19-11-2017, 16:47
|
Star Wars: Original Trilogy (IV-VI)
|
|
To może trochę potrwać, bo dowiedziałem się, że prawa do oryginalnych SW wciąż dzierży Fox i to jest przeszkoda dla Disneya dla wydania ichniejszej "Despecialized Edition".
A Fox nie miał prawa tylko do Nowej Nadziei?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 15-12-2017, 10:14
Ja już tak się przyzwyczaiłem do wersji na DVD, że nie mam parcia na oryginalne niezmienione wersje
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
15-12-2017, 10:38 (15-12-2017, 10:12)Phil napisał(a): Czy wszyscy przespaliśmy moment, w którym cieszymy się, że Disney kupując Fox może wydać OT na Blu-Ray w oryginalnych wersjach? Czyli jakich, bo już straciłem w nich rachubę ![]() Btw którą wersję pokazać osobie, która wcześniej filmów nie widziała? Słyszałem, że w którejś podmienili Manekina Skywalkera na to drewno z prequeli - wolałbym tego uniknąć ;] 15-12-2017, 10:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2017, 10:50 przez Badus.)
Nie liczyłbym na wydanie wersji kinowych, raczej tych z 1997 roku, ale to jest jeszcze do przeżycia.
15-12-2017, 10:57
Wersja 97 to najlepsza wersja SW. Wszystkie zmiany tam mi się podobały
Zwłaszcza utwór wieńczący trylogię
15-12-2017, 10:59
@Phil
Taaaa i po Epizodzie III, oglądasz SW bez numerka a później nagle znów Epizod V. @Corn No way Pod względem muzycznym wersja z 2004 wygrywa
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
15-12-2017, 11:02 (15-12-2017, 10:49)Badus napisał(a): Btw którą wersję pokazać osobie, która wcześniej filmów nie widziała? Słyszałem, że w którejś podmienili Manekina Skywalkera na to drewno z prequeli - wolałbym tego uniknąć ;] Despecialized Edition. Nic innego. Cytat:Nie liczyłbym na wydanie wersji kinowych, raczej tych z 1997 roku, ale to jest jeszcze do przeżycia. Nie jest. Też są obsrane nie pasującym do niczego CGI. Jedyna "dobra zmiana" to muzyka z finału ROTJ. 15-12-2017, 11:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2017, 11:09 przez Gieferg.)
Mając do wyboru ostateczne (?) wersje Lucasa i te z 97 wybieram te drugie i jeśli trafią one na UHD i znowu ktoś tego nie spartoli tak jak spartolił obecne transfery, wtedy postawię je na półce.
15-12-2017, 11:10
"Despecialized Edition" to chyba najpopularniejszy fanedit na świecie
![]() @Phil Podróży w czasie nie wymyślono, ale na szczęście współćzesna technologia pozwala na dodanie "Episode IV A New Hope" do filmu )Cytat:Zresztą nie wyobrażam sobie, żeby komukolwiek pokazywać sagę po raz pierwszy wg chronologii wydarzeń.Ja tak pokazałem dwóm osobą Sagę. Każdemu się podobało SW, obie osoby oczywiście przyznały, że OT wypada lepiej. Aczkolwiek w zeszłym roku się 'nawróciłem' i stwierdziłem, że chyba teraz, gdybym miał komuś pokazać te filmy po raz pierwszy, to zacząłbym od OT, później E1-3 i RO a potem już TFA ![]() EDIT A swego czasu nie wydali oryginalnych wersji na DVD w limitowanej edycji??
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
15-12-2017, 11:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2017, 11:16 przez szopman.) Cytat:Mając do wyboru ostateczne (?) wersje Lucasa i te z 97 wybieram... despecialized. Nie kupię tych filmów po raz kolejny (mam DVD), póki nie wydadzą oryginalnych wersji. SE to jak dla mnie prawie to samo co wersja DVD/BD, minus kilka drobiazgów. Cytat:Zresztą nie wyobrażam sobie, żeby komukolwiek pokazywać sagę po raz pierwszy wg chronologii wydarzeńJa sobie nie wyobrażam, żeby pokazywać inaczej niż wg chronologii. W taki sposób pokazałem i żonie i córce. Emocje i zaskoczenie jakie towarzyszą wtedy finałowi Ep.III - bezcenne. "I am your father" nigdy nawet nie było tego blisko. A stara trylogia tylko na tym potem zyskuje. 15-12-2017, 11:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2017, 11:23 przez Gieferg.)
No wydali, tylko że to LaserDisc-rip wrzucony na DVD. Bliżej temu do widescreen-VHSa niż porządnego DVD.
15-12-2017, 11:25 Cytat:Emocje i zaskoczenie jakie towarzyszą wtedy finałowi Ep.III - bezcenne. "I am your father" nigdy nawet nie było tego blisko.No tutaj się muszę zgodzić. To musi być zajebiste zaskoczenie dla widza, że główny bohater serii nagle przechodzi na strone tych złych, a film kończy się wybiciem Jedi oraz przejęciem władzy nad Galaktyką przez Lordów Sithów.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
15-12-2017, 11:29 (15-12-2017, 10:59)Corn napisał(a): Zwłaszcza utwór wieńczący trylogię Są zmiany, które mogę przeboleć. Są zmiany, które ani mnie grzeją, ani ziębią. Ale muzyka w Special Edition, kończąca trylogię podczas ogniskowej imprezy na Endorze, to jest jedyna zmiana, która tak mi się podoba, że byłoby mi jej autentycznie, cholernie brak, gdybym miał oglądać teraz Despecialised Edition. Idealna nuta podkreślająca i zwieńczająca koniec epickiej space opery. Oryginal przy tym to sack of shit.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
15-12-2017, 11:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2017, 11:42 przez Proteus.)
Tak. Niub niub, czy chuj to się tam zwało, ssie przy tym pałkę.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
15-12-2017, 11:46
Niub Niub
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon 15-12-2017, 11:50 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |







