Ankieta: Którą część OT uważasz za najlepszą?
A New Hope
The Empire Strikes Back
Return of the Jedi
[Wyniki ankiety]
 
 





Star Wars: Original Trilogy (IV-VI)
Cytat:Gieferg, ale ta muzyka nie została podłożona pod czarny ekran.

Niemniej jednak, jest dużo lepsza.

Odpowiedz
No ok, ale co mi po lepszej muzyce, skoro nagle film zjeżdża w regiony głupie nawet jak na własny gatunek?Uśmiech Obyłbym się bez muzyki, wolałbym jednak mądrzejsze zakończenie.

P.S.
Tempo spokojniejsze w ESB? Spokojniejsze od ANH, gdzie przez pierwsze pół godziny mamy włóczące się roboty, z których tylko jeden coś mówi? Gdzie głównego bohatera poznajemy może w 40 minucie filmu?Uśmiech

Odpowiedz
Luke pojawia w minucie 16:48 ANH Uśmiech.

W ANH witają nas krążownikiem strzelającym w Łamacz Blokady, wszystko jest postawione na nogi, nagle jest wir wydarzeń. Nie mamy czasu by dobrze poznać bohaterów. A nad robotami dyszy Imperium i starają się przeżyć, a kończy się na kopniakach (jedyny moment, gdy C-3PO wykazał się męskością Uśmiech) , kłótniach i rozdzieleniu się. I muzyka z intra ma szybsze brzmienie (choć może tak jest tylko w Despecialized Edition).

A ESB zaczyna się raczej spokojnie. Rebelia przygotowuje się bez spiny do defensywy, a na Hoth groźne są na razie jedynie Wampy. Także Imperium stara sensownie opracować skuteczny atak. Jesteśmy dłużej przy wszystkich bohaterach (no dobra, Luke'a porywa Wampa) i możemy ich lepiej poznać.

A climax ma mniejszy rozmiar od ANH.

Odpowiedz
(18-12-2014, 12:03)OGPUEE napisał(a):
Cytat:Seyyy whaaaa???

W ANH w tle przewijało się tyle ras, tyle robotów. Tutaj jedynymi kosmitami byli te świniaki z Bespin i łowcy nagród (Wampy i Tautany zaliczam jako zwierzęta). No i takie Tatooine miało w sobie tyle życia, a Hoth czy Bespin to raczej kameralne takie i wyludnione (ale Hoth to rozumiem).

Ja jedyne co bym do ESB dodał to jakiś dialog imperialnego oficera z kosmitą (coś jak Beckett z Davy'm Jonesem w Piratach z Karaibów, czyli zderzenie dwóch światów). Bo to krótkie spojrzenie Pietta na Bosska mnie nie zadowala.
(18-12-2014, 12:00)military napisał(a): Fajnie by było, gdyby pokazywali np. brane do niewoli oddziały poddających się szturmowców, ludzie bratających się z dawno niewidzianymi rodzinami - a nie celebracje wszędzie jakby właśnie całe imperium zniknęło w mgnieniu oka. Star Warsy nie były aż tak prostackie.

Co nie oznacza że to się nie działo. Ludzie (i inne gatunki) mogą świętować różne rzeczy i na pewno śmierć okrutnego władcy by nią była. Taka chwila rozluźnienia.

Odpowiedz
(18-12-2014, 12:03)OGPUEE napisał(a): I film wydaje się w przeciwieństwie do ANH być bardziej kameralny. Także tempo jest spokojniejsze.

You just went full retard.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Chciałbyś.

ANH:
- Gwałtowne rozpoczęcie akcji;
- Tatooine bogata w rożne rasy i roboty, na Yavin i Gwieździe Śmierci od cholery droidów w tle;
- Od momentu wystartowania z Tatooine cały czas się coś dzieje. Trzeba uciekać, przemyt samego siebie, ferajna musi cały czas działać, by nie dać się złapać, przebranie za szturmowca nie działa na dłuższą metę, wszyscy się między sobą kłócą, w śmietniku trzeba spierdalać szybko, bo grasuje jakieś monstrum i ściany za chwile zgniotą. Skok na linie jest utrudniony przez pałętających się szturmowców, nawet pomścić odpowiednio Obi-Wana nie da się, bo trzeba znowu uciekać;
- Rozwalenie CAŁEJ planety;
- Podczas walki Obi-Wana i Vadera w tle patrzą się szturmowcy dołączający po chwili do szefa;
- Finał - wielka bitwa rozstrzygająca się na ogromniastej stacji kosmicznej o gigantycznej stawce.
- W końcówce jest cały tłum postaci wypełniający po brzegi caluśkie pomieszczenie.

ESB:
- Początek raczej spokojny, stopniowo narasta zagrożenie ze strony Imperium;
- Hoth i Dagobah wyludnione i ogołocone niemal z życia. Nie wspominając o tym asteroidzie. Samo Miasto w Chmurach jest widoczne na kilku matte-paintingach i większość akcji to dzieje się we wnętrzach bez okien (przynajmniej w Despecialized Cut) i również mało jest życia;
- Inne inteligentne rasy to świniaki na Bespinie i kilka łowców nagród;
- Zarówno jak i na Hoth jak i na Bespinie wyłaniał się jeden droid. W dodatku każdy protokolarny. Wśród łowców nagród mamy roboty, ale stanowią tło; EDIT: są te roboty lecznicze, ale niespecjalnie ich dużo;
- Jest wielka bitwa z AT-AT, ale to tyle. Reszta to ucieczka przed myśliwcami, akcja zwalnia na asteroidzie. Na Dagobah akcja też ślamazarna, długo nie poznajemy Yody (wiem, zjawia się w miarę szybko, ale jeszcze nie wiemy, że to on), no i sam Yoda mówi o cierpliwości. Akcja na Bespinie to chodzenie i rozmowy, a jak Vader i Fett się zjawiają, to bohaterowie mają związane ręce i długo nie mogą ot tak zwiać;
- Rozwalenie jednej stacji na całej planecie (takie ziarnko piachu na pustyni);
- Pojedynek Luke'a z Vaderem jest długi, co jakiś czas są podchody i budowanie napięcia. I w całej scenerii mamy tylko dwójkę ludzi;
- Finał - garstka ludzi ucieka z powietrznego miasta + powolny (acz klimatyczny) pojedynek;
- W końcówce jest kilka postaci.

Handlujcie z tym Uśmiech.

Odpowiedz
OGUPEE, masz w sumie rację, ale to nie zmienia faktu, że sama intensywność (mimo wolnego tempa) walki na miecze w ESB zjada na śniadanie praktycznie całą resztę serii.

Odpowiedz
Jak pisałem, najlepszy pojedynek w sadze. Co prawda, jeszcze nie odświeżyłem tego w ROTJ, ale wątpię, by przebił ten z ESB.

A na te z NT (wyłączając potyczkę z PM) to można spuścić zasłonę milczenia.

Odpowiedz
Return of the Jedi - najpierw banalna oczywistość:

OGROMNY SKOK JAKOŚCI nad prequelami. Nareszcie nie muszę rzucać durnymi wannabe-cool komentarzami, nie atakują mnie facepalmy i nie ma potrzeby wkurwiania się na indolencje Lucasa. Mogę na nowo cieszyć Gwiezdnymi Wojnami, mimo iż ta część jest jednak najsłabsza z Starej Trylogii.

Jednak bardziej rozwija świat. Po stronie Rebelii są nowe rasy, nie tylko ludzie tutaj uczestniczą. I Ewoki nawet nie irytują.

I one są powiewem świeżości w tym uniwersum. Ktosik pomyślał, by włączyć do uniwersum taki odpowiednik plemienia prymitywnych buszmenów. I wiecie co? Zajebiste. Wszędzie mamy tu wszystkich mieszkańców galaktyki niejako ucywilizowanych, ogarniających technikę, a tu nagle wyskakują żyjące w odcięciu do wszystkiego dzikusy wierzące w gusła. Hej, ale ostatnio gdzieś w Amazonii odkryto plemię pierwszy raz widzące białego człowieka. To czemu i nie taki myk w Star Wars? I nie zgodziłbym się jakoby miśki były aż tak robione pod dzieciaki. Są nieco wredne, zadziorne i mają ochotę przerobić Hana na dziczyznę Uśmiech (i niemal nic nie przekonuje ich do zmiany decyzji).

I Ewoki są bezapelacyjnie lepsze od Gungan. Porównajcie wprowadzenie Wicketa z wprowadzeniem Jar Jara. Tu mamy spokojne wprowadzenie Wicketa, powoli go poznajemy. A I Epizodzie? Od razu widzimy Jar Jara, jakby widz miał go już znać. No i porównajcie użyteczność Wicketa i Jar Jara. Pamięta by jakiś Gunganin zginął podczas bitwy o Naboo w I Epizodzie? A wśród Ewoków zginęło parę sztuk.

I te efekty specjalne. Niedawno widziałem obrazek mówiący, ile ludzi pracowało przy pałacu Jabby. A finałowa bitwa - Wow! Ale rozmach! Wszystko bez CGI (aha, mimo, iż się sporo dzieje, ta potyczka jest czytelniejsza niż ta w "Sithach")!

I piękna jest warstwa emocjonalna. Tak, wyjawienie kim jest siostra Luke'a wyskakuje nagle, ale późniejsze radzenie sobie z tym, relacje z bohaterami. I stawka jest jeszcze większa, nie wydaje się iść zgodnie z planem, Imperatora upaja swą przewagą, nawet bitwa z Ewokami w pewnym momencie chyli się na szale zwycięstwa Imperium. I bardziej mnie poruszyła śmierć jednego anonimowego Ewoka niż cały rozkaz 66.

i dalej to wszystko działa na wyobraźnię. Kim jest ta Gwardia Imperatora i ci mnisi w fioletowych sukniach? Sam wygląd Imperatora również ciekawi. Czarna, prosta szata jest dosyć nietypowa na absolutnego monarchę. I nadal upieram się przy tym, że Palpi niekoniecznie musi być człowiekiem (prequele nie istnieją dla mnie!).

Cytat:Dziwna skóra, jakieś wyrostki, osobliwy kolor oczu... Dodatkowo Palpatine jest opatulony w czarne szaty, co bardziej pobudza wyobraźnię. Może Palpatine to nie gatunek ludzki jak Luke, Han, Leia czy Qui-Gon? Skoro to wszystko dzieje się w kosmosie wypełnionym kosmitami, a w tym świecie istnieją rasy zbliżone wyglądem do człowieka, ale mające inny kolor skóry, rogi, inny układ czaszki, więc Palpatine może należeć do jakiejś innej ludzkopodobnej rasy.

Zresztą zobaczta na Biba Fortunę:
[Obrazek: Return_of_the_Jedi_mkv_000439425.jpg]

Czy tego diablika z ANH:
[Obrazek: Star_Wars_Despecialized_Edition_v2_5_mkv_0026841.jpg]

I "ubierzcie" ich w ciuchy Imperatora:
[Obrazek: Return_of_the_Jedi_mkv_005729515.jpg]

Nadal upieracie się, że Sheev (kurde, z takim imieniem musiał być pośmiewiskiem w szkole) Palpatine koniecznie jest człowiekiem Uśmiech?

I jak bym miał się przyczepić... intrygujący w "ESP" Boba Fett jest tu zmarnowany i kończy jak comic relief, Vader momentami jest taki nieobecny, no i "Nub Yub" niesatysfakcjonujące. Kurde, "Victory Celebration" to było coś. Chyba najlepsza zmiana w Special Edition. I jak mówiłem można było w zakończeniu wymienić jedynie muzykę, a ten wiwat planety wyciąć. Zresztą w SE dodano kilka dodatkowych ujęć w wiwatującymi Ewokami, wygrzebano usunięte wcześniej ujęcia. Hej, w 2004 roku dodano jeszcze Naboo. Na pewno, by nie było czarnego ekranu, dorobiono by jeszcze w miarę sensowne dokrętki!

I ten Despecialized Cut w kilku momentach nie wypalił. Widać różnice jakości w scenach z dyskoteki Jabby, te brwi Shawa są fatalnie wklejone, no i rozmazany Shaw niestety wybija się w scenie z duchami. Ale tak to jest, jak nikt nie chce wydać porządnej kopii oryginału i fani muszą chałupniczo męczyć z dostępnych materiałów o kiepskiej jakości. Choć chyba to jest jeszcze wersja testowa i pewnie pojawi się, jak w przypadku dwóch poprzednich, ta ostateczna ulepszona.

Odpowiedz
Despecialized Edition do ROTJ jest dopiero w wersji 1.0 i powstało z połączenia wersji HDTV oraz bodajże z wersji Laserdisca wydanych na DVD. Do ANH (2.5) i ESB (2.0) użyto za źródło wersje HDTV, Laserdisc, BD oraz kinowe negatywy. Harmy (czyli gościu za to odpowiedzialny) nie był w posiadaniu skanu taśmy do tego filmu, więc prace nad wersją 2.0 się opóźniają.

Odpowiedz
(31-12-2014, 23:00)OGPUEE napisał(a): Czy tego diablika z ANH:

To Devaronianin.

Odpowiedz
Powtórzę siebie z topicu o Epizodzie 7:

Myślisz, że przeciętny ludź ma o tym pojęcie ;]?

PS. Motyw z zielonym ostrzem również spoko i całkiem fajna odmiana.

Odpowiedz
(31-12-2014, 23:00)OGPUEE napisał(a): Ale tak to jest, jak nikt nie chce wydać porządnej kopii oryginału
Trylogia została odrestaurowana w 4K - info o tym było na stronie Reliance Media Works, firmy która odnawiała min. Aliens, Terminatora i Titanica, ale usunęli to info ze strony jak tylko wieść rozniosła się po sieci, chociaż fragmenty SW wciąż są w tym filmiku od nich:



Abstrahując od kompresji i przycięcia do 16:9, wiadomo, pod względem kolorystyki, wyglądu mieczy, kontrastu i tak ogólnie jakości wyglądają inaczej od wszystkich edycji SW jakie ukazały się do tej pory.

Kiedy to zostanie wydane na BD? Oto jest zagadka. Okolice premiery EVII byłyby idealną okazją, wtedy również mają zadebiutować pierwsze Blu-raye z filmami w rozdzielczości UHD.

Odpowiedz
O, syn marnotrawny powrócił!

Widać, że kolorystyka jest zbliżona do oryginalnych negatywów, a nie poprawiona, by dopasować do dzisiejszych potrzeb, a to cieszy.

PS. Wracając jeszcze raz do ROTJ - Dziwi mnie, że military nie lubi części z Jabbą. OK, plan Luke'a działa na zasadzie "jakoś to będzie" i B. Fett kończy fajansiarsko. Jednak są tu świetne praktyczne efekty (teraz zwróciłem uwagę na oczy Jabby z rozszerzającymi się źrenicami!), mamy fajny humor ("Threepio! Powiedz tej oślizgłej kupie robaczywych śmieci, że takiej przyjemności się nie doczeka! .... Tak?"), jest tyle fajnej akcji, ogólnie może to robić za osobny filmik. Części z Jabbą to jedna z lepszych przygodówek jakie widziałem. Aha, bardziej się przejąłem losem tego świniaka zjadanego przez Rancora i opiekującego się tymże grubasa niż jakiejkolwiek postaci z prequeli.

PS 2. Widział ktoś w ogóle polski dubbing do Starej Trylogii? Bolą uszy?

Odpowiedz
Mogę nie lubić sceny z Jabbą, ale nie napisałem, że źle ją nakręcono. Ona wciąż jest lepsza niż najlepsze fragmenty NT.

Odpowiedz
http://joemonster.org/art/30728/Matte_czyli_prawdziwe_obrazy_wykorzystywane_jako_efekty_specjalne_we_wspolczesnych_filmach

Nawet nie zdawałem ile tego matte-paintingu było w "ROTJ". OK, w kilku scenach w Millenium Falcon było to widać, ale te sceny z Endoru, z Gwiazdy Śmierci. Opad szczeny.

Kurde, w "ESB" to i statek Boby Fetta był zrobiony matte.

Aż dziwne, że Lucas nie zastąpił tego CGI Uśmiech.

PS. Zawieje Captainem Obviousem jak powiem, że to:
[Obrazek: 659zdt.jpg]

wygląda lepiej niż... to:
[Obrazek: 112add4.jpg]

Odpowiedz
o kurwa! ten drugi kadr zestarzał się tak, iż ojapierdole!
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Ten kadr jest zbyt mocny, nawet jak na standardy NT... Mniej więcej taki poziom graficzny powinna prezentować rozgrywka w KotOR 3 Oczko

Odpowiedz
Gdyby Lucas nie sprzedał praw do SW, przynajmniej można byłoby liczyć na wersję z poprawionymi efektami.Uśmiech

Odpowiedz
Akurat chętnie zobaczyłbym special edition prequeli Uśmiech Poprawione efekty specjalne, nagranie nowych, mniej chujowych dialogów, wycięte wszystkie wspomnienia o midichlorianach oraz wisienka na torcie- cyfrowa podmiana Christensena na jakiegoś dobrego aktora Uśmiech

Widać że papa Lucas coś kombinował w tym kierunku, gdyż "The Phantom Menace" doczekało się wersji rozszerzonej, a w wydaniu BD/3D kukiełkowy Yoda został podmieniony na komputerowego.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams szopman 2,559 426,257 Wczoraj, 00:15
Ostatni post: slepy51
  Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson Juby 2,715 322,430 08-07-2026, 10:34
Ostatni post: shamar
  Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams Veers 3,871 535,885 07-07-2026, 21:08
Ostatni post: Corn
  Star Wars (temat ogólny) Megaloceros_____ 2,396 340,223 12-06-2026, 13:15
Ostatni post: slepy51
  Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas Mierzwiak 140 35,494 21-01-2026, 21:19
Ostatni post: Bucho
  Star Wars: Starfighter (2027) reż. Shawn Levy Spoilerowo 22 1,093 22-09-2025, 09:00
Ostatni post: Scheckley
  Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas Tyler Durden 643 83,755 24-08-2025, 00:26
Ostatni post: Żółte Krzesło
  Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas Corn 312 79,815 05-05-2025, 18:18
Ostatni post: Mefisto
  Star Wars: Skeleton Crew (Disney+, 2024) Pelivaron 7 1,364 14-01-2025, 01:23
Ostatni post: slepy51
  Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] Juby 1,494 246,202 06-01-2025, 16:13
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości