Ankieta: Ocena:
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





The Batman (2022) reż. Matt Reeves
Batman zaczyna "karierę" i musi pokazać kto teraz rządzi na dzielni, aby jak przestępcy widzieli jego sygnał na niebie wiedzieli że to jest czas Batmana a nie ich ;)

W ten sposób można też krytykować Keatona że teatralnie rozkłada pelerynę jak Dracula, przyjmuje kulę i zalicza glebę :p





Nawet pytanie i odpowiedź jest skopiowana. W końcu Keaton też jest "zemstą" ;)

Odpowiedz
Stary, znam te filmy na pamięć, nie musisz wklejać linków :)

2 różne filmy, 2 różne konwencje.

Odpowiedz
Ale też inni ludzie czytają temat i pewnie nawet Tobie wygodniej jest sobie bezpośrednio porównać obie sceny a nie "z pamięci".

2 różne filmy ale ta sama scena i ten sam cel tej sceny w filmie ;)

Odpowiedz
40 minut za mną, nie da się porzucić uczucia, że to "Seven" dla ubogich, Selina jest okropnie słaba na tle Hathaway, a szczególnie Pfeiffer, Battinson jest spoko, a Riddler po prostu śmieszny, nie wiem skąd Reeves wpadł na pomysł, by w połowie grał inteligentnego psychopatę, a w połowie gorszą imitację Carrey'a, to trochę tak jakby Pattinson grał po swojemu, a potem w środku sypał z uśmiechem na twarzy teksty jak Keaton "Let's go nuts!", albo jedno albo drugie... Okropny ten Riddler, okropny.

Odpowiedz
(29-07-2023, 18:35)Rozgdz napisał(a): To akurat jest zawzorowane na wejściu Keatona w "Batmanie".


Gdzie?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Przestępcy "robią przestępstwo", z mroku nocy pojawia się początkujący Batman, wkopuje im, srają po nogach i odpowiada na pytanie kim jest. To jest scena z Burtona :)

Ulica zamiast dachu, więcej zbirów, itd. Ale to ta sama scena.

Odpowiedz
No. Ale dwóch. A tu pajac się ładuje na wszsytkich
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Tam się ładuje frontalnie na gościa ze spluwą :p

Początek filmu, przedstawienie widzowi Batmana a zarazem przedstawienie go przestępcom (i tu i tu nie za bardzo wiedzą kto to).

Tam straszył bardziej atmosferą i wydawaniem się istotą nadprzyrodzoną (Draculą :p), tutaj (gdy też każdy już wie co to kamizelka kuloodporna) mamy realniej, bardziej pokazuje że jest twardzielem który może ręcznie rozpirzyć gangusów bez większego wysiłku.

Odpowiedz
Tego behemota trzeba oglądać na raty, Batman dotarł do sierocińca i robię sobie przerwę do jutra xD

Odpowiedz
Podziwiam że Ci się chce. Ja do tego podejdę pewnie za 2 - 4 lata bo choć nie oceniam filmu źle to jednak najmniej oryginalny i interesujący Batman w historii.

Odpowiedz
W tym filmie brak jakiegoś tempa i ciągłości, rytmu, Battinson po prostu co chwila wskakuje w strój i lata jako Batman, ale tak naprawdę nic się nie dzieje i nic z tego nie wynika, dopiero przy sekwencji z bombą na karku coś się zaczyna dziać, muzyka wreszcie się zmienia (ten utwór przed kościołem jest fajny) i zaczyna to przypominać film, szkoda tylko, że zaraz powracamy do łażenia z miejsca na miejsce rozwiązując zagadkę...

W tym problem, że zagadka za cholerę nie jest interesując, wręcz przeciwnie, jest tak poplątana i jednocześnie banalna, że koniec końców niesatysfakcjonująca. Ten Batman to taki mokry sen Reevesa w którym jest on 30 letnim facetem o mentalności 15 latka, bo niestety ten Batman tak się zachowuje, Pattinson jest świetny, ale ma chujowy scenariusz, nie mogę się już doczekać sekwencji gdzie zdejmuje koszulkę, rozpierdala gazety na podłodze i maluje strzałki zamiast siąść do komputera jak każdy inny Batman. A ludzie mówili, że Snyder to edgelord :P

Odpowiedz
No, ze Snydera to też sporo czerpie. Sama koncepcja filmu czyli trzygodzinny, mroczny snuj o Batmanie będący też też wprowadzeniem kilku postaci do universum które ten film zaczyna - to jest przecież BvS Ultimate :)

Odpowiedz
This movie fucking sucks.
Taka prawda :)

Odpowiedz
(29-07-2023, 21:00)marsgrey21 napisał(a): Tego behemota trzeba oglądać na raty, Batman dotarł do sierocińca i robię sobie przerwę do jutra xD
Do tego sierocińca gdzie szczury zjadały dzieci, tak tylko przypominam XD
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Ok, jestem przy scenie gdy Bruce rozpierdala podłogę, rozrysowuje plan, a raczej kilka pytań, łączy je strzałkami, a później pokazuje gołą klatę w pełnej okazałości by i tak siąść przed komputer, jest gorzej niż pamiętam :P

Odpowiedz
Po dwóch dniach, wczoraj w nocy skończyłem Battinsona i... Ależ ten film męczący jest.

Ze względu na to, że Reeves zdecydował się pominąć jakikolwiek wstęp i wszystkie postacie się już znają i działają to praktycznie wszyscy poza Batmanem nie mają żadnych wątków które do czegoś prowadzą i na nich wpływają, Gordon robi lektora który opowiada, Alfred jest tylko po to by być w tle, jedyną przemianę przechodzi Battinson bo na końcu decyduje się być mniej mściwy i bardziej prawy, ale co z tego skoro zmarnowano na to 3 godziny?

Jedna rzecz na którą też zwróciłem uwagę to to, że Battinson non stop (jak już pisałem) wchodzi w środek ognia i to zawsze, gdy ma możliwość czemuś zapobiec, to albo stoi i czeka, albo sobie powoli idzie, dla przykładu, gdy gość strzela do niego z shotguna, ten mógł temu zapobiec szybciej go obezwładniając, ale zamiast tego, dosłownie sobie szedł z groźna miną. Gdy pierwszy raz używa batmobilu, zamiast od razu zajechać drogę pingwinowi i reszcie, czeka, aż ten sobie wsiądzie do samochodu i zacznie uciekać, a później robi karambol na ulicy, gdyby Snyder był pod tym podpisany to by go zlinczowali, że nie rozumie postaci Batmana i że masa ludzi zginęła, że to efekciarskie.

Najgorszą częścią tego filmu jest Riddler który jest gorszą wersją Zodiaka, a tak naprawdę to jest hollywódzką wizją incela który krzyczy i płacze, w scenach gdzie Dano zaczyna to robić, albo śpiewać jak w chórze kościelnym nie da się zachować powagi, bo wygląda to komicznie, cały film jest "mroczny" i poważny do bólu, a potem Reeves albo Dano decydują się odstawiać gorszą wersję Carreya i to się ze sobą po prostu nie klei.

Drugą najgorszą postacią tego filmu jest Falcone, jak uwielbiam Johna Turturro tak jego Falcone jest nudny jak flaki z olejem, Ziemia, a Niebo w porównaniu do Falcone'a z Batman Begins.

Kolejna rzecz to to, że wszystkie wielkie rewelacje filmu jak i cała zagadka są po prostu... Mało ekscytujące i mało odkrywcze. Przez dwie godziny Batman chodzi ze swojego dworu do klubu Pingwina (nie wiem nawet ile razy tam był) i koniec końców wielką rewelacją okazuje się, że Falcone to jest ŁOBUZ, który okłamuje Bruce'a, że jego padre był niby skorumpowany i że ma w garści całe miasto... No szok. Tym większym szokiem było to, że Falcone ma całe miasto w garści, ale nie telewizję i dziennikarzy którzy bez odrobiny lęku wyjawiają wszystkie brudy :P

O zakończeniu nic nie powiem, bo planu Riddlera nie rozumiem za grosz.

5/10

Odpowiedz
(31-07-2023, 17:36)marsgrey21 napisał(a): Gdy pierwszy raz używa batmobilu, zamiast od razu zajechać drogę pingwinowi i reszcie, czeka, aż ten sobie wsiądzie do samochodu i zacznie uciekać, a później robi karambol na ulicy, gdyby Snyder był pod tym podpisany to by go zlinczowali, że nie rozumie postaci Batmana i że masa ludzi zginęła, że to efekciarskie.

Noo, właściwie Snyder jest pod tym podpisany, bo to przecież kopia jego sceny pościgu z BvS :p







Tylko tam do rozbitego samochodu w slomo z rozwianą peleryną szedł Sups :p

Odpowiedz
(30-07-2023, 11:48)marsgrey21 napisał(a): Ok, jestem przy scenie gdy Bruce rozpierdala podłogę, rozrysowuje plan, a raczej kilka pytań, łączy je strzałkami, a później pokazuje gołą klatę w pełnej okazałości by i tak siąść przed komputer, jest gorzej niż pamiętam :P

To było po scenie jak wchodzi ten gliniarz, zadaje głupowate pytania a Bat stoi z zatwardzeniem i milczy?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
https://comicbookmovie.com/batman/the-batman/the-batman---part-ii-rumored-to-introduce-robin-dick-grayson-a205389

Pewnie nic z tego nie będzie, ale fajnie by było jakby po latach samotnego Batka nagle w 2 filmach pod rząd byłby Robin. W dodatku tak kompletnie różne wersje
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
W zasadzie.. jeśli Battinson miałby być "odbiciem" młodego Batflecka to jak najbardziej powinni wprowadzić przecież Dicka Graysona :p

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Batman - part II (2025) reż. Matt Reeves srebrnik 332 30,325 1 godzinę temu
Ostatni post: Spoilerowo
  Peacemaker (HBO Max, 2022) Pelivaron 110 13,537 05-11-2025, 17:52
Ostatni post: Scheckley
  "The Flash/Flashpoint" (2022) reż. Andy Muschietti Kuba 1,050 123,164 26-10-2025, 22:33
Ostatni post: Rozgdz
  Batman v Superman: Dawn of Justice (2016) Huntersky 3,829 610,597 04-08-2025, 20:56
Ostatni post: shamar
  Aquaman and The Lost Kingdom (2022) Pelivaron 170 19,264 05-05-2024, 11:53
Ostatni post: Debryk



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości