Stranger Things (Netflix, 2016-)
Wyłączając Ericę. Ta wyglądająca na 10-letnią 60-latkę lub 60-letnią 10-latkę bachorzyca była zabawna poprzednio gdy występowała w mikrodawkach, tutaj w większej roli jest nieznośna, a ilekroć używała słowa "nerd" czułem że jestem bliski zwymiotowania.

Odpowiedz
Cytat:Jeszcze odnośnie Billy'ego, w drugim sezonie potrafiono jedną sceną z ojcem nakreślić tą postać, zaś monologiem Max wyjaśnić ich relacje i historie,

Jedna z moich ulubionych scen w tym serialu.

Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Sezon dobry, ja tam widzę, że jakiś plan na to mają.
Mam tylko nadzieję, że

Odpowiedz
(07-07-2019, 14:11)Mierzwiak napisał(a): Wyłączając Ericę. Ta wyglądająca na 10-letnią 60-latkę lub 60-letnią 10-latkę bachorzyca była zabawna poprzednio gdy występowała w mikrodawkach, tutaj w większej roli jest nieznośna, ale ilekroć używała słowa "nerd" czułem że jestem bliski zwymiotowania.

Ona wygląda jak Phil Heath w peruce.

Odpowiedz
Też jej nie cierpię, a pewnie będzie jej jeszcze więcej, bo jest przecież "hilarius".

Odpowiedz
Trzeci sezon podobał mi się bardziej niż drugi. Mimo podobnego motywu w finale co w drugim sezonie czyli zamknięcie wejścia do odwroconego świata to jednak jestem daleki do twierdzenia, że mamy znów to samo.
Jest kilka fajnych motywów w tym kryzys mocy 11 to super pomysł, opetanie Billego oraz Łupiezca w bardzo fajnej i miesistej formie:)
Stranger Things to serial który mimo jakiś tam wad, wciąga niesamowicie, cały sezon lyknalem na raz. Dufferom trzeba jednak przyznać, że potrafią przyciągnąć widzą. Oczywiście widać dużo większy budżet, który został spozytkowany w sposób umiejętny. Brawo.
Mam nadzieję, jeśli 4 sezon ma być ostatni, na epickie z pompa zakończenie.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Mam mieszane odczucia, ale w większości negatywne.

Odcinek 1 był dla mnie nieoglądalny. Postacie masakrycznie przerysowane, zachowują się jak karykatury, a każda wskakuje w dopasowanym skeczu. Strasznie sztucznie to wyglądało i odrzucało od jakiejkolwiek imersji. Hopper, dorosły facet, zachowuje się tu jak niedorozwinięty psychopata, Mike jest po prostu ciapą, mam wrażenie że dialogi/relacje zeszły na dalszy plan kosztem wizualnego odbajerowania każdego kadru. W pierwszym sezonie czuć było magię, a tutaj w 2/3 scen czułem cringe.
Dodać do tego wątek Rosjan wyjęty z kreskówki i odgrzewanie-tego-samego-kotleta po raz trzeci... Oglądałem w bólach.

W kolejnych odcinkach było tylko nieznacznie lepiej. Podobała mi się część kadrów, kalka (zamierzona) Terminatora, ciekawy jest potwór gdy kontroluje innych i gdy ma tą formę mazi - w pełnej formie jest tylko typowym mięsistym potworem wyjętym z Resident Evil i staje się nudny.

Od 4 odcinka wchodzi akcja i jest coraz lepiej. W 7 i 8 to już był całkiem przyjemny seans, tylko niestety nie byłem zaangażowany w losy postaci i ich relacje (może poza paroma momentami). Strona audiowizualna jest fenomenalna, a akcja tak szalona, że rodem ze snu nastolatka. Laboratorium Rosjan pod wesołym miasteczkiem, potwór przejmujący kontrolę nad ludźmi, Terminator... oglądało się to trochę jak sen. Nieźle wychodziła tam strona komediowa, tempo akcji i to, że wreszcie inni musieli pomagać Eleven, zamiast czekać aż załatwi wszystko swoją telekinezą.
Strasznie szkoda, że motyw Łupieżcy Umysłu nie został mocno rozwinięty - miasteczko w którym nie wiadomo kto jest sobą, a kto jest kontrolowany... to materiał na rdzeń sezonu, a nie na kilka urywków scen.

Także... mimo wszystko rozważam obejrzenie sezonu od początku. Może jak przebrnę przez 1 odcinek z większą rezerwą, to dam się wciągnąć w te wszystkie wątki przed końcówką sezonu. Póki co - lepiej niż sezon 2 (chociaż brakuje takich scen jak ta z Billym i jego ojcem, o której już tu kilka osób wspomniało), ale do 1 nie jest nawet blisko.

Odpowiedz
Obejrzane i jestem zachwycony.


Po drugim sezonie, który generalnie mnie trochę rozczarował (choć ogólnie mi się podobał), miałem pewne obawy co do jakości dalszego ciągu. Na szczęście niepotrzebnie. 

Dawno na niczym nie bawiłem się tak dobrze. Nie ma już wprawdzie tej tajemnicy, która wypływała wiadrami z ekranu podczas seansu odcinków pierwszego sezonu, ale też w ogóle tego nie oczekiwałem. Chciałem poznać dalsze przygody lubianych postaci i dokładnie to dostałem. Dodatkowo, nowi bohaterowie z miejsca zyskali moją sympatię (za wyjątkiem, znanej już z ST 2 irytującej siostry Lucasa). Jest tak fantastycznie przygodowo, że czułem się jakbym oglądał zaginiony film Spielberga albo Zemeckisa. I to znacznie bardziej niż w przypadku poprzednich sezonów (gdzie inspiracja Kingiem odrobinę wysuwała się na pierwszy plan). Micha cieszyła mi się niemalże non stop. A pod koniec sezonu siedziałem jak na szpilkach, co już mi się niestety prawie nie zdarza. Nawet jeśli kilka wątków było nieco groteskowych albo wręcz naciąganych, to porcja dobrej zabawy, której dostarczyły mi najnowsze perypetie dzieciaków z Hawkins całkowicie przykrywa ewentualne negatywne odczucia.

Sezon ma osiem odcinków, więc nie ma cechy charakterystycznej dla wielu seriali - odcinków zapychaczy, które nic do fabuły nie wnoszą. Nie cierpię takiego wydłużania. Tutaj jest idealnie. I nawet jeśli Dufferowie nie mieli całości zaplanowanej od razu na kilka sezonów, to i tak ładnie się całość zazębia. Nie odczułem wyciskania ostatnich kropli z pomysłu, raczej fajną kontynuację wydawałoby się zamkniętej historii.

Budżet, tempo, humor, zwroty akcji - jak dla mnie mistrzostwo i obecnie jeden z najlepszych tytułów. Żałuję, że już obejrzałem, ale jednocześnie cieszę się, że spędziłem cudowny czas - jak po wizycie przyjaciół. 

Czekam na ST 4.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Własnie, zapomniałem o tym wspomnieć - kompletny brak tajemnicy. Wszyscy prowadzą śledztwo w zagadce, którą serial nam zdradza na samym starcie.

Przecież koncept Łupieżcy Umysłu aż się prosi o NIE pokazanie potwora i coraz bardziej rosnące poczucie "coś jest nie tak" - dziwne zachowania ludzi w miasteczku, dziwne zjawiska i tak dalej.
Z wywaleniem 90% wątku Rosjan i skupieniu się na tym. Przy tak dobrej stronie audiowizualnej to mógł by być spektakularny seans. I o ile więcej sensu miałyby te wszystkie mistyczne wizje Eleven.

"Summer of 84" zjada ten sezon w całości, no, może poza finałem i stroną wizualną.

Odpowiedz
Obejrzałem pierwsze 4 odcinki i.... jest nudno i dość słabo. No, w tym czwartym coś sie zaczyna dziać.

Humor jest beznadziejny, komedia dla nastolatków, tajemnicy praktycznie zero, nawet te odniesienia do lat 80 już się trochę przejadły (ale Karate Kid spoko). Nie można ciągle na tym jechać a historia kuleje.

I po cholere tam ci ruscy?! Wątek Nancy i Hoppera.... ja pierd...

Mike jak mówiliscie jest mega denerwujacy - takie typki od razu lapały w zęby w szkole. Wynona Rider ciągle grając jedną zdziwiono-przerażoną miną też już irytuje.

Takie to letnie.

Odpowiedz
(06-07-2019, 18:16)Mierzwiak napisał(a): Odcinki 4-8 to ta lepsza część sezonu, ale widzę po opiniach że wiele osób dało się omamić nowemu, kolorowemu opakowaniu w postaci centrum handlowego i podziemnej bazy przez które wydaje im się że zobaczyli coś nowego.

Błąd. To jest wtórna w każdym calu powtórka z rozrywki, która drepcze w miejscu i nie posuwa naprzód ani bohaterów, ani tym bardziej historii i mitologii świata przedstawionego. Nie tylko nie dowiadujemy się niczego nowego o upside down, ale w tym sezonie go praktycznie nie ma. No ale jest taki sam portal jak w S2 i tak jak w S2 chodzi o jego zamknięcie. Yaaaay. <chrapie> Zakończenie zostawia nas w tym samym miejscu (z wyjątkiem kilku nieistotnych detali), co poprzedni sezon, przecież to są jakieś kurva żarty.

Scena w trakcie napisów jasno pokazuje, że pomysłów ci panowie żadnych nie mają.

6/10

Podpisuje się pod wszystkim. Ocena taka sama.
Amen.

Dawno nie widziałem sezonu serialu który tak bardzo zignorowałby rozwój bohaterów. Największy plus to Robin, ale więcej tu zasługi fantastycznej Hawke niż scenarzystów.

Bardzo odtwórcze (niektóre sceny to prawie dosłowne kopie), nijakie, do zapomnienia. Szkoda.

Odpowiedz
Zignorował rozwój bohaterów? Przecież oni dorośli i się zmienili, hormony im buzują, słowem nastolatki. To już nie dzieci.
Jak dla mnie mega plus. Do tego inspiracje kinem lat 80 - Goonies, Powrót do Przyszłości, Terminator, itp.
Ja to kupuję. Sezon podobał mi się tak samo jak drugi, który mimo, że był wtórny oglądało mi się kapitalnie.
Starzy bohaterowie świetni, nowi tak samo (Robin <3), muzyka na czele z Neverending Story (cringe jak cholera, ale jaki zajebisty :D) równie dobra.

Mnie kupiło i czekam na zakończenie w sezonie 4 czy tam 5.

9/10

Odpowiedz
(11-07-2019, 13:48)Arahan napisał(a): Do tego inspiracje kinem lat 80 - Goonies, Powrót do Przyszłości, Terminator, itp.
"Inspiracje". :) Jak w filmach Friedberga i Seltzera :p

Odpowiedz
Z tym że tutaj cały koncept serialu się na tym opiera

Odpowiedz
Pierwszy sezon czerpał wiele inspiracji by zbudować coś nowego w duchu tych produkcji, zaś sezon drugi i trzeci po prostu beznamiętnie je naśladują i czynią z tych nawiązań główny punkt programu.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
(11-07-2019, 14:28)Arahan napisał(a): Z tym że tutaj cały koncept serialu się na tym opiera
I tak, i nie. Pierwszy sezon był ewidentnie inspirowany Kingiem i klasykami w stylu "Goonies", ale tutaj to mamy już reflektory a nie mruganie okiem. "Back to the Future" to żadna inspiracja - jest wprost walone widzowi, "ej, patrzcie, BTTF!". To samo z "Terminatorem", gdzie mamy tutaj doczynienia z pastiszem na granicy parodii.

Odpowiedz
BTTF jest tutaj dokładnie tak samo wpleciony, jak "The Thing" w pierwszym sezonie. 
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
No to najwyraźniej wyparłem z pamięci te sceny z oglądaniem "The Thing" w pierwszym sezonie. Ale dziwne, bo jak było tak wplecione jak BTTF to powinienem pamietac. Tutaj serial sie zatrzymuje, zeby krzyknac: ej, patrzcie, BTTF. :P

Odpowiedz
Stawiam, że ostatnią sceną całego serialu będzie "subtelne nawiązanie" do Stand By Me :)

Odpowiedz
Takie nawiązanie już było. I to, o ile dobrze pamiętam zarówno w pierwszym, jak i w drugim sezonie.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Daredevil [Marvel/Netflix] Mickey 758 140,664 10-05-2026, 00:07
Ostatni post: slepy51
  Adolescence (2025) - Netflix slepy51 147 11,985 27-04-2026, 19:19
Ostatni post: Bucho
  The Witcher (Netflix, 2019-) Gal Anonim 2,774 317,608 22-04-2026, 23:53
Ostatni post: shamar
  Harry Hole (2026) Netflix slepy51 7 591 17-04-2026, 16:52
Ostatni post: Bibliomisiek
  Punisher [Marvel/Netflix] SonnyCrockett 233 44,282 09-04-2026, 18:39
Ostatni post: slepy51
  1670 (Netflix) Capt. Nascimento 162 25,551 23-01-2026, 16:39
Ostatni post: slepy51
  Noce i dnie (Netflix) Pelivaron 8 501 21-01-2026, 11:33
Ostatni post: Dr Strangelove
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,662 389,183 22-12-2025, 20:11
Ostatni post: Pelivaron
  Death by Lightning (2025) Netflix Spoilerowo 1 324 11-12-2025, 15:38
Ostatni post: raven.second
  Heweliusz (2025) Netflix Spoilerowo 46 3,057 07-12-2025, 18:54
Ostatni post: Dr Strangelove



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości