Seria Sherlock Holmes (2009-2020)
lekką, jaaasne :)

Odpowiedz
(08-05-2012, 07:44)Mr. ?? napisał(a): Coraz bardziej żałuje że Guy nie robił TDK.
Wymień jeszcze 20 innych przypadkowych reżyserów, może wtedy twój post będzie choć odrobinę zabawny.

Odpowiedz
Cytat:Moriarty to geniusz który chciał mieć całkowitą pewność że cel zginie a wybuch miał zaognić sytuacje,

No to szkoda, że skonstruował bombę, która zabija bezkrwawo, a wybuchając nie wybija szyb, dzięki czemu od razu widać, że oprócz wybuchu doszedł strzał ze snajperki. Gdyby jednak postawił na tradycyjny ładunek wybuchowy, Holmes nie przejrzałby jego oszustwa w 5 sekund. Zresztą nie trzeba było do tego Holmesa - każdy głupi dodałby dwa do dwóch i stwierdził, że dziurka w szybie i rana postrzałowa na klacie to jednak nie efekt eksplozji.

Odpowiedz
Właśnie obejrzałem i zastanawiam się, czy film rzeczywiście jest znacznie słabszy od pierwszej części czy po prostu mój gust stał się bardziej wysublimowany po obejrzeniu serialu BBC "Sherlock Holmes". Zapewne jedno i drugie. Nie twierdzę, że "Gra cieni" sama w sobie jest zła, ale w porównaniu z pierwszą częścią jest zdecydowanie bardziej chaotyczna. Być może wynik rozkojarzenia - nie ukrywam, że ciężko było mi się skupić - i kilka razy przyłapałem się na tym, że kompletnie nie mam pojęcia co się dzieje na ekranie. Zdecydowanie za dużo rozpraszającego efekciarstwa chociażby ze slow motion. W jedynce jeszcze wyglądało to ciekawie, na przykład podczas tej sceny:



Dobrze dobrana muzyka i świetnie przemyślane kolejne elementy prostej walki, bardzo przyjemna scena. W dwójce sceny tego typu były zbyt długie, chyba wplecione trochę na siłę i przede wszystkim opatrzyły się już.

Poza tym to trochę nie do pomyślenia, żeby współczesny świat Sherlocka z serialu miał lepszy klimat niż ten oparty na scenografii utrzymanej w konwencji wiktoriańskiej Anglii czy XIX wiecznego Paryża z "Gry cieni".
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz
Cytat:Właśnie obejrzałem i zastanawiam się, czy film rzeczywiście jest znacznie słabszy od pierwszej części czy po prostu mój gust stał się bardziej wysublimowany po obejrzeniu serialu BBC "Sherlock Holmes"
Hm, ciekawe co ja takiego obejrzałem, że mój gust jest zbyt wysublimowany nawet na serialowego Sherlocka ;-) Produkcja BBC oczywiście jest o klasę lepsza od filmu Ritchiego, co nie znaczy, że jest dobra. Jedno i drugie to dla mnie profanacja jednej z ulubionych w dzieciństwie postaci literackich.

Odpowiedz
(18-05-2012, 01:07)Persona non grata napisał(a): Właśnie obejrzałem i zastanawiam się, czy film rzeczywiście jest znacznie słabszy od pierwszej części

Jest. Ta kontynuacja to tragedia. Jedyne, co ją ratuje przed zagładą, to chyba główny duet. Nie cierpię kreacji Moriarty'ego z serialu BBC, ale on tam przynajmniej jest JAKIŚ. Tutaj jest to kompletnie anonimowa i bezbarwna postać, fabułę pisano chyba na kolanie, nawiązanie do epizodu Reichenbach z opowiadań Doyle'a wygląda tu na strasznie wymuszone, w ogóle finałową konfrontację Moriarty'ego i Holmesa wspominam jako jedno z największych rozczarowań.
Zgodzę się, że Ritchie przeszarżował i do produkcji wkradł się chaos, ale ten zawód to także wina słabego scenariusza. Pierwsza część broniła się (i to z bardzo fajnym skutkiem) świetnym rozpisaniem postaci, tu zabrakło nawet tego. Fabularnie natomiast nie było to nic ekscytującego, ale w jakiś sposób przykuwało do ekranu. Z kolei w przypadku sequela odliczałem minuty do końca.

Odpowiedz
Pi........e mnie się obie części podobały, podobnie jak "Przekręt" i "Porachunki" a Motiarty ma w sobie to coś.


Odpowiedz
Wątrobę?

Odpowiedz
Jak na razie seria trzyma równy poziom. Sequel ogląda się równie dobrze jak i oryginał, choć gdzieś tak w połowie film nieco traci parę i część "militarna" wypada tu zdecydowanie najsłabiej. Holmes i Watson trzymają formę, zawodzi za to nieco nijaka Rapace (w sumie może to i nie jej wina a tego co jej dali do zagrania, ot taka postać na doczepkę na dobrą sprawę, Irene Adler w jedynce była dużo ciekawiej rozpisaną postacią) i, co gorsza, Moriarty po którym wiele sobie obiecywałem po jego wprowadzeniu w części pierwszej, a który rozkręca się dopiero pod koniec filmu. Sama końcowa konfrontacja całkiem fajna z tym, że
, no i jednak trochę przesadzają z tą matrixowością i przewidywaniem przyszłości w starciach wręcz przez Holmesa, no i ten WTF moment snajperka+bomba...

Solidne 7/10, czyli tyle co i jedynka.

Odpowiedz
Jo sem powtórzył wczoraj dabul-ficzur, po raz pierwszy te filmy oglądałem od kinowych seansów i w zasadzie bez zmian, opinię podtrzymuję, a więc na obu bawiłem się nieźle, Robert jest świetny i jego chemia z Watsonem super, pozostałe postaci też na plus, ale oba filmy nie do końca satysfakcjonują. Jedynka ma nieco z dupy ten cały wątek nadnaturalny i przedobrzoną końcówkę. Natomiast dwójka ma mega-nudny środek, przekombinowaną technicznie ucieczkę przez las, która przerasta znacznie świat wykreowany oraz kompletnie nie wykorzystuje postaci Cyganki (Rapace przez większość czasu coś je wpatrując się w swych partnerów z tępym wyrazem twarzy, a przecież wejście miała świetne!), ale za to nadrabia znakomitym finałem, sympatycznym elementem 'ninja' (i w ogóle humorem utrzymanym na tym samym poziomie, co jedynka), bratem Sherlocka oraz akcją w pociągu. Słowem: w miarę równe to filmy, porządne blockbustery i dla obu 7 / 10, może z małym minusikiem.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:Jedynka ma nieco z dupy ten cały wątek nadnaturalny

Tak na dobrą sprawę to nie ma tam takiego wątku :)

Odpowiedz
no w sumie tak, ale wiadomo o co chodzi - z jednej strony prowadzi to do fajnych scen/sytuacji, ale nie do końca mi się lepiło sięganie w ogóle po "diabła"
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Game of Shadows - całkiem spoko. W sumie poziom jedynki, z tym że tamtą część oglądało mi się jednak nieco lepiej, bo czuć było pewną świeżość; w dwójce styl nie wypada już tak fajnie. Ale to wciąż dobry blockbuster, Downey i Law wiadomo, kapitalni (ze wskazaniem na tego drugiego, o dziwo), kilka dłużyzn, ale również sporo rewelacyjnych scen ze wskazaniem na ostatnie 15 minut. 7/10, jak dla jedynki - przyjemne filmy, ale do ideału im daleko.

Odpowiedz
Powtórka obu części po kilku latach i tylko jedno pytanie: kiedy 3 cześć? Świetnie się bawiłem i bardzo chętnie wrócę do Holmesa i Watson kolejny raz. Wiadomo coś?

Odpowiedz
Z tego co ogarniam to trzecia część nie powstała ze względu na to, że RDJ jest okupywany Marvelami, a Guy Ritchie zajął się innymi projektami. Obie części swoje zarobiły, więc pewnie po "Infinity War" i kapie kolejnego filmu Ritchiego, wrócą do tej serii ;)

Odpowiedz
Nigdy nie sądziłem że to napiszę ale w sumie bardziej mnie ta produkcja interesuje niż czwarty sezon Sherlocka...
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Elegancko :D

Odpowiedz
Pierwszą obejrzałem serię z RDJ, jedynka była obłędna, dwójka była marną kopią bez polotu, potem obejrzałem Sherlocka BBC i absolutnie seria z RDJ się nie umywa do duetu CUmberbatch/Freeman, trójkę obejrzę, ale jest ona bardziej efekciarska i nic poza tym, Sherlock BBC oferuje dużo emocji/fabuły/klimatu i ma swój niepowtarzalny urok.

Odpowiedz
Tylko czy od razu trzeba porównywać z serialem z Cumberbatchem tę serię. Serial jest rewelacyjny, ale mnie obydwie wersje Sherlocka się podobają, byłem na obu częściach w kinach i świetnie się bawiłem, z chęcią pójdę na kolejną. Jestem pewny, że gdyby Robert nie był tak zajęty zagraniem Iron Mana (w której to roli również jest świetny) już w 2013 roku wyszła by trójka.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Jedynka naprawdę fajna oglądałem kilka razy, ale dwójka nie miała zupełnie nic do zaoferowania - patrzyłem w ekran ze skrzywioną twarzą i niedowierzaniem, jak bardzo to po mnie spływa. Dlatego jakoś trudno mi się teraz jarać trójką. Oby ta seria nie poszła śladem innej z Downeyem Jr (bo z "Iron Manem" to było tak, że jedynka spoko, dwójka taka se, a trójka już kompletnie do bani).

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Seria Piątek trzynastego (Friday the 13th) Anonymous 76 24,759 8 godzin(y) temu
Ostatni post: nawrocki
  Ghostbusters (1984-2020) Juby 731 132,448 25-06-2026, 13:10
Ostatni post: shamar
  Top Gun: Maverick (2020) reż. Joseph Kosinski Wolfman 990 109,430 21-04-2026, 22:19
Ostatni post: Snappik
  Seria Bourne (2002-2016) Anonymous 428 101,795 05-03-2026, 11:18
Ostatni post: Jan_Władeczek
  Bad Boys (1995-2020) Hitch 176 37,109 29-05-2025, 00:38
Ostatni post: shamar
  Opowieści z Narni- Baśniowa seria Danus 38 16,088 04-07-2023, 10:17
Ostatni post: OGPUEE
  Seria "Clerks" Kevina Smitha Pelivaron 46 9,003 12-05-2023, 02:52
Ostatni post: Mefisto
  Seria Cloverfield military 392 73,220 05-03-2023, 10:03
Ostatni post: Debryk
  Seria Fantastic Beasts... [Potterverse] Grievous 358 69,236 16-04-2022, 00:10
Ostatni post: Grievous
  Seria The Purge (2013 - 2018) Mierzwiak 69 23,195 28-11-2021, 10:03
Ostatni post: Snappik



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości