(21-10-2015, 21:46)Gieferg napisał(a): Na chwilę obecną dałbym może z 7/10 (żaden film tej serii nie ma u mnie więcej niż 8), ale zobaczymy jak wypadnie powtórka.
Pucuj się. Jaki oceniasz poszczególne epizody?
21-10-2015, 22:30
|
Star Wars: Original Trilogy (IV-VI)
|
|
Powiem ci jak obejrzę (czyli za jakiś czas, bo teraz powtórka Bondów). Ale to, że nie mają szans na więcej niż 8 masz jak w banku, podejrzewam, że większość dostanie w granicach 5-7. Na chwilę obecną III i IV mają największe szanse na 8.
22-10-2015, 01:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-10-2015, 01:32 przez Gieferg.)
Przeca w przemianie Vadera chodzi o to, że tym razem Luke poddał się ciemnej stronie, atakował z agresją i nienawiścią i przestał być tym dzielnym białym rycerzem - co prawie go zabiło. Całkiem inaczej niż w E5, gdzie Luke do samego końca nie dal się złamać. Dopiero gdy Vader zobaczył konsekwencje, zobaczył w Luke'u samego siebie - i dlatego zwrócił się przeciwko imperatorowi. It's not fucking rocket science, guys.
22-10-2015, 06:48
Jeśli traktować dosłownie to, co mówił Luke'owi w ESB, to chciał zwrócić się przeciwko Imperatorowi już wcześniej.
"Join me, and together we can rule the galaxy as father and son." 22-10-2015, 09:39 (21-10-2015, 21:46)Gieferg napisał(a): Z ROTJ mam taki problem, że tam prawie nie ma fabuły. Ponownie: - Nowy Mad Max też prawie nie ma fabuły! - Od kiedy prostota opowiadanej przez film historii jest wadą? RotJ od zawsze lubiłem tak samo jak Batmana Burtona i jedyne co się zmieniło to to, że w moich oczach RotJ postarzał się mniej. 22-10-2015, 10:03
Z tymże Mad Max to jeden z najlepszych filmów akcji ever, a na ROTJ można usnąć.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 22-10-2015, 10:57 Cytat:Ponownie: Nie wiem z czym i po co ty właściwie chcesz dyskutować. Przeczytaj sobie jeszcze raz kilka ostatnich stron w temacie o ocenianiu, w tym swoje własne posty. Prostota fabuły jest SUBIEKTYWNIE wadą, wtedy, gdy przeszkadza odbiorcy. A mnie ROTJ (i TESB także) miejscami nudzi, bo w przeciwieństwie do Dredda i Mad Maxa, Aliena i masy innych filmów, Star Warsy mnie aż tak nie kręcą, żebym się nimi jarał przy fabularnej biedzie. LOTR też fabułą nie powala i nie przeszkadza mi to wystawiać mu 10/10, bo zdecydowanie wolę takie klimaty od Star Warsów. Cytat:RotJ od zawsze lubiłem tak samo jak Batmana BurtonaA u mnie stara trylogia (7-8/10) Batmanom Burtona (niezmiennie 10/10 od blisko ćwierć wieku) nie podskoczy i wątpię, by to się miało kiedyś zmienić. 22-10-2015, 11:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-10-2015, 11:16 przez Gieferg.) (22-10-2015, 11:08)Gieferg napisał(a): LOTR też fabułą nie powala i nie przeszkadza mi to wystawiać mu 10/10, bo zdecydowanie wolę takie klimaty od Star Warsów.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 22-10-2015, 14:20 Cytat: Z tymże Mad Max to jeden z najlepszych filmów akcji ever, a na ROTJ można usnąć.Whaaaat ? ;O (zakładam, że chodzi o tą nieudaną podróbę Mad Maxów z Hardym) Cytat:"Twierdza" - jedyny dobry Bond z Connerym.Gieferg, prośba. Spróbuj przewartościować swoje życie, zmień planete zamieszkania albo coś Bo tego typu perełek nie da sie czytać
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
22-10-2015, 15:14
Gdzie mi tam do twoich perełek.
22-10-2015, 15:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-10-2015, 15:21 przez Gieferg.)
Wg Ciebie Bondy z Connerym są przeciętne a OT gwiezdnych wojen oscyluje 7-8/10. Człowieku, what's wrong with u ?
Twoje perełki wyprzedzają moje o całe lata świetlne !!
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
22-10-2015, 15:47 Cytat:Wg Ciebie Bondy z Connerym są przeciętne Że jak? Gdzie tak powiedziałem? 22-10-2015, 15:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-10-2015, 15:50 przez Gieferg.) Cytat: "Twierdza" - jedyny dobry Bond z Connerym. JEDYNY DOBRY ? To by oznaczało, że filmy z Bondem z Connerym są albo a) przeciętne b) słabe. Wolałem założyć opcje "a" bo nie jestem w stanie sb nawet wyobrazić jak wg kogoś te filmy mogą być przeciętne a co dopiero słabe ;o
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
22-10-2015, 15:54
No to źle założyłeś, a z twoją wyobraźnią jest naprawdę krucho.
Cytat:sbShoutbox? Mów jak człowiek. 22-10-2015, 16:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-10-2015, 16:10 przez Gieferg.)
bd pamiętał na przyszłość.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
22-10-2015, 16:18
Brat chciał obejrzeć Star Warsy, z którymi nie miał do czynienia od kilkunastu lat, no i po obejrzeniu stwierdził, że najlepsze są II i III, a reszta generalnie głupawa (+ komentarz "I z tego ludzie zrobili religię?" LOLz). I nawet mnie to szczególnie nie dziwi. Jeśli w grę nie wchodzą sentymenty, stara trylogia zwyczajnie dupy nie urywa.
22-10-2015, 21:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-10-2015, 21:13 przez Gieferg.)
W sensie nie dziwi mnie, bo sam najbardziej lubię III. Zwykle miesza błotem większość tego, co oglądam (z tegorocznych filmów Max i Everest mu podeszły, na Furious 7 i Avengersów wylewał pomyje). Ze wszystkim, co ma do powiedzenia o SW mógłbym się zgodzić tyle tylko, że mi to mniej przeszkadza.
22-10-2015, 21:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-10-2015, 21:24 przez Gieferg.)
Jest cała masa filmów na których się wychowaliśmy i które się nam obu podobają (z T2 i Aliens na czele), a przywołuję jego zdanie jako argument, że stara trylogia niekoniecznie rusza ludzi, którzy nie mają wobec niej żadnych sentymentów. Ktoś mający 30 lat na karku, kto nie za bardzo przepada za kinem targetowanym na dzieci/młodzież po obejrzeniu wszystkich części stwierdza, że Ep. II i III nawet spoko się oglądało (pomijając parę szczegółów), jednocześnie starą trylogię kwituje wzruszeniem ramion.
To tak na otrzeźwienie dla fanbojów OT którzy się na niej wychowali i nie są stanie uwierzyć, że ktoś może nie oceniać TESB na 10/10. Dla mnie to też spoko filmy, ale szału nie ma, a jeszcze 10 lat temu miałem je w dupie i dopiero seans ROTS sprawił, że wróciłem do nich po dziesięcioletniej przerwie. 22-10-2015, 22:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-10-2015, 01:08 przez Gieferg.)
Podzielam zdanie Gieferga. SW ogląda się ok, ale poza spoko postaciami zbyt wiele emocji te filmy nie niosą jak na dzisiejsze czasy.
I czy może mi ktoś wyjaśnić dlaczego podczas walki Obi-Wana z Vaderem po uderzeniu mieczem świetlnym Obi-Wan wyparował nagle? Inne postacie po otrzymaniu ciosu zostały po prostu rozcinane jak normalnym ostrzem. 22-10-2015, 23:17 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |