$ od Peliego kazały mu dokręcić te 2 dodatkowe minuty.

Tak czy siak, obie części pokazują niezły talent Wana. Ciekawe czy gość również w innych gatunkach tak mocno wróci do korzeni amerykańskiej kinematografii i pozwoli sobie na eksperymenty.

7/10

Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#32

Odpowiedz
#33
Zwiastun wygląda żałośnie i w ogóle nie straszy. Dwójka pozostawiła dobre wrażenie i ładnie zamknęła serię. Istnienie prequela z III w tytule ignoruje, nie planuje tego oglądać.

Odpowiedz
#34
A ja jestem ciekaw, jak sobie Whannell poradzi na stołku reżyserskim, zastępując Wana. Widać, że ma pomysły na straszenie, choć wykonanie powiedziałbym, że jest dyskusyjne (scena z oknem). Wolałbym zobaczyć kolejny sequel niż prequel, ale jeszcze nie skreślam trójki. No i pojawia się stary znajomy, Darth Maul;)

Odpowiedz
#35
Wybrał się w ogóle ktokolwiek na to do kina? Recenzje jakie czytam są zaskakujące pozytywne. Co nie jest oczywista w trzecich częściach horroru. Hm, może dlatego, że w przeciwieństwie do dwójki, znowu pojawia się Darth Maul ;)
 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#36
Darth Maul pojawia się tylko w jednym ujęciu. Jest dobrze. Recka na stronie.

Odpowiedz
#37
Dwa szokujące cytaty z tego wątku:

tomkiewicz: "Insidious" był najzwyczajniej w świecie straszny.

slepy51: dawno sie tak nie wystrachałem na żadnym horrorze grozy (...) Poważnie, film kurewsko straszy

Mam nadzieję, że nie zmoczyliście gaci z tego strachu ;) Bo ja przysypiałem. Dawno żaden film nie wynudził mnie tak okrutnie. Po 20 minutach oglądałem go w takiej pozycji:


Sceny "a kuku", które były do przewidzenia z dokładnością co do sekundy, nie byłyby może najgorsze, gdyby nie aktorzy - ich zaangażowanie i miny śmiertelnie znudzonych wyrobników wcale nie budowały klimatu fascynowania się obserwowanymi wydarzeniami. To chyba mój ostatni współczesny horror, jaki obejrzałem z własnej woli. Wyjątek zrobię jeszcze dla najnowszej produkcji Roba Zombiego.

Odpowiedz
#38
@Mental, ale oglądnąłeś go całego? I co powiesz, kiedy pojawił się Darth Maul? :)
 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#39
Mental filmu nawet nie widzial, po prostu mial fajny gif, ktory chcial wkleic do tematu innego niz "Homofobia..." i trafil tutaj :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#40
@Lawrence

Mówisz o tym gościu z pomalowaną na biało twarzą, który pojawił się gdzieś w 45 minucie? Bo po tej scenie, przyznaję, już nie oglądałem:)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Hellraiser (seria) military 133 20,091 30-04-2026, 16:21
Ostatni post: slepy51
  A Quiet Place (2018) reż. Jim Halpert Paszczak 102 17,587 02-08-2025, 10:54
Ostatni post: Pelivaron
  Koszmar minionego lata - seria Scheckley 3 473 22-07-2025, 00:14
Ostatni post: Mefisto
  Koszmar z ulicy Wiązów (seria) Azgaroth 94 20,055 24-04-2025, 19:40
Ostatni post: Bucho
  Hereditary (2018) Szaman 68 14,487 23-10-2024, 22:31
Ostatni post: OGPUEE
  Child's Play (seria) slepy51 21 6,646 26-11-2022, 03:55
Ostatni post: shamar
  Apostle (2018) reż. Gareth Evans Paszczak 13 4,059 12-05-2022, 02:31
Ostatni post: shamar
  Wolfman (2010) reż. Joe Johnston Gieferg 26 6,547 16-10-2021, 00:32
Ostatni post: OGPUEE
  Nightmare on Elm Street (2010) AdiPio 75 18,775 27-04-2018, 23:13
Ostatni post: shamar
  Blind Dead - seria hiszpańskich horrorów z lat 70. military 3 1,856 30-07-2016, 17:54
Ostatni post: military



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości