"People who alter or destroy works of art and our cultural heritage for profit or as an exercise of power are barbarians."
- George Lucas, 1988
06-05-2013, 22:15
|
Star Wars: Original Trilogy (IV-VI)
|
|
No to o tym mówię. Ale Lucas z całych sił próbuje wymazać z historii te dobre filmy. BTW nie wiem jakim cudem nie widziałem tego wcześniej:
"People who alter or destroy works of art and our cultural heritage for profit or as an exercise of power are barbarians." - George Lucas, 1988 06-05-2013, 22:15
Bo Lucas po prostu nienawidzi Starej Trylogii. Nic dziwnego, patrząc na to jak wygląda nowa. Generalnie większość pomysłów i kultowych scen nie jest jego dziełem, tylko sztabu kompetentnych ludzi.
06-05-2013, 22:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-05-2013, 22:32 przez Huntersky.) Cytat:Od 1997, czyli należy rozpatrywać nie tylko słynne "Han strzelił pierwszy" ale też Christensena czy "noooo!!!" w Powrocie Jedi. Rzeczywiście prequele można olać, ale papa Lucas zadba abyś nie uciekł od tych zmian. Jak chcesz to uciekniesz ale kosztem jakości bo Unaltered Original Trilogy jest dostępna tylko jako non-anamorphic DVD z transferem bodaj z laser disca. Ale z daleka da się oglądać ![]() 06-05-2013, 22:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-05-2013, 18:19 przez Gieferg.) (06-05-2013, 21:10)military napisał(a): Poza tym zagrałem niedawno w Jedi Outcast i byłem zachwycony, ale kołatająca się gdzieś po bandzie myśl o tym, że przed wydarzeniami z gry był Jar-Jar i Hayden i wojna klonów sprawiła, że odłożyłem grę w połowie.Grając w zajebistą grę myślisz o jakimś Jar Jarze? Serio? Jakiś kabaret nam tu odstawiasz. Przecież to co piszesz jest tak przerysowane i śmieszne, że brać tego na poważnie się po prostu nie da ![]() (06-05-2013, 22:05)Craven napisał(a): Byłoby epicko, gdyby tak Disney wydał "Classical Version" bez tej całej sterty gówna.Tylko że części I-VI w dalszym ciągu są w rękach Foxa, a tym samym: Lucasa. Podejrzewam że należycie odrestaurowane, ORYGINALNE wersje tych filmów zobaczymy co najwyżej po śmierci Dżordża. Albo nigdy. Albo gdy ludzie posiadający ich kopie na taśmach 35 mm (cały czas odbywają się takie nieoficjalne pokazy, ponoć wyglądają pięknie) zrobią zrzutę, wynajmą studio które zrobi "piracki" skan, odrestauruje obraz i świat zaleje fala nieoficjalnych Blu-rayów
07-05-2013, 07:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-05-2013, 16:06 przez Mierzwiak.)
Mnie tam bardziej boli fakt, że nie mogę w sensownej jakości kupić oryginalnej trylogii bez zadnych poprawek i innych CGI pierdół i jeśli już to tym Lucas zraził mnie do "Star Wars". Nową trylogię obejrzałem raz i wracać do niej nie mam zamiaru, z kolei stara chętnie bym sobie powtórzył (choć jakims wielkim fanem nigdy nie byłem), ale no właśnie - a jak czytam takie komentarze jak ten:
Juby napisał(a):Que? Wprawdzie nie widziałem oryginalnych wersji OT, ale z tego co czytałem w TESB poprawiono tylko efekty specjalne (więc na plus względem przestarzałych efektów sprzed 17 lat) to mi tylko ręcę opadają ale jednocześnie cieszę się, ze Spielberg nic nie majstrował przy "Jaws", choć kiedyś, po wypuszczeniu w świat przez Dżordza poprawionej trylogii miał w planach to samo zrobić ze "Szczękami", tj. zastapić "przestarzałe efekty sprzed x lat" super, hiper duper CGI rekinem czy też rekinem żywym, komputerowo wmajstrowanym w obraz, bo pamietam ze i taki plany były.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
07-05-2013, 13:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-05-2013, 13:42 przez slepy51.)
Jest jeszcze Adywan, zrobił swój remaster ANH, ale dodał parę rzeczy (to i tak najlepszy fanedit tego typu, obadajcie stronę: link), jest jeszcze SW: Revisited w wersji bez zmian względem edycji kinowej, ale nie mogę tego znaleźć. Screenshot z Imperium po restauracji Adiego:
![]() ![]() EDIT: Znalazłem wersje bez szczególnych zmian wprowadzonych przez Adywana: Purist Edition
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.
07-05-2013, 14:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-05-2013, 15:07 przez Red.)
Po cholerę ludzie dodają własny stuff do Starwarsów? Z tego co widzę, ten Adywan pogrzebał trochę przy kolorach, ale więcej DODAŁ do kolejnej "edycji specjalnej" niż z niej ujął - jeszcze bardziej zbliżył te filmy do prequeli niż do swojej oryginalnej postaci.
07-05-2013, 15:16
Dla mnie jedyną akceptowalną zmianą w OT to postać Jabby w Epizodzie IV. Bez całej reszty można się obejść.
07-05-2013, 15:38
Masz jeszcze to:link. Jak ktoś wyżej wspominał, wersja Frankensteina (laser disc, blu ray itp. jako materiały źródłowe).
Ta zmiana jest trochę z czapy, bo Jabba miał być takim tajemniczym, potężnym gangsterem. A w ANH Solo depcze go po ogonie bez reprymendy . Swoją drogą skąd info o zamkniętych pokazach wersji 35 mm? Jakiś link?
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.
07-05-2013, 15:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-05-2013, 15:49 przez Red.)
Może i to deptanie nie jest rozsądne w kontekście postaci, ale drażni mnie fakt, że zamiast dziwnego jaszczura miałbym oglądać grubego aktora.
07-05-2013, 16:03
Lepiej, znacznie lepiej, choć to niewypowiedzianie smutne, że jakiś człowiek musi poświęcać masę czasu i środków, żeby doprowadzić film do jego pierwotnego stanu - bo studio jest zainteresowane tylko psuciem materiału z wersji na wersję. Tyle wysiłku idzie w totalnie anty-kreatywną pracę.
07-05-2013, 16:05 (07-05-2013, 13:38)slepy51 napisał(a): jednocześnie cieszę się, ze Spielberg nic nie majstrował przy "Jaws", choć kiedyś, po wypuszczeniu w świat przez Dżordza poprawionej trylogii miał w planach to samo zrobić ze "Szczękami", tj. zastapić "przestarzałe efekty sprzed x lat" super, hiper duper CGI rekinem czy też rekinem żywym, komputerowo wmajstrowanym w obraz, bo pamietam ze i taki plany były.Nawet gdyby majstrował, wyszedłbyś na swoje. Ostatecznie przecież Spielberg wykazał się zdrowym rozsądkiem, posłuchał ludzi i na Blu-ray E.T. ukazał się w wersji oryginalnej. (07-05-2013, 15:39)Red napisał(a): Swoją drogą skąd info o zamkniętych pokazach wersji 35 mm? Jakiś link?Z tymi zamkniętymi może przesadziłem, ale proszę, są nawet zdjęcia: http://savestarwars.com/technicoloribscreening.html Jak pogooglasz znajdziesz tego więcej. Najbardziej przerażające w tej całej sprawie jest to: http://www.savestarwars.com/news.html#2011growup 07-05-2013, 16:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-05-2013, 16:14 przez Mierzwiak.)
Mierzwiak, z twojego linka coś takiego rzuciło mi się w oczy:
Cytat:Tippett, perhaps not surprisingly, hates the changes as much as fans. Czyli Lucas nie wiedział, co robi, kręcąc pierwszy SW. Dlatego są takie dobre - wyszły przez pomyłkę, bo Lucas robił odwrotność tego, co zamierzał. 07-05-2013, 16:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-05-2013, 16:16 przez military.) Mierzwiak napisał(a):Nawet gdyby majstrował, wyszedłbyś na swoje. Ostatecznie przecież Spielberg wykazał się zdrowym rozsądkiem, posłuchał ludzi i na Blu-ray E.T. ukazał się w wersji oryginalnej. Wiadomo, ale chodzi o sam bezsensowny wg mnie fakt "poprawiania" efektów. Cała masa "starych" filmów (właśnie "Jaws" czy oryginalna trylogia "Star Wars") jest taka dobra, m.in. przez ówczesne ograniczenia w tworzeniu efektów specjalnych i w takiej formie w jakiej powstały, pokochały je miliony ludzi na całym świecie. Nie chce fotorealistycznego rekina w "Szczękach", tak samo jak nie chcę dodawania co kilka lat CGI ludków i stworków w "Star Wars". Jedyną akceptowalną "poprawką" jak dla mnie jest po prostu zwyczajne odrestaurowanie obrazu i dźwięku filmu, choć tutaj też ostatnio niektórzy zaczynają głupieć i jakieś cuda robić. military napisał(a):Czyli Lucas nie wiedział, co robi, kręcąc pierwszy SW. Dlatego są takie dobre - wyszły przez pomyłkę, bo Lucas robił odwrotność tego, co zamierzał. Wiedzieć wiedział, ale był ograniczony budżetem i ówczesnymi technikaliami - musiał iść na pewne ustępstwa, stąd też "ANH" ma ten swego rodzaju surowy wygląd, ktory tak bardzo tobie, i nie tylko obie, się podoba. Pozbawiony ograniczeń budżetowo-technicznych Lucas pokazał co potrafi, kręcąc nową trylogię i jaki był tego efekt wszyscy widzieli. Tak samo Spielberg - gumowy rekin, który nie zawsze działał, przez co trzeba sobie było radzić bez niego, co poskutkowało całą masą genialnych scen, które pewnie nigdy by nie powstały, gdyby miał on do dyspozycji dzisiejsze możliwości i CGI.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
07-05-2013, 16:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-05-2013, 17:06 przez slepy51.)
Ja powtórzę to co już kiedyś napisałem: jak dla mnie Lucaas może sobie robić ze SW co chce, poprawiać komputerowo Aleca Guinnessa tak, by przypominał McGregora, zastąpić Chewbaccę synem Jar Jara czy co tam jeszcze, wisi mi to. Ale pod jednym warunkiem: na rynku ma być dostępna pięknie odrestaurowana, oryginalna wersja. Tak by każdy miał wybór i mógł sobie kupić to, co mu odpowiada. Na Blu-ray kupiłem tylko części I-III, wersje oryginalne mam spiracone i pewnie tak już zostanie.
07-05-2013, 17:32
No ja tego blu-rayowego gówna się nie tykam od kiedy się przekonałem, że to nie jaja tylko zmienione krzyki, dodatkowe kamienie i inne pierdy to nie trollerka z 4chana, tylko autentyk. Na szczęście stare SW oglądałem latami tak wiele razy, że znam je na pamięć.
07-05-2013, 17:35
Nie demonizujcie już. Blade Runner jest dowodem na to, że warto w ten sposób filmy poprawiać (dając na wydania DVD lub Blu również starsze wersje). Nie do przyjęcia jest wyłącznie podejście jakie prezentuje Lucas.
07-05-2013, 17:48
Blade Runner budzi kontrowersje ze względu na kompletnie nowy, inny od oryginału color timing. Mnie się podoba, ale rozumiem głosy sprzeciwu.
07-05-2013, 17:53
Tyle, że "Blade Runner" to trochę inna historia - producenci, którzy zmieniali film wedle własnego uznania i wpierdzielali się Ridleyowi w paradę zadając przemontowania czy dodania scen itede itepe. Tutaj jedynymi ogranczeniami były te budżetowe i jak widac po latach, przerośnięte ego pana reżysera Lucasa. Nikt mu niczego nie ciął, nie zmieniał itd. Poza tym jak piszesz - są wszystkie wersje do wyboru i każdy jest zadowolony, a Lucas jakby mógł, to by pewnie wszystkie dostępne kopie oryginalnej trylogii spalił i zapomniał, ze kiedykolwiek nakręcił te filmy w takiej formie jak wówczas.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
07-05-2013, 17:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-05-2013, 17:58 przez slepy51.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |