Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(16-06-2013, 23:40)Phil napisał(a): Superman porzucający ukochaną Ziemię w nadziei, że znajdzie cokolwiek, co związane z jego rodzinną planetą?
To jeden z najbardziej debilnych wątków ever. Facet wiedział, że jego planeta została zniszczona. Wiedział, że jej fragmenty osłabiają jego moce. Po co tam poleciał? PO CO? Pooglądać kamienie? Mam uwierzyć że ktoś, kto zdecydował poświęcić się walce ze wspomnianym "złem" na naszej planecie (w tym gaszeniem palących się... drzewek) opuściłby nas na pięć lat? PIĘĆ LAT tylko po to, żeby zobaczyć dryfujące w kosmosie kawałki skał?
Cytat:"Gods are selfish beings who fly around in little red capes and don't share their powers with mankind."?
Grafomania za którą nie stoi żadne wsparcie w postaci fabuły ma mnie przekonać do...?
Cytat:Superman słyszący ludzi z całego świata wołających o zbawiciela?
Motyw wzięty z komiksu. Co chcesz nim udowodnić?
Cytat:"Dlaczego świat nie potrzebuje Supermana"?
No właśnie, dlaczego? Pieprzą o tym artykule, dostała za niego Nobla, a w filmie nie pojawia się ani jedno zdanie z niego.
Cytat:Postać faceta Lois?
Co z postacią faceta Lois?
Cytat:Ludzie ratujący Supermana w finale?
Ten sam poziom pseudo-mesjańskiej żenady co w Spider-Manie 2.
16-06-2013, 23:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-06-2013, 23:49 przez Mierzwiak.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(16-06-2013, 23:58)Phil napisał(a): Brakuje empatii, co? :) To jego DOM. To miejsce, gdzie zginął cały jego gatunek. Gdzie stracił rodziców.
Seems legit. Serio. Ale to zbyt szlachetna, zbyt kiczowata, harcerzykowata, poświęcona idei jednowymiarowa postać by uwierzyć w tę kosmiczną wycieczkę.
Cytat:A jak motyw z komiksu, to nie może się łączyć z aspektami, których użycie podobało mi się w filmie? :)
Może, ale to tak jakbyś za argument w obronie Batmana & Robina wybrał sobie motyw problemów z ułożeniem sobie życia osobistego Wayne'a. Banał i oczywistość, co nie znaczy, że a) dobrze rozegrany b) czemuś służący i do czegoś prowadzący.
Swoją drogą supersłuch to jedyna zdolność Supermana, której bym się pozbył. Biorąc pod uwagę ilu ludzi zginęło na świecie w trakcie gdy pisałem tego posta, a co za tym idzie ilu Superman nie jest w stanie uratować, powinien popaść w jakąś straszną depresję.
Cytat:*Pulitzera.
Whatevah. No to co z tym pytaniem zadanym w tytule artykułu? Ach tak, to kolejny tekst, który ładnie brzmi, ale za którym nic nie stoi.
Cytat:Facet, który bierze na barki ratowanie Człowieka ze Stali, który godzi się z tym, że jego narzeczona kocha eSa, a mimo to jest dla niej wsparciem. #InspirowanieDoDobra
Piszesz mi o banałach, ogólnikach, które są oczywiste nawet dla osoby, która nigdy nie miała w rękach komiksu o Supermanie. Postać Marsdena to zresztą taki Superman bez peleryny; zero charakteru i osobowości, chodząca perfekcja, mieszkający w Metropolis kuzyn Rysia z Klanu. Albo zagubiony mieszkaniec Stepford.
Cytat:Bo Spider-Man jest superbohaterem z sąsiedztwa, a eS takim właśnie mesjańskim.
Wszelkie biblijne metafory i nawiązania to najbardziej trywialny, a przy tym intelektualnie prymitywny szajs na jaki można się porwać. Z daleka z czymś takim ode mnie.
17-06-2013, 00:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-06-2013, 00:13 przez Mierzwiak.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,477
Liczba wątków: 67
(16-06-2013, 22:53)Mierzwiak napisał(a): Nie rozśmieszaj mnie. Idąc tym tropem Aliens Camerona powinno kosztować chyba ze 2 miliardy, o wielu współczesnych filmach nie wspominając.
Tak, tak, porównuj dalej film sprzed niemal 30 lat, robiony partyzantką za psie pieniądze do współczesnego blockbustera :)
Inna sprawa, że gros współczesnych filmów ma te budżety z kosmosu, bo to samo dałoby się częstokroć zrobić równie dobrze (a nawet lepiej) za pół ceny. No, ale to Hollywood - oni nawet w milionach miejsca na parkingu liczą.
17-06-2013, 02:56
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Widmo Returns
(16-06-2013, 22:53)Mierzwiak napisał(a): Nie rozśmieszaj mnie. Idąc tym tropem Aliens Camerona powinno kosztować chyba ze 2 miliardy, o wielu współczesnych filmach nie wspominając.
Nie rozśmieszam cię. Mam ci rozwinąć co oznacza skrót IMO? Oczywiście powstało wiele WIĘKSZYCH filmów od SR za mniejsze pieniądze, ale w tym także dostrzegam wydane na niego hektomiliony. Takie to trudne do zaakceptowania?
17-06-2013, 07:52
Stały bywalec
Liczba postów: 13,473
Liczba wątków: 77
Ten film ma dwie dobre sceny - samolot & starcie z Luthorem w którym Spuek dostaje wpierdziel. Reszta jest bezjajeczna, mdła i biedna. Mierzwiak pisał o widocznym budżecie TDK i X2, a ja rzucę jeszcze jeden tytuł - LOTR ;)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
17-06-2013, 08:14
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(17-06-2013, 07:52)Juby napisał(a): Mam ci rozwinąć co oznacza skrót IMO? (...) w tym także dostrzegam wydane na niego hektomiliony.
Tylko że opinia a dostrzeganie czegoś to dwie różne rzeczy. To co piszesz ma mniej więcej tyle sensu co "IMO dostrzegam, że słońce jest kwadratowe". Albo widać budżet, albo nie. To jest aż tak proste.
Inny przykład: District 9. Rozmach, akcja i efekty o lata świetlne wyprzedzające Supermana. Budżet? 200 milionów mniejszy.
17-06-2013, 16:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-06-2013, 16:32 przez Mierzwiak.)
Miss Avatara 2012
Liczba postów: 1,149
Liczba wątków: 14
Średnio, a i tak tryliard razy lepiej niż filmy z Reevem. Największy minus to oczywiście sam Superman, bo Brandon do Chrisa się nie umywa. Zresztą wystarczy sobie porównać ich sylwetki, żeby wiedzieć kogo należy bardziej respektować. Inna sprawa, że Brandonowi chyba poprawiali klatę na komputerze w niektórych ujęciach. Druga wada to czas trwania. O jakieś pół godziny. Ale mówienie, że Spacey to gorszy Luthor niż Gene Hackman to kpina. Albo, że historia z "Powrotu" to po prostu dubel pierwszych dwóch części sprzed 30 lat. Może Lex Kevina był przerysowany, ale po raz pierwszy nie był żałosną karykaturą villaina (wyłączając złożoną postać tego bohatera w "Smallville" i inne o których nie wiem). Idąc dalej, może Leksowi faktycznie ciągle chodzi o to samo, ale wykonanie planów po raz pierwszy nie zakrawa o komizm - otwieram encyklopedię i widzę zdjęcie gościa z kryptonitem, jutro go okradam i mam ekstra broń przeciwko Supermanowi. Pod tym względem stworzenie kontynentu, na którym Superman traciłby swoje moce to po prostu istny geniusz fabularny. W końcu nie ma też żenującego humoru co trzy minuty, jest za to kilka mrugnięć do widza pamiętającego pierwsze odsłony przygód Człowieka ze Stali i to wszystko. Zresztą taka historia jak ta potrzebuje dobrych efektów specjalnych, a niestety na tej płaszczyźnie nie pokazano zbyt wiele w latach 70-tych i 80-tych - z wiadomych względów.
Podsumowując, czuję się przygotowany na seans "Man of Steel" - poprzeczka jest zawieszona tak nisko, że wszystko, co nam zaproponuje Snyder będzie lepsze niż to co otrzymaliśmy do tej pory.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
17-06-2013, 18:52
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(17-06-2013, 18:52)Persona non grata napisał(a): Pod tym względem stworzenie kontynentu, na którym Superman traciłby swoje moce to po prostu istny geniusz fabularny.
Pod jakim względem? Luthor chciałby na nim zarabiać, tylko ciekawe kto chciałby mieć dom na środku oceanu na jakichś paskudnych skałach? Dla Luthora to byłby raj, bo mógłby szaleć do woli i łamać prawo, ale... gdzie, jak? Co miałby robić na skalnym pustkowiu?
D. E. B. I. L. I. Z. M.
17-06-2013, 18:57
Miss Avatara 2012
Liczba postów: 1,149
Liczba wątków: 14
Geniusz fabularny tylko w relacji z propozycją pokonania Supermana zaproponowaną w pierwszej części. Wiele nie trzeba, żeby pokonać tamtejsze rozwiązanie.
No, a Lex miał przynajmniej kilka celów: zabić, jak najwięcej ludzi, stworzyć miejsce, którego mógłby być władcą i zapewnić sobie pewność, że nie przeszkodzi mu w tym Superman. To raczej udało mu się zrealizować tworząc taki kontynent. Aczkolwiek przytulnie to tam na pewno nie było, choć na Kryptonie w podobnych warunkach żyło im się całkiem nieźle.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
17-06-2013, 19:06
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Mam tylko nadzieję, że jeśli w przyszłych filmach o Supermanie pojawi się Luthor, nie będzie to klaun z kretyńskim planem, tylko charyzmatyczny gość, który ma konkretny cel, nawet jeśli będzie psychopatą. Zresztą najchętniej w ogóle bym go nie widział. Chcę Doomsdaya, chcę najbardziej epickiej walki w historii kina, chcę śmierci Supermana i wspaniałego odrodzenia :)
17-06-2013, 19:10
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Jon Hamm mial grac Supermana. Przynajmniej ludzie tak chcieli. Fani, znaczy. Jon Hamm grał już Lexa Luthora w skeczu fany or daj. Jon Hamm na Lexa Luthora, bo Lex to powinien być twardy, pewny siebie biznesmen. Kevin Spacey też zresztą byłby zajebisty do tej roli, tylko musialaby to byc mniej karykaturalna rola niż u Singera.
17-06-2013, 19:35
Nowy
Liczba postów: 216
Liczba wątków: 0
A ja bym w roli Luthora widział Arnolda Vooslo albo Luke'a Gossa.
17-06-2013, 20:01
Stały bywalec
Liczba postów: 2,545
Liczba wątków: 17
JAKA NUDNA BUŁA. Myślałem sobie, że pewnie przesadzacie, ale... nie. Nie skłamię, jak powiem że oglądało mi się to dokładnie tak samo jak Supermana z 78', bo w obu przypadkach błagałem o koniec. Nie wiem, jak tak mało rozbudowaną historię można było rozciągnąć do 2,5h i jaki cel w tym przyświecał, ale męczyłem się straszliwie. Bardzo bezpłciowy film, ZERO emocji (jedna scena z Man of Steel z "you think you can threaten my mother" miała w sobie większy ładunek emocjonalny niż cały wytwór Singera), żadnej fajniejszej aktorskiej kreacji, no nic. Do tego ten recykling Williamsowego tematu eSa używany przy każdej bohaterskiej akcji zwyczajnie męczył (a mi się ten temat zresztą w ogóle nie podoba). Gdyby Kal-El w tym filmie pierdnął, to by poleciał marsz Supermana. Za zaletę traktuję fajną scenę, gdy Superman dostaje wpierdol i fakt, że film ten pozwolił mi jeszcze bardziej docenić tegoroczne dzieło Snydera. 3/10 i nie wiem, czy nie za dużo. Bleh.
No i jeszcze - ja wiem, że okulary będące dla Clarka idealnym maskowaniem się to część mitologii postaci, ale na taśmie filmowej wypada to tak nieprzekonująco, że aż boli. NIEMOŻLIWE jest, żeby Lois nie skumała, że to ta sama osoba. Dlatego jeszcze raz brawa dla MoS za tak fajne (póki co) rozwiązanie tego motywu.
04-11-2013, 02:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-11-2013, 02:21 przez Bogdan.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,522
Liczba wątków: 30
To kontynuacja starej serii i tam nikt tego nie kumał. Więc chybiony argument.
Film (który jest częścią 3) jest nudny jak część 1 i 2. Czyli też się zgadza. :)
To jakby Superman tamtych czasów, w nowym opakowaniu.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
04-11-2013, 19:53
Stały bywalec
Liczba postów: 2,545
Liczba wątków: 17
To nie jest argument stricte przeciwko Returns, po prostu razi mnie ten motyw jako element fabuły w tym filmie i w filmach z Reevem. W komiksach może też by mnie raził, nie wiem, nie czytałem :)
04-11-2013, 20:24
Nowy
Liczba postów: 216
Liczba wątków: 0
Z tego źródła wynika, że lepszy.
06-01-2014, 15:12
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Lepszy?
Cytat:Brainiac would apparently manage to transfer his consciousness into Superman’s kid
LEPSZY???
06-01-2014, 15:16
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,522
Liczba wątków: 30
Super-kid to super pomysł. Później mieliby jeszcze Super-psa i byłaby szczęśliwa super-rodzinka.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
06-01-2014, 15:26
Nowy
Liczba postów: 216
Liczba wątków: 0
To raczej byłby Super Brainiac.
06-01-2014, 15:34
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,477
Liczba wątków: 67
(22-09-2014, 23:37)Phil napisał(a): Wayne'ie.
kurwa, że jak? :|
23-09-2014, 02:39
|