Severance (Apple TV+, 2022-)
#61
Ogólnie dzielimy włos na czworo oczywiście, ale chyba ja czegoś nie rozumiem tutaj w takim razie. Jak dla mnie bez względu na interwały, cierpienia w całym życiu może mieć mniej lub więcej ilościowo, ale skoro dla niego to i tak jest praktycznie ciągle psychiczne cierpienie na zewnątrz, przetykane niezauważalnym "snem", kiedy jest w pracy, ale nie ma jak odczuć tej ulgi to to cierpienie ma dla niego właśnie ciągły charakter, nie? ;) A to jest moim zdaniem główny problem z tego typu traumą, niemożliwość ucieczki przed nią. Przecież dokładnie tak samo jest w normalnym życiu ze snem. To że przepisz więcej, masz krótszy dzień, w absolutnie żadnym stopniu nie umniejsza cierpienia. A tutaj Mark w dodatku nie odpoczywa fizycznie (a tym samym jego mózg nie odpoczywa lub odpoczywa gorzej) w tych częściach doby, kiedy nie pamięta o traumie.

W dodatku od traumy odpoczywa w robocie, która też postrzega jako błędne koło.

Zacząłem oglądać i początek był spoko. Obejrzałem jeden-dwa odcinki więcej i już jest gorzej. Ale nie ze względu na to, o co się "kłócimy" - napisałem wyżej, że mam z tym dużo mniejszy problem niż Doktor. Jest gorzej z innych powodów, ale z konkretem może rzeczywiście poczekam aż obejrzę więcej. Jeśli w ogóle wrócę. Może by było łatwiej gdyby było więcej odcinków, ale za to trwały po 10 minut. ;)


Odpowiedz
#62
(26-01-2025, 20:33)Corn napisał(a): Spoilerowo, odnośnie twojego spoilera


nawet spoko, lepsze niż - kolejna zła korporacja, chcąca władać światem w brudny sposób swoimi badaniami wydając na świat ulepszone wersje ludzi którzy mogą odciąć się na godziny pracy albo w codziennym życiu, skupiając się tylko na pracy, robisz swoje przez 8 godzin, nie pytasz po co, na co, po prostu robisz i wypad do domu

przecież w pierwszym sezonie mamy alterkę "na wolności", żona tego typa co pracuje chyba w Lumon która była w ciąży, jej prawdziwa wersja chyba nie chciała kolejnego dziecka, później na górce siostra Marka do niej machała, to ta ją nie poznała

zastanawia mnie jeszcze


Odpowiedz
#63
@Norton

No choćby to, że praca w Lumon na pewno jest dobrze płatna. A gdy Milchick przyszedł do Marka z propozycją podniesienia stawki o 20 % ten nie wahał się ani chwili i już zaraz tam wrócił.

Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#64
(26-01-2025, 22:44)Pitero napisał(a): A gdy Milchick przyszedł do Marka z propozycją podniesienia stawki o 20 % ten nie wahał się ani chwili i już zaraz tam wrócił.

ananas gratis, to właśnie mi się absurdalnie kłóci z tym co wiemy o działaniach Marka w pierwszym sezonie, zgodził się na powrót jakby nigdy nic się nie wydarzyło

Odpowiedz
#65
@PropJoe

Ostatni raz: piszesz, że "nie ma jak odczuć ulgi", ergo zakładasz, że w normalnej robocie miałby szansę na metaforyczny powrót do żywych. To błędne założenie, bo serialowy Mark dokładnie tego próbował, ale trauma była zbyt mocna i z kontynuowaniem nauczania nie pykło. Stąd rozważamy tylko dwie opcje: męczy się bez przerwy albo męczy się przez 2/3 czasu. Zgadza się - nie ma ucieczki przed traumą, a praca w Lumen cierpienia nie umniejsza. Zmniejsza za to czas, w którym pamięta o cierpieniu. Dla mnie nie ma tu problemu ani względem logiki, ani budowy charakteru. Na koniec powtórzę: daj szanszę i obejrzyj całość. Te 2-3 słabsze (wciąż dobre) odcinki warto obejrzeć chociażby dla tego "klimaciku" i specyficznego humoru. O ile oczywiście kupujesz tę konwencję.

@Pitero

O zachęcie w postacji wysokiej pensji przecież pisałem, przy czym nie w konkteście Marka z pierwszego sezonu. Doktor nie dotrwał jeszcze (o ile w ogóle dociągnie) do drugiego sezonu, więc na tę chwilę negocjacje z Milkszejkiem nie mają znaczenia. Ciebie pytałem bardziej o przewidywania względem największych tajemnic serialu (jeśli chcesz się z nami bawic w Nostradamusowanie).

Odpowiedz
#66
(26-01-2025, 21:55)PropJoe napisał(a): Zacząłem oglądać i początek był spoko. Obejrzałem jeden-dwa odcinki więcej i już jest gorzej. Ale nie ze względu na to, o co się "kłócimy" - napisałem wyżej, że mam z tym dużo mniejszy problem niż Doktor. Jest gorzej z innych powodów, ale z konkretem może rzeczywiście poczekam aż obejrzę więcej. Jeśli w ogóle wrócę. Może by było łatwiej gdyby było więcej odcinków, ale za to trwały po 10 minut. ;)
To dla mnie też nie jest główny problem. Po prostu tak wyszło z rozmowy bo się Norton uczepił.
Ja sobie raczej odpuszczam, więc będę tylko czytać te dziwaczne teorie, które na końcu rozpłyną się jak łzy w deszczu :D
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#67
Zakładając przerwy między sezonami to finału historii doczekamy w 2030 r. (pierwzt sezon - 2022, drugi 2025 - dżizas kiedyś puszczali Grę o tron roku...).

Odpowiedz
#68
Norton, to ja też ostatni raz, na razie: nie, nie zakładam, że w normalnej pracy by miał okazję powrócić do żywych. Dla Marka w pracy brak traumy można uznać za ulgę, ale skoro on nie wie o traumie to nie odczuwa tej ulgi, za to ma traumę korporoboty, w której jest dosłownie uwięziony. Za to dla Marka poza pracą nie ma znaczenia czas skoro on i tak jest w pętli z trauma - nie ma znaczenia długość interwałów skoro i tak one składają się na jedną ciągła traumę. Gdyby czas miał znaczenie to... nie może brać nadgodzin? Ja bym na jego miejscu brał coraz więcej, gdyby Twoja logika była słuszna. Może jest to wyjaśnione i nie może, ale dla firmy to chyba też idealna sytuacja. Praca byłaby wtedy takim narkotykiem, który daje ucieczkę i dlatego potrzebujemy go coraz więcej. Wydaje mi się, że Ty z kolei popełniasz błąd traktując za bardzo Marka jako jedno no a cała zabawa polega na tym, że on jest... no rozdzielony. Przynajmniej tak to wygląda na etapie, na którym jestem. Zakładam, że cały myk polega na tym, że te światy i też świadomości zaczynają się jednak coraz bardziej przenikać, ale nie zmienia to (chyba) sensowności mojej logiki - oceniam na podstawie "tu i teraz".

Przy czym powtórzę, to chyba jest tylko jeden z elementów, który mi trochę zaczyna psuć zabawę a że nie potrafię się powstrzymać przed takimi rozkminami to się produkuję. Broń boże nie, żeby ci udowodnić, że nie się mylisz a ja jestem super przenikliwy i logicznie myślący, szczególnie że widziałem dużo mniej niż ty no i ogólnie to taka pierdoła.


Odpowiedz
#69
w najnowszym odcinku Mark wszedł do windy o 9:03, a wyszedł 9:15 zapewne wieczorem, raz wyszedł o 5:20

wcześniej typ z jego nowego zespołu wchodził o 8:04 do windy

Odpowiedz
#70
Ciekawy też jestem motywacji tej Rudej. W końcu jest córką jakiegoś miejscowego Bezosa/Muska/Cukierberga. Dziedziczką fortuny, jakaś celebrytką i postanowiła stracić 1/3 życia na gapienie się w ekran za potencjalną nagrodę 15 minut tańca z marakasami i wyścig o talerz gofrów?
Jeśli to miała być reklama projektu w stylu "patrzcie, nawet córka naszego bilionera się rozdzieliła" to mogli ją rzucić jako pielęgniarkę do szpitala. Przynajmniej robiłaby coś pożytecznego.

A jeśli ten Mark jest faktycznie kluczowy do czegoś tam i ma unikalne zdolności, to też można by mu zrobić fajne warunki pracy a nie kafkowskie piekło. Wtedy byłby chyba bardziej produktywny a tak w sumie nic nie robią tylko myślą o rewolucji.

Dajcie znać jak się wyjaśni :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#71
Przecież nie mogli jej wsadzić do szpitala, bo rozdzieleni mogą pracować wyłącznie na terenie Lumona. Stąd cała ta impreza i akcja marketingowa, żeby móc zalegalizować procedurę w znacznie większym wymiarze. Pytanie się o motywację rudej jest bezzasadne, więdząc, że od dziecka jest indoktrynowana przez rodzinę okultystycznych pojebów z niemal nieograniczonymi wpływami.

Ja osobiście w ogóle nie waliduję świata przedstawionego w Severence przez pryzmat naszej rzeczywistości. Na każdym kroku widać, że świat w serialu jest alternatywny, surrealityczny, skrzywiony, zatrzymany gdzieś pomiędzy kilkoma dekadami. Samo Lumon jest tak absurdalnie ogromne i wpływowe, że przepomina mi się Aperture Science z Portala.

Z tym założeniem, bawię się wyśmienicie. Serial gra perfekcyjnie na wszystkich płaszczyznach, od emocjonującego thrillera, przez mystery box pełen zagadek i niedopowiedzeń i co najważniejsze, to bardzo wyraźna metafora wielu konceptów z dziedziny psychologii, które każda z postaci uosabia.

Super sprawa, uwielbiam. Krismeister oglądaj, zyskasz nowego serialowego crusha. :)
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
#72
Panowie, ujmę to tak. Jak Wam się podoba to zupełnie nieironicznie cieszy mnie to. Mi się aż tak bardzo nie podoba i tyle.

A co do szpitala to tylko taka metafora. Po prostu robienia czegoś ciekawszego niż gapienie się 8 godzin w cyfry i nagroda w postaci faszerowanych jajek.

Mam nadzieję, że nie przepuszczą okazji, żeby ktoś w jednym wcieleniu zaszedł w ciążę i była awantura w drugim wcieleniu, bo mąż się nagle dowiaduje, że został rogaczem, bo akurat żona się bzyknęła w biurze z kimś innym :D
Coś jak z tym senatorem i jego żoną, ale tam było to intencjonalne.

W ogóle to wypadałoby podziękować bo temat trochę ożył dzięki moim "wątpliwościom" :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#73
Dziękuję. :)

Był chyba taki fragment programu TV, w którym reporter relacjonował, że laska nieświadomie zaszła w ciążę jako innie.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
#74
(27-01-2025, 15:29)Huntersky napisał(a): Dziękuję. :)
Proszę :)
Ciekawe czy będzie coś wspomniane o aspektach prawnych. W końcu jakby mój "alter" kogoś w robocie zatłukł gaśnicą (co akurat jest bardzo prawdopodobne) to jak rozwiązano by kwestię kary?
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#75
Dr Strangelove narzeka i psioczy... i w sumie ma rację, bo bez litości punktuje serial. Kwestie moralne jedno, ale kwestie prawne? Koncept jest ciekawy, ale miejscami kuleję, przy czym nie przeszkadza mi to zbytnio, bo to jednak świat serialowy itp. Ostatnio obejrzałem sobie kilka odcinków "The Outer Limits" z l. 60-tych, i kurczę tam praktycznie żadna historia nie miałaby racji bytu przy zachowaniu elementarnych zasad BHP :P Podobnie jak z "Obcym", zachowanie protokołów kwarantanny i cyk nie ma żadnej historii Ripley itp.

Odpowiedz
#76
Mnie najbardziej ciekawi motywacja Rudej. Serio, kompletnie nie obchodzi jej, że jej Alterka cierpi w Lumon, posuwa się nawet do próby samobójczej i nic jej to nie rusza? Czy jest przymuszana przez ojca do tego by być rozdzielona? Czy on też ma to gdzieś, że jego córka o mało nie zginęła?

Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#77
(27-01-2025, 16:12)Scheckley napisał(a):
Dr Strangelove narzeka i psioczy... i w sumie ma rację, bo bez litości punktuje serial.
A tam bez litości. Po prostu koncepcja jest ciekawa, ale jest tu masa takich możliwości, że głowa boli.
Jakby Ruda zatłukła wkurwiającego Murzyna to co by jej zrobili? Wyłączyli ją? Przecież i tak chciała się zabić. Lepsze to niż napierdalać w te cyferki Bóg wie ile? Rok, 10 lat?

I jak komuś to pasuje to Bóg z nim. No ja mam taką naturę, że się zastanawiam po prostu jak działa ten świat. Nie złośliwie tylko tak po prostu, naturalnie.

(27-01-2025, 16:12)Scheckley napisał(a):
 Podobnie jak z "Obcym", zachowanie protokołów kwarantanny i cyk nie ma żadnej historii Ripley itp.
No nie, tak nie można. Nie wymagam żeby historia byłą do bólu logiczna, ale jest pewien limit szczęścia, głupoty, przypadku który akceptuję. Raz, dwa, trzy, ale nie trzydzieści.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#78
(27-01-2025, 16:01)Dr Strangelove napisał(a):
(27-01-2025, 15:29)Huntersky napisał(a): Dziękuję. :)
Proszę :)
Ciekawe czy będzie coś wspomniane o aspektach prawnych. W końcu jakby mój "alter" kogoś w robocie zatłukł gaśnicą (co akurat jest bardzo prawdopodobne) to jak rozwiązano by kwestię kary?
Siedziałby w więzieniu przez 8 godzin dziennie, a potem by wychodził i wracał do normalnego życia ;)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#79
A później prawdziwą Rudą bolałaby dupa, bo więźniarki by jej wsadzały kij od szczotki dla zabawy. Ma to sens, kupuję, dzięki :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#80
W ogóle zastanawia fakt, że Mark i inni zgadzają się tam chodzić i nie wiedzieć kompletnie co tam robią. Chyba, że mają tak wysoki stopień zaufania do firmy, albo są tak zwyczajnie naiwni?

Przypadek Rudej najbardziej ciekawi bo ona ma wgląd w życie swej alterki. Nic jej nie rusza, że jej ciało i umysł czuje się źle po rozdzieleniu? Czy jak mówiłem, to ojciec ją przymusza do tego? Scena z ojcem w ostatnim odcinku może to sygnalizować.

Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  For All Mankind (Apple, 2019) Pelivaron 96 17,079 07-05-2026, 18:18
Ostatni post: Nemo
  House of Dragon (HBO, 2022- ) Snuffer 344 64,465 27-04-2026, 17:06
Ostatni post: slepy51
  Winning Time: The Rise of the Lakers Dynasty (2022), HBO slepy51 34 5,795 26-03-2026, 22:17
Ostatni post: Bucho
  Pluribus (Apple TV, 2025–?) Norton 59 3,849 11-01-2026, 23:31
Ostatni post: Craven
  Downton Abbey - serial (ITV, 2010-2015) i filmy (2019 i 2022) patyczak 126 30,469 26-11-2025, 08:20
Ostatni post: simek
  Minuta Ciszy (2022) Canal+ Spoilerowo 1 480 24-10-2025, 10:34
Ostatni post: Nemo
  The Studio (2025) Apple TV+ Spoilerowo 0 426 29-06-2025, 18:15
Ostatni post: Spoilerowo
  Silos (apple - 2023-2026) Debryk 14 1,279 18-03-2025, 22:32
Ostatni post: Debryk
  The Lord of the Rings: The Rings of Power (Amazon, 2022 - ) yacajackowski 1,302 210,566 27-01-2025, 09:28
Ostatni post: marsgrey21
  Disclaimer (2024) Apple TV+ PropJoe 40 3,143 15-11-2024, 15:24
Ostatni post: PropJoe



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości