Stranger Things (Netflix, 2016-)
Świetna wiadomość. Drugi sezon zresztą musiał powstać, na pewno serial był zresztą tak planowany, żeby raczej powstał, a gdyby jednak nie, to żeby serię pierwszą można byłoby od biedy uznać za miniserial. Jednak za dużo pytań pozostaje bez odpowiedzi:

- co dalej z Willem, co z El?
- skoro jest 11, to czy wcześniej były inne dzieci (1-10)?
- jaką rolę będzie pełnić matka El?
- czy odwrócony wymiar zamieszkuje tylko Rosiczkogłowy, czy jeszcze jakieś inne Lovecraftowskie monstra?
- kim był ten Rosjanin?

I jeszcze taka drobnostka, która chyba nikogo nie interesuje, niemniej nadmienię:
- jakieś poszukiwania, rodzice, ktoś, coś...? 


Odpowiedz


Świetny materiał.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Obejrzałem. Wciągnęło mnie. Pierwszy odcinek mi się nie podobał - zbyt nachalny w swoich odwołaniach do 80s, w zbyt oczywisty sposób rżnie ze wszystkiego, ale potem mnie wsysnęło. Oczywiście zajebali dosłownie wszystko - dziewczynkę od Kinga, motyw przypadkowego otwarcia bramy też, dzieciaki w sumie też, do tego E.T., Silent Hill, trochę Aliena na koniec... Ale fajne to było, bardzo, bardzo fajne.

...i na SAM KONIEC, w ostatnich trzech minutach, musieli dokumentnie s p i e r d o l i ć. Bo teraz nic nie może mieć zakończenia. Nieee, patrzcie, to dopiero początek, będziemy doić tę krowę aż wam się niedobrze zrobi, a potem to porzucimy. Tak jak Deadwood, X-files, Twin Peaks, V i cała masa innych. Zjebaliście, kutasiarze, wkurwiliście mnie. Poświęcam mnóstwo czasu na obejrzenie całego sezonu, inwestuję w to emocjonalnie, oczekuję rozwiązania, zamknięcia, satysfakcji, i dostaję praktycznie to... ale nie, jednak nie, co ty k u r w a myślałeś, że to tak po prostu zakończymy? Będziemy to ciągnąć, aż ci bokiem wyjdzie, aż będziesz srał uszami od Stranger Things, a potem anulujemy serial.

W pizdu idźcie. Nie jestem zainteresowany sezonem drugim, a teraz nie mogę po raz kolejny oglądać sezonu pierwszego, bo to nie jest kompletna historia.

Spierdalajcie / 10.

Odpowiedz
To JEST zamknięta historia w dokładnie taki sam sposób, w jaki zamknięty jest pierwszy Matrix. Wiadomo że coś będzie dalej, ale to nie znaczy, że trzeba to pokazać a jak już pokażą, to nie znaczy, że trzeba to oglądać. S1 ma akurat bardzo ładnie domknięte wszystkie wątki, a zakończenie, dokładniej to co tyczy się Willa i 11, jak ulał pasowałoby do powieści czy opowiadania, np. Kinga. Zakończenie takiej historii obowiązkowo musi mieć spooky creepy akcent sugerujący, że to nie koniec "kłopotów", no ale łatwiej jest wejść na forum i robić wielkie DRAMA! bez absolutnie żadnego sensownego powodu.

Spierdoliłeś dokumentnie tę swoją mini reckę :)

Odpowiedz
Mierzwiak, mógłbym wdać się w dyskusję, ale ostatnim zdaniem spierdoliłeś dokumentnie swoją ripostę. Bo jak zwykle musisz z tego robić sprawę osobistą, kiedy jak zwykle ja nie piłem do żadnego użytkownika czy widza, ale do samego serialu. Więc jednak się nie wdam.

Odpowiedz
No ale Mierzwiak ma racje - to jest zamknięta historia, tylko z sugestią, że ma swoje konsekwencje, że coś się może dziać później, ale na dobrą sprawę nie musi.

Ciekawy jestem Twojej opinii o "The Night Of" - tam też jest zamknięta historia, którą od biedy można kontynuować. Tam się pewnie nie będziesz czepiał, bo 2. sezonu nie zapowiedzieli i się raczej nie zanosi.

Aha, wytłumacz mi jeszcze jedno proszę - w jaki sposób dzieciaki mające swoje przygody i jeżdżące na rowerach są "zbyt nachalnym odniesieniem do 80s"??? Wydaje mi się, że żyjemy w takich czasach, że po prostu NIE DA SIĘ nakręcić historii osadzonej w latach 80. w której dzieciaki będą jeździć na rowerach, bo ktoś się przyczepi, że przecież to tak jak w filmie X, Y i Z, więc do dupy, bo odwołania zbyt nachalne. A może kurwa po prostu dzieciaki w Ameryce lat 80. tak wyglądały, miały takie swoje paczki i jeździły na rowerach po okolicy?

Odpowiedz
@military

Więc zamiast odnieść się do tego jak uargumentowałem to że się z tobą nie zgadzam skupiasz się wyłącznie na ostatnim zdaniu w którym żartobliwie nawiązuję do twoich własnych słów i wmawiasz mi jakąś sprawę osobistą (?!). O..... kej?

Odpowiedz
Cytat:Aha, wytłumacz mi jeszcze jedno proszę - w jaki sposób dzieciaki mające swoje przygody i jeżdżące na rowerach są "zbyt nachalnym odniesieniem do 80s"???

Ale dlaczego zakładasz, że akurat dzieciaki na rowerach uznaję za nachalne?

Chodziło mi o to, że OCZYWIŚCIE nerdy grają w piwnicy (bo gdzie?) w D&D (bo w co?). Ucieczka dziewczynki z magicznego miejsca jest ilustrowana OCZYWIŚCIE White Rabbitem, a dosłownie 3 sekundy po tej scenie, w scenie miłosnej włącza się OCZYWIŚCIE Toto. A na ścianach OCZYWIŚCIE Jaws i Evil Dead. To są najbardziej oczywiste oczywistości z możliwych, bardziej pozbawionych subtelności wyborów nie dało się dokonać.

To tak, jakby film o wczesnych latach 90. otwierać gościem we flaneli i czapce z daszkiem, jadącym na desce przy muzie Nirvany. To już nie jest rekonstrukcja, to niezamierzona parodia, tak jak stereotypowy wloski gangster z cienkim wąsem, głaszczący kota i mający problemy z wyraźną mową. To jest proste, kiczowate, odtwórcze, powierzchowne i płytkie.

Na szczęście później im chyba budżetu nie starczyło na nawiązania takiego kalibru, więc się uspokaja.

Odpowiedz
(08-09-2016, 23:07)Mierzwiak napisał(a): To JEST zamknięta historia w dokładnie taki sam sposób, w jaki zamknięty jest pierwszy Matrix.
No nie. Jest znacznie wiecej wyraznych urwanych wątków, zwłaszcza te z szeryfem. W Matriksie masz koniec w stylu: "walka trwa / przygoda trwa!"

Zgadzam sie z militarym, ze tworcy przedobrzyli dodajac te tajemnicze wątki na koniec. Moze, gdyby wiedzieli, ze ludzie oszaleja na punkcie serialu to daliby sobie troche siana.

military napisał(a):A na ścianach OCZYWIŚCIE Jaws i Evil Dead.
Jooo, dzieciaki z lat 80-ych SZALAŁY wręcz za Evil Dead. :D I za The Thing, ktore tez chyba gdzies tam wisi.

Odpowiedz
No nie wiem, czy dzieciaki miałyby plakat z filmu z ratingiem X, który w amerykańskim BO zgarnął szokujące 600 tys. dolców. Tak czy siak: to tak oczywisty wybór, "patrzcie, to lata 80.". Może sam w sobie by mnie nie raził, ale w połączeniu z wszystkimi innymi najprostszymi nawiązaniami tworzy dość siermiężny obrazek. Jak włoski gangster w garniturze w pasy, jedzący spaghetti i głaszczący kota, powtarzający co chwilę "mamma mia" - tak, wiemy, to są włoskie rzeczy, ale kurna, bez przesady, to juz karykatura.

Odpowiedz
(09-09-2016, 07:21)military napisał(a): No nie wiem, czy dzieciaki miałyby plakat z filmu z ratingiem X, który w amerykańskim BO zgarnął szokujące 600 tys. dolców. Tak czy siak: to tak oczywisty wybór, "patrzcie, to lata 80.".
No przeciez o to mi chodzi, man. Nie kaz mi tlumaczyc moich sarkastycznych postów. :P Trudno mi sobie wyobrazić, żeby dzieciak w latach 80-ych mial plakat z Evil Dead. Może jakiś turbo fan kina, ale kaman.

Odpowiedz
Brak snu.:)

Odpowiedz
Nie wiem skąd 600 tys$ dla Evil Dead z amerykańskich kin. Najczęściej mówi się o 2,4 mln$, co jest sumą świetną jak na amatorski horror za 350 tys$, ale rozczarowującą jak na rozgłos jaki zdobył film przed premierą. Bo Evil Dead to przede wszystkim rok 1982, w którym szalał na pirackich kasetach video, osiągając szczyt swojej popularności dzięki zakazaniu w Wielkiej Brytanii jako sztandarowy tytuł listy Video Nasty. W tym samym roku został film został również pokazany poza konkursem na festiwalu w Cannes, gdzie dostrzegł i rozreklamował go w Stanach Stephen King. Premiera kinowa w styczniu 1983 roku niejako przegapiła największy hype na ten tytuł.

Zmierzam do tego, że grupka nerdów jak najbardziej mogła słyszeć o tym tytule i wielbić go, zwłaszcza dzięki obscenicznemu plakatowi. Jasne, jest to też hołd od twórców, ale nie jakoś oderwany od rzeczywistości. Podobnie z "The Thing", John Carpenter był już po mega przebojowym Halloween, trochę mniej przebojowej Ucieczce z NY, także nie widzę powodu dla którego film miałby wykraczać poza zainteresowania naszych nerdów. Zwłaszcza, że uwielbia go także ich ukochany nauczyciel. Szczęk chyba nie muszę tłumaczyć, film był wtedy jednym z największych przebojów kasowych w historii.

Albo inaczej, czy mało wiarygodny jest obraz rozmiłowanych w fantastyce i horrorze nerdów którzy w 1983 roku interesują się Stevenem Spielbergiem, Johnem Carpenterem, Stephenem Kingiem i Samem Raimi (o którym wtedy było już bardzo głośno w branżowej prasie)?

Odpowiedz
Cytat:2,4 mln$


Though a meager commercial success in the United States, the film made its budget back through worldwide distribution, and grossed $2.4 million during its theatrical run.

Biorąc pod uwagę rating X, równie dobrze mogli sobie powiesić plakat Cannibal Holocaust.

Ale nie chodzi mi o sam wybór filmu ze względu na wiarygodność, chodzi mi o to - mówię po raz trzeci - że to wybór boleśnie oczywisty i płytki, to jak budować obraz tych lat na podstawie tego, co się o nich słyszało z drugiej ręki i jakie memy krążą w obiegu.

Odpowiedz
Biorąc pod uwagę, że ten serial to list miłosny twórców dla lat 80, a nie biografia lub rekonstrukcja prawdziwej historii, to zarzut wydaje się nieco absurdalny. Widocznie lubią "Evil Dead", więc dali plakat "Evil Dead". Tyle.

Odpowiedz
Wikipedia czerpie z książki Kate Egan, nie znam źródeł którymi kierowała się autorka, na dwóch najbardziej znanych i wiarygodnych od lat wiszą inne dane:

http://www.boxofficemojo.com/movies/?id=evildead.htm

http://www.the-numbers.com/movie/Evil-Dead-The#tab=summary

Oczywistym jest z dzisiejszej perspektywy, wtedy Evil Dead był filmem fascynującym, zakazanym, prawie, że podziemnym, idealnym dla rozpalonego umysłu dwunastolatka. To dzisiaj Bruce kroi piłą kanapki u Conana i piłuje beczki piwa w swoim marnym serialu stając się popkulturową maskotką niczym Fredddy w "Nowym koszmarze" Cravena.

Odpowiedz
Takie czepianie dla czepiania, jasne, że to oczywiste wybory, ale czy to uderza w fabułę? równie dobrze, można się dowalić do powtarzanego motywu o Tolkienie, jakby wtedy była taka jazda na jego punkcie, ale to tylko fikcja, ktoś wykreował obraz lat 80, a jak mawiał Gandalf "dobra historia zasługuje na ubarwienie" ;D

Odpowiedz
military napisał(a):To tak, jakby film o wczesnych latach 90. otwierać gościem we flaneli i czapce z daszkiem, jadącym na desce przy muzie Nirvany. To już nie jest rekonstrukcja, to niezamierzona parodia
military, jak dla mnie pytanie jest jedno: czy prawdopodobne jest istnienie chłopa we flanelowej koszuli, w czapce z daszkiem, na deskorolce, sluchajacego Nirvany w latach 90.? Oczykurwawiście, że jest to prawdopodobne, tak samo jak prawdopodobne jest istnienie w latach 80. paczki nerdów jeżdżących na rowerach i mających plakaty The Thing, Evil Dead, Jaws w pokojach. Naprawdę trzeba mieć tony złej woli, żeby się tego czepiać - podejrzewam, że w USA istniało tysiące takich paczek kumpli, identycznych jak sportetowanych w Stranger Things, ale Ty się musisz czepic, że to stereotyp. Stereotyp ma to do siebie, że zazwyczaj jest prawdziwy. To tak jakbyś się czepiał, że w filmie osadzonym w 2010 roku jest sobie osiemnastolatek słuchający np. Coldplay na swoich iPhonie, noszący rurki i argumentował, że to przejasrkawienie.

Odpowiedz
Chłopaki, są nowe wieści o sezonie 2! Pojawią się dwie nowe postaci:

Niemiec Hans:

[Obrazek: germany-1024_171614k.jpg]

i Włoch Mario:

[Obrazek: stereotypical-italian.jpg]

Do paczki dołączy nowy dzieciak pochodzący z Rumunii, ma się nazywać Drac Ula:

[Obrazek: c599ae32d992dd42d319c32769e2bfa7.jpg]

Nie potrafię wyjść z podziwu, jak świetnie twórcom udało się uchwycić specyfikę ich narodowości i charakterów. Niby stereotypy, ale pamiętajmy: one zwykle są prawdziwe.

Podobno nasza ekipa wyruszy też do Rumunii, są już concept arty:

[Obrazek: transylvanian_castle_by_daroz-d7fyfuv.jpg]

Poza tym - przyznam, że bawi mnie to, jak bronicie ST przed jakże strasznym zarzutem, który odniosłem wyłącznie do pierwszego odcinka, a potem przyznałem, że spoko, jednak dalej jest już ok. Wiecie... Kurde, no, chciałbym mieć tyle zapału do rzeczy ważniejszych niż obrona pilota ogólnie wysoko ocenianego serialu przed zarzutem o zbytnią stereotypowość settingu.:)

Odpowiedz
Ktoś się jeszcze łapie na te prowokacje?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Witcher (Netflix, 2019-) Gal Anonim 2,804 321,718 17-06-2026, 15:12
Ostatni post: Gieferg
  1670 (Netflix) Capt. Nascimento 164 26,009 16-06-2026, 13:59
Ostatni post: Scheckley
  Daredevil [Marvel/Netflix] Mickey 758 141,625 10-05-2026, 00:07
Ostatni post: slepy51
  Adolescence (2025) - Netflix slepy51 147 12,074 27-04-2026, 19:19
Ostatni post: Bucho
  Harry Hole (2026) Netflix slepy51 7 612 17-04-2026, 16:52
Ostatni post: Bibliomisiek
  Punisher [Marvel/Netflix] SonnyCrockett 233 44,501 09-04-2026, 18:39
Ostatni post: slepy51
  Noce i dnie (Netflix) Pelivaron 8 505 21-01-2026, 11:33
Ostatni post: Dr Strangelove
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,662 390,070 22-12-2025, 20:11
Ostatni post: Pelivaron
  Death by Lightning (2025) Netflix Spoilerowo 1 337 11-12-2025, 15:38
Ostatni post: raven.second
  Heweliusz (2025) Netflix Spoilerowo 46 3,107 07-12-2025, 18:54
Ostatni post: Dr Strangelove



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości