Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
It makes Attack of the Clones look like Citizen Kane
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams
Sam początek wyjebuje już facepalmem:

Cytat:THE DEAD SPEAK!" and announces that the galaxy has heard a mysterious broadcast from the late Emperor Palpatine, threatening revenge. General Leia Organa dispatches agents, while Rey trains to battle the First Order. Meanwhile, Kylo Ren searches for the "phantom Emperor".


Nie pamietalem o co tam chodzilo. Net podpowiada, że transferowano dusze Palpatina do jego sklonowanego ciała. Ja pierdole.
Jakież to jest ZŁE.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
A ja dalej uważam, że to nieszkodliwy przeciętniak, a z nowej trylogii to już w ogóle jedyny dający się oglądać twór, bo (aż zacytuję sam siebie):

(13-01-2021, 13:53)Corn napisał(a): - Jest to jedyny film, w którym twórcy wiedzieli do czego zmierzają dzięki czemu opowiedzieli jakąś tam zwięzłą historię.
- Jest to jedyny film, który nie bruka żadnej z oryginalnych postaci. Lando był po prostu zbyt sędziwy, by mogli go zepsuć.
- Świadomość, że Rey jest wnuczką Palpiego jakkolwiek głupia to jakoś tam tłumaczy bycie wonderkidem.
- Podoba mi się w jaki sposób poprowadzono postać Kylo
- Nie nakręcił tego Rian Johnson, którego skądinąd bardzo lubię, a lubię go tym bardziej im dalej jest od Gwiezdnych Wojen.
- Podoba mi się bardzo design i scenografia wszystkich scen.
- Jedyna część, która nie jest tylko nostalgia-bitem ani nie wywraca wszystkiego do góry nogami bo taki kaprys mają twórcy.
- Jedyna część na której nie zasnąłem w kinie.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Nie wywraca? Przeciez wskrzeszyli postać, ktora nie żyła od kilkudziesieciu lat. Po co? Bo ubili głownego zlego, ktorego wymyslili 2 filmy temu a ktory robil (SIC!) za klona Palpatina.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(21-06-2025, 12:40)Corn napisał(a):
(13-01-2021, 13:53)Corn napisał(a): - Jedyna część, która nie jest tylko nostalgia-bitem ani nie wywraca wszystkiego do góry nogami bo taki kaprys mają twórcy.
Chodzi o to wyciągnięcie z dupy Palpatajna czy o co chodzi Duży uśmiech
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
No ten Palpatine w takiej czy innej formie to był zapowiadany od epizodu 7, więc nie wiem czy był wyciągnięty z dupy. Był jaki był. Przynajmniej wciąż pozostał sobą z charakteru
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Wydaje mi się, że albo wypiłeś zdecydowanie za dużo albo zdecydowanie za mało.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Gdzie byl zapowiadany niby? Co stalo na przeszkodzie, zeby wskrzeszyc go juz w 7 miast wymyslac jakiegos Snoke'a?

Wiem co stalo. Że nie bylo go w planach.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(21-06-2025, 12:40)Corn napisał(a): A ja dalej uważam, że to nieszkodliwy przeciętniak, a z nowej trylogii to już w ogóle jedyny dający się oglądać twór, bo (aż zacytuję sam siebie):


(13-01-2021, 13:53)Corn napisał(a): - Jest to jedyny film, w którym twórcy wiedzieli do czego zmierzają dzięki czemu opowiedzieli jakąś tam zwięzłą historię.
- Jest to jedyny film, który nie bruka żadnej z oryginalnych postaci. Lando był po prostu zbyt sędziwy, by mogli go zepsuć.
- Świadomość, że Rey jest wnuczką Palpiego jakkolwiek głupia to jakoś tam tłumaczy bycie wonderkidem.
- Podoba mi się w jaki sposób poprowadzono postać Kylo
- Nie nakręcił tego Rian Johnson, którego skądinąd bardzo lubię, a lubię go tym bardziej im dalej jest od Gwiezdnych Wojen.
- Podoba mi się bardzo design i scenografia wszystkich scen.
- Jedyna część, która nie jest tylko nostalgia-bitem ani nie wywraca wszystkiego do góry nogami bo taki kaprys mają twórcy.
- Jedyna część na której nie zasnąłem w kinie.

Problem w tym, że to generyczny film, który przeczy poprzednim, fakt, że w poprzednich filmach nie zjawił się nikt, by pomóc rebelii, a potem w finale tegoż filmu zjawia się cała armada to jeden z wielu przykładów, to już lepszy był pomysł Trevorowa, w którym nie ma wielkiej bitwy, tylko wątek, że od początku trylogii First Order blokował transmisję do dalszych układów i wielu nie wiedziało, co się dzieje, więc w finale niszczą te blokery i pojawiają się sprzymierzeńcy, walczą na ziemi w stylu Return of the Jedi, jest nawet fajny concept art z Finnem który przekonał resztę szturmowców siłą zaciągniętych tak jak on do walki z First Order. 

[Obrazek: concept-art-for-trevorrows-scrapped-epis...1af72cfb7f]

Generalnie mieli scenariusz uwzględniający ten nieszczęsny The Last Jedi z lepszymi scenami wizualnymi, chociażby, a woleli stworzyć tego potworka. 

Wyobraźcie sobie, macie jeszcze tego idiotę Hamilla do dyspozycji i nie kręcicie sceny, w której próbuje dotrzeć do Kylo, który nie może go nawet dotknąć. 

[Obrazek: maxresdefault.jpg]

Scenarzysta tego filmu wraz z Abramsem nazywali nawet ten film walką "rodów" Skywalker vs Palpatine, w stylu Gry o Tron, a przecież "ród" Palpatine'a, to własny klon jako syn i wnuczka zrodzona z tego klona. Wszystko wymyślone na potrzeby tego jednego filmu, a traktowali to jak zwieńczenie wielkiej sagi gdzie "ród" Palpatine'a istniał już od samego początku. 
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
(21-06-2025, 13:21)Dr Strangelove napisał(a): Wydaje mi się, że albo wypiłeś zdecydowanie za dużo albo zdecydowanie za mało.
Raczej mam zbyt wyjebane na SW by się z wami spierać. Uznajmy, że się nie zgadzamy i rozejdźmy się w pokoju
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
[Obrazek: tumblr_n9v7ck8JxF1rey868o1_500.gif]
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
(21-06-2025, 13:30)Corn napisał(a):
(21-06-2025, 13:21)Dr Strangelove napisał(a): Wydaje mi się, że albo wypiłeś zdecydowanie za dużo albo zdecydowanie za mało.
Raczej mam zbyt wyjebane na SW by się z wami spierać. Uznajmy, że się nie zgadzamy i rozejdźmy się w pokoju
Nie no to bez sensu. Przyznaj się, że pierdolisz i możemy się rozejść.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Przyznam się jeśli mi powiesz, który film z tej nowej trylogii jest niby lepszy czy bardziej spójny
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Pierwszy oczywiście bo jest bieda kopią Nowej Nadziei Uśmiech
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Pierwszy jest też spójny dlatego, że nie próbuje niczego wyjaśniać.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
No przecież to się wyklucza. Pierwszy jest tak spójny, że nie wyjaśnia nic, do tego cofa w rozwoju wszystkie postacie, a te nowe, które proponuje to albo nijaki Poe i Finn albo wonderkid Rey (bez żadnego wyjaśnienia co i jak). Fabuła jest w pizde bez sensu, w chuj nudna i jest tanią imitacją Nowej Nadziei
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
I dlatego jest spójny. Nic nie wyjasnia na siłę a jedynie stawia pytania i bazuje na domysłach.
Często to lepsze.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(21-06-2025, 16:51)Corn napisał(a): Przyznam się jeśli mi powiesz, który film z tej nowej trylogii jest niby lepszy czy bardziej spójny
Cała nowa trylogia to gówno, ale jeśli byłbym zmuszony wybrać które mniej śmierdzi, to wybieram Przebudzenie Mocy.

Odpowiedz
(22-06-2025, 02:58)Corn napisał(a): Pierwszy jest tak spójny, że nie wyjaśnia nic,
Ale co ma piernik do wiatraka?

Faktycznie nie warto było tego zaczynać Uśmiech
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Cytat:Disney revealed on Monday that the total cost of 2019’s Star Wars: The Rise of Skywalker came to $593.7 million (£450.2 million) making it the third most expensive movie in history.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
To już nawet nie licząc kosztu marketingu ten film się nie zwrócił na zasadzie 2x budżet jak zarobił ledwie miliard (1.077 miliarda)

I bardzo dobrze. Szoda, że nie flopnął bardziej, ale może będzie okazja przy okazji kolejnych kinowych gniotów Oczko

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Mandalorian - serial (Disney+, 2019-) Kuba 847 123,119 24-05-2026, 14:28
Ostatni post: Scheckley
  Star Wars (temat ogólny) Megaloceros_____ 2,395 334,931 19-05-2026, 23:20
Ostatni post: simek
  Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas Mierzwiak 140 35,277 21-01-2026, 21:19
Ostatni post: Bucho
  Star Wars: Starfighter (2027) reż. Shawn Levy Spoilerowo 22 1,058 22-09-2025, 09:00
Ostatni post: Scheckley
  Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas Tyler Durden 643 82,803 24-08-2025, 00:26
Ostatni post: Żółte Krzesło
  Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas Corn 312 79,610 05-05-2025, 18:18
Ostatni post: Mefisto
  Star Wars: Skeleton Crew (Disney+, 2024) Pelivaron 7 1,329 14-01-2025, 01:23
Ostatni post: slepy51
  Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] Juby 1,494 245,518 06-01-2025, 16:13
Ostatni post: simek
  Star Wars: Prequel Trilogy (I-III) military 560 114,195 02-11-2024, 18:28
Ostatni post: slepy51
  Star Wars: Original Trilogy (IV-VI) Mierzwiak 929 156,608 20-10-2024, 15:02
Ostatni post: Lashly



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości